CYTAT DNIA

Mistrz świata federacji WBA kategorii ciężkiej, Nikołaj Wałujew zapytany czy widzi w swojej przyszłości rewanż z Evanderem Holyfieldem:

- Nie. Evander jest wielkim mistrzem i to był zaszczyt walczyć z nim, ale po pokonaniu Haye'a chce zunifkować tytuły.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Szkodniqq
Data: 02-11-2009 22:50:16 
No Nikoś postawił sobie ambitne cele :)
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-11-2009 22:53:17 
Po pierwsze Evander był wielkim mistrzem a nie jest. Walujew walczył z z 47 letnim cieniem tego mistrza i do tego przegrał. prawie wszystkie w miarę poważne walki wygrał przez wał i jak ten wyrośnięty prostak nie wstydzi się chrzanić takie głupoty. Ciekawe czy ma chociaż odwagę założyć "swój" pas i przejrzeć się w lustrze!!!
Unifikować tytuły niech Mutek się cieszy że za kilka dni Haye stłucze go na kwaśne jabłko i nie będzie żadnej unifikacji bo z braćmi Kliczko słyszałby tylko jak trzaskają jego mamucie kości. a solidny wpierd,, zapewni mu i pyskaty błazen.
 Autor komentarza: krzysiek34
Data: 02-11-2009 22:57:07 
Stonka-jeszcze tylko kilka dni. Nie wiem kto wygra ale jednak stawiam na Wałka. Jedno jest pewne, to będzie szopka jakiej na tym poziomie dawno nie widziałeś.
 Autor komentarza: Woody
Data: 02-11-2009 22:58:05 
Do StonkaKartoflana

Mocno powiedziane. Ale najprawdopodobniej tak się stanie. Haye UD. nie ma innej opcji.
 Autor komentarza: otke
Data: 02-11-2009 22:59:08 
stonka, nie mogę się z tobą zgodzić. Ewander moim zdaniem zawsze będzie wielkim mistrzem, tak samo jak Ali czy Foreman. A co do walki z Haye to jeszcze się okaże jak będzie. Ale jeżeli Dawid wygra to pewnie na ptk tańcząc wokół Wałka i unikając jakiś dłuższych wymian.
 Autor komentarza: Luton
Data: 02-11-2009 23:01:03 
zunifikować tytuły czyli zarobić na dwóch walkach: haye i vitek
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-11-2009 23:01:14 
krzysiek34 - Jedno jest pewne, to będzie szopka jakiej na tym poziomie dawno nie widziałeś. TEGO TEŻ JESTEM PEWIEN. odezwę się w poniedziałek bo bezpośrednio po walce raczej nie będę miał dostępu do netu.
HAYE wygra cudów nie ma (albo są bardzo rzadko)
 Autor komentarza: Luton
Data: 02-11-2009 23:02:05 
przekrecą Haye na punkty na 100% bo będą chcieli sie obłowić na walce z Kliczką.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-11-2009 23:05:09 
otke-zgadzam się że Ali,Holmes,Forman, Holy zawsze będzie mistrzem wkurwi.. mnie tylko bo mówiąc w ten sposób Mutek podkreśla że pokonał kogoś niesamowitego a prawda jest taka że Holy miał lat 47 i od 10 lat przegrywa co drugą walkę.
 Autor komentarza: mobil85
Data: 02-11-2009 23:06:55 
bezczelny mutant
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-11-2009 23:14:37 
otke-dla niedużych ale szybkich puncherów często wielki silny kloc to najłatwiejsza ofiara - zarówno Dempsey jak i Louis z łatwością kładli olbrzymów (jak Dempsey-Willard, Joe Luis Simmon Able, Buddy Baer itp) za to miewali problemy z jeszcze mniejszymi zwinnymi.
Wał nigdy nie walczył nigdy z tak szybkim, młodym i mocno bijącym bokserem). A Wała o mało nie położył Bidenko, mocno zachwiał Nobles i Barrett....Haye jak ma trochę rozumu (a jest to kontrowersyjne ) powinien dość szybko się zorientować na co może sobie pozwolić z Wałem a sądzę ze na wiele.
