Duma i wstyd – pojęcia w naszym narodzie często nadużywane i przez to stopniowo tracące na swej wartości. Mimo że do szafowania nimi zdążyłem się już przyzwyczaić, niezmiennie zdumienie wywołuje we mnie zestawianie drugiego z nich (ostatnio również na BOKSER.ORG, co stało się przyczynkiem do poniższego) z nazwiskiem Andrzeja Gołoty.
Podczas gali boksu zawodowego w Rancho Mirage, 120-kilogramowy olbrzym rodem z Tonga, Bowie Tupou (18-1, 14 KO - na zdjęciu) po raz pierwszy na zawodowym ringu zakosztował goryczy porażki
Pogromcą byłego rugbysta ligi australijskiej (TKO w 2. rundzie) okazał się niezwykle silny i bitny Demetrice King (15-17, 13 KO), wysoko ceniony "journeyman" wagi ciężkiej.
Wczoraj na antenie HBO swoja premierę miał film dokumentalny "Assault in the Ring" opowiadający historię okrytej złą sławą walki z 1983 roku pomiędzy Luisem Resto i Billy Collinsem Jr- walki, w której w wyniku manipulacji przy rękawicach Resto jego trenera Carlosa "Panamy" Lewisa (znanego potem między innymi ze współpracy z Sułtanem Ibragimovem) 22-letni Collins stracił miano niepokonanego i odniósł ciężkie obrażenia twarzy; w konsekwencji tych obrażeń Collins nie mógł już uprawiać boksu, nie mógł również znaleźć pracy i kilka miesięcy późnej popełnił samobójstwo.
Obóz byłego mistrza świata wagi lekkiej Nate’a Campbella (33-6-1, 25 KO) zapowiedział zaskarżenie w Komisji Sportu Stanu Kalifornia wyniku wczorajszej przegranej przez "Galaktycznego Wojownika" walki (TKO) z czempionem WBO kategorii junior półśredniej Timothy Bradley'em (25-0, 12 KO).
Team Campbella swój wniosek argumentuje faktem, że kontuzja ich zawodnika, której konsekwencją było przerwanie pojedynku, powstała po przypadkowym zderzeniu głów przed rozpoczęciem 4. rundy, a co za tym idzie pojedynek wedle przepisów powinien zostać uznany za nierozstrzygnięty. Tymczasem arbiter ringowy uznał, że kontuzja była rezultatem prawidłowego ciosu i orzekł techniczny nokaut na korzyść Bradley'a.
22-letni Amerykanin Devon Alexander (19-0, 12 KO) został nowym mistrzem świata wagi junior półśredniej federacji WBC, pokonując przez techniczny nokaut w pojedynku o wakujący tytuł Brytyjczyka Juniora Wittera (37-3-2, 22 KO).
13 lat młodszy od Wittera Alexander kontrolował walkę, kilka razy mocno trafiając rywala. W przerwie pomiędzy 8. i 9. rundą Witter poddał się w narożniku po otrzymaniu od sędziego ringowego ostrzeżenia za klinczowanie. W momencie przerwania pojedynku Alexander prowadził na kartach punktowych 80-72, 79-73, 79-73.
Jeszcze niedawno w kontekście mistrzowskiej szansy byłego czempiona Starego Kontynentu kategorii półśredniej Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO) mówiło się o dwóch drogach- eliminatorze IBF z Jesusem Soto-Karassem (23-3-3, 16 KO) i walce o pas WBA "regular" z Wiaczesławem Senczenką (29-0, 20 KO).
RAFAŁ JACKIEWICZ: SERWIS SPECJALNY >>
Niestety perwsza opcja zdaje się chyba póki co stawać bardziej skomplikowaną, bo, jak informuje boxingscene.com, rozpoczęte zostały rozmowy na temat unifikacyjnego pojedynku pomiędzy czempionem WBC Andre Berto (25-0, 19 KO) i świeżo upieczonym mistrzem IBF Isaakiem Hlatshwayo (29-1-1, 10 KO).
18 sierpnia młodzieżowy mistrz świata IBF kategorii super piórkowej Krzysztof Cieślak (12-0, 4 KO) stoczy swoją kolejną zawodową walkę. Rywalem "Skorpiona" będzie reprezentujący Wenezuelę Franklin Varela (16-4, 9 KO). Pojedynek będzie częścią gali organizowanej przez grupę PMG Play Babilon Promotion w popularnej wakacyjnej miejscowości Międzyzdroje. Walka jest zakontraktowana na 6 rund.
Główną atrakcją bokserskiego wieczoru w Międzyzdrojach będzie pojedynek najnowszego nabytku grupy kierowanej przez Tomasza Babilońskiego, Daniela Urbańskiego (11-5-2, 3 KO) ze Szwedem Karlo Tabaghuą (11-0, 9 KO). Stawką tej potyczki będzie pas młodzieżowego mistrza świata IBF kategorii junior średniej oraz tytuł międzynarodowego mistrza Polski w tym samym limicie wagowym.
Wstęp na galę, która odbędzie się w miejscowym Amfiteatrze jest wolny.
Pięściarz z RPA Isaac Hlatshwayo (29-1-1, 10 KO) zdobył wakujący tytuł mistrza świata wagi półśredniej federacji IBF, zwyciężając niejednogłośnie na punkty reprezentanta Dominikany Delvina Rodrigueza (24-3-2, 14 KO).
Po 12 rundach sędziowie punktowali 116-113, 116-112 dla Hlatshwayo i 115-113 dla Rodrigueza.
Hlatshwayo i Rodriguez są jedynymi zawodnikami, którzy w najnowszym rankingu IBF wyprzedzają Polaka Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO).
Timothy Bradley (25-0, 12 KO) obronił pas WBO wagi junior półśredniej, pokonując przez techniczny noakut Nate’a Campbella (33-6-1, 25 KO).
Pojedynek został przerwany po 3. rundzie gdy Campbell oświadczył, że ma problemy z widzeniem po tym, jak w wyniku zderzenia głowami nad jego okiem pojawiło się rozcięcie. Zastopowanie walki zalecił lekarz, sugerują możliwość uszkodzenia siatkówki.
Sędzia ringowy uznał jednak (niesłusznie), że kontuzja powstała po ciosie i przyznał zwycięstwo Bradley’owi, zamiast, jak chciał tego "Galaktyczny Wojownik", uznać walkę za nierozstrzygniętą.