18 stycznia 2005 roku niepokonany wówczas Alexey Chirkov oraz Khoren Gevor stworzyli jedno z najwspanialszych widowisk tamtego sezonu. Dziś już jednak mało kto pamięta tamtą walkę, choć- jak zwykł mawiać redaktor Kostyra - padło tam tyle ciosów, że można by nimi obdzielić kilka pojedynków. Siedzący na trybunach Klaus Peter Kohl jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu wszedł na ring i zaanonsował przez mikrofon, że obaj pięściarze dostaną po dwa tysiące euro premii za show jakie stworzyli.
Potem Chirkovowi wiodło się już gorzej. Przegrał kilka walk, a ostatnią, tą najważniejszą, w poniedziałek, kiedy niespodziewanie zmarł w swoim domu. Prawdopodobnie przyczyną zgonu był atak serca. 29-letni pięściarz miał w dorobku tytuł mistrza Rosji, a w notesie zwycięstwo nad wielkim mistrzem sprzed lat Julio Cesarem Vasquezem.
Na zdjęciu kadr z pamiętnej walki - Chirkov po lewej, Gevor po prawej.
2 grudnia minie dokładnie trzy lata od kiedy Jackson Chanet (28-2, 15 KO) przegrał z Davidem Gogiyą i w atmosferze konfliktu ze swoim promotorem ogłosił zakończenie kariery. Jak donoszą media francuskie, 31-letni dziś pięściarz powróci ze sportowej emerytury i już 7 listopada stanie ponownie w ringu, za przeciwnika mając Andrieja Zaitseva (5-13, 3 KO).
Chanet powraca do korzeni i mimo nikłego wzrostu znów zawita do kategorii cruiser. Przypomnijmy, iż jako amator zdobył złoty medal mistrzostw Europy w wadze ciężkiej (do 91 kg), pokonując po drodze tak mocnych rywali jak Sebastian Kober czy Sultan Ibragimov. Jako zawodowiec zbił sporo kilogramów i występując w kategorii super średniej (76,2 kg) zdobył także mistrzostwo Starego Kontynentu. Rywala Jacksona polscy kibice pamiętać mogą z przegranej potyczki z Łukaszem Janikiem.
Wiele wskazuje na to, że Miguel Acosta (26-3-2, 20 KO) zastąpi swojego rodaka Edwina Valero (25-0, 25 KO) w roli najbliższego rywala dla Humberto Soto (49-7-2, 32 KO).
Pojedynek pomiędzy niedawnym sensacyjnym pogromcą Urbano Antillona i meksykańskim mistrzem świata kategorii super piórkowej, który planuje przejście do wagi lekkiej odbędzie się 14 listopada w Las Vegas. Stawką będzie tymczasowe mistrzostwo świata federacji WBA dywizji do 135 funtów.
Głównym wydarzeniem wieczoru na tej samej gali będzie walka Miguela Cotto (34-1, 27 KO) z Mannym Pacquiao (49-3-2, 37 KO) o tytuł WBA wagi półśredniej.
Zapewne wielu z Was zastanawiało się, czy łatwo było by zarobić pieniądze obstawiając walki bokserskie. Zanim spróbujesz z prawdziwymi pieniędzmi, masz okazję spróbować się w zakładach wirtualnych. Zachęcamy do udziału w wirtualnych zakładach bukmacherskich na naszym forum dyskusyjnym. Nie ryzykujesz prawdziwej gotówki, za to możesz sprawdzić jak dobry jesteś w przewidywaniu wyników rywalizując z innymi userami. Dla trzech najlepszych graczy przewidziane są nagrody, na ten temat więcej szczegółów podamy w przyszłym tygodniu. Termin pierwszej kolejki mija w piątek o godzinie 21:00. Żeby obstawić musisz być zarejestrowany na użytkownikiem na forum dyskusyjnym o boksie. Życzymy dobrej zabawy.
29 listopada na gali organizowanej przez grupę PMG Play Babilon Promotion w podwarszawskiej Zielonce dojdzie do rewanżowego starcia pomiędzy Danielem Urbańskim (12-5-2, 3 KO) i Karlo Tabaghuą (11-1, 9 KO).
Do pierwszej konfrontacji pomiędzy tymi pięsciarzami doszło w sierpniu na gali w Międzyzdrojach. Wtedy po 10-rundowej walce sędziowie ogłosili jednogłośną, choć dosyć kontrowersyjną decyzję (96-95, 96-95, 97-94) na korzyść Urbańskiego.
