FOREMAN III O SPARINGACH Z OJCEM

10 września swoją trzecią zawodowa walkę stoczy syn legendy wagi ciężkiej, boksujący również w królewskiej kategorii George Foreman III (2-0, 2 KO).

Jak się okazuje, Goerge III miał w przeszłości okazję kilka razy brać praktyczne lekcje boksowania podczas wspólnych sparingów ze swoim słynnym ojcem. 

- Bardzo interesująca była pierwsza sesja sparingowa.- wspomina potomek byłego czempiona- [Ojciec] nie dawał mi żadnych wskazówek, nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Chciał sprawdzić, na co mnie stać… Za każdy błąd, który popełniłem, musiałem słono zapłacić. To pozwoliło mi zrozumieć, że boks to bardziej szachy niż bijatyka.

Najbliższym rywalem 26-letniego Foremna III, będzie Jesus Hernandez (0-1, 0 KO).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: walkont
Data: 05-09-2009 12:23:01 
znowu się tłucze z barmanami żałosne....
 Autor komentarza: mobil85
Data: 05-09-2009 12:25:39 
z tej mąki chleba nie bedzie,co najwyzej zakalec :)
 Autor komentarza: Pfeifer
Data: 05-09-2009 12:25:44 
tak, dajmy mu kliczkę na początek kariery.
 Autor komentarza: beavis
Data: 05-09-2009 12:35:24 
nasze orly maja takich przeciwnikow po 30stu stoczonych walkach:)
 Autor komentarza: odyniec
Data: 05-09-2009 13:37:43 
a niby z kim mialby sie bic zawodnik po dwoch walkach? z Kliczka? przeciez dopiero zaczyna a to ze tata byl mistrzem nic nie znaczy w tym przypadku i nie wiem czemu sie czepiacie
 Autor komentarza: Danny
Data: 05-09-2009 14:53:57 
Foreman III może być ewentualnie zawodnikiem pokroju Najmana,Panowie bądzmy powazni,chłopak zainteresował się boksem 3-lata temu:).....może odziedziczyć wszytko po ojcu,natomiast brak podstaw dyskwalifikuje chłopaka.To tak jak by ktoś wybierał się na studia bez podstawówki i średniej:)

pozdro
 Autor komentarza: CarlosRamirez
Data: 05-09-2009 18:39:14 
A moim zdaniem z takim zapleczem i sztabem jakie on moze miec to bylby w stanie ta podstawowke i srednia w 2 lata nadrobic i studia stoja przed nim otworem.
 Autor komentarza: Danny
Data: 05-09-2009 18:58:22 
CarlosRamirez-nie sądze:)...Chłopak najprawdopodobniej nigdy nie stoczył walki bokserskiej amatorskiej.Bokserzy najpozniej zaczynali kariery w wieku 16-17 lat:)....to,ze jest ktos synem Foremana czy innej legendy nic nie znaczy.ForemanIII trenować zaczynał w wieku 23 lat,więc bez przesady.Myśle też,ż nie nadaje się nawet na bardzo średniego sparing-partnera.Większe podwaliny pod boks ma Najman a nawet Pudzianowski,który trenował sztuki walki przez lata.Foreman senior nawet w tym wieku zafundował by synowi K.O;)...w boksie są zasady,których nie da się przeskoczyć.Nie można ot tak zacząć sobie boks w wieku 23 lat i jechać na nazwisku ojca.Ja osobisćie ,na miejscu pastora,uświadomił bym syna,że lepiej sprzedawac w jego przypadku Grile w ,,Tele-Mango,,..albo cos takiego.Nie mam pojecia czym się kieruje Foreman III...ale napewno nie rozumem.Generalnie to każdy z nas mógł by zacząc kariere zawodową na jakiejś tam licencji:)

