Rafael Concepcion (13-3-1, 8 KO) nie zdołał osiągnąć górnego limitu kategorii super piórkowej i nawet jeśli pokona dziś w nocy Nonito Donaire'a (21-1, 14 KO), nie zostanie nowym championem federacji WBA.
Nic nie zmienia za to sytuacji Nonito i jeśli to on okaże się zwycięzcą, wówczas przypadnie mu w udziale tymczasowy pas. Concepcion miał aż dwa kilogramy nadwagi i jak sam przyznał, już nigdy nie podejmie próby zejścia tak nisko. Cały incydent odbije się też na jego kieszeni. Za nie wywiązanie się z kontraktu i nadwagę Rafael straci 20% swojej gaży, czyli 13. tysięcy dolarów.
W hali szczecińskiego SDS-u rozpoczęły się Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, na starcie których stanęło ostatecznie 217 zawodników z 34 państw. Od pierwszych pojedynków poziom ringowych zmagań jest wysoki. Tak więc droga do mistrzowskiego podium nie jest łatwa. Od zwycięstwa w turnieju rozpoczął się udział biało-czerwonych, bowiem Kamil Łaszczyk (54 kg) po dobrym i emocjonującym pojedynku zwyciężył na punkty 9:3 Dmitria Galagoota (MDA). Inny nasz reprezentant Krystian Sielawa (60 kg) także zapewnił sobie awans do kolejnej rundy eliminacyjne. W swoim inauguracyjnym pojedynku na mistrzowskim ringu Polak pokonał na punkty 8:5 Demnę Kotuę (GEO). Dzisiejszy bilans Polaków w inauguracyjnej serii kontynentalnego championatu to dwa zwycięstwa - bez przegranej. Spis kolejnych walk naszych reprezentantów w rozwinięciu.
Przed walką z Mannym Pacquiao tego samego zabiegu próbował Oscar De La Hoya, ale jak pamiętamy - z bardzo mizernym skutkiem...
Przygotowujący się do pojedynku z Filipińczykiem Miguel Cotto chcąc zneutralizować najgroźniejszą broń "Pac-Mana" - zabójczą szybkość - zaproponował wspólne sparingi aktualnemu championowi WBO kategorii junior-muszej. Ivan Calderon (32-0-1, 6 KO), bo o nim mowa, będzie narzucał podczas treningów mocne tempo, co ma przyzwyczaić Miguela do szybkich rąk Pacquiao. Oscarowi to nie wyszło na zdrowie, ciekawe jaki będzie finał walki Cotto?
Imponująco przez zawodowe ringi kroczy Deontay Wilder (7-0, 7 KO), jedyny medalista amerykańskiej drużyny bokserskiej z IO w Pekinie. 23-latek tylko w debiucie usłyszał gong kończący pierwszą rundę, pozostałe walki, w tym dzisiejszą z Travisem Allenem (3-5, 3 KO), kończył w niespełna trzy minuty. Zanim poddano rywala, Wilder zdążył go dwukrotnie posałać na deski.
Deontay ważył dziś 98.5 kilograma i chyba już na stałe zawitał do kategorii ciężkiej.
Bardzo ciekawa jesień szykuje się dla fanów kategorii super średniej. W październiku i listopadzie pierwsza runda turnieju Super Six, 28 listopada długo oczekiwany rewanż Luciena Bute z Librado Andrade a niewykluczone, że na gali Bute - Andrade zobaczymy jeszcze jeden arcyciekawie zapowiadający się pojedynek w limicie 168 funtów.
Jak donosi Dan Rafael prowadzone są rozmowy na temat organizacji potyczki mistrza świata federacji WBO, Węgra Karoly Balzsay'a (21-0, 15 KO) ze zwycięzcą trzeciej edycji The Contender, Kameruńczykiem Sakio Biką (27-3-2, 17 KO).
Przykro skończył się debiut Viviana Harrisa (29-3-1, 19 KO) pod skrzydłami Golden Boy Promotions. Były champion federacji WBA kategorii junior-półśredniej w drugiej rundzie tak niefortunnie zderzył się głowami z Noe Bolanosem (20-4-1, 12 KO), że wylądował w szpitalu. Pojedynek naturalnie został uznany za nieodbyty.
