Ahmet Oner, promotor byłej gwiazdy ringów amatorskich Odlaniera Solisa (15-0, 11 KO), uważa, że jego podopieczny jako profi jest już gotowy na największe nazwiska kategorii ciężkiej.
- [Solis] będzie wychodził do ringu regularnie i z mocnymi rywalami. Naszym celem jest uzyskanie dla niego statusu oficjalnego challengera dla Vitalija lub Wladimira Kliczki.- mówi Oner- Solis to przyszłość wagi ciężkiej, a każdy, kto sądzi inaczej, może na własnej skórze przekonać się o jego niezwyklej szybkości i sile.
Odlanier Solis w miniony weekend zwyciężył przez TKO w 2. rundzie byłego kandydata do mistrzowskich tytułów wszechwag Monte Barretta (34-8, 20 KO).
Jorge Rodrigo Barrios (48-4-1, 34 KO) na łamach prasy prowadzi już od dłuższego czasu werbalny pojedynek z mistrzem federacji WBC wagi lekkiej Edwinem Valero (25-0, 25 KO). Wszystko więc wskazywało na to, że obaj panowie wyjaśnią sobie nieporozumienia w ringu, ale niestety z powodu kłopotów championa z prawem ich potyczka stała się niemożliwa do zorganizowania, przynajmniej w USA. W zaistniałej sytuacji pięściarz z Argentyny zmierzy się 21 listopada z Michaelem Lozadą (33-5-1, 26 KO). Stawką pojedynku będzie wakujący, interkontynentalny pas federacji WBO w wadze lekkiej.
Przypomnijmy tylko, iż Barrios (na zdjęciu) to były mistrz świata WBO kategorii super piórkowej.
Jak podają źródła portorykańskie, Ronald "Winky" Wright (51-5-1, 25 KO) wystąpi podczas organizowanej 11. grudnia w tym kraju gali bokserskiej z udziałem miejscowych pięściarzy. Były mistrz świata kategorii junior-średniej miałby zaboksować w wadze średniej z nieznanym jeszcze rywalem.
Pojedynek w Portoryko byłby powrotem Wrighta po kwietniowej porażce z Paulem Williamsem.
Już w najbliższą sobotę na ring po dwuipółletniej przerwie wróci były mistrz świata wagi ciężkiej Shannon Briggs (48-5-1, 42 KO). Rywalem 37-letniej "Armaty" z Brooklynu będzie najprawdopodobniej Arron Lyons (9-7, 7 KO).
- Zdałem sobie sprawę, że urodziłem się, by robić to tak długo jak będę mógł. W tym jestem dobry, to jedyna praca dzięki której mogę zarobić 2 miliony dolarów w jeden wieczór.- tłumaczy swój powrót między liny Briggs- Jestem ostatnim mistrzem wagi ciężkiej urodzonym w Ameryce i zamierzam być następnym. Moje pytanie do mediów i świata brzmi: "jeśli nie ja to kto?".
Jeśli wierzyć doniesieniom amerykańskiej prasy, Briggs, który w czasie rozbratu z boksem przytył do 150 kg, w sobotę do ringu wejdzie z wagą około 122 kg.
Jak ogłosił wczoraj Bob Arum, 5 grudnia podczas gali w Atlantic City, której główną atrakcją będzie starcie Kelly Pavlika z Paulem Williamsem, dojdzie do ciekawie zapowiadającego się starcia w kategorii półśredniej pomiędzy dwójką byłych mistrzów świata Joshuą Clottey’em (35-3, 20 KO) i Carlosem Quintaną (26-2, 20 KO).
Pojedynek zakontraktowany będzie na 10 rund.
Przygotowujący się na Filipinach do zaplanowanego na 14 listopada starcia z czempionem WBO wagi półśredniej Miguelem Cotto (34-1, 27 KO) król rankingów P4P Manny Pacquiao (49-3-2, 37 KO) miał okazję stoczyć ostatnio kilka sparingowych rund z meksykańskim weteranem ringów- byłym mistrzem kategorii lekkiej Jose Luisem Castillo (60-9-1, 52 KO).
PACQUIAO - COTTO: STAWIAJ I WYGRYWAJ >>
Wedle wieści docierających z Azji "Pac Man" znakomicie radzi sobie w treningowych potyczkach z "El Temible", który potwierdza, że Filipińczyk znajduje się w wybornej dyspozycji.
- Nie mogłem dostrzec jego lewej ręki, jest szybka i mocna- sądzę, że sprawi Cotto dużo problemów.- relacjonuje Castillo przebieg ostatniego sparingu z Pacquiao.
Pisaliśmy niedawno o zawodowym debiucie Wiaczesława Głazkowa (1-0, 0 KO), do niedawna obiecującego amatora, lidera pięściarskiej reprezentacji Ukrainy, srebrnego medalisty mistrzostw świata i brązowego igrzysk olimpijskich w Pekinie. W pierwszej walce pokonał on jednogłośnie na punkty doświadczonego Turka Ozcana Cetinkayę (16-6-1, 2 KO).