Pozdrawiam
 Autor komentarza: waden15
Data: 05-09-2009 19:26:06 
Danny

Chciałem napisać to samo:) Zgadzam się w 100%

To jest kolejny przykład "żerowania" na nazwisku ojca. Niekiedy dzieje się to na większą skalę jak tutaj, nie kiedy na mniejszą jak np. w przypadku Rolanda Hearnsa... Zresztą każdy kto widział jego dwie pierwsze walki to wie, że poziom jego boksu jest niski...
 Autor komentarza: otke
Data: 05-09-2009 21:49:49 
Ja bym go jeszcze nie skreślał.. ma super warunki fizyczne, sztab napewno tez może mieć idealny(jak i warunki do treningu), wiek wcale nie taki super straszny(przypominam Whitersoona czy Smitha). Poczekajmy.
Tylko jakoś nie moge się nadziwić że przy takiej fortunie chce im się jeszcze bawić w boks...Myślę że jak dostałby jakieś brutalne ko to jego kariera by się załamała, za dużo pieniędzy i zbyt wygodne życie.
 Autor komentarza: Danny
Data: 05-09-2009 22:08:28 
..no tak Chazz faktycznie pózno zaczynał,natomiast pokazał się w G.Gloves i wygrał(chyba wszystko przed czasem),nawet miał pojechac na Olimpiade..ale skonczył na rezerwie.Myśle,ze osobe Whiterspoona nalezy traktować jako wyjatek.Generalnie to Chazz pierw sprubował na ringach amatorskich i nabrał przekonania do zawodostwa,przynajmniej mozna go okreslic.Wsumie wyszedł z niego fajny technik z niezłym kopytem i twardą głową:)....przyjmował troszke soczystych bomb od Areoli:)
 Autor komentarza: gazda
Data: 05-09-2009 22:41:30 
Jak ktos ma talent i charakter to moze pozno zaczac a i tak duzo osiagnie. 24 lata to nic, do 30 bedzie gotowy na wielkie walki o ile wczesniej nie dostanie zbyt mocno.
 Autor komentarza: gazda
Data: 05-09-2009 22:41:52 
hm 36 lat ma... nie szkodzi i tak moze cos zdzialac ;-)
 Autor komentarza: gazda
Data: 05-09-2009 22:42:06 
k...26.... szkoda, ze nei am edita :P
 Autor komentarza: otke
Data: 06-09-2009 12:12:20 
Danny, chodziło mi o Tima, który najpierw zaczynał jako futbolista. W sumie podobnie jak siostrzeniec zaczoł boksowac póżno. A Smith o mało nie znokałtował Tysona, także nie przesadzajmy z tym wiekiem. Wielu ekspertów uwarza że tak naprawdę boksu i mma można się nauczyć w każdym wieku. Nie mi to oceniac ale chyba coś w tym jest.
Foreman junior może nie będzie tak utytułowany jak tata ale gdzieś tam w top 20 spokojnie może się pojawić. Przypominam także o tych wszystkich rugbistach, futbolistach i tym podobnych zawodnikach którzy mieszają w boksie i mma. Tak naprawdę np Wawrzyk, Sosna czy Bonin mogliby z nimi dostać ciężkie ko. Wystarczy chwilowe zlekcewazenie przeciwnika. Wołałbym walczyć 10 razy z Wawrzykiem niż raz z Bowie Tupou.
 Autor komentarza: waden15
Data: 06-09-2009 13:38:13 
otke

Tyle że Witherspoon miał za sobą jakieś amatorskie walki i oczywiście przy tym jakieś wyszkolenie... W zawodostwie zaczął walczyć w wieku 22 lat, Foreman w 26 więc moim zdaniem ten przykład jest chybiony... Owszem Tim zaczynał późno ale nie aż tak bardzo jak Foreman III

Myślę że James Smith jest tutaj idealnym przykładem że nawet późno zaczynając można zostać mistrzem... W ogóle ten zawodnik to ciekawa historia, boks chyba zaczął trenować w więzieniu, swoją pierwszą walkę przegrał przez ciężki nokaut. Ale myślę że jednak wielu takich bokserów nie ma...

