
Miguel Cotto (34-1, 27 KO) jest zdania, że jeśli Manny Pacquiao (49-3-2, 37 KO) chce 14 listopada walczyć o należący do niego pas WBO wagi półśredniej, musi zgodzić się na pełny limit wagowy kategorii półśredniej czyli 147 funtów, a nie aktualnie uzgodnione 145.
- 145 funtów to żadna klasa wagowa.- argumentuje Cotto- Jeśli WBO będzie nalegało, bym położył na szali swój tytuł, z chęcią im go oddam (…) Jeżeli Pacquiao chce boksować o pas WBO, to musi być 147 funtów. Ja wywalczyłem go w limicie wagi półśredniej, a limit ten wynosi 147 funtów.
Steve Cunningham w rozmowie z BOKSER.ORG w odpowiedzi na pytanie o doniesienia na temat kontuzji, która ma mu uniemożliwiać skrzyżowanie jesienią rękawic z Tomaszem Adamkiem:
"Nie jestem kontuzjowany. Jestem gotów na walkę z Adamkiem. Dwukrotny mistrz świata w 2009 roku to mój cel."
Zapowiada się, że Andrzej Gołota będzie dla Tomasza Adamka (38-1, 26 KO) na razie jednorazowym występem w kategorii ciężkiej. Coraz bardziej realnych kształtów nabiera elektryzująca polskich kibiców potyczka "Górala" z byłym niekwestionowanym królem kategorii średniej Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO). Sam Amerykanin wciąż przyznaje, że sporo myśli o starciu z Polakiem, a jego słowa potwierdza dyrektor wykonawczy Golden Boy Promotions Richard Schaefer.
- Odbyłem niedawno poważną i owocną rozmowę z Kathy Duvą. Musielibyśmy być skończonymi idiotami, żeby nie doprowadzić do tej walki. Jeśli my chcemy tej walki, HBO jej chce i oni też jej chcą, to na pewno się dogadamy - zapewnia Schaefer.
Prawdopodobna data walki Hopkinsa z Adamkiem, to styczeń 2010, kiedy to Amerykanin będzie obchodził swoje 45. urodziny.
Dziś swoją pierwszą walkę za Oceanem stoczy do niedawna czołowy polski amator wagi ciężkiej, a aktualnie jeden z najbardziej obiecujących junior ciężkich zawodowców Artur Szpilka (4-0, 2 KO). Z pojedynku z zawodnikiem Bullit KnockOut Promotions wycofał się niestety Joshua Harris, którego w ostatniej chwili zastąpiono Jeremy May’em (0-1, 0 KO)- zawodnikiem z dużym doświadczeniem w MMA.
- May nie położy się przede mną, ale skończę go przed czasem, bo moje marzenia sięgają dużo wyżej.- zapowiada "Szpila".
ARTUR SZPILKA: SERWIS SPECJALNY >>
Najbardziej utytułowany polski zawodowiec Dariusz Michalczewski tak komentuje na łamach krakowskiej "Gazety" zadanie czekające jego młodszego kolegę:
- Boks jest jak szachy: najpierw trzeba sprzątnąć kilka pionków, a dopiero potem dostaje się szansę na postawienie mata. Ja też od razu chciałem wielkiej kasy, ale Klaus-Peter Kohl straszył, że znany pięściarz mnie rozbije. Szpilka ma serce wojownika, ale musi być cierpliwy. Mocny rywal mógłby zniszczyć go psychicznie.
Od 1 sierpnia 1944 r., w gronie powstańców, znani byli pod pseudonimami "Miecio", "Docha" i "Neger". Trzej znajomi sprzed wojny, koledzy ze stołecznych ringów, w czasie Powstania Warszawskiego prawdopodobnie nie spotkali się ani razu. Byli jednymi z tych "Warszawskich Dzieci", które z boju nie powróciły żywe. Niniejszy tekst to - zarazem - hołd dla wszystkich bohatersko poległym w ciągu tamtych pamiętnych 63 dni.
Zapraszam do lektury...
