Wygląda na to, że Mohamad Abdulaev (17-3, 12 KO) na poważnie myśli o powrocie na szczyty boksu zawodowego. Były mistrz olimpijski po blisko czteroletniej przerwie w przeciągu miesiąca wygrał drugi pojedynek.
Uzbek podskoczył dwie kategorie do junior-średniej i stracił na sile ciosu. Wczoraj Abdulaev na własnym terenie wyraźnie wypunktował na dystansie sześciu rund Leonti Voronchuka (19-41-1, 6 KO), ale kiedyś na pewno skończyłby takiego rywala przed czasem...
Pokonując w listopadzie zeszłego roku legendę amerykańskiego boksu Roy’a Jonesa Juniora, Joe Calzaghe napisał ostatni rozdział swojej znakomitej sportowej kariery. Niepokonany na zawodowych ringach długoletni czempion WBO wagi super średniej nie pożegnał się jednak całkowicie z boksem i niedawno założył grupę promocyjną.
Tymczasem rodzina Walijczyka postanowiła w niecodzienny sposób złożyć hołd jego ringowym dokonaniom, nagrywając utwór muzyczny pod tytułem "Gonna Miss Him Now He’s Gone" (ang. "Zatęsknicie za nim, już odszedł”). W nagraniu piosenki udział wzięli ojciec Joe- Enzo Calzaghe i wujowie pięściarza.
12. września w Portoryko dojdzie do rewanżu pomiędzy Ivanem Calderonem (32-0-1, 6 KO) a Rodelem Mayolem (25-3-1, 19 KO). Stawką meczu będzie należący do 34-letniego Portorykańczyka pas WBO w wadze junior muszej.
Zawodnicy po raz pierwszy skrzyżowali rękawice w pierwszej połowie czerwca w Nowym Jorku. Wówczas w wyniku przypadkowego zderzenia głowami na czole mistrza pojawiło się rozcięcie, które po kilku kolejnych kolizjach uległo powiększeniu i w końcu w szóstej rundzie, po konsultacji z lekarzem, zmusiło arbitra do przerwania pojedynku. Po podliczeniu punktów ogłoszono remis.
W jednym z ostatnich wywiadów jeden z najlepszych i najbardziej znanych na świecie bokserskich trenerów, Freddie Roach podzielił się swoją listą dziesięciu najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.
Zestawienie P4P szkoleniowca m.in. Manny Pacquiao i Amira Khana nie jest może tak dyskusyjne jak niedawno prezentowany na BOKSER.ORG ranking niemieckiego "Bilda", ale też nie brakuje w nim zaskakujących rozstrzygnięć.
W najnowszym zestawieniu rankingowym World Boxing Association znalazło się miejsce tylko dla jednego mistrza świata wagi ciężkiej- Nikołaja Wałujewa (50-1, 34 KO). Dzierżący do tej pory tytuł "czempiona urlopowanego" Rusłan Czagajew (25-1-1, 17 KO) straci swój tytuł mistrzowski i został sklasyfikowany na 1. miejscu rankingu federacji.
Kwestię mistrzostwa WBA Wałujew i Czagajew mieli rozstrzygnąć między sobą w ringu, jednak Czagajew dwukrotnie (w maju i lipcu 2008 roku) rezygnował z walki z powodu kontuzji. Trzecia próba doprowadzenia do konfrontacji obu pięściarzy, w maju tego roku, zakończyła się fiaskiem, gdy fińska federacja bokserska (do starcia miało dojść w Helsinkach) nie dopuściła Czagajewa do startu ze względu na obecność w jego krwi śladowych ilości wirusa żółtaczki typu B.
Po ponad dwuletniej nieobecności między linami przypomniał o sobie były mistrz świata wszechwag Shannon Briggs (48-5-1, 42 KO). Jeden z najbarwniejszych zawodników królewskiej kategorii wagowej ostatnich lat trzy miesiące temu wznowił treningi, a teraz zapowiada powrót na ring i odzyskanie dla USA mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej.
- Waga ciężka umarła.- przekonuje 37-letni Briggs, który przed powrotem na salę treningową ważył ponad 150 kg- Pytam się zatem świata, któż jest lepszy ode mnie? Kto jest wystarczająco duży? Zapewne nie Chris Arreola. Kto jest wystarczająco silny? Ani David Haye ani Arreola. Kto jest wystarczająco doświadczony albo szybki? Jestem szybszy od tych wszystkich chłopaków. Jestem szybszy niż Chris Arreola i Kevin Johnson. Jestem od nich bardziej doświadczony, większy i silniejszy. Dlaczego więc nie miałbym wrócić i przynajmniej spróbować wywalczyć tytułu dla Ameryki?
Rosyjscy promotorzy, German Titov i Cyryl Pchelnikov, podpisali kontrakt z aktualnym mistrzem olimpijskim wagi lekkopółśredniej (64 kg), Manuelem Felixem Diazem Guzmanem (1-0, 1 KO; znanym jako Felix Diaz). Pięściarz z Dominikany - jak dotąd - związany był z hamburską grupą "Arena".
Przypominamy, że w sierpniu ubiegłego roku, w Pekinie, 25-letni Diaz zdobył niespodziewanie złoty medal olimpijski, wygrywając w finale z triumfatorem poprzednich igrzysk (2004), Tajem Manusem Boonjumnongiem.
