W wieku 42. lat, po sześciu latach przerwy, dziś w nocy niespodziewanie do akcji powraca Lionel Butler (31-15-1, 25 KO). Ten potwornie mocno bijący zawodnik siał postrach na początku lat 90-tych i po znokautowaniu dwóch byłych championów, Tony Tubbsa i Jamesa Smitha, doczekał się nawet eliminacyjnej walki do tronu WBC, ale na jego drodze stanął Lennox Lewis (TKO 5).
Dzisiaj rywalem tego starszego już pana będzie niepokonany Fred Kassi (12-0, 6 KO), a pojedynek zaplanowano na sześć rund.
Grzegorz Soszyński (16-0, 7 KO) podobnie jak jego najbliższy rywal Dawid Kostecki (30-1, 21 KO) odnosi się do starcia pomiędzy dwoma polskimi czołowymi przedstawicielami kategorii półciężkiej. Niedawno na łamach portalu BOKSER.ORG "Cygan" zapewniał, że Soszyński jest jego kolegą i nie za bardzo chciałby z nim rywalizować w ringu. Identyczne uczucia towarzyszą pochodzącemu z Zakopanego pięściarzowi.
- Słyszałem, że Dawid Kostecki wolałby walczyć z zagranicznym rywalem, ale taką samą opinię wyraził Grzegorz. On trenował do tej walki bardzo długo i niestety na te 12 rund będzie musiał zapomnieć o dobrych relacjach jakie łączą go z Dawidem. Grzegorz zdaje sobie jednak sprawę, że ta walka to dla niego ogromna szansa awansu marketingowego i sportowego. Waga półciężka od dawna dobrze nam się kojarzyła. Zaczynając jeszcze od czasów Pietrzykowskiego, potem przez Darka Michalczewskiego i teraz ktoś musi to przejąć - mówi promotor Soszyńskiego Andrzej Grajewski.
Konrakty na tę walkę wciąż nie zostały podpisane, jednak pojedynek, który ma się odbyć tuż przed główną walką wieczoru na "polskiej gali stulecia" jest bardzo bliski finalizacji.
19 września będzie szczególną datą w tegorocznym kalendarzu sportów walki- tego samego wieczoru odbędą się bowiem dwie konkurujące ze sobą świetnie zapowiadające się imprezy: bokserska gala z głównym punktem programu w postaci starcia Floyda Mayweathera Jr (39-0, 25 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (50-4-1, 37 KO) oraz gala mieszanych sztuk walki UFC 103. Telewidzowie za Oceanem oba wydarzenia obejrzeć będą mogli dzięki transmisjom w systemie PPV.
Szef organizacji UFC Dana White nie ma wątpliwości, że to właśnie event organizowany przez niego bardziej zasługuje na uwagę kibiców.
- Zabrakło mi wtedy czasu, ale zrobiłem to, co miałem zrobić. Nie zapominajcie, że go dopadłem. Tym razem rozerwę go na kawałki.- mówi szykujący się do zaplanowanego na 28 listopada rewanżu z czempionem IBF wagi super średniej Lucianem Bute (24-0, 19 KO) oficjalny pretendent do mistrzowskiego tytułu Librado Andrade (28-2, 21 KO).
KONTROWERSYJNA 12. RUNDA WALKI BUTE - ANDRADE >>
- Będę gotów. W październiku popełniłem kilka błędów. Teraz będzie inaczej.- zapewnia tymczasem Bute, który w 12. rundzie pierwszego starcia z Andrade dał się trafić mocnym ciosem i tylko dzięki pomocy sędziego ringowego dotrwał zwycięsko do ostatniego gongu.
W przyszłym tygodniu Ulises Solis (28-2-2, 20 KO) stoczy pierwszą walkę od czasu kwietniowej porażki z Brianem Vilorią. Jako że jego rywal, Panamczyk Dirceu Cabarca (7-3, 3 KO), nie jest z najwyższej półki, Meksykanin myślami wybiega już w przyszłość, licząc na mecz rewanżowy ze swoim amerykańskim pogromcą.
- Mamy nadzieję, że do rewanżu dojdzie w listopadzie lub w grudniu bieżącego roku, jeżeli to się nie uda, będziemy walczyć w przyszłym. [...] Gdyby nie powiodło się zorganizowanie tego pojedynku w Meksyku, zmierzymy się z nim gdziekolwiek - mówi meksykański promotor Guillermo Brito.
Podczas majowej gali w Gdyni swoją 44. zawodową walkę stoczył nestor grupy Bullit KnockOut Promotions, Tomasz Bonin. Jak się okazuje, był to ostatni profesjonalny występ obchodzącego jutro 36. urodziny popularnego "Bońka".
Tomasz Bonin karierę amatorską rozpoczął w 1988 r., w wieku 15 lat,. Reprezentował kolejno barwy Wisły Tczew (1988-94), Polonii Świdnica (1994), Renomy- Startu Elbląg (1995-97) i Halexu" Elbląg (1999-2000).