 Autor komentarza: Olaf
Data: 02-11-2009 23:27:20 
Ile razy bym czytał artykuł dotyczący Mutanta to mnie krew zalewa, że w XXI wieku na oczach milionów takie bokserskie zero wygrywa walki po kompromitujących oszustwach. Szwabki się podniecają bo o boksie nie mają pojęcia i swoich bokserów oglądać nie mogą bo to same beztalencia. I teraz będzie tak samo. Haye będzie skakał na około Wała i walił go po mordzie, a ten będzie dla niepoznaki wywalał jednego prostego w powietrze na rundę i czekał na jedyny emocjonujący moment walki czyli werdykt sędziów, którzy dostali już gotowe karty punktowe od Sauerlanda dzień wcześniej.
 Autor komentarza: Markoss
Data: 02-11-2009 23:29:48 
nie sadze zeby Haye lekko potraktował nikosia. Głupi to on napewno nie jest a pozatym to typ boksera któremu dobrze zrobiła porażka nabrał rezpektu w ringu skonczył z nonszalancją i jak miał okazje to rozkładał siły. Spokojnie wypunktuje nikoscia ale raczej wielkiego widowiska nie spodziewajcie sie. Dyniogłowy kola ma okazje zameczyc Davidka w klinczach i to chyba jedyne co bedzie robił no chyba ze jego szybki jak trabant lewy prosty bedzie wchodził w co wątpie
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 02-11-2009 23:32:03 
http://www.youtube.com/watch?v=mXv1_jay-_A&feature=related dla wszystkich co twierdzą że Walujew wygra z Haye...
Dodam ze ten Heros bum Mirowicz do walki przygotowywał się aż 4 DNI !!!
walka skończyła się zwycięstwem Walujewa przez perfidny wał.
 Autor komentarza: bleef
Data: 02-11-2009 23:41:01 
Stonka jeżeli chodzi o walkę Haye vs Mutant,to sie z tobą moge zgodzić,ale nie zgodzę sie z pierwszą częścią twojej wypowiedzi,która dotyczyła tego że powolne masy to dla szybkich puncherów ofiary... Ja wiem ,że może posłużę sie banalnym przykładem boksera wybitnego jakibym był Georg Foreman,ale spójrz na niego. W wieku 45-49 lat obijał najlepszych,o wiele szybszych, nie mówiąc juz technicznie 3 klasy lepszych bokserów. Pokonał Briggsa(choć go oszukano), Moorera,Savaresse, bo swoimi wielkimi,silnymi łapskami potrafił przeszkadzać w zadawaniu ciosów. Ja wiem że Foreman to wybryk natury i ewenement na skale światową ze swoją siłą,wytrzymałośćią,szczęką,psychiką wspaniałą ale to jest doskonały przykład na to że wolny cep nie zawsze musi przegrać z szybkim bokserem. Foreman był daremnym technikiem,był wolny,zerowa praca nóg,zerowy balans ciałem, u niego pojęcie gardy to było blokowanie ciosów rękami co wyglądało komicznie,ale to jak był wytrzymały,mocny,i jakie miał kowadło w łapie pozwalało mu zwyciężać nad szybkością i to nawet w wieku 49 lat.
 Autor komentarza: zin
Data: 03-11-2009 00:32:14 
ja wcale taki pewny wygranej Haye nie jestem i raczej stawiam na Wałka ... Haye to narwaniec i może zabraknąć mu cierpliwości, a jak pójdzie na wymianę z Wałkiem ze swoją słabą szczęką , to przegra przez KO
 Autor komentarza: Woody
Data: 03-11-2009 00:32:53 
Nic nowego. Valuev przegrał juz conajmniej kilka razy m.in. z Ruizem, Donaldem czy ostatnio z Holyfieldem. Pas WBA który posiada na dzień dzisiejszy powinien juz być w posiadaniu Wladimira Klitschki który pokonał przed czasem Chagaeva prawowitego mistrza WBA.
 Autor komentarza: SkazanyNaInstynkt
Data: 03-11-2009 01:00:38 
ten pas WBA to robili mu chyba na wymiar, co nie ?
