Tomasz Adamek zapytany przez Roberta Małolepszego w wywiadzie dla "Polski", co odpowiedział na słowa Marioli Gołoty w narożniku po walce z jej mężem aby Adamek wyniósł się do swojego narożnika:
- Że pani mecenas nie powinna się tak odzywać. Co zrobić. Słoma jej z butów po tej walce wylazła. Ale ja jej wybaczam. Kobietom trzeba wybaczać.
Robert Helenius (9-0, 5 KO) jest gwiazdą boksu zawodowego w Skandynawii. Ten 25-letni pięściarz z Finlandii jako amator zdobył srebrny medal mistrzostw Europy w wieku 22. lat, a teraz podbija rynek boksu zawodowego.
Robert po podpisaniu kontraktu z grupą Sauerland Event nie marnuje czasu i dobiera sobie wraz z promotorem coraz to mocniejszych rywali. Kolejnym z nich już 7 listopada podczas gali Valuev vs Haye będzie znany Taras Bidenko (26-3, 12 KO), do niedawna jeszcze numer drugi w rankingu federacji WBA wagi ciężkiej. Ale to nie koniec. Wilfried Sauerland jest tak pewny swego, że zakontraktował swojemu podopiecznemu kolejny pojedynek, z jeszcze mocniejszym przeciwnikiem.

Wydarzyło się w roku ...1992. Fotografię wykonano w Worcester na amatorskich zawodach zwanych Olympic-Trials, czyli oficjalnej wewnątrzamerykańskiej kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie. Od lewej: 19-letni Oscar De la Hoya i o rok starszy Tarick Salmaci.
Oscar wygrał wówczas bezapelacyjnie rywalizację w kat. piórkowej, po czym wyjechał do Hiszpanii na igrzyska, gdzie wywalczył dla USA złoty medal. Natomiast Salmaci (rywalizował w Worcester w kat. półśredniej) przegrał z Pepe Reilly i .. niebawem podpisał zawodowy kontrakt. Polscy kibice pamiętają go zapewne z udziału w show "Contender" w 2005 r.
George Foreman potrafił w wieku 46 lat boleśnie znokautować Michaela Moorera i zdobyć po raz kolejny mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Podobny podbój planuje chyba były francuski mistrz świata w wadze super średniej oraz mistrz Europy w wadze średniej Christophe Tiozzo (33-2, 23 KO).
Tiozzo nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji lecz wyznał, że bardzo poważnie myśli o wznowieniu aktywności pięściarskiej. Jeżeli powróci będzie walczył w kategorii junior ciężkiej. Zapewnia również, że myśli o ponownym boksowaniu nie są spowodowane problemami finansowymi.
Christophe jest bratem Fabrice'a Tiozzo, ostatniego rywala Dariusza Michalczewskiego.
Tomasz Adamek (39-1, 27 KO), który w sobotę udanie zadebiutował w wadze ciężkiej, pokonując Andrzeja Gołotę, zdradził Robertowi Małolepszemu w wywiadzie dla "Polski", że po tym pojedynku do Ziggy'ego Rozalskiego zadzwonili włodarze stacji HBO z propozycją walki 'Górala" z niedawnym pretendentem do tytułu WBC, Chrisem Arreolą.
Adamek zapewnił również w wywiadzie kibiców, że zdobędzie pas w królewskiej kategorii.
- Moim celem jest teraz zdobycie pasa w trzeciej, kolejnej kategorii wagowej. I obiecuję to kibicom. Będę królem wagi ciężkiej. - powiedział "Góral".
Już dziś o godzinie 20:00 na antenie Polsat Play kolejny odcinek programu "Wojownicy". Prowadzący go Przemysław Saleta tym razem przepyta byłego mistrza świata federacji IBF kategorii cruiser Krzysztofa Włodarczyka.
"Diablo" opowie o życiu prywatnym oraz planach na przyszłość związanych z dalszą karierą. Serdecznie zapraszamy!
Byłem w szatniach z pięściarzy przegrywających tytuły w ostatnich sekundach, takich, z których o walki o tytuł eliminowały kontuzję, ale nic nie zapamiętam bardziej niż słów siedzącego w szatni po walce z Tomaszem Adamkiem, przegranego Andrzeja Gołoty. Kaptur przesłaniający oczy, spuszczona na ziemię głowa. I powoli mówione, ledwie słyszalne słowa: "Wiesz, czego najbardziej żałuję? Tego, że kiedy chciałem się pożegnać z kibicami w Łodzi, przeprosić ich, że się nie udało, powiedzieli mi na ringu, że mikrofonu już nie ma. Że jest wyłączony. To mnie dobiło."
