Sklasyfikowany na 3. miejscu w rankingu federacji WBA i 4. miejscu zestwienia WBO Ukrainiec Wiaczesław Uzelkow (21-0, 13 KO) dzisiejszego wieczoru po raz kolejny stanie do walki w obronie pasa Interkontynentalnego WBA w wadze półciężkiej.
Jego rywalem będzie swojsko nazywający się Czech Tomas Adamek (14-1-1, 6 KO). Uzelkow to z całą pewnością prospekt w perspektywie tytułu światowego w wadze półciężkiej. Na rozkładzie ma pewne zwycięstwa przez nokaut m. in z Julio Cesarem Dominguezem i Gabrielem Campillo.
Mistrzem WBA jest obecnie Campillo. Pierwsze miejscie jest nie obstawione, drugi jest Hugo Hernan Garay.
Anthony Mundine (37-3, 23 KO) ma w dorobku dwa tytuły mistrza świata federacji WBA kategorii super-średniej. Obawiając się jednak potyczki z Mikkelem Kesslerem zbił zbędne kilogramy do wagi średniej, a organizacja WBA już nadała mu status oficjalnego challengera dla panującego na tronie Felixa Sturma. W maju Anthony po jednej z najciekawszych walk tego roku pokonał po dwunastu rundach stosunkiem głosów dwa do jednego swojego rodaka, Daniela Geale'a (22-1, 13 KO). Cała Australia czeka na rewanż, a bokserzy póki co wystąpili na jednej gali. Obaj wygrali i już 27. lutego ponownie zmierzą się w ringu.
Bardzo głośno było ostatnio o decyzji szykującego się do walki wadze ciężkiej z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) Tomasza Adamka (38-1, 26 KO), który postanowił zrzec się tytułu mistrza świata kategorii junior ciężkiej federacji IBF.
Jak przekonuje promotorka Adamka Kathy Duva, "Góral” z Gilowic być może zaboksuje jeszcze w limicie 91 kg, broniąc mistrzowskiego pasa prestiżowego magazynu "The Ring", którego w dalszym ciągu jest posiadaczem.
- Tomasz ma pas "The Ring", ma coś bardzo wartościowego i na pewno tego nie odda. W tej chwili nie musi podejmować żadnych decyzji. On czuje się bardzo komfortowo w obydwu kategoriach wagowych. Chcemy pozostać otwarci na wszystkie możliwe rozwiązania.- komentuje zaistniałą sytuację Duva.
Steve Cunningham (22-2, 11 KO) i Matt Godfrey (20-1, 10 KO) zostali wyznaczeni przez International Boxing Federation do walki o zwakowany przez Tomasza Adamka (38-1, 26 KO) mistrzowski pas kategorii junior ciężkiej.
- Od grudnia chciałem rewanżu z Adamkiem. Uważam, że zrobiłem wtedy wystarczająco dużo, by wygrać, więc chciałem odebrać Adamkowi mój pas. Jeśli jednak rewanż nie jest możliwy, jest to najlepsze z możliwych rozwiązań.- skomentował decyzję władz IBF Cunningham, który w grudniu stracił mistrzowskie trofeum na rzecz Adamka po jednej z najbardziej emocjonujących ringowych wojen 2008 roku.
14 listopada na ringu w MGM Grand w Las Vegas w szlagierowo zapowiadającym się pojedynku rękawice skrzyżują lider list P4P Manny Pacquiao (49-3-2, 37 KO) i czempion WBO kategorii półśredniej Miguel Cotto (34-1, 27 KO).
PACQUIAO- 1.45, COTTO- 2.65 >>
Zdaniem trenera popularnego "Pac Mana" Freddie Roacha jego podopieczny będzie w stanie bardzo szybko rozprawić się ze swoim portorykańskim rywalem.
- Spróbujemy go zastopować już w pierwszej rundzie.- mówi Roach- Jedno jest pewne- znokautujemy go. Cotto nie poradzi sobie ze sposobem, w jaki bije Manny. Cotto to twardziel, ale twardziele nie wygrywają walk, tylko zbierają ciosy. Gdy w końcu otrzyma jakiś mocny cios, będzie skończony.