 Autor komentarza: zin
Data: 03-11-2009 01:03:58 
to na pewno , hehe :D
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 03-11-2009 07:11:38 
bleef czytałem o tym na wiki więc nie wiem czy jest to na 100% wiarygodne ale tacy bokserzy(Foreman,Sonny Liston) są określani mianem brawlera.Brawler charakteryzuje się słabą pracą nóg,niezdolnością do bicia kombinacjami zastąpioną pojedynczymi bardzo mocnymi ciosami(często takimi troche cepami)i bardzo dużą odpornością na ciosy ,która rekompensuje braki w defensywie.Najtrudniejszym rywalem dla brawlera ma być typ boksera określany jako Boxer/Out-fighter(bardzo dobra praca nóg ,walka w defensywie i używanie ciosów prostych),a najdogodniejszym przeciwnikiem dla brawlera jest In-fighter(bokser typu np. Mike Tyson)ponieważ z racji swojego stylu musi skracać dystans jednocześnie frontalnie wystawiając się na potężne ciosy brawlera.
 Autor komentarza: kazan
Data: 03-11-2009 08:07:58 
Haye przegra z Wałujewem. Takie mam przeczucie, Haye skonczy podobnie jak Monte Barrett. Będzie przeważał na początku, potem sił zabraknie. Haye jest przereklamowany i nie jest wcale tak wielkim pięściarzem, jal powszechnie się uważa. Nie będzie mi go żal nawet, chociaż nie lubie boksu w wykonaniu mutanta. Sama postać Wałka jest dla mnie dość komiczna :)
 Autor komentarza: andrewsky
Data: 03-11-2009 08:12:47 
jezeli Haye wygra ta walke na punkty to coz i tak kazdy powie ze to nic wielkiego bo Walek nie jest piesciarzem tylko jakos dziwna postacia z pogranicza cyrku i groteski,ale jezeli Davidowi uda sie powalic tego kolosa to jego notowania bardzo wzrosna
 Autor komentarza: EsoxNH
Data: 03-11-2009 08:14:08 
Haye da mu w papę i będzie po planach :D
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 03-11-2009 09:51:36 
bleef - masz trochę racji trochę nie. Za bardzo pojechałeś po starym Formanie. Po pierwsze technikę miał dość toporną ale doskonale dopasowaną do siły, odporności i wydolności. Po drugie może nie był "mistrzem gimnastyki" ale łapy miał szybkie, praca nóg bez błędów oczywiście raczej dostateczna. Miał jeszcze jedno najważniejsze timeing to coś co sprawia że bokser choć wygląda "na ospałego" trafia i w odpowiednim momencie unika ciosów. superszybki bokser bez timeingu to tylko wiatrak. Forman absolutnie nie można porównać do wała który ciosy wyprowadza na oślep, kręci się w kółko jak miś sierotka w cyrku, i cofa ciosy w połowie bo się rozmyśla (ma na to czas bo cios trwa 4 sekundy).
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 03-11-2009 09:55:57 
KOSTROMA-dobrze piszesz, oczywiście każdy brawler odbiega nieco od schematu np. Liston miał genialne proste i dobrą pracę nóg, a młoty Foreman bił niesamowitą ilość ciosów. Czasem świetni technicy w odpowiednim momencie zamieniali się w brawlerów np Bowe co przynosiło zabójcze efekty. Jednym słowem napierd... też trzeba się umieć...
 Autor komentarza: otke
Data: 03-11-2009 11:36:52 
boks to sport gdzie schematy mają raczej słabe zastosowanie, a każdy bokser jest tak naprawdę inny. Nie wspominając o tym że często nie da się sklasyfikować boksera, to jeszcze często się zmienia w trakcie kariery. Nikoś tak naprawdę jest nierówno walczącym wielkoludem, potrafi położyć lewym prostym, lub przyjmować całe serie sygnalizowanych ciosów. Jeżeli wyjdzie z taką agresją jak do Lewina, nacierając i nie zważając na ciosy rywala to może być ciekawie i naprawdę nie chciałbym być w skórze Haye, niestety problemem olbrzymów jest ich rozruszanie i częsty brak agresji(w mma wielu specjalistów ciągle to podkreśla).
Haye nie jest doskonały, przypominam walkę z np Fragomenim, wygrał ale było ciężko...nie można porównywać jego defensywy do Holego, Chagajewa, czy Ruiza.