Jeśli wówczas ktoś był zaskoczony doborem tak trudnego rywala, to tym większy szacunek mieć będzie dla 25-letniego Głazkowa, poznając nazwisko jego kolejnego oponenta. Początkowo miał nim być Kazach Kanat Altaev (3-2-2, 2 KO), ale z powodu kontuzji nie będzie mógł wystąpić 24 października na gali w Jekaterinburgu. Sytuację uratować ma zakontraktowany w ostatniej chwili 34-letni były zawodowy mistrz Rosji wagi ciężkiej, Aleksiej Warakin (28-16-3, 16 KO)
Promująca Zsolta Erdei'a (30-0, 17 KO) niemiecka grupa Universum Box - Promotion potwierdziła włoskie doniesienia o tym, że węgierski mistrz WBO kategorii półciężkiej zmierzy się 21 listopada na gali w Kolonii z mistrzem WBC wagi junior ciężkiej, Giacobbe Fragomenim (26-1-1, 10 KO).
- Każdy kto zna Zsolta Erdei'a ten wie, że szuka on prawdziwych wyzwań. Planowaliśmy walkę unifikacyjną z mistrzem WBA Gabrielem Campillo. Po jego odmowie porozumieliśmy się z mistrzem IBF Tavorisem Cloudem, on potem nagle zrezygnował. Teraz cieszymy się, że Zsolt Erdei, kategorię wagową wyżej, jak niegdyś jego poprzednik w jego wadze, Dariusz Michalczewski może rzucić wyzwanie mistrzowi świata.[...]. To z pewnością będzie wielki bokserski wieczór. - powiedział szef Universum, Klaus-Peter Kohl.
Sensacyjna wiadomość z Włoch. W kolejnej obronie pasa mistrza świata federacji WBC kategorii junior ciężkiej Giacobbe Fragomeni (26-1-1, 10 KO) zmierzy się z zasiadającym od 2004 roku na tronie WBO wagi półciężkiej, Węgrem Zsoltem Erdei'em (30-0, 17 KO). Pojedynek Fragomeni - Erdei ma się odbyć 21 listopada na gali w niemieckiej Kilonii.
- Jestem szczęśliwy, że udało nam się pomyślnie sfinalizować negocjacje.- skomentował promotor Fragomeniego Salvatore Cherchi- Wierzę w sukces Giacobbe.
Zwycięzca listopadowej potyczki będzie musiał skrzyżować rękawice z numerem 1 rankingu WBC, Krzysztofem Włodarczykiem (41-2-1, 31 KO).
Dopiero co w czerwcu Antonio Brancalion (32-7-2, 8 KO) poległ w 1. rundzie pojedynku o pas EBU wagi półciężkiej z Jurgenem Brehmerem, a już niebawem dostanie od Europejskiej Unii Bokserskiej swoją kolejną mistrzowską szansę. Tym razem rywalem doświadczonego Włocha ma być kreowany na następcę Joe Calzaghe 22-letni Walijczyk Nathan Cleverly (18-0, 8 KO), posiadacz tytułów czempiona Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej.
Do starcia Brancaliona z Cleverlym dojdzie najprawdopodobniej w grudniu tego roku.
Trzy porażki przez nokaut w czterech ostatnich pojedynkach nie zniechęciły do boksu byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Enzo Maccarinelliego (29-4, 22 KO). Ex-czempion federacji WBO już wkrótce ponownie wejdzie między liny.
- Kategoria cruiser prezentuje się teraz ekscytująco. Decyzję o powrocie podjąłem, bo boksowanie jest tym, co robię najlepiej.- mówi 29-letni "Macca"- Dwa ostatnie lata były najgorsze w mojej karierze, ale jestem przekonany, że mogę znów znaleźć się na szczycie.
Swoją pierwszą walkę od czasu lipcowej porażki z Denisem Lebiediewem Maccarinelli stoczy 30 października.
Już w najbliższą sobotę pojedynkiem pomiędzy Arthurem Abrahamem (30-0, 24 KO) a Jermainem Taylorem (28-3-1, 17 KO) rozpocznie się długo oczekiwany turniej super średnich "Super Six". Prezentujemy materiały telewizji Showtime poświęcone tym dwóm zawodnikom.
Carl Froch (25-0, 20 KO) i Andre Dirrell (18-0, 13 KO) tworzą drugą, obok Arthura Abrahama i Jermaina Taylora, z par zawodników, które rozpoczną swój udział w turnieju "Super Six" już w najbliższą sobotę. Poniżej materiały promocyjne telewizji Showtime poświęcone Frochowi i Dirrellowi.
Były czempion WBA wagi junior półśredniej Andrij Kotelnik (31-2-1, 13 KO) wciąż nie może pogodzić się z lipcową porażką z Amirem Khanem (21-1, 15 KO). Ukrainiec uważa, że Anglik jako pretendent do tytułu powiniein był wykazać więcej woli zwycięstwa, żeby zasłużyć na mistrzowski pas. 31-letni bokser z Ukrainy nie ukrywa, że wierzy w organizację rewanżowego starcia z Khanem i zapewnia, że taki pojedynek zakończyłby się jego zwycięstwem.