Oczywiście nie skreślam Foremana jr, ale będzie mu ciężko dojść na tron HW. Jeszcze długa droga przed nim
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 06-09-2009 14:09:31 
Moim zdaniem trochę racji ma Danny trochę otke. prawdą jest że wielkiego mistrza co się późno wziął za boks nie było.najlepszy był chyba Norton (choć jego start w boksie nie był aż tak późny - 21 lat)pomimo to zasłynął najbardziej z tego że był potwornie niewygodny dla bokserów - mistrzów dystansu i ciosów prostych jak Holmes,Ali,Ellis - "ośli rytm" i przełamywanie serii prostych. Padał za to prawie ze wszystkimi siłaczami jak Shawers, Cooney, Foreman.jednak jak się popatrzy na jego walki to widać że to tylko doskonały rzemieślnik bez błysku.
Niezłym "bijokiem" był też Lye a wystartował mając 29lat po wyjściu z Pierdla choć tam boksował.
Osobiście uważam że przy odpowiednich warunkach fizycznych niezłej koordynacji można dostać się nawet do czołówki zaczynając późno, a nawet przy słabej konkurencji zostać na chwilę mistrzem.
Jednak wiele rzeczy należy nauczyć się jeszcze z rozwojem fizycznym dlateo w późnym wieku da się zostać tylko rzemieślnikiem - atletą który prawie zawsze przegra z naturalnym klasowym bokserem.
Moim zdaniem w późnym wieku da się zostać Grantem,Nortonem,Lye,Smithem ale Alim, Holmesem, Royem, Leonardem absolutnie nie.
Pozdrawiam
 Autor komentarza: otke
Data: 06-09-2009 19:47:57 
22 a 26, czy ja wiem, moim zdaniem różnica nie jest jakaś straszna.
Stonka, Alim, Royem czy Holmesem nie zostanie nigdy 99% populacji nawet jak zacznie od kołyski i będzie miało super charakter. To są fenomenalnie uzdolnieni ludzie, w takim temacie trening nic już nie daje. Nawet Lewis był przy Holmesie poprostu dużym gościem z dobra pracą nóg(nie mylić z rewelacyjną) mającym straszną petardę w prawej ręce i raczej średnią szczene..
Ale tak jak powiedziałem, nawet zaczynając pózno, mając warunki fizyczne, charakter, odpowiedni trening można zagrozić przy odrobinie szczęścia tym fenomenom.
 Autor komentarza: StonkaKartoflana
Data: 06-09-2009 21:10:40 
Otke masz rację ale Ali zaczynał jak miał 12lat Roy jak 8 myślę że nie byli by aż tak niesamowici gdyby zaczynali w wieku 25lat. choć Holmes zaczynał już na "granicy" wieku młodego o ile się nie mylę 20 lat.
"można zagrozić przy odrobinie szczęścia tym fenomenom."-oczywiście przy odrobinie szczęścia bardzo dużo można udowodnił to np. McCall choć na topie utrzymać się nie da - ale zdobycie mistrzostwa na kilka miesięcy to przecież "kosmos".
Porównanie Holmesa do Lewisa jak najbardziej trafne




 Autor komentarza: Danny
Data: 06-09-2009 21:57:36 
Genralnie czeba miec to coś:)...żeby zacząć pózno.Oczywiscie nic nie znaczy to,że kogos ojciec był wielki,to nie jest regułą.Wyjątki są,sami podawaliscie przykłady....ale ja osobiście podchodze do takich spraw z przymrużeniem oka;)Oczywiscie nic nie mam na przeciw,żeby ForemanIII był taki jak ojeciec:)...to było by coś.

otke- nawet nie wiedziałem jak zaczynał Tim,odnosiłem się do Chazza:)...ale teraz już wiem..Napewno masz racje jeżeli chodzi o charakter,warunki,trenning,szkoda tylko,że to jest mniejszość.Na pewnym etapie kariery takiego zawodnika,który zaczynał pózno,zaczyna brakowac podwalin w postaci amatorki,dlatego większość nie potrafi przeskoczyć na wyższy poziom...ale zawsze są grozni,racja.Sumując wszytko,to chodzi mi o to,że nazwisko i ta sama krew nie gwarantuje sukcesu.

pozdro
 Autor komentarza: kuba2
Data: 06-09-2009 22:09:10 
George junior moze być takim samym fenomenalnym atletą jak ojciec a jednak być o wiele gorszym bokserem i to wcale nie dlatego że później zaczął ale dlatego, że nie bezie miał tak tego wykorzystć jak jak jego stary. Big George to naprawdę wyjatkowy bokser jaki rodzi się raz na ileś tam lat. Fakt, iz jego syn wciaz walczy z ogórasami świadczy o tym że takiego talentu chyba nie posiada. Przypominam, że stary Foreman był mistrzem olimpijskim po stoczeniu ok 20 walk.
Przypomina mi się Lawrence Clay - Bey który zaczął uprawiać sport w wieku 26 lat żeby zrzucic nadwagę a w efekcie został medalistą olimpijskim (niezła walka z Wladem w Atlancie) i całkiem solidnym profi. Naprawdętalent i presdyspozycje to ogromny handicap a nikt przecież nie powiedział, że mistrzem trzeba zostać przed 30-stką...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.