Krzysztof Bienias (38-3, 16 KO) udanie na początku tego roku zmienił kategorię wagową na półśrednią i po dwóch efektownych wyjazdowych wygranych nad Svenem Parisem, zaczął piąć się w górę rankingów tego niezwykle mocno obsadzonego przedziału wagowego. Pomimo kilku poważnych zagranicznych ofert, nasz "Cichy Mistrz" ani myśli trzeci raz z rzędu wybierać się za granicę na kolejny pojedynek.
- Starczy tych podróży. Teraz w końcu chciałbym zaboksować w Polsce i pokazać się w naszej telewizji - mówi czempion interkontynentalny WBO wagi półśredniej. Decydując się na taki krok, Bienias odrzuca jedną ofertę z Włoch oraz dwie zza oceanu, w tym jedną od bardzo wysoko notowanego rywala.
Już wkrótce na BOKSER.ORG ukaże się dłuższa rozmowa z Krzysztofem Bieniasem.
- Chcę rewanżu z Adamkiem i dopnę swego. Obojętnie czy będzie to waga ciężka czy cruiser - zapowiada Steve Cunningham (22-2, 11 KO), który na początku przyszłego roku stanie przed szansą wywalczenia swojego drugiego mistrzowskiego tytułu w karierze. Dobry znajomy polskich kibiców liczy na nawiązanie współpracy ze stajnią Main Events i pojedynek z Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) lub Mattem Godfreyem (19-1, 10 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej.
Ta mistrzowska potyczka może być jednak ostatnią dla "USS" w limicie wagowym do 200 funtów. Idąc w ślady Tomasza Adamka, Cunningham ma w planach przejście do królewskiej kategorii wagowej.
- Oceniając realnie sytuację w boksie, jest to bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek. Nie mam problemów z robieniem wagi, ale ta kategoria po prostu nie znajduje uznania w telewizji - mówi pięściarz.
33-latek liczy, że po uwolnieniu się od kontraktu z Donem Kingiem będzie toczył więcej walk i jako czołowy amerykański ciężki, łatwiej się przedostanie do wielkich stacji telewizyjnych.
W związku z ukazaniem się na stronie internetowej www.bokser.org wywiadów z Łukaszem Janikiem na temat naszej ewentualnej walki, w których Łukasz zarzucił mi brak charakteru, unikanie tej konfrontacji, i że się go najzwyczajniej w świecie boję, oświadczam:
- Łukaszu, grubo się mylisz i jesteś w ogromnym błędzie, co do mojego charakteru. Użyłeś słów, których nie powinieneś kierować w stosunku do mojej osoby. Nie znasz mnie, ja zawsze byłem za tą walką, o czym doskonale wie Twój promotor. Jeśli miała to być nawet zwykła prowokacja z Twojej strony, to wywołała ona taki skutek, że teraz jedynym moim celem w tym pojedynku będzie zafundowanie Ci KO. Obiecuję to Tobie oraz wszystkim Kibicom i pamiętaj, że na moich dłoniach w dniu walki będą 10-tki, a nie 18-ki, tak jak podczas sparingów, na których rzekomo mnie tak obijałeś.
Mam głęboką nadzieję, że do tej walki dojdzie, że nasi promotorzy przy udziale Telewizji POLSAT doprowadzą do naszej konfrontacji. Już nie mogę się doczekać wejścia do ringu. Popełniłeś błąd i zostaniesz za to ukarany.
Mateusz Masternak
Już niebawem na BOKSER.ORG wywiad z Arturem Szpilką (5-0, 3 KO), który ma szansę zmierzyć się 24 października z ostatnim polskim medalistą olimpijskim w boksie Wojciechem Bartnikiem (21-4-1, 9 KO). Zapraszamy wkrótce..
Nie napracował się za bardzo Alfonso Gomez (20-4-2, 10 KO) w pojedynku z Raulem Munozem (20-13-1, 15 KO).Były pogromca Arturo Gatti'ego zastopował rywala już po minucie, posyłając go na deski najpierw prawym overhandem na głowę, a chwilę później lewym hakiem na wątrobę.
Dla Meksykanina było to drugie zwycięstwo po ubiegłorocznej porażce z Miguelem Cotto w walce o pas WBA kategorii półśredniej.
Wymieniany kilka razy w kontekście potencjalnej walki z Rafałem Jackiewiczem Jesus Soto Karass (24-3-3, 16 KO) męczył się niespodziewanie z niedocenianym Edvanem Barrosem (10-7-1, 7 KO).