Dzięki efektownemu zwycięstwu nad Piotrem Wilczewskim akcje Curtisa Stevensa (21-2, 15 KO) znacznie podskoczyły. 24-latek z Brownsville, dzielnicy Mike'a Tysona, notowany jest teraz we wszystkich federacjacjach kategorii super-średniej (WBC #14, WBA #14, IBF #12, WBO #11).
"Showtime", bo taki przydomek ringowy nosi Curtis, kolejną walkę stoczy 4 października podczas gali w Berlinie z nieznanym jeszcze rywalem na dystansie ośmiu rund.
I pomyśleć, że po dwóch porażkach w przeciągu jedenastu miesięcy kariera Stevensa znalazła się przez chwilę na zakręcie...
- Szanuję go za to, że zdobywał medale w swoich czasach, ale równocześnie jest to dla mnie kolejny zawodnik, którego pokonam… bo taka jest kolej rzeczy po prostu.- mówi o Wojciechu Bartniku (21-4-1, 9 KO), z którym zmierzy się 24 października na gali w Łodzi, Artur Szpilka (5-0, 3 KO).
Wywiad ze "Szpilą" wkrótce na BOKSER.ORG…
Jak wiadomo, czempion federacji WBO i WBC wagi średniej Kelly Pavlik (35-1, 31 KO) powrócił już do treningów po kontuzji ręki i gotów jest na kolejne wyzwania.
We wtorek odbędzie się konferencja prasowa oficjalnie anonsująca pojedynek popularnego "Ducha" z Youngstown czołowym zawodnikiem rankingów P4P, tymczasowym mistrzem WBO kategorii junior średniej, Paulem Williamsem (37-1, 27 KO).
Do starcia Pavlika z Williamsem dojść ma 5 grudnia na transmitowanej przez telewizję HBO gali w Atlantic City.
Przedwczoraj po południu wybuchł pożar w jednym z kijowskich budynków, w którym mieszka mistrz świata federacji WBC kategorii ciężkiej, Vitali Kliczko (37-2, 36 KO). Ewakuowano 25 osób, nie było żadnych ofiar.
- Rodzina Vitalija jest w Kijowie, lecz w trakcie pożaru jego żona Natalia z dziećmi była daleko od domu. Ponieważ mieszkanie państwa Kliczko znajduje się na ostatnim piętrze [pożarł wybuch w klubie nocnym na pierwszym piętrze] to nie ucierpiało ono w pożarze. Całkowicie wykluczamy możliwość, że była to akcja zorganizowana przez obóz Amerykanina Chrisa Arreoli .- skomentowała ironicznie całe wydarzenie rzeczniczka ukraińskiego pięściarza Irina Daciuk.
Przypomnijmy, że Vitali Kliczko przebywa od kilku tygodni w Stanach Zjednoczonych gdzie przygotowuje się do sobotniej potyczki właśnie z Chrisem Arreolą.
Floyd Mayweather Jr nie miał wyjścia- z informacji opublikowanych przez "Associated Press" wynika, że amerykański urząd podatkowy (IRS) zablokowałby Floydowi 10-milionową wypłatę za sobotnią walkę z Juanem Manuelem Marquezem, gdyby w dniach poprzedzających zwycięski pojedynek nie zgodził się zapłacić urzędowi 5.6 miliona w zaległych podatkach. Ale parę długów jeszcze mu zostało...
Z danych przedstawionych przez IRS wynika, iż Mayweather Jr już wcześniej zalegał z podatkami za rok 2001, 2003, 2005 i 2006 dokładnie 6,3 miliona, płacąc je z karami sięgajacymi 600 tysięcy dolarów. Obecne zadłużenie Floyd’a to według IRS 6,17 mln, choć adwokat niepokonanego boksera (40-0, 25 KO), uważanego z jednego z najlepszych bez podziału na kategorie wagowe w ostatniej dekadzie Jeffrey Morse twierdzi, że ta suma jest "znacznie mniejsza". Morse nie podaje jednak dlaczego mistrz świata w pięciu kategoriach wagowych miałby zalegać mniej niż oficjalna, podawana przez IRS, liczba. Najważniejsze jest to, że „Floyd, o czy mogę zaświadaczyć, nie jest już IRS winien ani centa”. Według Morse’a, nie ma już nakazu zapłaty wartej $6.17 mln kary IRS od każdego zarobionego przez pieściarza o znaczącym przydomku "Money", choć jeszcze trzy dni po walce z Marquezem taka właśnie kwota widniała w rejestrach urzędu podatkowego- z dopiskiem "do zapłacenia".