Największym amatorskim sukcesem tczewianina był tytuł mistrza Polski wagi superciężkiej, wywalczony w 1999 r. Ponadto aż trzykrotnie zdobywał srebrne medale krajowego czempionatu wszechwag (1993, 1994, 1996) i raz medal brązowy (2000). Wcześniej- w latach 1990-1991- dwukrotnie stawał na najwyższym podium mistrzostw Polski juniorów wagi superciężkiej. W 1999 r. reprezentował Polskę na mistrzostwach świata w Houston, gdzie w pierwszej walce przegrał po mocno kontrowersyjnej decyzji sędziów z późniejszym mistrzem globu, Turkiem Sinanem Samil Sanem.
Robert Guerrero (25-1-1, 17 KO) ma zaledwie 26 lat, a w dorobku już trzy tytuły mistrzowskie w dwóch kategoriach. Popularny "Duch" kilkanaście dni temu zdetronizował Malcolma Klassena, odbierając mu pas IBF w wadze super-piórkowej. Natychmiast rękawice rzucił mu champion federacji WBO Roman Martinez (22-0-1, 13 KO), twierdząc iż nikt nie jest w stanie go zatrzymać. Na ripostę Guerrero nie trzeba było czekać długo:
- Przyprowadźcie go do mnie. Jeśli tylko Martinez pokona najbliższą przeszkodę, byłbym zachwycony takim pojedynkiem. On sam o sobie mówi, że nikogo się nie boi, nikogo nie unika, więc zróbmy to. Walka unifikacyjna pomiędzy mną i Martinezem to coś czego potrzebuje boks, a kibice zasługują na tego typu widowiska. Twierdzi iż nikt go nie pokona, ciekawe co powie po spotkaniu z moją pięścią? To dobry pięściarz, lecz dostałem od Boga więcej atutów i to ja wygram. Mam nadzieję, że do tej walki dojdzie.- skomentował wypowiedź swojego być może przyszłego rywala Guerrero.
Rewanżowy pojedynek pomiędzy Martinem Roganem (12-1, 6 KO) oraz Samem Sextonem (12-1, 5 KO) znów został przełożony. Do oczekiwanego na Wyspach starcia dwóch ciężkich dojść miało 9 października, jednak ze względu na kontuzję pleców Rogana walkę przełożono na 6 listopada. Taki obrót spraw rozdrażnił mistrza Wspólnoty Brytyjskiej, który od maja pali się do wyjścia na ring.
- Ma cztery tygodnie by zaleczyć kontuzję. Jestem teraz w wybornej formie i nie mogę już dłużej czekać.- oświadczył zniecierpliwiony Sexton.
Jak dowiedziała się nasza redakcja, Mariusz Cendrowski (17-2-1, 7 KO) dostał propozycję walki z Damianem Jonakiem (22-0, 17 KO) podczas polskiej "gali stulecia" zaplanowanej na 24 października w Łodzi. Mariusz w rozmowie z BOKSER.ORG potwierdził, że podjął rzuconą mu rękawicę i najprawdopodobniej to on będzie najbliższym rywalem Damiana.
- Bardzo chcę tej walki.- skomentował przedstawioną mu ofertę Cendrowski.
Jonak - Cendrowski to już kolejny polsko-polski pojedynek, do którego dojść ma podczas październikowego wieczoru bokserskiego w Łodzi. W pozostałych parach zmierzą się: Adamek z Gołotą, Janik z Masternakiem, Bartnik ze Szpilką, Zegan z Cieślakiem i Kostecki z Soszyńskim.
Wczoraj w Joe Goossen Gym odbył się pokazowy trening niepokonanego na zawodowych ringach Chrisa Arreoli (27-0, 24 KO), który 26 września na gali w Los Angeles skrzyżuje rękawice z czempionem WBC wagi ciężkiej Vitalijem Kliczko (37-2, 36 KO).
SPRAWDŹ KURS NA ARREOLĘ W ZAKŁADACH UNIBET >>
- Gwarantuję wam, że to będzie ekscytujący pojedynek i gwarantuję, że zakończę go z tytułem mistrza świata.- zapewniał zgromadzonych na sali dziennikarzy Arreola- Wygram tę walkę. Muszę po prostu wyjść do ringu i pokazać dobrą walkę moim fanom w Los Angeles.
Nie tak dawno informowaliśmy, że Shane Mosley (46-5, 39 KO) po długim poszukiwaniu rywala, w końcu znalazł partnera do walki i 26 grudnia zmierzy się z Joshuą Clotteyem (35-3, 20 KO). Coraz częściej słychać jednak głosy mówiące, że stacja HBO, która miała pokazywać ten pojedynek, nie zamierza robić transmisji w drugi dzień świąt, obawiając się o niską oglądalność.