Meksykanin wygrał ostatecznie na punkty 97:93, 99:91, 100:90 i już może zacząć się szykować do pojedynku z Alfonso Gomezem, który także zwyciężył dziś w nocy. Do walki Karass kontra Gomez dojdzie 14 listopada podczas gali Pacguiao vs Cotto.
Po ostatnim zwycięstwie Juan Diaz wyzwał do walki Ricky Hattona (45-2, 32 KO), do niedawna jeszcze absolutnego lidera wagi junior-półśredniej. Ten długo milczał po ciężkim nokaucie z rąk Manny'ego Pacquiao, ale wczoraj w końcu zabrał głos w sprawie swojej przyszłości.
- Nagle wszyscy stali się ekspertami, a prawda jest taka, że nikt nie zna mojego ciała lepiej niż ja sam. Kiedy przyjdzie czas bym zawiesił rękawice na kołku, zrobię to. Mam przeczucie, że jeszcze zobaczycie mnie w ringu" - powiedział wciąż młody, niespełna 31-letni Anglik.

Krzysztof Włodarczyk w drodze po "życiówkę" w martwym ciągu. Już niebawem okaże się, kiedy "Diablo" stanie do rewanżowego pojedynku z czempionem WBC wagi junior ciężkiej Giacobbe Fragomenim.
- To niesamowite uczucie. Ramirez jest niewyobrażalnie trudnym rywalem. Nigdy jeszcze nie byłem w ringu z kimś bijącym tak straszliwie mocno, ale robiłem to co nakazał mi trener i udało się. Nie potrafię opisać tego co teraz czuję, tak się cieszę będąc mistrzem świata.- powiedział zaraz po walce Marco Huck (26-1, 20 KO), nowo kreowany champion federacji WBO w wadze cruiser.
- To była naprawdę ciężka walka. Victor zaprezentował się dobrze. Jest wciąż młody i momentami widać było u niego brak doświadczenia w kluczowych akcjach. Pojedynek był zacięty, Huck okazał się wymagającym przeciwnikiem, ale czuję, że powinniśmy wygrać.- skomentował wszystko Carlos Martinetti, trener Argentyńczyka.
Z przykrością informujemy, że zapowiadany na jutro pilotażowy odcinek programu "Boks bez tajemnic" został przełożony na późniejszy termin. Gościem audycji miał być Andrzej Gmitruk, który przed chwilą poinformował nas, że z powodu obowiązków zawodowych jest zmuszony do odwołania swojej wizyty w pierwszym polskim bokserskim talk-show.
Jednocześnie dziękujemy naszym czytelnikom za mnóstwo nadesłanych pytań do trenera Andrzeja Gmitruka, które z pewnością się nie zmarnują. O nowej dacie emisji programu poinformujemy wkrótce.
Jak donoszą na gorąco źródła niemieckie, pierwszym rywalem nowo kreowanego mistrza świata federacji WBO Marco Hucka (26-1, 20 KO) będzie posiadacz pasa tymczasowego Ola Afolabi (14-1-3, 6 KO).
Sensacyjny pogromca Enzo Maccarinellego miałby przyjechać do Niemiec w grudniu bądź też na początku stycznia.
Celestino Caballero (33-2, 23 KO) potwierdził dziś w nocy swą dominację w kategorii super-koguciej. 33-letni bokser z Panamy, następca wielkiego Roberto Durana, odprawił na początku ósmej rundy Francisco Leala (14-5-2, 9 KO), broniąc przy okazji pasy federacji WBA i IBF.
Ray Mercer (36-7-1, 26 KO) w kwietniu skończył 48 lat, ale nadal pozostaje bardzo aktywny. Całkiem niedawno znokautował ciosem z prawej ręki Tima Sylvie w pojedynku na zasadach MMA.
4 września Mercer znów wróci na ring bokserski. Były mistrz olimpijski i champion federacji WBO po raz trzeci wystąpi w Szwecj; tym razem sprawdzi miejscowego osiłka Andreasa Gustavssona (2-0, 1 KO), który w maju zastopował naszego Tomka Zeprzałkę.
Brian Viloria (26-2, 15 KO) po raz pierwszy obronił tytuł IBF w wadze junior-muszej. 29-letni Amerykanin po dość nudnym i jednostajnym pojedynku pokonał Jesusa Iribe (15-6-5, 9 KO). Pretendent walczył zachowawczo, ale na jego usprawiedliwienie pozostaje fakt, że już na początku rywalizacji złamał prawą rękę.
Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 117:112, 117:111 i 118:110.