Już w sobotę Chris Arreola (27-0, 24 KO) stanie przed szansą, by jako pierwszy pięściarz meksykańskiego pochodzenia zdobyć mistrzowski tytuł w kategorii ciężkiej. Przy okazji przygotowań do poprzednich zawodowych występów 28-latek miał problemy z pozbyciem się zbędnych kilogoramów. Przed najważniejszą walką w karierze Arreola postanowił nie ryzykować i zatrudnił dobrze znanego w bokserskim środowisku Darryla Hudsona, specjalistę od przygotowania siłowego i kondycyjnego. Hudson w przeszłości pracował m. in. z Shanem Mosley'em, Winky Wrightem czy Lamonem Brewsterem przed jego walką z Andrzejem Gołotą.
- Jeśli w czasie przygotowań Chris wykona wszystko co powinien, a potem wejdzie do ringu i zrobi co do niego należy, to będzie nowym mistrzem świata.- twierdzi Hudson.
Pojedynek Chrisa Arreoli z Witalijem Kliczko (37-2, 36 KO) odbędzie się 26 września w Los Angeles. Transmisję z gali w "mieście aniołów" przeprowadzi Canal + Sport.
Swego czasu BJ Flores (24-0-1, 15 KO) był wymieniany jako potencjalny rywal dla Tomka Adamka. 30-letni Amerykanin podpisał jednak kontrakt promocyjny z grupą Square Ring prowadzoną przez Roy'a Jonesa i zmienił plany. W 2009 roku wygrał trzy walki i teraz liczy na pojedynek z panującym na tronie WBC kategorii cruiser Giacobbe Fragomenim (26-1-1, 10 KO).
- Fragomeni nadal nie ma rywala na listopadową walkę, a ja z chęcią bym się wybrał do Włoch. Czołowy amerykański bokser jest dokładnie tym czego on potrzebuje po kontrowersyjnym remisie z Włodarczykiem. Z wielką chęcią spotkałbym się także ze zwycięzcą rywalizacji Marco Hucka z Ola Afolabim. Huck, Fragomeni- dla mnie to bez różnicy. Koniec z gadaniem, chcę być mistrzem świata.- powiedział Flores.
Sąd w Austin w stanie Teksas skazał na 24 miesiące pozbawienia wolności świetnie zapowiadającego się pięściarza kategorii junior średniej Jamesa Kirklanda (25-0, 22 KO). Amerykanin został aresztowany w kwietniu tego roku za nielegalne posiadanie broni, będąc cały czas pod dozorem sądowym za napad z bronią w ręku w 2003 roku. Sąd odjął od wyroku okres 6 miesięcy, który Kirkland już spędził w zamknięciu. 25-latek może także liczyć na 100 dni zmniejszenia kary za dobre sprawowanie. Kiedy do końca wyroku pozostanie sześć miesięcy, Kirkland będzie mógł spędzać połowę czasu w areszcie domowym co pozwoli mu rozpoczęcie treningów i toczenie zawodowych walk.
Pięściarz tuż po aresztowaniu kompletnie się załamał i zaprzestał jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych. W efekcie zawodnik walczący w limicie do 69,8 kilogarama przytył do ponad 90 kg. Teraz Kirkland zaczął już dbać o formę i pracuje nad zmniejszeniem swojej wagi, ale z pewnością nie prędko wróci do wzorowego stanu fizycznego jaki prezentował przed całym incydentem.
Kilka dni temu David Haye (22-1, 21 KO) oraz Nikolay Valuev (50-1, 34 KO) spotkali się po raz pierwszy, by promować swoją walkę o pas WBA wagi ciężkiej, do której dojdzie w Niemczech 7 listopada. Rosjanin nie zrobił na Angliku dobrego wrażenia, o czym ten oczywiście nie omieszkał poinformować swoich fanów.
- Nigdy w życiu nie widzieliście czegoś takiego. To wielki, brzydki koleś. Jest brzydszy niż mogłem to sobie wyobrazić, wygląda wręcz komicznie. Przypomina mi kogoś z filmu 'Władca pierścienia' albo coś w tym stylu.- skomentował pogardliwie wygląd swojego najbliższego rywala Haye, dodając, że mimo znacznej przewagi wagi i wzrostu Valuev nie będzie w stanie z nim wygrać- On jeszcze nigdy nie walczył z kimś tak szybkim i silnym jak ja. Wyprowadza ciosy bardzo wolno i myślę, że zetnę go z nóg i zafunduję mu nokaut.
