W pojedynku, którego stawką był zwakowany przez Arthura Abrahama tytuł IBF wagi średniej, Sebastian Sylvester (32-3, 15 KO) pokonał Giovanni'ego Lorenzo (27-2, 19 KO).
Walka nie dostarczyła spodziewanych emocji. Po niezłej pierwszej rundzie bokser z Dominikany przespał kilka następnych i choć Sylvester nie robił nic wielkiego, to jednak dzięki samym chęciom i aktywności zbierał kolejne punkty. Lorenzo za wszelką cenę próbował urwać rywalowi głowę prawym sierpowym, lecz Niemiec trzymał wysoko ręce i nie dawał się zaskoczyć.
Dziś w Józefowie odbędzie się gala organizowana przez Babilon Promotion, podczas której Krzysztof Głowacki (6-0, 3 KO) zmierzy się z Łukaszem Rusiewiczem (7-6, 0 KO) w pojedynku o pas BBU International kategorii junior ciężkiej.
KRZYSZTOF GŁOWACKI PEWNY SIEBIE >>
Zaboksują również zawodowcy Krzysztof Szot (6-0, 0 KO) i Maciej Myszkin (2-0, 2 KO) oraz pięściarze amatorscy.
Bezpośrednia transmisja w TVP Warszawa od godz. 18.00.
Krzysztof Szot (7-0, 1 KO) pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Aleksandra Abramenko (14-22, 3 KO) na gali grupy PMG Play Babilon Promotion w Józefowie. Szot od pierwszej rundy dominował w ringu i systematycznie pracował nad złamaniem fizycznym swojego rywala. Walka była prowadzona w dobrym tempie, co było na rękę Polakowi, który korzystał z częstych okazji do kontrowania Białorusina. Potężny podbródkowy z prawej ręki wyprowadzony w czwartym starciu ostatecznie odebrał ochotę mocno poobijanemu Abramence do kontynuowania zawodów.
Coraz lepiej radzący sobie na zawodowych ringach Szot w końcu doczekał się swojego pierwszego zwycięstwa przed czasem. Siódmy profesjonalny bój okazał się pod tym względem szczęśliwy dla naszego reprezentanta.
24 października na gali w Łodzi, której główną atrakcją będzie polska "walka stulecia" pomiędzy Andrzejem Gołotą i Tomaszem Adamkiem, Maciej Zegan (38-4, 21 KO) i Krzysztof Cieślak (13-0, 5 KO) zmierzą się w bardzo interesująco zapowiadającym się pojedynku o tytuł mistrza Polski wagi lekkiej. Dziś obaj pięściarze spotkali się w studio Polsat Sport. Było ciekawie i zaiskrzyło...
ZEGAN: NIE POZWOLĘ, BY CIEŚLAK WYGRAŁ >>
CIEŚLAK O WALCE Z ZEGANEM >>
Cieślak: Ze Snarskim Maciek wygrał, ale niezbyt zdecydowanie, [pokazał] za mało boksu, boksowal zbyt asekuracyjnie.
Zegan: Krzysiek, boks polega na cwaniactwie, a nie na okładaniu się po gębach.
Cieślak: Ale można zadawać więcej ciosów.
Zegan: Zobaczymy 24 października…
Cieślak: No zobaczymy, Maciek!
- Wróciłem i dalej będzie o mnie głośno w świecie boksu!- skomentował swoją wczorajszą wygraną z Juanem Manuelem Marquezem Floyd Mayweather Jr (39-0, 25 KO)- Zaczynałem od niskich wag, boksowałem od klasy 130 do 154 funtów i potykałem się z najlepszymi. To błogosławieństwo, że jestem tu, gdzie jestem.
Zapytany o to, kto jest najlepszym pięściarzem bez podziału na kategori wagowe "Money" Floyd odparł:
- Ludzie mówią, że Pacquiao to numer 1. Ja nie muszę siebie oceniać, wiem na co mnie stać. Rankingi pond-4-pound oparte są na osobistych opiniach. Boksowałem jako zawodowiec przez 11 lat, przez 10 lat byłem mistrzem. Odszedłem na 2 lata, wróciłem i zmierzyłem się z numerem 2 na świecie. To nie była moja opinia- oni tak go ocenili...
