34 zwycięstwo w zawodowej karierze zanotował Mihaly Kotai (34-3-1, 16 KO). "Tornado" wygrał z Rumunem Mihai Macovei (7-6, 4 KO). Pojedynek odbył się na dystansie 6 rund. Była to druga walka Węgra po trzyletnim rozbracie z profesjonalnym boksem.
Walka miała miejsce w Debrecenie. Kotai zwyciężył stosunkiem punktów 58:56.
Aleksy Kuziemski (17-0, 4 KO) 22 sierpnia stoczy walkę o tymczasowy pas WBO w wadze półciężkiej. Zmierzy się z Niemcem Juergenem Braehmerem (33-2, 27 KO). Warto zatem przybliżyć sylwetkę być może czwartego polskiego mistrza świata...
Aleksy Kuziemski urodził się 9 maja 1977 roku w Świeciu. W czasie kariery amatorskiej związany był z klubem Hetman Białystok, a jego największym sukcesem było zdobycie brązowego medalu na mistrzostwach świata w Bangkoku. W półfinale przegrał z Mahamedem Aripgadzhievem (12-2, 7 KO), któremu w 2006 roku udanie zrewanżował się, już na arenie zawodowej.
Nie w piątek, jak planowano pierwotnie, a w przyszły wtorek odbędzie się w Warszawie konferencja prasowa anonsująca polską "walkę stulecia" pomiędzy Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) a Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO)- poinformował Przemek Garczarczyk z ASInfo.
ANDRZEJ GOŁOTA: SERWIS SPECJALNY >>
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
Mieszkający na stałe w Ameryce Adamek nad Wisłą przebywa już od kilku dni. Gołota z USA do Polski wyleci w poniedziałek.
Znany polskim kibicom z pierwszego pojedynku Krzysztofa Włodarczyka ze Stevem Cunninghamem amerykański arbiter Tony Weeks poprowadzi w ringu zaplanowane na 19 września starcie byłego lidera rankingów P4P Floyda Mayweathera Jr (39-0, 25 KO) z mistrzem wagi lekkiej Juanem Manuelem Marquezem (50-4-1, 37 KO).
Na punkty walkę sędziować będą: Burt Clements, Dave Moretti i William Lerch.
Kamil Łaszczyk (54 kg) nie zdołał rozstrzygnąć półfinałowego starcia z Elvinem Isaevem (AZE) na swoją korzyść. Walka miała wyrównany przebieg i końcowy sukces był bardzo blisko. Jednak ostatecznie to zawodnik Azerbejdżanu zwyciężył 3:2. Pomimo przegranej Polak zasłużył na słowa pochwały. Stoczył w turnieju cztery trudne pojedynki, z których trzy rozstrzygnął na swoją korzyść i zdobył brązowy medal MME.
W kolejnej walce, której stawką także był awans do finału MME do ringu wyszedł Kamil Gardzielik (64 kg), który zmierzył się z Markiem Heffronem (ENG). Również Gardzielik stoczył emocjonujący pojedynek, w którym zaprezentował spory pięściarski potencjał. Anglik był jednak nieco szybszy i zwyciężył naszego reprezentanta 6:3. Ringowy bilans Kamila Gardzielika na ringu w Szczecinie to dwa zwycięstwa, przy jednej przegranej i brązowy medal - drugi dla Polski.
Przypominamy że możliwe jest oglądanie transmisji na żywo poprzez nasz serwis www.live.bokser.org. Prosimy o używanie tylko protokoły Real Player, inne z powodu problemów technicznych z internetem nie działają.
- Miliony są w rękach Bernarda - mówiła niedawno szefowa Main Events Kathy Duva po spotkaniu z Richardem Schaefferem w sprawie walki pomiędzy Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) i Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO). Słynny "Kat" planuje swoją kolejny i zarazem ostatni pojedynek na styczeń przyszłego roku, kiedy to będzie obchodził 45. urodziny. Hopkins na pewno zarobi za tę potyczkę miliony, ale jeszcze nie zdecydował z kim wówczas skrzyżuje rękawice. Do tej pory mówiło się w kontekście tej sprawy głównie o Adamku i Chadzie Dawsonie (28-0, 17 KO). Teraz do rywalizacji włączył się także Paul Williams (37-1, 27 KO), dla którego Hopkins jest w stanie wejść do ringu trochę wcześniej.
- Paul Williams to wysoki gość, który odnosił już sukcesy w trzech kategoriach wagowych i jest 18 lat młodszy ode mnie. Patrząc na to, walka z nim nie jest złym pomysłem. Jeśli on chce mieć tak zapuchnięte oczy, że nie będzie mógł ich otworzyć do końca roku, to możemy spróbować się dogadać w miarę szybko. Cieszę się, że Paul jest kolejną opcją dla mnie, bo nie jestem pewien czy Kathy Duva chce zaryzykować i zgodzić sie na mój pojedynek z jej jedynym wartościowym pięściarzem Tomaszem Adamkiem - mówi pięściarz, który w przeszłości 20 razy bronił mistrzostwa świata wagi średniej.
