Na gali organizowanej przez Babilon Promotion w Józefowie, ktora odbędzie się 20 września, swój pierwszy poważny test odbędzie Krzysztof Głowacki (6-0, 3 KO). Jego rywalem będzie inny polski pięściarz Łukasz Rusiewicz (7-6, 0 KO). Głowacki podczas swojej dotychczasowej kariery spotykał jedynie zawodników o których ciężko powiedzieć nawet "przeciętni"... Walka z Rusiewiczem pokaże na co stać 23-latka z grupy Tomasza Babilońskiego.
24 października w Łodzi dojść ma do anonsowanej jako polska "walka stulecia" potyczki czterokrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wszechwag Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z aktualnym czempionem kategorii junior ciężkiej federacji IBF Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO).
ANDRZEJ GOŁOTA: SERWIS SPECJALNY >>
Jak się okazuje starcie "Andrew" z "Góralem" wywołuje sporo emocji nie tylko nad Wisłą ale i w mekce boksu zawodowego- Stanach Zjednoczonych. Nazywany "Biblią boksu" prestiżowy magazyn "The Ring" w swoim cotygodniowym podsumowaniu określił konfrontację Gołoty z Adamkiem jako "najbardziej interesujący pojedynek". Co ciekawe, inaczej niż zdecydowana większość polskich miłośników boksu, Michael Rosenthal z "The Ring" nie stawia Gołoty w październikowym boju na z góry straconej pozycji.
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
- Walka z Gołotą może okazać się bardzo ryzykowna dla posiadacza pasa mistrzowskiego „The Ring” [Tomasza Adamka], który jest znacznie mniejszy od swojego potężnego rodaka.- czytamy w elektronicznym wydaniu magazynu- Gołota nie jest już tym, kim był kiedyś, ale z pewnością ma wystarczająco dużo siły, by zranić swojego naturalnie mniejszego rywala. Wydaje się, że Adamek jest na tyle zwinny i gibki, by uniknąć kłopotów w starciu z wypalonym już oponentem, jednak jeśli mu się nie uda, jego głowa wyląduje w piątym rzędzie na trybunach.
Już jutro rano na warszawskim Okęciu zamelduje się Andrzej Gołota (41-7-1, 33 KO), który przybędzie do kraju, by wziąć udział w konferencji prasowej anonsującej jego pojedynek z mistrzem świata IBF wagi junior ciężkiej Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO). Będzie to pierwsza "sportowa" wizyta nad Wisłą najpopularniejszego polskiego zawodowca od czerwca 2007 roku, kiedy to w katowickim "Spodku" zmierzył się w pojedynku z Jeremy Batesem.
Z archiwum BOKSER.ORG: Pokazowy trening Andrzeja Gołoty w Warszawie w 2007 roku. Gołota tarczuje z Andrzejem Gmitrukiem, który w październiku stał będzie w narożniku Tomasza Adamka…
Prasa w Rochester donosi, iż bardzo prawdopodobne jest, że w tym właśnie mieście późną jesienią dojdzie do rewanżu pomiędzy byłymi mistrzami świata wagi ciężkiej Hasimem Rahmanem (45-7-2, 36 KO) i Evanderem Holyfieldem (42-10-2, 27 KO).
Pierwszego dnia czerwca 2002 roku Holyfield pokonał niejednogłośną decyzją sędziów Rahmana. Punkty podliczono po ośmiu rundach, a wszystko za sprawą koszmarnej kontuzji Hasima (na zdjęciu.) Niedługo powinniśmy się przekonać, ile w prasowych doniesieniach jest prawdy...
Jak poinformował BOKSER.ORG promotor Tomasz Babiloński, były pretendent do tytułu mistrza świata wagi lekkiej Maciej Zegan (38-4, 21 KO) odrzucił jednak ofertę walki ze startującym od niespełna roku na zawodowych ringach czołowym niegdyś amatorem Krzysztofem Szotem (6-0, 0 KO). Według informacji, jakie udało nam się uzyskać, "Boom Boom" wystąpi natomiast najprawdopodobniej podczas gali Adamek - Gołota, gdzie zmierzy się z aktualnym młodzieżowym czempionem IBF kategorii super piórkowej Krzysztofem Cieślakiem (13-0, 5 KO).
- Krzysztof jest teraz w znakomitej formie i jeśli dojdzie do jego konfrontacji z Zeganem, nie daję Maćkowi więcej niż 6 rund. To będzie nokaut.- skomentował Babiloński.
Z przyjemnością informujemy, że już 31 sierpnia o godz. 17.00 wyemitowany zostanie pilotażowy odcinek pierwszego na polskim rynku bokserskiego talk-show "Boks bez tajemnic".