- Jeżeli on odbędzie walkę w jakimkolwiek innym kraju, wszystko inaczej się będzie toczyć.- twierdzi Kotelnik-Uważam, że jeśli chcesz pokonać mistrza, musisz to zrobić przekonywująco. Amir Khan tego nie zrobił. To nie jest droga do pokonania mistrza. Jeśli mam porównać ten pojedynek do zremisowanej przeze mnie walki z M’baye, w pojedynku z Khanem byłem mocniejszy. On nie pokazał nic specjalnego, a sędziowie dali wszystkie rundy dla Amira, to było niesprawiedliwe.
Już tylko godziny dzielą nas od przylotu do Polski Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) i Tomasza Adamka (38-1, 26 KO), którzy będą głównymi bohaterami bokserskiego wieczoru Polsat Boxing Night 24 października w Łodzi. Obaj pięściarze odbywają jeszcze ostatnie sesje sparingowe na terenie Stanów Zjednoczonych. W Polsce będą nastawiać się głównie na odpoczynek przed ich wielce wyczekiwanym pojedynkiem. Organizatorzy spodziewają się, że łódzka gala będzie ogromnym sukcesem marketingowym i już zapowiadają, że formuła walk pomiędzy najlepszymi polskimi pięściarzami będzie powtarzana w przyszłości.
- Jeśli Gala w Łodzi okaże się sukcesem pójdziemy za ciosem. Chcemy organizować Polsat Boxing Night dwa a może nawet cztery razy w roku. Na razie skupiam się nad tym aby impreza w Łodzi zadowoliła najwybredniejszych kibiców boksu i widzów Polsatu. - mówi szef sportu w telewizji Polsat Marian Kmita.
- Zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest Tomek Adamek. Nie sądzę, by Andrzej Gołota był w stanie się przygotować do tego startu nawet tak, jak był przygotowany na Mollo czy McBride’a.- mówi trener Bullit KnockOut Promotions Fiodor Łapin pytany o wynik październikowej polskiej "walki stulecia"- Gołocie bardzo trudno będzie wygrać, chyba że wyjdzie mu jakiś super-cios, bo w jego dobrą formę nie wierzę.
TYPUJ WYNIK WALKI GOŁOTA - ADAMEK >>
- Szczerze powiedziawszy, trudno mi w ogóle zrozumieć sens tej walki, jeśli chodzi o Gołotę.- dodaje Łapin- W przypadku Tomka- rozumiem- to ma być pierwszy krok w wadze ciężkiej, tylko dlaczego Andrzej Gołota zdecydował się na ten pojedynek? Mam sentyment do Andrzeja i nie chcę, by kończył jak trampolina dla innych zawodników, nawet dla Polaka Tomasza Adamka. Dla Tomka znalazłoby się teraz kilku innych rywali w ciężkiej pokroju na przykład Monte Barretta, z którymi Tomek mógłby powalczyć. Szkoda, że wybór padł na Andrzeja Gołotę.
Wygląda na to, że coraz więcej osób typujących w zakładach bukmacherskich wynik październikowej "walki stulecia" pomiędzy Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) i Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) stawia na wygraną czterokrtonego pretendenta do tytułu mistrza świata wszechwag. Kurs na Gołotę spadł bowiem w ostatnim czasie z 4.00 do 3.75.
GOŁOTA CZY ADAMEK? TYPUJ I WYGRYWAJ! >>
Nadal jednak zdaniem bukmacherów zdecydowanym faworytem zaplanowanego na 24 października pojedynku pozostaje Adamek, za trafne wytypowanie zwycięstwa którego, przy postawionej złotówce, zainkasować można 1.25 PLN (poprzedni kurs- 1.22).
Wyznaczony do walki z Grzegorzem Proksą (18-0, 11 KO) mistrz Unii Europejskiej kategorii średniej, Afiff Belghecham (19-3-1, 4 KO) zmierzy się 14 listopada na gali w irlandzkim Limerick z faworytem gospodarzy Andy Lee (19-1, 14 KO).
Taka decyzja Belghechama oznacza, że prawdopodobnie zrezygnuje on z posiadanego tytułu. EBU w piśmie wyznaczającym ostateczną datę przetargu na walkę z Polakiem wykluczyła bowiem możliwość dobrowolnej obrony pasa przez Francuza. W tej sytuacji Proksa, zapewne w późniejszym terminie, zmierzy się w walce o tytuł Unii Europejskiej z innym wyznaczonym przez Europejską Unię Bokserską rywalem.
Przypomnijmy, że zniecierpliwiony przedłużającymi się negocjajami z obozem Belghechama Proksa także pojawi się na ringu w przyszłym miesiącu. 6 listopada zawalczy na gali w irlandzkim Magherafelt.