Wszystkich polonijnych kibiców pięściarstwa, w imieniu redakcji BOKSER.ORG i organizatorów, zapraszamy do oglądania "na żywo" wydarzeń z "Polsat Boxing Night".
Szczególnie zapraszamy do The River Side Manor - Paterson (NJ), gdzie kilka pierwszych starć na antenie radia WRKL 910 komentować będzie nasz kolega redakcyjny Marcin "Bubell" Filipowski.
Zarówno "Polską Walkę Stulecia" jak i wszystkie pozostałe pojedynki gali boksu zawodowego w Łodzi zobaczyć będzie można w następujących miejscach w New Jersey i Nowym Jorku: Ritz Theatre - Elizabeth, Riverside Manor - Paterson, Club Exit - Brooklyn, Pol-Am Centrum Kultury - Passaic.
Fragment artykułu pt. "Oto prawdy i mity o Andrzeju Gołocie" Roberta Piątka z "Dziennika Gazety Prawnej": "99 procent mitów o Andrzeju to bzdury" - mówi Przemysław Garczarczyk, dziennikarz od 25 lat mieszkający w Chicago, który zna Gołotę od 1991 roku. "On ceni sobie prywatność, nie lubi jak wokół niego są ludzie, których nie zna, zamyka się przed nimi. Niestety właśnie tacy ludzie, którzy zupełnie go nie znają, potem go oceniają. Stąd się biorą te wszystkie mity" - dodaje. Jaki jest więc Andrzej Gołota? Jego dobrzy znajomi potwierdzają, że rzeczywistość absolutnie nie odpowiada powszechnemu wyobrażeniu o nim. "Dla przyjaciół to zupełnie inny człowiek. Jest bardzo wesoły. Interesuje się polityką i wieloma innymi sprawami". - mówi Garczarczyk.
Jeszcze pod koniec 2007 roku Oleg Platov (28-1, 22 KO) dobijał się do czołówki rankingów wagi ciężkiej, jednak wpadka z Dannym Williamsem zatrzymała na jakiś czas jego prężnie rozwijającą się karierę. Potem kilkakrotnie kontraktowano mu pojedynek z kolegą ze stajni Sauerland Event, Cengizem Kocem (24-3, 15 KO), ale za każdym razem coś stawało na przeszkodzie. Obie strony w końcu się dogadały i 7. listopada podczas gali Valuev vs Haye dojdzie do ich potyczki, która zadecyduje o tym, kto z nich zostanie w grupie kierowanej przez Wilfrieda Sauerlanda. To już drugi taki przypadek w krótkim czasie, bo przecież w ubiegłą sobotę w kategorii cruiser naprzeciw siebie stanęli Yoan Pablo Hernandez oraz Enad Licina.
19 grudnia na gali grupy Universum w Schwerinie swoich mistrzowskich tytułów po raz pierwszy bronić będą Jurgen Braehmer (34-2, 28 KO) i Sebastian Zbik (27-0, 10 KO).
Rywalem znajdującego się w posiadaniu tymczasowego pasa WBC wagi średniej Zbika będzie Emanuele Della Rosa (22-0, 7 KO). Nazwisko oponenta dzierżącego, również tymczasowe, trofeum kategorii półciężkiej federacji WBO Braehmera (na zdjęciu) nie jest jeszcze znane.
23 października na gali w Las Vegas dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku w wadze ciężkiej. Dwaj weterani Oliver McCall (53-9, 37 KO) i Lance Whitaker (34-5-1, 28 KO) udowodnią sobie, który z nich ma jeszcze coś do powiedzenia w zawodowym pięściarstwie.
Elijah McCall (3-0-1, 3 KO), który dopiero zaczyna swoją zawodową karierę również stoczy kolejny pojedynek. Zmierzy się z Reginaldem Jacksonem (1-0, 1 KO). Elijah jest synem byłego mistrza świata wszechwag Olivera McCalla.
Kolejnym "dziadkiem", który wystąpi na tej gali jest Arthur Williams (46-15-1, 30 KO). Zawalczy on z rodakiem Victorem Barraganem (10-4, 2 KO). Walka odbędzie się w limicie kategorii junior ciężkiej.