18 lipca swoje 91. urodziny obchodził Nelson Mandela, legenda walki z apartheidem, były więzień z Robben Island w pobliżu Kapsztadu (skazany w 1964 r. na dożywocie za rzekomą zdradę stanu, zwolniony w 1990 r.), pierwszy czarnoskóry prezydent Republiki Południowej Afryki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla (1993), prezes znanej w świecie fundacji zajmującej się walką z AIDS i były ...pięściarz!
Były mistrz świata wag półciężkiej i ciężkiej Michael Moorer, który asystował podczas przygotowań Manny’ego Pacquiao (49-3-2, 37 KO) do majowej walki z Ricky Hattonem, został zwolniony z pracy przez szefa hollywoodzkiego Wildcard Gym i głównego trenera "Pac Mana" Freddie Roacha.
Według relacji docierających zza Oceanu Moorer nie umiał wkomponować się w klimat Wildcard Gym, a jego zachowanie podczas treningów nie odpowiadało najbliższemu otoczeniu Pacquiao.
7 listopada były król wagi junior ciężkiej David Haye (22-1, 21 KO) stanie przed największym (również w sensie dosłownym) wyzwaniem w swojej zawodowej karierze, gdy na gali w Niemczech skrzyżuje rękawice z mierzącym 213 cm i ważącym 140 kg czempionem wszechwag federacji WBA Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO). Anglik jednak jak zwykle jest pewny siebie i zapowiada, że postara się o wygraną przed czasem.
- Od lat obserwowałem Wałujewa i tych gości, którzy z nim walczyli. Żaden z nich nie próbował go znokautować.- mówi "Hayemaker"- Nie jest tajemnicą, że ja lubię nokautować swoich rywali- tak właśnie walczę.
Jak dowiedziała się nasza redakcja, niemal pewne jest, że jesienią dojdzie do polskiej walki wszechczasów. O pojedynku Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) krążyło ostatnio sporo plotek i jak widać nabierają one powoli realnych kształtów.
Według naszych informacji prowadzone są już bardzo zaawansowane rozmowy w sprawie organizacji walki, obie strony się na nią zgodziły i jest już nawet wyznaczony wstępny jej termin- 10 października!
Najprawdopodobniej do tej ekscytującej konfrontacji dojdzie w Polsce. Zainteresowanie zorganizowaniem pojedynku wyraził Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu.
Pamiętaj gdzie przeczytałeś o tym po raz pierwszy !!!
Kilka minut później - Informację potwierdza drugie źródło - walka niemal pewna !!!
"Atlanta Journal Constitution" zrekonstruował okoliczności tragicznej śmierci Vernona Forresta, który został zastrzelony w sobotni wieczór.
Według dziennika feralnego dnia około godziny 23-ej Forrest miał zatrzymać się na jednej ze stacji benzynowych w Atlancie, by uzupełnić powietrze w kołach swojego Jaguara. Wtedy to obok pięściarza pojawił się podejrzany aktualnie o jego zabójstwo mężczyzna, prosząc o pieniądze. Gdy Forrest wyjął portfel, mężczyzna wyciągnął broń, wyrwał portfel i zaczął uciekać. Również uzbrojony w broń palną Forrest rzucił się w pogoń za napastnikiem. Z obu stron padło kilka niecelnych strzałów. Kiedy Forrest zrezygnował już z pościgu i zawrócił w kierunku stacji, uznając, że napastnik zbiegł, ten wystrzelił kilkukrotnie, śmiertelnie raniąc pięściarza, po czym odjechał z miejsca zdarzenia, wraz z innym mężczyzną, czerwonym Chevroletem.
Były mistrz świata wagi junior półśredniej federacji WBC Junior Witter (37-2-2, 22 KO) 1 sierpnia, krzyżując rękawice z niepokonanym Devonem Alexandrem (18-0, 11 KO), stanie przed szansą odzyskania "zielonego" pasa. Anglik myślami jest już jednak przy wymarzonej przez siebie brytyjskiej super-walce z nowo koronowanym czempionem WBA Amirem Khanem (25-1, 15 KO).
- Mam wrażenie, że nikt w mojej klasie wagowej w Wielkiej Brytanii mnie nie dostrzega.- skarży się Witter, który przez długi czas bezskutecznie starał się o konfrontację z Ricky Hattonem- Khan [z Kotelnikiem] wypadł OK, ale ja rozprawiłbym się z nim w kilka rund. Jego ludzie chcieli walki ze mną na początku lata. Wątpię, by pamiętali moje imię, gdy znów zdobędę tytuł.
Bartłomiej Wańczyk (5-0, 3 KO) był liczony w pierwszym starciu, ale wyszedł z opresji i zastopował Jurisa Ivanovsa (5-19, 2 KO) w rundzie trzeciej. Tym samym młody Polak zdobył wakujący, młodzieżowy tytuł mało prestiżowej federacji GBC.
Przy okazji warto zaznaczyć, że Wańczykowi udało się to, czego nie potrafili zrobić wcześniej Krzysztof Szot, Dariusz Snarski i Krzysztof Cieślak - wygrał z Łotyszem przed czasem.