Na dzisiejszej gali PMG Play Babilon Promotion w Nowym Dworze Mazowieckim Dariusz Snarski (28-30-2, 6 KO) po 6-rundowym pojedynku uległ na punkty Andrejowi Stoliarczukowi (8-12-1, 1 KO).
Słabszy dzień miał także Daniel Urbański (12-5-3, 3 KO), który po zaciętej walce zremisował ze Słowakiem Pavolem Garajem. (5-8-2, 1 KO).
Wcześniej informowaliśmy, że kontrakt za walkę wieczoru gwarantuje Tomaszowi Adamkowi i Andrzejowi Gołocie po 33% przychodów z reklam podczas polskiej walki stulecia. W trakcie transmisji w stacji Polsat ujawniono kolejny zapis kontraktu, który gwarantuje co najmniej 300 tysięcy dolarów przychodu każdemu zawodnikowi.
Jak informuje serwis wirtualnemedia.pl, powołując się na dane AGB Nielsen Media Research, wczorajszy pojedynek Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem na gali Polsat Boxing Night w Łodzi oglądało w Polsacie i w Polsacie Sport w sumie 8,19 miliona widzów (udział w rynku- 60 %).
Warto wspomnieć, że rozegraną w 1998 roku we Wrocławiu walkę "Andrew" z Timem Witherspoonem oglądało na antenie stacji Zygmunta Solorza znacznie więcej widzów bo grubo ponad 10 mln a udział w rynku wyniósł aż 88%!
Grand Prix PZB w Kielcach zakończone. W finale wagi superciężkiej, podobnie jak podczas Grand Prix we Wrocławiu górą był Mateusz Malujda, który tym razem na punkty pokonał Marcina Rekowskiego. Pojedynki Wrocławianina z Poznaniakiem zawsze są ozdobą tego typu zawodów.
Zwycięzcy w pozostałych kategoriach wagowych w rozwinięciu.

- To byłem w ringu ja - Tomasz Adamek! Wy mnie oceniajcie, eksperci i kibice. Pokazałem, to, co potrafię najlepiej robić. To jest właśnie moje życie: pięściarstwo!
Znamy dobrze Andrzeja, więc wiedzieliśmy, czego można się spodziewać. Jeżeli w ringu jesteś szybki, a dodatkowo myślisz i masz serce do walki, to możesz być mistrzem. Wiara góry przenosi, a ja ją mam! Poczekajcie wszyscy, a pokażę, że Polak potrafi!- powiedział po walce Mateuszowi Borkowi uradowany Tomasz Adamek, zapowiadając kolejne zwycięstwa w najcięższej kategorii i występ na kolejnej gali Polsatu w przyszłym roku.
Pierwszy pojedynek pomiędzy Antonio Margarito (37-6, 27 KO) i Miguelem Cotto (34-1, 27 KO) był zaskakującym widowiskiem, w którym niespodziewanie górą był Meksykanin, który teraz wspomina o chęci zorganizowania rewanżowego starcia.
- Chcę dać rewanż Miguelowi- proponuje Margartio.- Jestem pewny, że walka byłaby interesująca. Jedyna porażka jaką Cotto ma w swoim rekordzie jest poniesiona po walce ze mną, zatem jeśli on chce zmazać tę plamę, to zróbmy rewanż, lecz Cotto znów byłby przegranym.
Obok ekspertów niewierzących w zawojowanie wagi ciężkiej przez Tomasza Adamka jak cytowany poniżej Erik Schmidt są też tacy, na których wygrana "Górala" nad Andrzejem Gołotą przemówiła do wyobraźni, istotnie zmieniając ich postrzeganie szans Adamka w królewskiej kategorii. Do tego drugiego grona należy zaliczyć znanego amerykańskiego dziennikarza piszącego o boksie, Scoopa Malinowskiego. Zdaniem Malinowskiego kariera Polaka może być powtórzeniem przypadku Manny Pacquiao.
- Adamek może teraz czekać na ewentualną walkę o pas IBF przeciwko Wladimirowi Kliczko, w której na papierze wydaje się, że stoi na straconej pozycji, ale ja zaczynam wierzyć, że Adamek jest jednym z tych specjalnych bokserów z niezwykłymi umiejętnościami, inteligencją, nieograniczonymi możliwościami, który może nie zmarnować żadnej okazji. Jak Manny Pacquaio, który jest silniejszy i silniejszy przenosząc się kategorie wyżej. - pisze Malinowski.
- Myślę, że Tomek mentalnie bardzo dobrze przygotował się do walki. To był najważniejszy warunek. Tomek zrobił świetną robotę, Gołota sprawiał wrażenie, jakby chciał wyrównać w ciągu jednej rundy, a tak się nie da.
Andrzej miał więcej kibiców w Polsce, ale Adamek pokazał, jak bardzo jest silny psychicznie. Widać też było różnicę w szybkości i koordynacji obu bokserów. Walka była wspaniała i na długo pozostanie w pamięci kibiców - powiedział po "walce stulecia" na antenie Polsatu, trener Tomasza Adamka, Andrzej Gmitruk.