Ulubieniec brytyjskiej publiczności Ricky Hatton (45-2, 32 KO) zabrał głos w sprawie swojego powrotu między liny. "Hitman" oświadczył, że jednym z pięściarzy, których nazwisko mogłoby go skłonić do ponownego założenia rękawic jest jego pierwszy pogromca Floyd Mayweather Jr (40-0, 25 KO).
- Jeśli miałbym zdecydować się na powrót do boksu, to potrzebuję pojedynku, który mnie zafascynuje. Pierwszą osobą na mojej liście jest Floyd Mayweather.- wyznał Hatton- Chciałbym spróbować zemsty na Floydzie, nawet licząc się z ryzykiem porażki przez nokaut. Przynajmniej mógłbym powiedzieć, że spróbowałem.
Możliwy termin powrotu Hattona to pierwsza połowa 2010 roku, jednak na chwilę obecną Ricky nie chce w sposób jednoznaczny wypowiadać się w temacie swoich sportowych planów na przyszłość.
Dzisiejsza Rzeczpospolita drukuje wywiad Janusz Pindery z Tomaszem Adamkiem. W wywiadzie były mistrz świata IBF tłumaczy dlaczego nie podjął się rewanżu z Amerykaninem Stevem Cunninghamem. Adamek stwierdził, że gównym powodem był brak perspektyw finansowych na ten pojedynek. Stacje telewizyjne nie interesują się Cunninghamem, dlatego też mało można na takich walkach zarobić. Adamek zasugerował też, że być może w przyszłości spotka się z Cunninghamem, ale już w wadze ciężkiej.
Tomasz Adamek zapytany dlaczego podjął decyzję o zwakowaniu pasa IBF tłumaczy:
- Długo o tym rozmawiałem z Ziggym Rozalskim, moim doradcą i przyjacielem. Proszę mi wierzyć, nie było sensu dłużej trzymać tego pasa na półce, szczególnie gdy walka z Gołotą była już pewna. Będziemy się przecież bić o tytuł międzynarodowy IBF, a to wiązałoby się z zapłaceniem tej organizacji regulaminowej kary w wysokości 25 tysięcy dolarów, gdybym chciał tamten, znacznie ważniejszy pas, zatrzymać i odłożyć na później rewanżowe starcie z Cunninghamem.
W kontekście zbliżającej się polskiej "walki stulecia" dużo się mówi o konflikcie personalnym, jaki miał być jednym z powodów, dla których Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO) zgodził się boksować z Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO). Dzisiejszy "Super Express" drukuje wywiad z Gołotą, w którym porusza on kwestię niefortunnej wypowiedzi Adamka pokazanej przez telewizję polską w 2007 roku.
- Wygląda na to, że wyhodowałem żmiję na własnej piersi. Ja mu pomogłem a on się tak zrewanżował.- cytuje najpopularniejszego polskiego ciężkiego „Super Express”- Wiele smrodu narobił .Tych dziwek to mu nie daruję! Właśnie za to będę go w sobotę lał po gębie! Przepraszam... Mistrzowi świata należy się szacunek. Będę go lał po twarzy...
KIBICUJESZ GOŁOCIE? WYŚLIJ SMS O TREŚCI AG POD NUMER 7235
KIBICUJESZ ADAMKOWI? WYŚLIJ SMS O TREŚCI TA POD NUMER 7235
CZEKAJĄ NAGRODY...
KOSZT SMS-A 2.44 PLN
Jednym z najciekawszych pojedynków sobotniej gali boksu zawodowego w Łodzi z główną atrakcją w postaci starcia Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem będzie walka w kategorii junior ciężkiej pomiędzy wielką nadzieją polskiego pięściarstwa- 20-letnim Arturem Szpilką (5-0, 3 KO) i dwa razy od niego starszym ostatnim "biało-czerwonym" medalistą olimpijskim w boksie Wojciechem Bartnikiem (21-4-1, 9 KO).
Słynący z ogromnej wiary w swoje umiejętności Szpilka z respektem mówi o doświadczonym rywalu, dodając jednak, że nie bierze pod uwagę porażki w zbliżającym się występie.