Bernard Hopkins (49-5-1, 32 KO) ocenia styl walki Paula Williamsa (37-1, 27 KO):
"Paul Williams jest zdecydowanie lepszy od Pavlika. On potrafi walczyć na dystans i w bliskiej odległości. Nie widzę żadnego pięściarza, który mógłby go pokonać od kategorii junior średniej do super średniej. Williams ma mnóstwo broni w swoim arsenale. On przypomina mi Riddicka Bowe kategorii średniej."
Komisja Sportowa Stanu Nevada jednogłośnie zdecydowała o wykorzystaniu powtórek podczas walk bokserskich oraz MMA. Korzystać z nich będą mogli sędziowie zawodów w celu rozstrzygnięcia wszelkich spornych sytuacji, takich jak na przykład to, czy kontuzja danego pięściarza to wynik zderzenia głowami czy otrzymania prawidłowego ciosu. Jeżeli na czas dopełnione zostaną kwestie prawne, powtórki będą w użyciu już 19. września podczas gali Mayweather - Marquez.
- To świetna sprawa, jeżeli masz jakieś wątpliwości. Lepiej jest podejmować słuszne decyzje. Chcesz być fair w stosunku do zawodników i kibiców. Boks na tym tylko zyska - mówi Joe Cortez, jeden z bardziej znanych i doświadczonych aribtrów.

Aleksy Kuziemski podczas pokazowego treningu przed zaplanowaną na sobotę walką z Jurgenem Brahmerem o tymczasowe mistrzostwo świata wagi półcięćkiej federacji WBO.
Czempion wagi super koguciej federacji WBO Juan Manuel Lopez (26-0, 24 KO) przedłużył kontrakt promotorski z grupą Top Rank.
W swoim najbliższym występie, 10 października, Portorykański Pięściarz Roku 2008 bronił będzie swojego mistrzowskiego tytułu w konfrontacji z Rogersem Mtagwą (26-12-2, 18 KO).
Nie ustalono jeszcze, z kim osiemnastego września w Miami Beach przyjdzie się zmierzyć Kubańczykowi Guillermo Rigondeaux (2-0, 2 KO), ale wiadomo już, że dwukrotny mistrz olimpijski stanie przed szansą wywalczenia któregoś z regionalnych tytułów WBA. Ewentualne zwycięstwo wywinduje notowania 28-latka w rankingu wspomnianej federacji do miejsca w czołowej piątce i pozwoli mu w niedługim czasie powalczyć o mistrzostwo świata.
Poza Rigondeaux i plejadą jego utalentowanych rodaków, w Miami Beach wystąpi również sensacyjny mistrz olimpijski z Pekinu Felix Diaz (1-0, 1 KO). Oponentem Dominikańczyka będzie Fred Tukes (7-1-1, 5 KO).
Sklasyfikowany w czołówce światowych rankingów IBF wagi junior ciężkiej BJ Flores uważa, że jeśli dojdzie do rewanżowej potyczki pomiędzy Tomaszem Adamkiem (37-1, 25 KO) a Stevem Cunninghamem (21-2, 11 KO), zwycięsko wyjdzie z niej Amerykanin.
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
- Sądzę, że rewanż wygra Cunningham, a myślę tak dlatego, że [Cunningham] ma teraz w narożniku Nazima Richardsona. Stawiam, że tym razem będzie boksował z Adamkiem mądrzej.- mówi Flores w rozmowie z eastsideboxing.com- Według mnie wygrałby też pierwszą walkę, gdyby zachował się troszkę bardziej inteligentnie. Podsumowując, uważam, że Adamek jest twardy, ale jeśli Cuningham będzie się trzymał założonego planu, pokona go.
Wobec kontuzji Kelly Pavlika (35-1, 31 KO) promotorzy czołowego zawodnika list P4P Paula Williamsa (37-1, 27 KO) zostali zmuszeni do rozpoczęcie poszukiwań nowego rywala dla swojego podopiecznego na planowany na październik występ.
Pierwszą opcją, o jakiej pomyślał Dan Goossen i jego współpracownicy był boksujący w grupie Golden Boy Promotions czempion WBA wagi półśredniej Shane Mosley (46-5, 39 KO). Richard Schaefer prowadzący interesy stajni "Złotego Chłopca" z umiarkowanym entuzjazmem podszedł jednak do tej propozycji, oferując Goossenowi "w zamian"… Bernarda Hopkinsa (49-5-1, 32 KO), pod warunkiem, że temu uda się zejść do limitu 170 funtów.
Urodzony na Haiti kanadysjki mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBC o własnej wizji swojej dalszej kariery:
"Oczywiście lubię walczyć przed własną publicznością, ale prawdziwe walki i duże pieniądze są w Ameryce. Chciałbym być jak Pac Man: żyć w moim kraju, a trenować i walczyć w USA. Chciałbym tam zmierzyć się z Chadem Dawsonem. Moi fani i tak mogliby zobaczyć ten pojedynek dzięki telewizji."