Jeśli czujesz potrzebę wypowiedzieć się na temat polskiej walki stulecia, a system komentarzy to dla Ciebie za mało, zapraszamy do blogowania na BOKSER.ORG. Każdy zarejestrowany czytelnik może zostać bloggerem, a Twoje wszystkie teksty będą dostępne w domenie: www.blog.bokser.org.
Aby aplikować o prawa bloggera, przeczytaj ten tekst i do dzieła!
- Uważam, że to powinna być jego ostatnia walka.- powiedział po sobotniej porażce Andrzeja Gołoty (41-8-1, 33 KO) z Tomaszem Adamkiem (39-1, 27 KO) trener najpopularniejszego polskiego ciężkiego Sam Colonna.
ANDRZEJ GOŁOTA: PRZEPRASZAM KIBICÓW >>
- To nie był jego wieczór. Nie wiem, co się stało, był prawidłowo rozgrzany, jeszcze w szatni wyglądał dobrze. Potem wyszedł do ringu i coś się stało.- opowiadał Colonna- W tej chwili nie mogę powiedzieć, co było nie tak, bo Andrzej przygotowany był bardzo dobrze. Chciał pokazać swoim fanom, że jest wojownikiem. Nie chcę go jednak tłumaczyć, Adamek był dziś lepszym bokserem.
Paweł Głażewski (8-0, 3 KO) w swojej ósmej walce na zawodowym ringu pokonał na gali PMG Play Babilon Promotion w Nowym Dworze Mazowieckim Kameruńczyka Lou Tchoulę (7-1, 7 KO).
Na początku obaj zawodnicy prowadzili wyrównany pojedynek, z czasem jednak Głażewski zaczął uzyskiwać przewagę. W 5. rundzie Polak posłał rywala na deski, choć ten starał się udowodnić sędziom i publiczności że się tylko poślizgnął. Ostatecznie po 6 starciach Głażewski wygrał na punkty 59-55, zdobywając tym samym pas BBU International wagi półciężkiej.
Głażewski, który swój następny pojedynek stoczy 21 listopada zapowiada, że na dystansie 6 rund zaboksuje jeszcze tylko dwukrotnie.
- W najbliższych tygodniach ocenimy nasze opcje. Interesują nas największe możliwe pieniądze - powiedziała Kathy Duva, promotor Tomasza Adamka po wygranej przez techniczny nokaut walce z Andrzejem Gołotą.
- Możemy walczyć zarówno w kategorii junior ciężkiej jak i ciężkiej, mamy wiele opcji, które w najbliższych tygodniach będziemy oceniać - mówi Duva. Adamek zaprezentował się w swoim debiucie w wadze ciężkiej rewelacyjnie. Od pierwszych minut pojedynku przeważał, częściej atakował, jego ciosy raz po raz dochodziły celu.
- Nie chodzi o to, że Tomasz pokonał Gołotę, ale chodzi o to jak to zrobił. Obejrzyjcie powtórki. Pokazał szybkość i siłę, umie przywalić z siłą zawodnika wagi ciężkiej, ma świetne kombinacje uderzeń. Adamek się pokazał i z wiadomości, które dostaje, wiem, że świat to zauważył - dodała Duva. Adamek decydujące ciosy zadał w piątej rundzie. Najpierw posłał Gołotę na deski, po chwili zaatakował po raz kolejny. Zamroczony Gołota nie był w stanie się bronić. Sędzia przerwał pojedynek, orzekł techniczny nokaut i zwycięstwo Adamka.
Były mistrz świata kategorii półśredniej Kermit Cintron (32-2-1, 28 KO) podczas swojego debiutu w Portoryko wygrał przez TKO w 5 rundzie z Brazylijczykiem Juliano Ramosem (15-3, 12 KO). Była to główna walka wieczoru organizowanego przez Lou DiBellę. Przez pierwsze dwie rundy Cintron badał swojego przeciwnika. W rundzie czwartej Killer wyprowadził potężny hak z prawej ręki, przez co Ramos był w poważnych opałach. Narożnik Brazylijczyka poddał swojego zawodnika po 4 rundzie.
Tomas Rojas (32-11-1, 22 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Evansa Mbambę (16-1, 8 KO), broniąc przy okazji tymczasowy tytuł federacji WBC w wadze super-muszej.
Rojas (na zdjęciu po prawej podczas potyczki z Jorge Arce) narzucił rywalowi wymiany w półdystansie, gdzie górował dzięki przewadze fizycznej. Mistrz był bliski zakończenia walki przed czasem w rundzie trzeciej i siódmej, ale dzielny i ambitny Mbamba dotrwał do ostatniego gongu. Po nim sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Rojasem 119:108, 117:109, 117:109 - który już może przygotowywać się do zaplanowanego na 12. grudnia pojedynku z Viciem Darchinyanem (32-2-1, 26 KO).
