"Materiał ludzki na bokserów posiadamy w Polsce pierwszorzędny. Mimo to pięściarze nasi niezbyt spiesznie zbliżają się do poziomu europejskiego. Chłopy na schwał - na ringu przedstawiają się znacznie mniej imponująco" - napisał niemal 83 lata temu (14 sierpnia 1926 r.) w jednym z wielu felietonów, opublikowanych na łamach Przeglądu Sportowego - Wiktor Junosza-Dąbrowski, absolutny pionier boksu w II RP, znakomity sportowiec i trener, działacz sportowy, dziennikarz i filozof.
Jeśli kiedykolwiek dyskutować będziemy nt. tzw. "polskiej szkoły boksu", której najwybitniejszym nauczycielem był Feliks Stamm, pamiętać powinniśmy, że u jej genezy tkwiły - niewątpliwie - uwagi Junoszy-Dąbrowskiego. Nasz wspaniały pięściarz, Jerzy Kulej, powiedział niegdyś, w jednym z wywiadów, że "polska szkoła boksu to technika, pomysł, a potem dopiero realizacja. Najpierw trzeba pomyśleć, a potem pracować nad siłą". Zaprezentowana przezeń teza w 100% zgodna jest z cytowaną poniżej opinią przedwojennego autorytetu.
Prawdopodobnie wobec fiaska starcia z Davidem Hayem w kolejnej swojej walce, mistrz świata federacji WBC wagi ciężkiej Vitali Kliczko (37-2, 36 KO) zmierzy się z wielką nadzieją Amerykanów, Chrisem Arreolą (27-0, 24 KO).
- Obecnie prowadzimy negocjacje (z obozem Arreoli- przyp. P.R.). Myslę, że wkrótce zostanie sporządzona umowa a następnie ogłosimy miejsce pojedynku. Data? 12 wrzesień - wątpliwe. Nasze zadania na teraz to doprowadzenie do porozumienia między głównymi stacjami telewizyjnymi, które będą pokazywać walkę i wybór miejsca potyczki. Dopiero wówczas będziemy mogli podać dokładna datę. - cytują rosyjskie media starszego z braci Kliczko.
15 sierpnia podczas gali w Biloxi, której główną atrakcją będzie starcie Roy’a Jonesa Jr z Jeffem Lacy, 10-rundowy pojedynek stoczy niepokonany amerykański junior ciężki BJ Flores (23-0, 14 KO).
Niestety póki co nazwisko rywala "Niebezpiecznego" nie jest znane, bo, jak się okazuje Flores, który niedawno odrzucił propozycję walki o tytuł mistrza świata IBF z Tomaszem Adamkiem, ma aktualnie problemy ze znalezieniem właściwego oponenta.
- Chcę walczyć z najlepszymi.- przekonuje notowany w rankingach wszystkich czterech największych federacji Amerykanin- Po zwycięstwie 15 sierpnia kibice zobaczą mnie w starciu z jednym z dużych nazwisk kategorii cruiser.
Po sobotnim spektakularnym zwycięstwie nad Enzo Maccarinellim nowy interkontynentalny czempion WBO wagi junior ciężkiej Dennis Lebiediew (18-0, 13 KO) oświadczył, że jego celem jest teraz sięgnięcie po tytuły mistrzowskie wszystkich czterech najważniejszych federacji.
Być może już wkrótce 29-letni Rosjanin będzie miał szansę uczynić pierwszy krok w kierunku realizacji swoich zamierzeń. Jak donosi korespondent witryny fightnews.com, jest szansa, że już 10 października w podmoskiewskiej Bałaszysze promowany przez Franka Warrena zawodnik zaboksuje o pas mistrza, według nieoficjalnych informacji Interim WBO należący do Oli Afolabiego (14-1-3, 6 KO).
31 lipca na gali w Las Cruces (USA) drugą zawodową walkę stoczy syn legendy wagi ciężkiej George’a Foremana- George Foreman III (1-0, 1 KO).
26-letni potomek "Dużego" George'a swoją przygodę z boksem rozpoczął dość późno, bo dopiero dwa lata temu, a przed czerwcowym profesjonalnym debiutem nie rozegrał żadnego amatorskiego pojedynku.
- Nigdy nie chciałem, by moje dzieci zajmowały się boksem.- komentuje George Foreman Senior- Ale powiedziałem im kiedyś, że gdy skończą studia, będą mogły robić, co im się podoba. Nie sądziłem jednak, że wybiorą boks... Przed moim synem ciężkaj droga, ale uważam, że ma talent i poradzi sobie.