Tego lata byliśmy przygotowani na wielkie bokserskie emocje. Tomasz Adamek miał walczyć z Bernardem Hopkinsem, a na zawodowe ringi powrót zapowiadał Floyd Mayweather Junior. Z tego pierwszego niestety nic nie wyszło, a to drugie, tak jak masa innych pojedynków, zostało przełożone na jesień. Wobec tego, jutrzejsza potyczka Nate’a Campbella (33-5, 25 KO) i Timothy Bradley’a (24-0, 11 KO) o supremację w kategorii junior półśredniej zapowiada się jako zdecydowanie najciekawsza walka tegorocznych wakacji.
Prestiżowy magazyn „The Ring”, którego rankingi coraz częściej zaczynają odgrywać większą rolę niż klasyfikacje światowych federacji, twierdzi, że czempionem dywizji do 140 funtów jest Manny Pacquiao. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Filipińczyk stoczył w tej kategorii wagowej tylko jedną walkę, której stawką nie był żaden pas, a jego rywalem był cień mistrza jaki panował w tym przedziale wagowym kilka lat wcześniej.
Wielu już było bokserów, szczególnie w wadze ciężkiej, którzy po pierwszej porażce już nigdy nie wracali na ring. Widać kolejnym takim pięściarzem okazał się Sultan Ibragimov (22-1-1, 17 KO), do niedawna jeszcze champion federacji WBO. Zdaniem dziennikarzy stacji BBC 34-letni Rosjanin, który od porażki siedemnaście miesięcy temu z Wladimirem Kliczko nie stoczył oficjalnej walki, ogłosił właśnie zakończenie kariery sportowej.
Ibragimov, zaledwie jeden z pięciu mańkutów-mistrzów wagi ciężkiej, zdobywał medale na wszystkich najważniejszych imprezach w boksie amatorskim, choć trzeba też dodać, że nigdy nie był to złoty krążek. Na Igrzyskach Olipijskich w Sydney sprzed dziewięciu lat przywiózł srebro, kiedy po wyrównanym pojedynku uległ dopiero w finale wielkiemu Felixowi Savonowi. Jako zawodowiec zdobył tytuł WBO wygrywając na punkty z Shannonem Briggsem w czerwcu 2007 roku. Obronił go w konfrontacji z Evanderem Holyfieldem, by stracić wszystko (poza pieniędzmi) na rzecz młodszego z braci Kliczko.
Polsat wiele zrobił w ostatnich latach dla popularyzacji pięściarstwa; dzięki stacji pana Solorza mieliśmy okazję podziwiać pojedynki na najwyższym poziomie; oglądaliśmy rywalizację największych, wśród których polscy zawodnicy nie byli statystami, a sięgali po tytuły dostarczając nam niezapomnianych sportowych wrażeń. Od pewnego czasu jednak pojawiają się pogłoski, ostatnie bardzo realne, o mającej się odbyć walce Adamka z Gołotą. Co może przynieść taka konfrontacja?
ANDRZEJ GOŁOTA: SERWIS SPECJALNY >>
Gołota to najbardziej kontrowersyjny spośród naszych mistrzów pięści; jego walki na światowych ringach napawały nas dumą; kiedy indziej wstydziliśmy się za niego, choć umiejętności mu nie brak; przez wielu zresztą uznawany jest dziś za najbardziej utalentowanego pięściarza wagi ciężkiej , jaki pojawił się w kraju nad Wisłą; podzielam ten pogląd, tak jak zgadzam się z tymi, którzy przyczyny jego porażek odnajdują w sferze psychicznej boksera.

Artur Szpilka i Jeremy May podczas oficjalnego ważenia przed piątkową walką na gali Seminole Warriors Boxing w Hollywood.
Jeden z najlepszych trenerów w boksie zawodowym, Freddie Roach pokusił się o wytypowanie zwycięzców walk pierwszej kolejki turnieju "Super Six" z udziałem sześciu czołowych pięściarzy kategorii super średniej.
Oto typy Roacha:
Carl Froch (25-0, 20 KO) vs Andre Dirrell (18-0 13 KO); Froch jest silnym puncherem z solidną szczeką, Dirrell jest mańkutem z wielkimi umiejętnościami bokserskimi. Przepowiednia: Froch po bardzo, bardzo wyrównanej walce.
Mikkel Kessler (41-1, 31 KO) vs Andre Ward (19-0, 12 KO); Kessler na punkty. Ward ma bokserskie umiejętności ale nie ma wystarczającej siły aby sprawić problemy Kesslerowi.