Wobec tych doniesień i zajętych wcześniejszych dat do końca roku, możliwa jest całkowita zmiana planów. Kolejnym przeciwnikiem Mosleya nie będzie Clottey, ale Andre Berto (25-0, 29 KO). Do pojedynku między czempionami WBC i WBA kategorii półśredniej może dojść na początku 2010 r. Oznaczałoby to, że Mosley, podobnie jak Clottey, stoczą w tym roku tylko jeden pojedynek, natomiast Andre Berto od początku 2009 r. pojawił się na zawodowych ringach zaledwie dwukrotnie.
Oczekujący aktualnie wraz z żoną na narodziny potomka Damian Jonak (22-0, 17 KO) potwierdził w rozmowie z BOKSER.ORG, że otrzymał propozycję walki z Mariuszem Cendrowskim (17-2-1, 7 KO) podczas organizowanej 24 października w Łodzi gali z udziałem Andrzeja Gołoty i Tomasza Adamka. Damian bardzo optymistycznie podchodzi do tego pomysłu i jak zapewnia, bardzo chce konfrontacji z Cendrowskim. Póki co sam trenuje i czeka na rychły poród dziecka.
Tak więc wszystko wskazuje na to, że w Łodzi będziemy świadkami kolejnej bardzo interesującej polsko-polskiej potyczki. Obaj bokserzy wyrazili na nią zgodę; zostały już do załatwienia tylko sprawy formalne.
Jeszcze rok temu uważany był za lidera wagi super-muszej; dziś, po dwóch porażkach z rzędu, kariera Cristiana Mijaresa (36-5-2, 15 KO) zawisła nad przepaścią. Wie o tym sam bokser, który najpierw dostał "czasówkę" od Vica Darchinyana, a potem przegrał w debiucie w kategorii koguciej z Nehomarem Cermeno (17-0, 10 KO).
- Nie mogę sobie pozwolić na porażkę w sobotę. Jestem przekonany, że wygram i zdobędę drugi tytuł mistrza świata w nowej dywizji. Przegrana mogłaby okazać się katastrofalna w skutkach dla mojej kariery, ale nie ma o tym mowy. Jestem gotów.- powiedział Mijares o zbliżającym się rewanżu z Cermeno. Stawką pojedynku, podobnie jak pół roku temu, będzie tymczasowy tytuł federacji WBA.
Coraz bardziej realne staje się doprowadzenie 5 grudnia do walki pomiędzy czempionem federacji WBO i WBC wagi średniej Kelly Pavlikiem (35-1, 31 KO) a czołowym zawodnikiem rankingów P4P Paulem Williamsem (37-1, 27 KO).
Jak informuje witryna boxingscene.com, kontuzja Pavlika, która wcześniej stawiała pod znakiem zapytania jego starcie z „Punisherem”, została już zaleczona i "Duch" z Youngstown 10 października będzie mógł wznowić treningi.
Dwie wielkie osobowości świata sportu- pięściarz Oscar De La Hoya i koszykarz Shaquille O'Neal zmierzyły się w pokazowej 5-rundowej walce bokserskiej. 178 cm i 72 kg vs 216 cm i 149 kg. Komentarz zbędny. Obejrzeć warto...
Mnóstwo dyskusji wywołała ostatnio sprawa zmiany barw promotorskich przez Damiana Jonaka (22-0, 17 KO). Pięściarz, który od początku kariery boksował pod skrzydłami Bullit Knockout Promotions wymówił niedawno kontrakt swojej dotychczasowej stajni i podpisał umowę z Andrzejem Grajewskim.
- Wiem, że Damian rozmawiał na temat odejścia z innymi promotorami i jestem zaszczycony, że zdecydował się akurat na współpracę ze mną. Dla mnie sprawa jest jasna. Damian Jonak de facto nie miał kontraktu z Andrzejem Wasilewskim. Damian ma dobrych prawników, którzy to potwierdzili – powiedział sensacyjnie człowiek, który ma nadzieję wprowadzić nową jakość w karierze Jonaka.
Czempion WBA wagi super średniej Mikkel Kessler (41-1, 31 KO) jest według bukmacherów z UNIBET zdecydowanym faworytem w sobotnim starciu z Gusmylem Perdomo (16-2, 10 KO). Kurs na Duńczyka wynosi 1.03 przy 10.00 na jego wenezuelskiego rywala.
WYGRYWAJ Z UNIBET >>
Interesująco przedstawiają się natomiast stawki przy typowaniu konkretnej rundy, w której sobotnia walka (transmisja w Polsat Sport od godz. 21.40) miałaby się zakończyć- zwycięstwo Kesslera na punkty po 12 rundach to jeszcze kurs 2.50, ale wygrana Perdomo w 12. starciu przez nokaut to już 101.00.
Syn legendy wagi ciężkiej, boksujący również w królewskiej kategorii George Foreman III (2-0, 2 KO) doznał kontuzji podczas treningów i nie weźmie udziału w dzisiejszej gali w Kalifornii.
"Mnich" wróci na ring najprawdopodobniej 3 października pojedynkiem z Alejandro Otero (3-8, 0 KO).