BOKSERZY I ŚMIERĆ. CZ. 6: 'KAJNAROWI' W 70-ROCZNICĘ ŚMIERCI

Dokładnie tydzień temu minęła 70-ta rocznica bohaterskiej śmierci Czesława Cyraniaka-Kajnara, jednego z najlepszych i najpopularniejszych polskich pięściarzy okresu międzywojennego.

W 1939 r. "Kajnar"  jako ppor. rezerwy został zmobilizowany w macierzystym 57 p.p., wchodzącym w skład 14 dywizji piechoty (dowódca: gen. bryg. Franciszek Wład) Armii "Poznań", dowodzonej przez gen. dyw. Tadeusza Kutrzebę.

W konsekwencji działań bojowych zgrupowanie to, broniąc się przed okrążeniem przez wojska niemieckie, wycofywało się w rejon Dąbie-Kutno-Włodawa, gdzie 9 września rozpoczęła się bitwa nad Bzurą.

Dzień później II Baon 57 p.p., w skład którego wchodził II pluton 5 kompanii - dowodzony przez Czesława Cyraniaka - rozpoczął natarcie  na osi Witów-Pludwiny, skutecznie spychając wojska nieprzyjaciela w okolice wsi  Mąkolice (powiat Zgierz). "Kajnar" poległ tamże w nocy z 11 na 12 września 1939 r. w nieznanych bliżej okolicznościach, w trakcie kontrnatarcia 1 niemieckiej dywizji pancernej.
 

Pochowany został na cmentarzu parafialnym w zbiorowej mogile wraz z ok. 40 żołnierzami swojego pułku. Jego nazwisko wraz z pseudonimem wyryte jest także na tablicy, znajdującej się na zewnętrznej ścianie drewnianego kościoła parafialnego p.w. św. św. Wojciecha, Stanisława, Klemensa i Katarzyny.

Warto kilka ciepłych słów poświęcić niezwykle ciekawej karierze sportowej Czesława Cyraniaka, który - co ciekawe - mimo iż trzykrotnie startował w mistrzostwach Polski, ani razu nie zdobył tytułu mistrza kraju! Mimo to w latach 1933-1938 należał do absolutnej czołówki polskich pięściarzy, 10-krotnie reprezentując nasz kraj w meczach międzypaństwowych oraz uczestnicząc w igrzyskach olimpijskich w Berlinie (1936).





 

Pewnego rodzaju fenomenem przedwojennej popularności tego świetnie wyszkolonego technicznie (wychowanek samego Stefana Głona) pięściarza był fakt, że w 1935 r. w prestiżowym plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na najlepszego sportowca Polski zajął ...4 miejsce, dystansując wszystkich naszych pięściarzy! Co ciekawe, w owym roku nie reprezentował barw naszego kraju na mistrzostwach Europy, bo  w tym samym czasie miał priorytetowe egzaminy w Państwowej Szkole Mierniczo-Melioracyjnej w Poznaniu! Ktoś więc zapyta: skąd taka popularność? Otóż kilka tygodni później, w czasie meczu Polska-Niemcy, zaledwie 21-letni "Kajnar" - nomen omen już pogromca słynnego Węgra Enekesa - po wyrównanym boju 9niekoniecznie wygranym przez Polaka! - przyp. JD) rozprawił się z mistrzem Europy, Otto Kaestnerem. Dzięki temu sukcesowi wraz z kadrą popłynął za Ocean na mecz z USA i mimo iż został uznany za przegranego (tu z kolei skandaliczny werdykt - przyp. JD) w pojedynku z cenionym później zawodowcem Al Nettlowem, zebrał świetne recenzje fachowców.

Jak wynika z powyższego Czesław Cyraniak bardzo poważnie traktował zarówno sport, jak i edukację. Jesienią 1935 r. rozpoczął służbę wojskową - trafiając do Szkoły Podchorążych Rezerwy przy 57 p.p. w Poznaniu. Po jej zakończeniu rozpoczął pracę w charakterze miejskiego mierniczego w poznańskim magistracie. Nowe okoliczności i przede wszystkim coraz rozleglejsze obowiązki zawodowe sprawiły, że boks zaczął traktować mniej priorytetowo. Mimo to aż do 1938 r. występował na krajowych ringach, odnosząc wiele cennych zwycięstw.

Przez całą sportową karierę związany był z sekcją pięściarską poznańskiej "Warty". Rozpoczął w niej treningi w 1929 r. mając 15 lat (ur. 1 czerwca 1914 r.). Od samego początku występował pod pseudonimem, będącym skrótem jego nazwiska czytanego wspak. W taki sposób jako "Kajnar" - wbrew regulaminowi uczniowskiemu Gimnazjum im. Karola Marcinkowskiego, który zakazywał swoim uczniom przynależności do klubów sportowych - na trwałe zapisał się w annałach polskiego sportu.

Był dwukrotnym mistrzem okręgu poznańskiego w kategorii piórkowej (1933, 1934). Srebrnym medalistą mistrzostw Polski w  1935 r. (kat. lekka) i brązowym medalistą w 1934 r. (kat. piórkowa). Wraz z zespołem "Warty", w latach 1932-1938, aż sześciokrotnie zdobył drużynowe mistrzostwo Polski.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: payback
Data: 19-09-2009 10:29:03 
Dzieki za serie swietnych artykulow. Ciesze sie ze sa w PL ludzie zajmujacy sie historia boksu.
 Autor komentarza: tonka
Data: 19-09-2009 20:01:42 
Ktoś tu skasował mój kulturalny, wczorajszy komentarz. Nieładnie...
 Autor komentarza: Yaras72
Data: 19-09-2009 21:27:10 
Nikt go nie kasował i był jak najbardziej na miejscu. Z przyczyn technicznych tekst musiał być na kilka minut "zdjęty" ze strony. Niestety w związku z tym "przepadł" Pana komentarz. Przepraszając, zachęcamy do komentowania naszych materiałów. Pzdr.
 Autor komentarza: tonka
Data: 20-09-2009 01:58:18 
Aha, jeśli tak, to zwracam honor, nic się nie stało ;) Pozdrawiam.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.