24 października na gali w Łodzi dojdzie do elektryzująco zapowiadającego się starcia dwóch niepokonanych polskich junior ciężkich: Łukasza Janika (15-0, 8 KO) i Mateusza Masternaka (14-0, 9 KO)
- To dla mnie ważna walka, nie tylko ze względów sportowych, ale i prywatnych. Jeżeli ktoś mówi na mój temat niecenzuralne słowa, to jest to dla mnie plama na honorze. Będę chciał zmyć tę plamę, pokazać, kto ma charakter, a kto go nie ma.- mówił Masternak o starciu z Janikiem podczas wczorajszej konferencji prasowej zorganizowanej przez klub Paco Lublin- Myślę, że jak przed sparingami się nie wysypiał, to w ringu będzie miał czas na sen- poleży sobie trochę na macie i będzie mógł odpocząć.
- Nie obiecuję, że wygram, ale obiecuję, że dam z siebie wszystko.- zapewnił pięściarz z Wrocławia, dodając po chwili: - Nie ma kozaka na Masternaka!
Zapraszamy wszystkich czytelników do zakładki "Rankingi", gdzie znajdziecie najnowsze zestawienie pięściarzy bez podziału kategorie wagowe według redakcji portalu BOKSER.ORG.
Ostatni weekend zadecydował o tym, że nieobecny od jakiegoś czasu Floyd Mayweather junior (40-0, 25 KO) w triumfalnym stylu powrócił na szczyt naszej klasyfikacji.
31 października dojdzie do ciekawie zapowiadającego się starcia pomiędzy dwoma doświadczonymi amerykańskimi ciężkimi - Rayem Austinem (27-4-4, 17 KO) i DaVarrylem Williamsonem (26-5, 22 KO). Dla obu byłych pretendentów do mistrzowskiego tytułu, to może być ostatnia szansa w karierze na wywalczenie wymarzonego pasa królewskiej kategorii wagowej.
41-letni Williamson notowany jest na ósmej pozycji w najnowszym rankingu WBC, a o trzy lata młodszy Austin zajmuje w tym samym zestawieniu drugie miejsce. To może oznaczać, że zwycięzca tej potyczki zostanie w konsekwencji ogłoszony oficjalnym pretendentem do tytułu.
Mistrz świata wagi średniej federacji WBA potwierdził, że nie zamierza występować już pod skrzydłami Universum Box-Promotion. Felix Sturm (33-2-1, 14 KO), bo o nim mowa, od tej pory ma zamiar promować sam swoje walki, zakładając ze swoim menadżerem grupę Plus-One-Promotion, odpowiedzialną teraz za promocję boksera.
Kiedyś w podobnych okolicznościach od Klausa Petera Kohla odeszli bracia Kliczko, zakładając grupę K-2. Ciekawe czy Felix pójdzie w ślady ukraińskich braci, ale biorąc pod uwagę ranking popularności u naszych zachodnich sąsiadów jest to więcej niż prawdopodobne, ponieważ Sturm gromadzi największą publiczność przed telewizorami. Póki co o planach sportowych, nazwiskach potencjalnych rywali, konkretnych terminach - ani słowa.
Jak donoszą media w Nowej Zelandii, David Tua (49-3-1, 42 KO) jest w coraz lepszej formie przed zbliżającym się pojedynkiem ze swoim rodakiem Shanem Cameronem (23-1, 20 KO). Według tych doniesień, podczas sesji sparingowej "Tuaman" tak ciężko znokautował Israela Carlosa Garcię, że ten wylądował na obserwacji w szpitalu.
Czy to powrót starego dobrego Davida ? Odpowiedź poznamy już już 3 października.
Po dotkliwej porażce z Roy'em Jonesem udanie na ring powrócił Omar Sheika (28-9, 19 KO). Były czterokrotny pretendent do mistrzostwa świata posłał Theo Krugera (9-9-2, 3 KO) na deski w rundzie siódmej, a w ósmej dokończył dzieła zniszczenia. Na zdjęciu (Emily Harney) Sheika (pr) przeprowadza ostateczny szturm na Krugera.
Podczas tej samej gali padł w końcu mit olbrzymiego Faruqa Saleema (38-1, 32 KO). Niepokonany dotąd Amerykanin leżał już kilka razy na deskach z mało wymagającymi rywalami, a mimo to niektórzy wciąż upatrywali w nim zbawiciela wagi ciężkiej. Dziś w nocy poległ jednak przez TKO w czwartym starciu z przeciętnym i dużo mniejszym Shawnem McLeanem (4-4, 3 KO) i chyba nikt już nie wspomni o nim w kontekście braci Kliczko czy innych mistrzów.