Jak donoszą angielskie media, były mistrz świata wagi półciężkiej Clinton Woods (42-5-1, 24 KO) po bolesnej porażce poniesionej w miniony weekend z Tavorisem Cloudem rozważa zawieszenie rękawic na kołku.
- Zawsze mówiłem, że interesuje mnie tylko poziom światowy, więc zobaczymy, jak potoczą się sprawy.- zastanawia się Woods- Nie chcę mówić o zakończeniu kariery, bo myśl o pożegnaniu się ze sportem, który tak kocham, boli mnie bardziej niż utrata tytułu.
Według brytyjskich dziennikarzy jednym z pojedynków, które mogłyby powstrzymać Woodsa przed pożegnaniem się z ringiem, jest ewentualne starcie z młodą gwiazdą walijskiego boksu 22-letnim Nathanem Cleverly (17-0, 7 KO).
31 października to według witryny boxingscene.com data trzeciej obrony tytułu mistrzowskiego IBF wagi koguciej przez Josepha Agbeko (27-1, 22 KO).
Rywalem pięściarza z Ghany, zgodnie z wcześniejszymi informacjami, będzie oficjalny challenger International Boxing Federation Yhonny Perez (19-0, 14 KO).
Żenujących postanowień włodarzy federacji WBA ciąg dalszy. Panujący na tronie wagi junior-średniej Daniel Santos ma zakontraktowany pojedynek z oficjalnym pretendentem Yuri Foremanem, a mimo to zorganizowano walkę o pas tymczasowy. Jak widać panowie z WBA używają tych tytułów w zastępstwie za oficjalne eliminatory...
Tak oto nowym, nadmuchanym championem WBA został Nobuhiro Ishida (21-5-2, 7 KO). 34-letni Japończyk (na zdjęciu po lewej) po raz drugi w przeciągu roku pokonał Marco Antonio Avendano (27-7-1, 19 KO), tym razem przynajmniej bez kontrowersji jak było rok temu. Po dwunastu rundach sędziowie typowali 117:111, 118:110 i 119:109.
Jak w kalejdoskopie zmienia się sytuacja wokół możliwej walki Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO) o pas IBF wagi półśredniej z aktualnym czempionem Isaakiem Hlatshwayo (29-1-1, 10 KO).
Kilka dni temu promotorzy "Wojownika" z Bullit KnockOut Promotions wygrali przetarg na eliminator International Boxing Federation z promującą Joshuę Clottey’a (35-3, 20 KO) grupą Top Rank. Clottey otrzymał jednak ostatnio propozycję walki unifikacyjnej z posiadaczem pasa WBA Shanem Mosley’em (46-5, 39 KO) na planowanej na 26 grudnia gali HBO, co otworzyło przed Polakiem szansę zmierzenia się z Hlatshwayo od razu w pojedynku mistrzowskim. Niestety mniej więcej w tym samym czasie okazało się, że telewizja HBO chciałaby podczas grudniowej imprezy doprowadzić również do starcia Hlatshwayo z czempionem WBC Andre Berto (25-0, 19 KO).

Dziesiątki takich lewych prostych Gbenga Oloukuna (17-1, 10 KO) spadło na głowę Lamona Brewstera i właśnie one okazały się kluczem do sukcesu niedocenianego Nigeryjczyka.
Do niedawna jedna z niewielu amerykańskich nadziei na odzyskanie któregoś z prestiżowych tytułów w "królewskiej" kategorii Jason Estrada (15-2, 3 KO) stoczy kolejną walkę. Jego rywalem będzie Zuri Lawrence (24-14-4, 0 KO). Walkę zakontraktowano na 8 rund.
Szanse Estrady na walkę o pasy znacznie się oddaliły po ostatniej walce, przegrał z Aleksandrem Povetkinem (17-0, 12 KO). 39-letni Lawrence ostatni raz boksował rok temu dając brzydką plamę na rekordzie "naszemu" Albertowi Sosnowskiemu (44-2-1, 27 KO).
Andrzej Gołota o prywatnych relacjach z Tomaszem Adamkiem w wywiadzie dla "Polska The Times":
"Niby Tomek przeprosił mnie za te słowa ["Radosław Konder to gość, który 'dziwki Gołocie załatwiał'"], ale to nie były jedyne głupoty, jakie wygadywał na mój temat. Poza tym od momentu, w którym zdobył pierwszy pas mistrza świata, uznał że zjadł już wszystkie rozumy. Parę razy chciałem mu tam coś podpowiedzieć, zwłaszcza przed jego przegraną walką z Chadem Dawsonem. Olał mnie. [...] Jak trenował z Buddym McGirtem na Florydzie, to poleciałem specjalnie do nich. Chciałem pomóc. Nie raz w karierze walczyłem z mańkutami. Ale oni w ogóle mnie nie chcieli słuchać. Poczułem się jak gamoń. Później Dawson zrobił z Adamka wiatraka. Od tamtej pory przestaliśmy do siebie dzwonić. Później była ta książka. Adamek zaczął wygadywać głupoty. Przyjaciel czy nawet kumpel tak się nie zachowuje."