Jest niemal pewne, że do polskiej "walki stulecia" pomiędzy czterokrotnym pretendentem do tytułu czmepiona wszechwag Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO) a mistrzem świata kategorii półciężkiej i junior ciężkiej Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) dojdzie 24 października w Łodzi- poinformował serwis BOKSER.ORG szef grupy Bullit KnockOut Promotions Andrzej Wasilewski.
ANDRZEJ GOŁOTA: SERWIS SPECJALNY >>
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
- Cieszyłoby mnie takie rozwiązanie, bo od początku przymiarek do organizacji starcia Gołoty z Adamkiem byłem jego zwolennikiem.- skomentował Wasilewski, udział którego podopiecznych uatrakcyjni program imprezy.
Na ringu szczecińskiego SDS-u rozpoczęły się walki ćwierćfinałowe - w serii południowej - oraz starcia półfinałowe - w serii popołudniowej - Młodzieżowych Mistrzostw Europy.
Chociaż kategoria do 81 kg nazywana jest półciężką, to w starciu ćwierćfinałowym pomiędzy Cezarym Samełko i Vladimirem Mamitko (UKR) oglądaliśmy wymiany prawdziwie ciężkich ciosów. Początkowo nawet Ukrainiec uzyskał przewagę. Później to Polak nadawał ton walce i zwyciężył zasłużenie 6:3. Tak więc biało-czerwoni zdobyli już na szczecińskich MME cztery medale.
Jako pierwszy z reprezentantów polskich wystąpił Roger Hryniuk (75 kg), który zmierzył się z Tyronem Zeuge (GER). Po toczonym w dobrym tempie pojedynku 8:1 zwyciężył zawodnik niemiecki i on też awansował do półfinału. Rywalami w starciach ćwierćfinałowych szczecińskich MME Marcina Siwego (91 kg) i Sebastiana Zacharskiego (+91 kg) byli zawodnicy rosyjscy. Tak więc biało-czerwoni w tych pojedynkach nie byli uważani za faworytów. A jednak - mimo przegranych - obu naszych reprezentantów należy pochwalić. Obaj bowiem boksowali bez kompleksów, walcząc o sukces do końca. Ostatecznie Marcin Siwy przegrał z Alexeyem Yegorovem 4:9, a Sebastian Zacharski uległ Arbi Madaevowi 0:8.
Przypominamy że możliwe jest oglądanie transmisji na żywo poprzez nasz serwis www.live.bokser.org. Prosimy o używanie tylko protokoły Real Player, inne z powodu problemów technicznych z internetem nie działają.
Karo Murat (19-0, 12 KO) po dwóch udanych obronach zawakował tytuł mistrza Europy w wadze super-średniej, przenosząc się do wyższej dywizji. 26-latek przymierzał się do kolejnej obrony, ale wraz ze swoim trenerem Ulli Wegnerem doszli do wniosku, że najlepiej będzie na stałe zadomowić się w kategorii półciężkiej.
Niemiec zadebiutuje w nowym limicie wagowym już 29 sierpnia, mając za przeciwnika Siergieja Demchenko (13-2, 10 KO).
Dla Jurgena Brahmera (33-2, 27 KO) sobotni pojedynek z Aleksym Kuziemskim (17-0, 4 KO) o tymczasowy pas WBO w kategorii półciężkiej będzie drugą próbą sięgnięcia po tytuł światowy. W pierwszym podejściu, w listopadzie zeszłego roku, 30-letni Niemiec poniósł porażkę w starciu z Hugo Hernanem Garay’em. Drugie zakończyć ma się sukcesem…
POSTAW NA WYGRANĄ ALEKSA W UNIBET >>
- Pracowałem ciężej na treningach, byłem bardziej skoncentrowany. Wraz z moim trenerem zawsze przygotowujemy coś specjalnego. Tym razem wygram.- przekonuje Brahmer- Wcześniej podczas treningów myślałem o innych sprawach, które mnie pochałaniały bardziej. Teraz wiem, jak ostro trzeba pracować na tytuł mistrza świata. Tamta porażka dała mi więcej niż może dać zwycięstwo.
10 września swoją trzecią zawodowa walkę stoczy syn legendy wagi ciężkiej, boksujący również w królewskiej kategorii George Foreman III (2-0, 2 KO).
Rywalem 26-letniego "Mnicha" będzie niejaki Jesus Hernandez (0-1, 0 KO), który, jak podaje witryna fightnews.com, za pojedynek z potomkiem słynnego "Dużego" George’a zażądał oprócz standardowej wypłaty nietypowego gratisowego podarku.
- Gdy pytałem Hernandeza, czy wziąłby 4-rundową walkę, on zgodził się na zaproponowaną mu gażę.- zdradza promotor Roy Englebrecht- Ale potem powiedział, że podpisze kontrakt wyłącznie pod warunkiem, iż dodatkowo dorzucę jeszcze nowy grill George’a Foremana oraz fotografię z autografem byłego czempiona.