Na wczorajszej polskiej "walce stulecia" wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie pojawił się legendarny Don King, któremu stan zdrowia nie pozwolił na przylot do Polski. Główny pojedynek w łódzkiej hali "Atlas Arena" oglądała za to z pierwszych rzędów Kathy Duva, promotor Tomasza Adamka (39-1, 27 KO). Szefowa grupy Main Events była zachwycona organizacją gali oraz atmosferą, jaka panowała na trybunach. Duva wyrażała się także w samych superlatywach o "Góralu", który jest obecnie największą gwiazdą jej stajni.
- Jak się Pani podobał debiut Tomasza Adamka w wadze ciężkiej?
Kathy Duva: Był wspaniały, nie mógł wypaść lepiej. Naprawdę nie wiem, co mógłby zrobić więcej. Kontrolował pojedynek od samego początku i zakończył walkę przed czasem.
Mimo udanego debiutu Tomasza Adamka w wadze ciężkiej w postaci przekonowującej wygranej przed czasem z Andrzejem Gołotą nadal wielu ekspertów bardzo mizernie ocenia szanse "Górala" w królewskiej kategorii. Do tej grupy zaliczyć można Erika Schmidta z serwisu boxingnews24.com.
- Wygląda na to, że Adamek może pozostać w wadze ciężkiej i spróbować wywalczyć tytuł. Adamek wniósł do Gołoty 214 funtów czyli podobną wagę co brytyjski junior ciężki David Haye, inny pięściarz który przeskoczył kategorię wagową aby zdobyć tytuł w wadze ciężkiej. Jednakże Adamek nie ma szybkich rąk, które posiada Haye i naprawdę wyglądał na tylko nieznacznie szybszego od okropnie wolnego Gołoty. Przy 187 cm wzrostu ciężko jest powiedzieć co Adamek jest w stanie zwojować w wadze ciężkiej. On jest nie tylko mniejszy niż większość zawodników kategorii ciężkiej ale także wolniejszy. - zauważa Schmidt.
Schmidt przywołuje w kontekście szans "Górala" w wadze ciężkiej nazwisko Odlaniera Solisa, który jest podobnego wzrostu podkreślając jednakowoż, że Kubańczyk jest szybszy od Polaka i ma budowę bardziej predysponującą go do walki w królewskiej kategorii. O ile zdaniem Schmidta Adamek móglby pokonać Nikołaja Wałujewa o tyle nie widzi Polaka w starciach z Haye i braćmi Kliczko.
W zakończeniu dziennikarz boxingnews24.com pisze, że w latach świetności Gołota, jeśli by wszedł w walkę pokonałby Adamka, zaznaczając, iż przez lata Gołota zatracił szybkość i giętkość.
Dzień bo Polsat Boxing Night kolejna pełna wrażeń impreza pięściarska. PMG Play Babilon Promotion i FLK Media zapraszają na Weg-Bet Boxing Night w Nowym Dworze Mazowieckim. W niedzielę w Hali MOSiR w walce wieczoru o pas BBU spotkają się Paweł Głażewski z Leo Tchoula. Walczyć będą też Dariusz Snarski z Andreiem Stoliarchukiem z Białorusi oraz Daniel Urbański ze Słowakiem Pavolem Garajem.
Transmisja na antenie TVP Info, relacja w Canal+ Sport, początek imprezy o godz. 17:00.
Znany amerykański dziennikarz piszący o boksie, Scoop Malinowski o Andrzeju Gołocie po jego przegranej walce z Tomaszem Adamkiem:
- Dla Andrzeja Gołoty to jest z pewnością koniec. Ostatni rozdział jednej z najbardziej nieprzewidywalnych, emocjonujących, frustrujących i niewytłumaczalnych karier jakich kiedykolwiek świadkiem był sport. Chociaż nigdy nie był mistrzem, Don King nazywał go po walce z Ruizem niekoronowanym mistrzem. Tyson, Lewis, Holyfield wszyscy uważali, że zrobił wystaraczająco dużo aby pokonać Byrda. Przybył do Ameryki, zrobił test aby być kierowcą ciężarówki,ale potem nagle wrócił do bokserskiego gymu. Gołota nie tylko przetrwał ale stał się bardzo znany i majętny dzięki boksowi. Wziął życie w swoje ręce. I uczynił je wielkim. Walczył z najlepszymi bokserami wszechczasów i chociaż jego kariera zakończy się tą porażką to była to kariera, która zawsze będzie pamiętana z niesamowitej magii, którą pokazał w walkach z Bowe. Te spektakle nie tylko zachwyciły świat ale zainspirowały i otworzyły drogę następnej fali bokserów z Europy Wschodniej, ktorzy teraz dominuja. Można by nazwać Andrzeja Gołotę zawodnikiem wagi ciężkiej i pretendentem do tytułu światowego. Ale Andrzej Gołota jest także w pewnym sensie pionierem. Pionierem, który przyczynił się do zmiany oblicza boksu, jaki my znamy. Pionierem, który dotknął sport - i pozytywnie i negatywnie.