Jeszcze nie wybrzmiały echa śmierci Meksykanina Marco Nazaretha, który 22 lipca zmarł w wyniku obrażeń poniesionych w walce z Omarem Chavezem, a zza Oceanu dotarła informacja o kolejnej śmiertelnej ofierze ringowych zmagań.
W sobotę w konsekwencji urazów, których nabawił się podczas przegranego przez nokaut dzień wcześniej pojedynku z Bobby O’Bannonem zmarł 21-letni amerykański zawodnik wagi ciężkiej Francisco Moncivais.
Vic Darchinyan (32-2, 26 KO) zwakował mistrzowski pas wagi super muszej federacji IBF. W posiadaniu Ormianina pozostają jednak w dalszym ciągu tytuły federacji WBC i WBA.
33-letni Darchinyan w lipcu próbował sięgnąć po tytuł IBF w kategorii koguciej, ale został pokonany przez aktualnego czempiona Josepha Agbeko.
- Byłem umówiony na kolejną "ustawkę". To było na stadionie Cracovii. Jakiś trener zobaczył, że mamy się bić i zaciągnął nas na salę mówiąc, że jeśli walka to tylko w rękawicach. Szybko znokautowałem rywala i tak to się zaczęło...- wspomina początki swojej przygody z boksem jeden z najbardziej utalentowanych zawodowych pięściarzy młodego pokolenia Artur Szpilka.
ARTUR SZPILKA: SERWIS SPECJALNY >>
31 lipca cieszący się dużą popularnością wśród polskich fanów szermierki na pięści 20-latek z Wieliczki zadebiutuje za Oceanem, krzyżując podczas gali w Hollywood na Florydzie rękawice z Amerykaninem Joshem Harrisem.
Pierwszą walkę pod banderą Sauerland Evet Mikkel Kessler (41-1, 31 KO) stoczy jeszcze w Danii. Mistrz świata wagi super-średniej federacji WBA stanie 12 września do obowi ązkowej obrony pasa z oficjalnym pretendentem Gusmylem Perdomo (16-2, 10 KO).
Jeśli wygra, a chyba nikt poza Perdomo nie widzi innego rozwiązania, wówczas 21 listopada zadebiutuje w turnieju "Super Six", stając naprzeciw mistrza olimpijskiego z Aten Andre Warda (19-0, 12 KO).
Były czempion wagi junior ciężkiej David Haye (22-1, 21 KO), którego 7 listopada czeka pojedynek z olbrzymim (213 cm) mistrzem świata wagi ciężkiej Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO) zamierza w trakcie obozu przygotowawczego skorzystać z pomocy zawodników MMA.
- Mam w zanadrzu kilka sekretnych broni, a moi przyjaciele ze świata mieszanych sztuk walki rozglądają się już za olbrzymami, którzy pomogą mi na sali treningowej.- mówi "Hayemaker"- Widziałem już facetów większych niż Wałujew walczących w klatce i mam nadzieję umówić się z kilkoma z nich na kilka poważnych sesji sparingowych. Wałujew jest wyjątkowy i potrzeba będzie czegoś wyjątkowego, by go powalić.
10 października to możliwa data polskiej walki wszechczasów z udziałem Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) i Tomasza Adamka (38-1, 26 KO).
Po raz pierwszy listopada 2008 roku, od feralnego wieczoru w chińskim Czengdu, kiedy kontuzja wyeliminowała z walki Andrzeja Gołotę juz w pierwszej rundzie, najlepszy polski pięściarz wagi ciężkiej pojawił się na bokserskim treningu! "Do tej pory traktowałem te wszystkie opowieści o walce z Adamkiem jako żart. Od dziś wiem, ze naprawdę taka walka się odbędzie. Bo mam już datę- 10 października, może tydzień później, ale na pewo w październiku, w Polsce, we Wrocławiu lub Łodzi. Dlatego jestem na pierwszym tereningu od 10 miesięcy. Miałbyć prywatny i zupełnie tajny, ale co ja mam do ukrycia? Wszyscy wiedzą, że mam znokautować Adamka. I tak się będę na tę walkę przygotowywał. Na nokaut.”- mówi Andrzej Gołota.
ANDRZEJ GOŁOTA: SERWIS SPECJALNY >>
Krótko po pierwszej po południu, Chicago Boxing Club, nowa sale treningowa Sama Colony, trenera Andrzeja Gołoty. Słychać dzwonek oznajmiający, że ktoś otworzył frontowe dzwi i po kilkudziesięciu sekundach ukazuje się w sali Andrzej Gołota. Po raz ostatni był tutaj w październiku ubiegłego roku, przygotowując sie do walki z Ray’em Austinem. Gołota wygląda potężnie, jakby przybyło mu z 10 kilogramów mięśni. Wita się z Samem, który zaczyna od słów "znowu urosłeś?" i obaj mężczyżni, którzy znają sie się już ponad 18 lat, zaczynają się śmiać. Nic się nie zmieniło...
Wobec prawie pewnego fiaska walki z Kelly Pavlikiem, Paul Williams (37-1, 27 KO) prawdopodobnie powróci do pierwotnych planów i skrzyżuje rękawice w pojedynku na szczycie kategorii junior średniej, z mistrzem WBO, Sergiejem Dzindzirukiem (36-0, 22 KO). Jak informuje ukraiński pięściarz jeszcze w tym tygodniu mają zostać podpisane kontrakty na tę arcyciekawie zapowiadającą się konfrontację.