 Autor komentarza: bleef
Data: 03-11-2009 11:38:17 
Stonka to racja że Foreman miał dobry timing.Ja bym tylko chciał żeby Haye wygrał tą walke i wprowadził jakieś ożywienie do HW,ale zgodzę sie z wieloma że na punkty to Haye raczej tego nie wygra w Niemczech ,bo szwaby każdy cios wystrzelony w powietrze przez mutanta będą punktować na jego korzyść,myślę że jedyna szansa Davida to KO,ale z drugiej strony przewrócić takie cielsko...
 Autor komentarza: bleef
Data: 03-11-2009 11:47:41 
KOSTROMA-nie chcę z tobą polemizować bo napewno masz dużo racji tak jak Stonka,sam do końca nie wiem,nie jestem pewien,ale napisałeś że najgorszym przeciwnikiem dla Brawlera może być bokser typu In-fighter (np. Mike Tyson),to ja wam powiem jedną ciekawostkę w takim razie.

Kiedyś na pewnym forum bokserskim przeczytałem pewną historię- do dzisiaj nie wiem czy to prawda czy nie,ale jakiś czas temu zostało to potwierdzone. Don King chciał zorganizować bodaj w latach 90' walkę Tysona z Foremanem,na co młody Mike podczas kolacji odpowiedział "Nie będe walczył z tym pieprzonym zwierzem,jeżeli tak kochasz tego skur******,to sam sobie z nim walcz" Chodzi o to,że Cus trener Mike'a na okrągło puszczał mu walkę Foremana z Frazierem. Młodemu Mike'owi imponowała nadludzka siła Foremana i charakater Fraziera który wstawał po każdym knock'downie,równocześnie tłumaczył Mike'owi że z Foremanem ma prawo wygrać tylko wysoki,walczący na dystans bokser,natomiast jeżeli spotka się dwóch bokserów którzy idą na KO przeciwnika od pierwszej rundy i dysponują niewiarygodną siłą ciosu jak Tyson i Foreman,to zawsze wygra ten silniejszy pomimo tego że Mike był o wiele bardziej dynamiczny,szybszy,dlatego stary Cus powiedział "Mike,ty nigdy nie możesz zawalczyć z Foremanem" Jeżeli ktoś jest chętny więcej poczytać na ten temat,to dam link do oryginalnego źródła,który znajduje się na innym forum.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 03-11-2009 12:18:44 
bleef-dobre i dużo w tym racji. Mike jak lew który poluje na bawoły ale jak bawół zamiast spieprzać zacznie sam atakować to lew ma przesrane.
Foreman był fizycznie dużo silniejszy niż Mike, cięższy i większy, miał twardszy łep, wygrywałby klincze i spychał Mike"a. Foreman pomimo że za młodu kondycją nie grzeszył, na starość nigdy nie miał z tym problemu(dziwne ale prawdziwe) mike za to zawsze miał problemy kondycyjne, nie jestem pewien czy Foreman by wygrał ale mogłoby się okazać że Mike to łatwiejszy dla Foremana przeciwnik niż np. spieprzający co sił w nogach przez całą walkę Morrison.
A swoją drogą walka mogłaby być genialna.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 03-11-2009 12:21:31 
Mike był jak ...
 Autor komentarza: bleef
Data: 03-11-2009 12:26:16 
Też myślę że Tyson vs Foreman to była by przepiękna walka,szkoda że nigdy do niej do doszło.
 Autor komentarza: otke
Data: 03-11-2009 20:45:15 
panowie nie fantazjujcie za mocno. Stary Foreman wygrał lucky punchem z Moorerem, przegrał z Morrisonem(dużo gorszym od Tysona pod każdym względem), przegrał z Holym(w pewnym momencie George był na skraju nokautu), stoczył wyrównane walki z Sawarese i Brrigsem. Legendy i historyjki są fajne ale bez przesady...może prime vs prime byłoby to ciekawe ale nigdy potem.
Co do kondycji Tysona, do czasu odsiadki nigdy nie miał z tym problemu, zresztą potem tez bywało różnie, z Nelsenem zaprezentował się znakomicie.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 04-11-2009 09:34:04 
bleef żle przeczytałeś mój post przecież napisałem ,że dla brawlera in-fighter jest najdogodniejszym rywalem nie najgorszym.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.