Floyd Mayweather junior (40-0, 25 KO) od kilku lat okupuje pierwsze miejsce w komputerowych rankingach uwzględniających procentową skuteczność celnych ciosów w stosunku do wyprowadzonych uderzeń w trackie walki. W pojedynku z Juanem Manuelem Marquezem (50-5-1, 37 KO) Amerykanin udowodnił, że prawie 2-letni rozbrat z rigniem nie wpłynął na jego niesamowitą precyzję.
We wczorajszej walce wieczoru w Las Vegas, Floyd Mayweather wyprowadził w sumie 493 ciosy i doprowadził do celu 290 z nich (59% skuteczności). Marquez chciał trafić rywala 583 razy, ale udało mu się to tylko przy 69 próbach (12 % skuteczności). W żadnej z rund Meksykanin nie odnotwał więcej niż ośmiu celnych ciosów. W każdym ze starć Amerykanin doprowadzał do celu więcej lewych prostych niż Marquez ciosów w ogóle.
Spośród 493 uderzeń Mayweathera, aż 316 było lewymi prostymi, z których Amerykanin trafił 185 (59% skuteczności). Marquez wyprowadził 288 lewych prostych, ale celnie ulokował tylko 21 (7% skuteczności). Od czasu kiedy firma CompuBox produkuje statystyki z największych walk bokserkich, jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji oglądać tak wielkiej dominacji jednego zawodnika w starciu dwóch pięściarzy notowanych w czołówce rankingów bez podziału na kategorie wagowe.
W walce wieczoru gali w Las Vegas Floyd Mayweather Jr (40-0, 25 KO) łatwo zdominował Juana Manuela Marqueza (50-5-1, 37 KO), notując na swoim koncie 40. zawodową wiktorię.
Powracający na ring po 21-miesięcznej przerwie były lider zestawień P4P wyraźnie górował nad swoim rywalem w każdym aspekcie bokserskiego rzemiosła, w drodze po bezdyskusyjną wygraną rzucając go w 2. starciu na deski.
Po 12 rundach jednostronnej walki sędziowie zgodnie wskazali zwycięzcę, punktując 120-107, 119-108, 118-109.
W głównej walce wieczoru na gali w Józefowie Krzysztof Głowacki (7-0, 3 KO) po mało efektownym 6-rundowym pojedynku pokonał na punkty Łukasza Rusiewicza (7-7, 0 KO). Punktujący tę potyczkę Włodzimierz Gulc przyznał młodszemu z Polaków każdą rundę. Stawką walki był tytuł państw bałtyckich kategorii junior ciężkiej. Głowacki zapowiadał, że chce być pierwszym pięściarzem, który zastopuje Rusiewicza co miało decydujący wpływ na przebieg walki. 23-latek za bardzo koncentrował się na jednym nokautującym ciosie, a zbyt mało myślał o wypracowaniu sobie wygranej przed czasem konsekwentnymi poczynaniami na ringu.
- To była ciężka walka. Łukasz Rusiewicz jest bardzo odporny na ciosy i nie był łatwym rywalem. Chciałbym podziękować grupie Bullit Knockout Promotons, trenerowi Fiodorowi Łapinowi i Andrzejowi Wasilewskiemu za pomoc w przygotowaniach do tego pojedynku - powiedział po walce zwycięzca.
Dla Rusiewicza była to druga porażka z rzędu i zarazem pierwsza walka od czasu pojedynku z Herbie Hidem. Głowacki odniósł swoją trzecią wygraną w tym roku.
Podczas gali w Las Vegas kolejne zwycięstwo na zawodowym ringu zanotował boksujący w kategorii średniej Erislandy Lara (8-0, 5 KO).