- Szanuję Bartnika za to, że zdobył kiedyś dla Polski medal olimpijski.- zapewnia popularny "Szpila"- Chwała mu za osiągnięcia z przeszłości, ale na chwilę obecną to jest dla mnie po prostu kolejny zawodnik, którego pokonam i jestem tego pewien.
Możliwe jest kolejne przesunięcie terminu walki pomiędzy Kelly'm Pavlikiem (35-1, 31 KO) a Paulem Williamsem (37-1, 27 KO), którego stawką mają być pasy WBC i WBO kategorii średniej należące do "Ducha" z Youngstown. Według miejscowej prasy Pavlik ciągle ma problemy z kontuzjowaną lewą ręką.
Według najnowszych, choć jeszcze niepotwierdzonych oficjalnie informacji, Pavlik i Williams najprawdopodobniej skrzyżują rękawice 23 stycznia.
W ogromnym natłoku różnorakich informacji prasowych, jakimi ostatnio jesteśmy "bombardowani" przez rozmaite dzienniki (nie zawsze sportowe), kolorowe periodyki, tabloidy, strony internetowe, radio i telewizję do kibica średnio lub mało zorientowanego dociera najczęściej informacja o tym, jakoby pierwszymi trenerami-wychowawcami Andrzeja Gołoty byli Adam Kusior i Janusz Gortat.
W sposób - raczej - nieświadomy zaciera się pamięć o znakomitym szkoleniowcu-wychowawcy Tadeuszu Branickim (zmarłym 19 marca 1983 r. w Warszawie), faktycznym odkrywcy talentu Andrzeja Gołoty. To właśnie Branicki towarzyszył Andrzejowi w pierwszych miesiącach sportowej kariery, rozpoczynając szlifowanie jego talentu.
Jeszcze we wrześniu informowaliśmy Was, że mistrz świata i srebrny medalista olimpijski z Pekinu Clemente Russo podpisał kontrakt zawodowy. Wczoraj oficjalnie potwierdzono tą informację. 27-letni Włoch złożył podpis na kontrakcie z największą grupą w swojej ojczyźnie - OPI 2000.
Debiut Russo planowany jest na początek przyszłego roku.
Edison Miranda (32-4, 28 KO) po 5 miesiącach przerwy powraca między liny- 22 października na gali w Lemoore zaboksuje z 21-letnim Meksykaninem Francisco Sierrą (20-2, 19 KO). W swojej ostatniej walce, w maju br., Miranda przegrał z uczestnikiem "Super Six" Andre Wardem. Stawką pojedynku Miranda - Sierra będzie pas WBO NABO w wadze super średniej.
Na gali w Lemoore przypomną się także dwaj amerykańscy ciężcy: notowany na 5. miejscu w rankingu WBC Manuel Quezada (28-4, 18 KO), który sprawdzi się z Nicolaiem Firthą (16-6-1, 7 KO) oraz Malik Scot (32-0, 11 KO).
Niedawno w prasie pojawiły sę plotki, że Alexander Povetkin mógłby stanąć do walki o tymczasowy tytuł federacji IBF, a jako potencjalnych rywali Rosjanina wymieniano Samuela Petera oraz Eddie Chambersa (35-1, 18 KO). 27-letni Amerykanin nie za bardzo ma jednak ochotę na taki pojedynek, a to wszystko dlatego, że ma zagwarantowany bój z championem WBO Wladimirem Kliczko.
- Jestem oficjalnym pretendentem organizacji WBO i tak naprawdę nie muszę już robić nic, a i tak mam zapewnioną walkę z Wladimirem. Moje zwycięstwo nad równie wysokim Dimitrenką udowodniło, że mogę poknać także Kliczkę. Wszyscy patrzą na nasze parametry, ale dzięki nim będę dużo szybszy i lepszy w półdystansie. Nie zrozumcie mnie źle - pojedynek z Povetkinem to również wielkie wyzwanie, ale ja chcę zmierzyć się z prawdziwym mistrzem.- wyjaśnił swoją sytuację Eddie.