Cały wywiad na polskatimes.pl.
Jak ujawnił w wywiadzie dla radia BBC jeden z najpopularniejszych pięściarzy ostatnich lat na Wyspach Brytyjskich "Prince" Naseem Hamed, kłopoty z dłońmi były głównym powodem, dla którego w 2002 roku, w wieku 28 lat, zakończył karierę sportową.
- Miałem problemy, nie mogłem dać sobie rady z siłą własnych uderzeń.- przyznał wieloletni ex-czempion kategorii piórkowej- Potrzebowałem zastrzyków, by nie czuć bólu w trakcie walki. Po walce z trudem ściągałem rękawice, bo ręce miałem spuchnięte jak balony.
- To stawało się już śmieszne.- kontynuował Hamed- Byłem jednym z największych punczerów wszechczasów, ale jeśli masz kruche dłonie i przyplątują się kontuzje, ciężko jest kontynuować boksowanie.
Polscy zawodnicy startujący w mediolańskich MŚ poznali już swoich pierwszych rywali. Łukasz Maszczyk (48 kg) zmierzy się z Arefem Muhammadem (AFG). Michał Chudecki (57 kg) boksować będzie z Mikhailem Bernadskim (BLR). Michał Żeromiński (60 kg) walczyć będzie z Abdelhamidem Yasinem (EGY). Wreszcie Marcin Łęgowski (64 kg) spotka się z Kanatem Sydykbekovem (KGZ). Ostatecznie w XV Mistrzostwach Świata Seniorów (ELITE) - Mediolan 2009 wystartuje 553. zawodników z około 140. państw, a zatem wiadomo już, że w mediolańskim championacie nie zostanie pobity rekord ilości uczestników, który wciąż należy do Chicago (557). Nie oznacza to jednak, że droga do medalowego podium będzie łatwa, co potwierdza ilość zgłoszonych zawodników w poszczególnych kategoriach wagowych: 48 kg - 40, 51 kg - 50, 54 kg - 55, 57 kg - 57, 60 kg - 55, 64 kg - 56, 69 kg - 55, 75 kg - 62, 81 kg - 46, 91 kg - 46, +91 kg - 32.
30 października po raz drugi od lutowej porażki w pojedynku o pas WBO kategorii półśredniej z Miguelem Cotto wyjdzie na ring Michael Jennings (35-2, 17 KO). Rywalem 31-letniego Anglika będzie jego rodak, aktualny czempion Wielkiej Brytanii Kell Brook (20-0, 13 KO).
- Każda walka to dla mnie duża walka, obojętnie czy jest to 8-rundówka czy starcie o tytuł mistrzowski.- przekonuje 31-letni Jennings- Chcę powrócić do gry o mistrzostwo świata, a zwycięstwo nad Kellem zwiększy moje szanse. Pojedynek z Cotto był dla mnie ważnym doświadczeniem i choć poniosłem porażkę, dużo z niego wyniosłem.
Mimo nieobecności planowanego pierwotne jako gościa specjalnego Andrzeja Gmitruka postanowiliśmy wystartować z telewizyjnym talk-show "Boks bez tajemnic". Pilotażowy odcinek, w formie live-chatu, realizowanego we współpracy z lookr.tv programu wyemitowany został dziś o godz. 18.00. Wkrótce poinformujemy o dacie emisji kolejnego odcinka i o tym, kto będzie jego gościem specjalnym.
Jedni zarabiają w ringu miliony, aby po kolejnym sukcesie udać się na świętowanie w gronie przyjaciół i narkotyków. Inni, nie obdarzeni talentem na wagę złota i telewizyjną charyzmą, ładują się po walce do samochodu i rozwożą prochy po klientach. Tak od wielu lat dorabiał popularny Tajlandzki pięściarz Sirimongkol Singwancha (63-2, 37 KO), aż w końcu przed dwoma dniami wpadł w ręce lokalnej policji. Podczas zatrzymania znaleziono przy nim 28 gramów metamfetaminy.
Dziś nasza propozycja w cyklu "ringowe wojny" to pojedynek z 1992 roku pomiędzy Kevinem Kelley'em a Troy'em Dorsey'em. W walce tej obaj bokserzy wyprowadzili łącznie ponad dwa tysiące ciosów.