Kubański mistrz świata amatorów z 2005 roku pokonał przez nokaut w 1. rundzie Jose Varelę (23-6, 16 KO).
Ciągły presing i szaleńczy atak dały zwycięstwo Michaelowi Katsidisowi (26-2, 21 KO) w pojedynku o tymczasowy tytuł WBO wagi lekkiej. Australijczyk ani na moment nie zatrzymał się i zepchnął Vincente Escobedo (21-2, 13 KO) do głębokiej, choć aktywnej defensywy.
Obszerne ciosy sierpowe Katsidisa w większości spadały na gardę rywala, ale zawsze choć jeden z serii znajdował drogę do głowy Escobedo. Meksykanin nie wytrzymywał narzuconego mu tempa, co ostatecznie okazało się przyczyną jego porażki.
Po ostatnim gongu sędziowie niejednogłośnie wytypowali zwycięstwo Katsidisa 118:110, 116:112 i 112:116.
Chris John (44-0-1, 22 KO) udanie zrewanżował się Rocky’emu Juarezowi (28-6-1, 20 KO) za krzywdzący go remis z lutego tego roku, wygrywając tym razem na punkty podczas sobotniej gali w Las Vegas.
Pojedynek, z wyjątkiem ostatniego starcia, przebiegał pod znakiem przewagi broniącego pasa WBA wagi piórkowej Johna i po rozegraniu 12 zakontraktowanych rund wszyscy sędziowie jednogłośnie wypunktowali jego zwycięstwo (114-113, 119-109, 117-111).
Pisaliśmy niedawno, powołując się na oficjalną informację prasową, że jednym ze sparingpartnerów, którzy maja pomagać Tomaszowi Adamkowi (38-1, 26 KO) w trakcie cyklu przygotowawczego do zaplanowanej na 24 października walki z Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33) może być Ray Austin (27-4-4, 17 KO). Jak poinformował dziś na antenie Polsat Sport "Góral", przylot ostatniego pogromcy Gołoty do New Jersey stanął póki co pod znakiem zapytania.
- Austin już czekał na przylot, ale po przeczytaniu informacji na swój temat podniósł nam gażę o 100% i musieliśmy z niego zrezygnować, bo na jego miejsce mamy pięciu innych sparingpartnerów. Jest w czym wybierać.- powiedział Adamek- Być może jeszcze zmieni zdanie i doleci za stawkę, na która umawialiśmy się wcześniej. Jutro pojawi się inny sparingpartner, a w środę dołączy do niego Derric Rossy.
Wielkimi krokami zbliża się polska "walka stulecia" pomiędzy czempionem federacji IBF kategorii junior ciężkiej Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) i czterokrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata wszechwag Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO). Obaj zawodnicy swoją formę szlifują za Oceanem- Adamek w New Jersey, Gołota w Chicago.
Nad przygotowaniami Adamka czuwa jak zwykle jego długoletni szkoleniowiec Andrzej Gmitruk, który znakomicie zna Gołotę z czasów amatorskich. We wczorajszej rozmowie z Mateuszem Borkiem z Polsatu popularny "Góral" zapewnił, że jego trener dobrze wie, jak poprowadzić go do zwycięstwa.
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
- Andrzej Gmitruk co dzień ogląda dwie lub trzy walki Gołoty.- zdradził Adamek- Podczas treningów na tarczy ćwiczymy już ciosy, które będę zadawał w słabe punkty Andrzeja.
W zakończonych w Nikołajewie VII Mistrzostwach Europy Kobiet (Elite) w Boksie reprezentantki Polski wywalczyły dwa medale: Karolina Michalczuk (54 kg) - złoty i Katarzyna Furmaniak (69 kg) - srebrny.