W naszym autorskim programie telewizyjnym będziemy starali się odkrywać przed Wami po kolei wszystkie możliwe tajniki świata pięściarstwa. Będziemy zadawać pytania jakich nikt jeszcze nie zadawał osobom ze świata boksu- pytania jakie zwykły kibic chciałby zadać bokserowi, promotorowi czy menadżerowi. Co najważniejsze, Wy, Nasi Czytelnicy, będziecie mieli możliwość współtworzyć nasz program.
Kinomani doskonale zapewne kojarzą postać Billa „Rzeźnika”, w którego rolę w filmie „Gangi Nowego Jorku” wcielił się przed kilkoma laty doskonały Daniel Day-Lewis. Wiedzą też, że rzeczywiste wydarzenia często stają się dla scenarzystów jedynie kanwą, na bazie której budowane są nowe, odbiegające od prawdy, ale za to atrakcyjniejsze dla mas, historie. Efektowny obraz Martina Scorsese nie jest tutaj wyjątkiem. Jak więc naprawdę potoczyły się losy Billa „Rzeźnika” i cóż wspólnego miały one z pięściarstwem?
- Boks jest dla mnie już trochę jak narkotyk-rozsądek mówi, że trzeba trochę zwolnić, okopać się, wzmocnić finansowo, trochę zarobić dla siebie i zawodników, a mimo wszystko staram się cały czas iść razem z chłopakami w górę.- przyznaje w rozmowie z BOKSER.ORG promotor Andrzej Wasilewski.
Zapraszamy do lektury trzeciej, ostatniej, części "jubileuszowego" wywiadu z szefem Bullit KnockOut Promotions obchodzącym w tym roku dziesięciolecie swojej działalności w boks- biznesie.
14 listopada kolejna mega-walka z udziałem Manny'ego Pacquiao. Filipińczyk zmierzy się z Miguelem Cotto.
Jak informuje zwykle dobrze poinformowany Dan Rafael, promotor gali Bob Arum chce doprowadzić tego wieczoru do innego fascynującego pojedynku, w którym Edwin Valero (25-0, 25 KO) miałby stanąć do pierwszej obrony pasa WBC wagi lekkiej, mierząc swe siły z innym championem WBC, ale kategorii junior-lekkiej, Humberto Soto (48-7-2, 31 KO).
W 1999 roku "KO Magazine" opublikował ranking dziesięciu najlepszych pięściarzy wagi ciężkiej lat 90-tych. Przedstawiał się on następująco 1) Evander Holyfield 2) Riddick Bowe 3) Lennox Lewis 4) Mike Tyson 5) George Foreman 6) Michael Moorer 7) Buster Douglas 8) Andrzej Gołota 9) Ray Mercer 10) Oliver McCall. Od tamtego czasu minęło dziesięć lat, doskonała pora na opublikowanie podobnego zestawienia dotyczącego mijającej dekady. Tego niełatwego zadania jako jeden z pierwszych podjął się Andrew Harrison. W rozwinięciu efekt jego rozważań.
Tytuł wicemistrza Samełki i trzy brązowe medale: Sielawy, Łaszczyka i Gardzielika zdobyte w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy to niewątpliwy sukces prowadzonego przez Marka Okroskowicza i Zbigniewa Kickę zespołu i choć wprawdzie jedna jaskółka nie czyni wiosny, to osiągnięty w Szczecinie wynik odbieram z nadzieją: nadzieją, iż polskie pięściarstwo zacznie się po wielu latach kryzysu, odradzać. Nadzieją, iż autorzy sukcesu nie zaprzestaną ciężkiej pracy, bo są dopiero na początku długiej i ciernistej drogi.
Nadzieją wreszcie, iż sportowi decydenci z najwyższej- ministerialnej półki- nie poskąpią środków, aby wspierać tych, którzy mają szanse na olimpijskie kwalifikacje- z grupy uczestników szczecińskiego turnieju. Bo w tej i tylko tej grupie należy upatrywać kandydatów do reprezentacji na igrzyska- Londyn 2012!
Z pięciu ostatnich walk John Ruiz (43-8-1, 29 KO) aż trzy stoczył u naszych zachodnich sąsiadów - i wszystkie przegrał. Dwukrotnie kontrowersyjnie poległ z Nikalay'em Valuevem (patrz foto) i to właśnie na gali, gdzie głownym wydarzeniem będzie pojedynek Valueva z Davidem Haye, Ruiz stoczy kolejną walkę. Najbardziej prawdopodobnym terminem tego wieczoru jest 7. listopad. Póki co nie znamy jeszcze przeciwnika dla Portorykańczyka, ale były dwukrotny champion federacji WBA z racji na swoich blisko 38. lat nie zamierza już tracić czasu na obijanie średniaków i chce kogoś z pierwszej 15-tki rankingu.