Arthur Abraham (30-0, 24 KO) vs Jermain Taylor (28-3, 17 KO); Abraham przez KO w środkowych rundach.
Już pod koniec roku, prawdopodobnie w Polsce, były mistrz świata federacji IBF wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk, krzyżując rękawice z Włochem Giacobbe Fragomenim, powtórnie stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa organizacji WBC.
W czwartek popularny "Diablo" zrobił sobie jednak krótki odpoczynek od sali treningowej i zawitał do ośrodka wczasowego "Dawid" w nadbużańskim Broku, w którym wakacyjny wypoczynek dla setek dzieci z ziemi siedleckiej organizuje Caritas.
Planowana na jutro walka o mistrzostwo świata WBC kategorii junior półśredniej pomiędzy Devonem Alexandrem (18-0, 11 KO) i Juniorem Witterem (37-2, 22 KO) stanęła pod dużym znakiem zapytania. Prezydent federacji WBC Jose Sulaiman odmówił usankcjonowania pojedynku jako potyczki mistrzowskiej po tym jak Kalifornijska Komisja Sportu nie zgodziła się na skład sędziowski zaproponowany przez WBC.
Sulaiman zaproponował, aby walkę punktowało dwóch amerykańskich sędziów i Richie Davis z Wielkiej Brytanii. KKS nie zaakceptowała wyboru Brytyjczyka na punktowego zawodów i zaproponowała w jego miejsce Benjamina Rendona z Meksyku. WBC zareagowało bardzo ostro i kategorycznie odmówiło sankcjonowania tej walki na nowych warunkach. W tej sytuacji wątpliwe wydaje się, aby Junior Witter chciał ryzykować wyjście do ringu na pojedynek, którego stawką nie będzie mistrzowski pas. KKS nie podało powodów z jakich wykluczyło Richie Davisa jako arbitra tej walki.
Jutro na gali w Uncasville rozstrzygną się losy tytułu mistrza świata wagi półśredniej federacji IBF. W pojedynku wakujący pas zmierzą się bezpośrednio wyprzedzający Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO) w zestawieniu rankingowym Delvin Rodriguez (24-2-2, 14 KO) i Isaak Hlatshwayo (28-1-1, 10 KO).
- Odjedziesz do domu z pustymi rękoma.- odgraża się Hlatshwayo boksujący w grupie Joe De Guardii 29-letni Rodriguez- Ja udam się do domu jako nowy czempion IBF wagi półśredniej.
Obaj pięściarze mieli już okazję walczyć ze sobą- w spotkaniu rozegranym w RPA, ojczyźnie Hlatshwayo, padł remis.
Aż do grudnia będą musieli czekać fani Wladimira Kliczki (53-3, 47 KO) aby ponownie zobaczyć w ringu swojego ulubienća. Jak donosi oficjalna strona internetowa braci Kliczko, mistrz świata federacji IBF i WBO wagi ciężkiej następną walkę stoczy dopiero 12. grudnia.
Rywalem ukraińskiego pięściarza najprawdopodobniej będzie jeden z dwóch oficjalnych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej, Amerykanin Eddie Chambers (WBO) albo Rosjanin Aleksander Povetkin (IBF).
Nie rozpieszcza los (i promotor Don King) byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Steve’a Cunninghama (22-2, 11 KO)- wygląda na to, że dla jednego z najbardziej niedocenianych zawodników boksujących za Oceanem rok 2009 będzie kolejnym, w którym stoczy on zaledwie jedną walkę.
W zeszłym roku "USS" pauzował prze okrągłe 12 miesięcy, otrzymując w międzyczasie od swojego promotora obietnice organizacji walk z Davidem Haye, Enzo Maccarinellim i Waynem Braithawaitem. Wreszcie 11 grudnia Cunningham stanął naprzeciw Tomasza Adamka (38-1, 26 KO) i po raz drugi w karierze zasmakował goryczy porażki, tracąc przy okazji mistrzowski tytuł federacji IBF. Pojedynek był niezwykle wyrównany, więc nic dziwnego, że ambitny Amerykanin szybko rozpoczął starania o rewanż z "Góralem".