W decydujących pojedynkach Michalczuk pokonała 8:3 Ivannę Krupenię (UKR). Natomiast Furmaniak przegrała z Lotte Lien (NOR) 0:5. Zdecydowanie najlepszą drużyną VII ME była reprezentacja Rosji. Aż pięć zawodniczek "Sbornej" awansowało do finału mistrzostw i ostatecznie 4 z nich sięgnęły po złote medale. Po jednym złocie wywalczyły ponadto drużyny: Szwecji (także 2 srebrne medale), Ukrainy (także 3 srebrne medale), Polski (także 1 srebrny medal), Irlandii, Turcji (także 3 srebrne medale), Rumunii i Norwegii.
Prezentujemy fotorelację z piątkowej gali w Londynie, gdzie w walce wieczoru Lenny Daws (20-1-1, 10 KO) pokonał przez nokaut w 10. rundzie Barry Morrisona (17-4, 7 KO), zdobywając wakujący tytuł mistrza Wielkiej Brytanii kategorii junior półśredniej.
Shane Mosley (46-5, 39 KO) przez kilka ostatnich miesięcy na wszelkie sposoby, ale ze słabym skutkiem starał się o dobrze płatną walkę z Mannym Pacquiao. "Słodki" po zdemolowaniu Antonio Margarito ma ogromne problemy ze znalezieniem rywala, dlatego teraz postanowił nie czekać na działania swoich promotorów i sam zaproponować skrzyżowanie rękawic innemu gwiazdorowi zawodowych ringów. Floyd Mayweather junior (40-0, 25 KO) nie był zadowolony z takiego obrotu spraw.
W czasie wczorajszej walki wieczoru w Las Vegas, kamery bardzo chętnie i często pokazywały Floyda Mayweathera patrzącego z dumą jak jego syn daje lekcję boksu swojemu rywalowi. Zdaniem ojca "Pretty Boya" wczorajszy występ odstraszył Manny'ego Pacquiao (49-3-2, 37 KO) od próby sił z jego potomkiem.
- Chciałbym, żeby Floyd walczył z Pacquiao bo w tej walce jest dużo pieniedzy. Przyda mu się dobra wypłata. Dzisiejsza walka pokazała światu, że Pacquiao nie będzie już chciał walczyć z Floydem. On jest mniejszy i zdecydowanie za słaby boksersko na mojego syna. Floyd dzisiaj pokazał naprawdę dużo, ale wiem że stać go na jeszcze więcej - podsumował Mayweather senior.
Plany wszystkich kibiców może jednak pokrzyżować trwający kilka lat konflikt pomiędzy Mayweatherem juniorem i promotorem Pacquiao Bobem Arumem. Tymczasem Oscar De la Hoya po wczorajszym sukcesie marketingowym, już myśli o walce "Pretty Boya" z kolejnym jego zawodnikiem Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO).
W wywiadzie udzielonym telewizji Polsat Tomasz Adamek (38-1, 26 KO) poinformował, że do jego starcia z legendą amerykańskiego boksu Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO) dojść może 30 stycznia bądź 13 lutego. Dokładna data potencjalnego pojedynku "Górala" z "Katem" uzależniona ma być od tego, kiedy odbędzie się walka Shane’a Mosley’a z Andre Berto.
- Jeżeli HBO przesunie walkę Berto i Mosley’a z grudnia na 30 stycznia, to ja zmierzę się z Hopkinsem dwa tygodnie później.- powiedział Adamek.
Polski czempion IBF wagi junior ciężkiej odniósł się też do informacji na temat możliwej unifikacyjnej konfrontacji z mistrzem WBC Giacobbe Fragomenim (26-1-1, 10 KO), w przypadku, gdyby nie udało się doprowadzić do starcia z Hopkinsem.
- Coś mi się obiło o uszy.- skomentował Adamek- Ale mam nadzieję, że dojdzie do walki z Hopkinsem.
W środę na ring powróci Omar Sheika (27-9, 18 KO). Już wcześniej informowaliśmy o planowanym pojedynku Sheiki z Adamem Hubingerem (13-0, 10 KO) z Czech. Jednak nie doszło do organizacji tej walki. Na gali w New Hampshire jako przeciwnik czterokrotnego pretendenta do tytułów mistrzowskich anonsowany jest Antwun Echols (31-12-4, 27 KO).