- Oglądałeś swoja walkę z Tomkiem Adamkiem?
Andrzej Gołota: Nie i pewnie nie będę. Co tu oglądać? Wiemy jak to wszystko wyglądało. Wynik się nie zmieni.
- Nie ma człowieka, w każdym razie fana boksu, który widząc jak walczyłeś w Łodzi nie zapyta się: Dlaczego to tak wyglądało, co się stało z Andrzejem? Ty wiesz?
AG: Nie, nie wiem. Tuż przed walką w szatni byłem mistrzem świata. Przeboksowałem sobie w głowie i Samem trzy rundy i mówię ci, że byłem jak mistrz. Zwody, ciosy, kombinacje. Ale na szatni się skończyło.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie prezes Polskiego Związku Bokserskiego Jerzy Rybicki podzielił się swoją opinią na temat rozegranej w ubiegły weekend polskiej "walki stulecia".
VIDEO. GOŁOTA PO WALCE Z ADAMKIEM >>
- To była wielka promocja polskiego boksu, ale według mnie niepotrzebnie doszło do pojedynku Gołoty z Adamkiem.- powiedział Rybicki, dwukrotny medalista Igrzysk Olimpijskich- W jakiś sposób zniszczona została legenda polskiego boksu, jaką jest Gołota, który udanie przebił się kiedyś do świata boksu zawodowego. Teraz przegrał z kretesem. Tak nie powinien przegrywać mistrz. To było smutne dla wszystkich. Ludzie byli zawiedzeni, z większości moich rozmów z kibicami wynikało, iż liczą oni, że Andrzej może nawet wygrać. I to wszystko zostało zniszczone i zdeptane.
Już wkrótce na BOKSER.ORG fragmenty piątkowej konferencji prasowej.
Polski Związek Bokserski ma wreszcie sponsora strategicznego. Został nim, na mocy podpisanej umowy, PIECOBIOGAZ S.A. – poznańska firma zajmująca się działalnością usługowo-produkcyją w zakresie: instalacji wodociągowych i kanalizacyjnych, gazownictwa i ciepłownictwa, a także usługami ogólnobudowlanymi. Swoją działalność PIECOBIOGAZ rozpoczął w 1988r. Dzisiaj jest prężną firmą, której właściciel: Ryszard Wiśniewski, przy poparciu Wiktorii Wiśniewskiej – Prezes Zarządu, zdecydowali się na udział finansowy w rozwoju polskiego pięściarstwa amatorskiego.
Jak podkreślali podczas wspólnej konferencji prasowej Ryszard Wiśniewski i Prezes PZB – Jerzy Rybicki głównym celem podjętej współpracy jest zdobycie medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012r. Aby cel ten osiągnąć równie ważne jest zabezpieczenie bieżącej działalności Związku w zakresie: szkolenia narybku pięściarskiego, wsparcia utalentowanych zawodników i umożliwienia zawodnikom startów, przybliżających do osiągania sukcesów na mistrzowskich ringach w rywalizacji międzynarodowej.
Już wkrótce na BOKSER.ORG obszerna video relacja z konferencji.
Paul Williams (37-1, 27 KO) nie uwierzył w kontuzję Kelly Pavlika i nie wyraził zgody na kolejne przesunięcie terminu ich walki. "Mściciel" postanowił wystąpić 5 grudnia, a jedyną jego zmorą był dobór odpowiedniego rywala.
Wszystko wskazuje na to, choć jeszcze nieoficjalnie, że przeciwnikiem Williamsa (na zdjęciu) będzie mistrz świata federacji WBC wagi junior-średniej, Argentyńczyk Sergio Martinez (44-1-2, 24 KO). Podobno podpisanie kontraktu na ich pojedynek to kwestia godzin.
W jednym z wywiadów zaraz po podpisaniu kontraktu zawodowego Kubrat Pulev (2-0, 2 KO) powiedział, że niczym Sven Ottke chce jak najszybciej stanąć do walki o mistrzostwo świata. Jak widać 28-letni Bułgar nie rzucał słów na wiatr, bo po zwycięstwach nad Florianem Benke i twardym Serdarem Uysalem (pamiętacie jego walkę z Tomkiem Boninem?), już w trzecim występie dobrał sobie rywala z najwyższej półki.