Beibut Szumenow (8-1, 6 KO) został pokonany przez Gabriela Campillo (19-2, 6 KO) i nie zdobył tytułu mistrza świata WBA kategorii półciężkiej. Po 12-rundowym pojedynku sędziowie jednogłośnie uznali zwycięstwo broniącego tytułu pięściarza, punktując 114-112, 114-113 i 114-112. Szumenow starał się atakować od początku walki, ale w jego agresji zabrakło efektywności. Obaj zawodnicy zaliczyli po jednym nokdaunie w trakcie trwania zawodwów.
Tym samym Campillo sprawił drugą z rzędu dużą niespodziankę. Warto przypomnieć, że niecałe dwa miesiące temu Hiszpan pokonał w Argentynie bardzo wymagającego Hugo Hernana Garaya. Po tym wyczynie urodzony w Madrycie pięściarz zasłużył na wymienianie go w ścisłej czołówce kategorii półciężkiej.
Nikolay Valuev (50-1, 34 KO) za tydzień skończy 36. lat, ale nie zamierza hucznie świętować. "Bestia ze wschodu" trenuje dwa razy dziennie, przez sześć dni w tygodniu, do zbliżającego się pojedynku z Davidem Haye (22-1, 21 KO) w obronie pasa WBA wagi ciężkiej. Rosyjski pięściarz narzeka trochę na brak sparingpartnerów, choć skorzystał ostatnio z wizyty aktualnego mistrza świata i olimpijskiego w boksie amatorskim i potrenował z Włochem Roberto Cammarelle.
- Moim najbliższym rywalem będzie David Haye, naprawdę opryskliwy i prymitywny facet. Lubi żartować i mówić jeszcze więcej niż plotkarz i gaduła John Ruiz.- powiedział Valuev, który dotychczas nigdy wcześniej nie wypowiadał się o swoim przeciwniku w taki sposób. Czyżby więc mistrz dostosował się do Anglika i w ten sposób chce zareklamować walkę? Pojedynek zaplanowano na 7 listopada, ale z "Hayemakerem" nic nie jest pewne...
Obyło się bez niespodzianek w Miami. Dwukrotny challenger do tytułów światowych Antonio Ptalua (47-4, 41 KO - na zdjęciu) udanie powrócił po porażce z Edvinem Valero i bardzo ciężko znokautował w szóstym starciu piętnastego w rankingu WBC wagi lekkiej Jose Reyesa (23-7, 8 KO).
Na ringach zawodowych udanie zadebiutował natomiast kubański uciekinier Yunier Dorticos. Niezły w przeszłości amator wystąpił w kategorii cruiser i zastopował w czwartej rundzie Hilario Guzmana (8-28-6, 1 KO), posyłając go wcześniej już w pierwszej odsłonie na deski.
Notowany w wadze ciężkiej przez WBO na ósmym, a WBA na piętnastym miejscu Brian Minto (34-2, 21 KO) pokonał dziś w nocy techniczną decyzją trzynastego w zestawieniu WBC Donnella Holmesa (31-1-2, 27 KO).
Pod koniec czwartej rundy Minto doznał rozcięcia nad okiem, ale sędzia nie zaznaczył, czy było to wynikiem zderzenia głowami, czy po ciosie. Stąd też małe kontrowersje wokól decyzji, kiedy w przerwie przed piątym starciem przerwano pojedynek i zarządzono podliczenie kart punktowych. Na nich jednogłośnie przodował Minto, który zwyciężył 39-37 i dwukrotnie 40-36.
- Jestem przeświadczony, że Floyd Mayweather jest najlepszym bokserem świata, ale jestem na niego gotów.- powiedział Juan Manuel Marquez (50-4-1, 37 KO) o zbliżającej się walce z Floydem Mayweatherem.- To będzie ciężka przeprawa, jednak pokonam go moją zręcznością i ringową inteligencją.
Przypomnijmy, że do tego ekscytująco zapowiadającego się pojedynku dojdzie 19 września w Las Vegas.