- Przygotowania do bitwy rozpocznę po podpisaniu umowy na walkę. To się wydarzy w najbliższych dniach. Wszystkie zasadnicze sprawy mamy już umówione. Potrzeba tyllko umieścić podpisy pod umową. - powiedział wczoraj Dzindziruk w wywiadzie dla jednej z ukraińskich gazet.
Po tym jak David Haye wycofał się z walki z Vitalijem Kliczko (37-2, 36 KO), mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC musiał szukać sobie nowego przeciwnika. Mając na uwadze swój wiek oraz miażdżącą przewagę jaką uzyskali bracia nad pozostałymi bokserami, wybór musiał paść na kogoś równie atrakcyjnego jak Haye.
Ostatecznie padło na kolejną nadzieję Amerykanów - Chrisa Arreolę (27-0, 24 KO). Zorganizowaniem takiego pojedynku również bardzo zainteresowana jest stacja HBO i dojdzie do niego najprawdopodobniej na przełomie października i listopada. Sam Kliczko także jest zadowolony:

- Wracam po nokaut!- zapowiada Andrzej Gołota, który w październiku skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem w polskiej "walce wszechczasów".
Jak donosi boxingscene.com, zagrożona jest ekscytująco zapowiadająca się walka w kategorii średniej pomiędzy czempionem federacji WBO i WBC Kelly Pavlikiem (35-1, 31 KO) a czołowym zawodnikiem rankingów P4P Paulem Williamsem (37-1, 27 KO).
Według witryny zainteresowane strony nie mogą osiągnąć porozumienia w kwestiach finansowych, a konkretnie podziału wpływów ze sprzedaży biletów i pieniędzy od sponsorów. Promująca Pavlika grupa Top Rank przychody te chciałaby zachować w całości dla siebie, argumentując swoje stanowisko tym, że w przypadku organizacji walki w Atlantic City to Pavlik a nie Williams będzie magnesem dla kibiców. Ze stanowiskiem Top Rank nie zgadza się promotor Williamsa Dan Goossen.
Nie jak pierwotnie zakładano 26. lipca, a 11. września Evander Holyfield (42-10-2, 27 KO) znów wejdzie do ringu. Nie będzie to jednak oficjalny pojedynek, a nieusankcjonowana walka z Sammy Rettą (18-3, 17 KO). Całkowity dochód z imprezy zostanie przeznaczony na walkę z AIDS.
Powołując się na organizatorów gali, towarzyski występ Holyfielda będzie jednocześnie formą przygotowań do jego grudniowego, oficjalnego już powrotu.
Trwają negocjacje w sprawie walki pomiędzy mistrzem świata wagi junior średniej federacji WBC Sergio Martinezem (44-1-2, 24 KO) i byłym czempionem Unii Europejskiej Christophem Canclaux (39-2, 24 KO).
Jak donosi serwis boxingscene.com, jeśli zainteresowanym stronom uda się osiągnąć porozumienie, Martinez do ringu naprzeciw Canclaux wyjdzie w spodenkach z napisem "Viper"- upamiętniającym jego niedoszłego rywala w starciu o "zielony" pas- tragicznie zmarłego w miniony weekend Vernona Forresta ("Viper" to ringowy przydomek Forresta).
Do pojedynku Martineza z Forrstem miało dojśc już od dłuższego czasu- obaj pięściarze byli bowiem posiadaczami tytułu WBC w limicie 154 funtów (Martinez w wesrji Interim).
Mistrz olimpijski wagi ciężkiej z Pekinu (2008) i wicemistrz świata z Chicago (2007), Rosjanin Rakhim Chakhkiev podpisał kontrakt promotorski z Universum Box-Promotion.
- Ten mistrz olimpijski po prostu musiał do nas przyjść. Rakhim Chakhiev to mocno bijący mańkut, znakomity technicznie z agresywnym stylem boksowania, bardzo atrakcyjnie boksujący.[...] Widzimy w nim wyjątkowego pięściarza i jedną z największych nadziei z bardzo wielkim potencjałem w wadze junior ciężkiej. - zachwala Rosjanina szef niemieckiej grupy, Klaus-Peter Kohl.
26-letni Chakhiev będzie trenował w Universum pod okiem Michaela Timma i już wkrótce zadebiutuje na ringu zawodowym w kategorii cruiser.
W październiku (ale niekoniecznie 10 października, jak podawano pierwotnie) polskich kibiców boksu czeka prawdziwa gratka- konfrontacja czterokrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wszechwag Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z byłym czempionem wagi półciężkiej federacji WBC a aktualnie posiadaczem pasa IBF kategorii junior ciężkiej Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO).
Adamka do polskiej "walki wszechczasów" przygotowywał będzie jego długoletni szkoleniowiec, Andrzej Gmitruk, który w czasach kariery amatorskiej trenował również Gołotę.
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
- Znam świetnie obu pięściarzy, bo przez długie lata byłem blisko Andrzeja Gołoty i wiem doskonale, jak przygotować Tomka, by wygrał.- zapewnia Gmitruk- Andrzej odgraża się, że znokautuje Tomka? Najpierw będzie musiał go trafić.