7 listopada Pulev (na zdjęciu) stanie twarzą w twarz z Gbenga Oloukunem (17-2, 10 KO), który przegrał co prawda ostatnio z Rene Dettweilerem, ale jeszcze w sierpniu wypunktował samego Lamona Brewstera. Pojedynek odbędzie się na dystansie sześciu rund.
12 grudnia panujący na tronie WBC Vitali Kliczko (38-2, 37 KO) stanie do kolejnej obrony swojego pasa, mając za przeciwnika niepokonanego dotąd Kevina Johnsona (22-0-1, 9 KO). Pojedynek odbędzie się w Szwajcarii, a pierwsza tura biletów została w mig wykupiona. Kibice liczą na w mierę wyrównaną walkę i jednego chyba mogą być pewni - pretendent nie wyjdzie przestraszony...
- Vitali to wielki mistrz, ale nie wyjadę ze Szwajcarii bez pasa WBC. Złożyłem obietnicę swojej córce, że wrócę do domu z tytułem mistrza świata i nie zamierzam jej łamać.- stwierdził challenger.
Chad Dawson (28-0, 17 KO), który 7 listopada zmierzy się w rewanżowym pojedynku z Glenem Johnsonem (49-12-2, 33 KO), wyraził gotowość zastąpienia Jermaina Taylora (28-4-1, 17 KO) w organizowanym przez Showtime turnieju "Super Six". Dalszy udział Taylora w "Super Szóstce" stanął pod znakiem zapytania po ciężkim nokaucie, jaki otrzymał on 17 października z rąk Arthura Abrahama.
- To znakomity pomysł.- uważa "Zły" Chad- Jeśli Taylor faktycznie wypadnie z gry, chętnie zajmę jego miejsce.
Zapytany o to, czy nie miałby problemów z uzyskaniem limitu wagi super średniej, w którym "Super Szóstka" jest rozgrywana, uważany obecnie za najlepszego półciężkiego Dawson odpowiedział:
- 168 funtów to dla mnie żaden kłopot. Nigdy nie miałem problemów ze zmieszczeniem się w limicie 175 funtów, czasen wnosiłem na wagę 172 lub 173 funty.
Dziś mija 35 rocznica jednej z najsłynniejszych walk w historii boksu zawodowego. 30 października 1974 roku w Kinszasie, stolicy ówczesnego Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga) w pojedynku nazwanym później "Rumble in the Jungle" Muhammad Ali pokonał nieoczekiwanie faworyzowanego George'a Foremana.
- Żadna walka nie jest łatwa, a ja muszę wygrać swoją żeby spotkać się ze zwycięzcą potyczki Valuev vs Haye. To właśnie dlatego 7 listopada nie zlekceważę swojego rywala. Na horyzoncie jest pojedynek o mistrzostwo świata, jednak wcześniej muszę wygrać w sobotę.- powiedział John Ruiz (43-8-1, 29 KO), który już w następny weekend zmierzy się z Adnanem Serinem (19-10-1, 7 KO).
- Minęło sporo czasu od mojego ostatniego występu, lecz musiałem uporać się ze sprawami, na które nie miałem wpływu. Teraz trenuję od trzech miesięcy i jestem gotów. Cieszy mnie także fakt, iż moi kibice w USA w końcu będą mieli okazję zobaczyć mnie w przekazie telewizyjnym i przekonać się, że zmieniłem swój styl i walczę dużo efektowniej.- dodał "Milczek".
Przedstawiamy krótką wypowiedź Mateusza Masternaka o tym jak widzi przyszłość Tomasza Adamka w wadze ciężkiej. Dzisiaj opublikujemy dwuczęściowy wywiad z Mateuszem Masternakiem, zapraszamy.
Były mistrz świata federacji WBC i WBA wagi junior ciężkiej Jean-Marc Mormeck (32-4, 22 KO) zadebiutuje w wadze ciężkiej prawdopodobnie dopiero 17 grudnia. Jego rywalem będzie Amerykanin Vinny Madddalone (32-5, 23 KO). Walka planowana jest w Paryżu i pierwotnie miała odbyć się już 20 listopada.
Jako powód przesunięcia pojedynku podaje się kontuzję Francuza, jakiej nabawił się on podczas przygotowań.