Za oceanem coraz większą popularnością cieszą się mieszane sztuki walki. To co jeszcze kilka lat temu wydawało się nieprawdopodobne, dziś stało się rzeczywistością. Wobec kryzysu i spadku zainteresowania boksem zawodowym, ludzie coraz chętniej oglądają gladiatorów MMA, z galami organizacji UFC na czele. I właśnie wieczór UFC 100 sprzed dwóch tygodni przebojem wdarł się do dziesiątki najlepiej sprzedanych przyłączy w systemie PPV w historii. W półtora miliona domów w USA wykupiono dekodery, co plasuje tę galę na piątym miejscu, zaraz za walkami Tysona z McNeelym zaraz po wyjściu z więzienia, dwoma potyczkami "żelaznego" z Evanderem Holyfieldem oraz pojedynkiem Oscara De La Hoyi z Floydem Mayweatherem. Teraz już chyba nikt nie powie, że boks nadal jest najchętniej oglądaną dyscypliną sportów walki...
3 października dojdzie do długo oczekiwanej walki Davida Tuy z Shanem Cameronem. Jak informuje "Sunday Star Times", tego samego wieczoru na ring wejdzie były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej Hasim Rahman (45-7-2, 36 KO). Będzie to pierwszy występ "Skały" od czasu porażki przed czasem z Wladimirem Kliczko w grudniu ubiegłego roku.
Według prasy w Nowej Zelandii Rahman spotka się z jednym z miejscowych bokserów: Johnem Hopoate, Solomonem Haumono, bądź - co najmniej prawdopodobne - Kali Meehanem. Te same źródła podają, że jeśli Amerykanin wygra, wówczas w następnym pojedynku zaboksuje ze zwycięzcą potyczki Tua vs Cameron.
Martin Rogan (12-1, 6 KO) przebojem wkradł się do rankingów wagi ciężkiej, ale jego sen o walce mistrzowskiej dość niespodziewanie przerwał Sam Sexton (12-1, 5 KO). W maju obaj panowie stworzyli pełne dramaturgii widowisko i dali pokaz świetnego boksu. Minimalnie lepszy na przestrzeni całego pojedynku Rogan musiał jednak uznać wyższość rywala, kiedy sędzia poddał go w ósmej rundzie ze względu na poważną kontuzję oka (patrz zdjęcie).
Jak donoszą źródła brytyjskie, 9. października w Belfaście ojdzie do rewanżu ! I o ile wyniku i końcowego rezultatu nie możemy być pewni, to jedno jest pewne - znów zobaczymy ringową wojnę na i walkę na wyniszczenie...
- Wygląda teraz świetnie, zrzucił sporo wagi.- mówił ostatnio o swoim nowym podopiecznym byłym mistrzu świata wagi ciężkiej Samuelu Peterze (30-3, 23 KO) promotor Bob Arum.
Jak się okazuje, znany z lenistwa Nigeryjczyk, najwyraźniej faktycznie ostro wziął się za treningi, bo podczas piątkowego ważenia przed dzisiejszą walką z Markusem McGee (22-16, 11 KO) na wagę wniósł tylko 243 funty, czyli aż 22 funty mniej (!) niż w marcu przed przegranym starciem z Eddie Chambersem.
Warto zaznaczyć, że po raz ostatni Peter był tak szczupły w 2005 roku, gdy w eliminatorze IBF i WBO krzyżował rękawice z Wladimirem Kliczko.
Wiele wskazuje na to, że czołowy zawodnik rankingów P4P mający w swoim dorobku tytułu w kategoriach półśredniej i junior średniej Paul Williams (37-1, 27 KO) zmierzy się 3 października z czempionem WBO i WBC wagi średniej Kelly Pavlikiem (35-1, 31 KO).
Obdarzony imponującymi warunkami fizycznymi (208 cm zasięgu ramion przy 185 cm wzrostu) "Punisher" przekonuje, że jest gotów stanąć do walki z każdym w limicie 168 a nawet 175 funtów i dodaje, że najchętniej zmierzyłby się z… Joe Calzaghe.
29. sierpnia w Honolulu swą pierwszą walkę w obronie tytułu IBF w wadze junior muszej stoczy Brian Viloria (25-2, 15 KO). Rywalem 28-letniego Amerykanina o filipińskich korzeniach będzie Meksykanin Jesus Iribe (15-5-5, 9 KO), sklasyfikowany na 15. miejscu w ostatnim rankingu IBF.
Jedną z atrakcji poprzedzających potyczkę Viloria - Iribe będzie występ wysoce utalentowanego Filipińczyka AJ Banala (19-1-1, 16 KO). "Bazooka", którego rywal nie jest póki co znany, miał już 1. sierpnia boksować na gali Nietes - Vargas, lecz wobec przełożenia zawodów, zaczęto się rozglądać za nowym terminem dla młodego zawodnika.
Na gali w Chicago były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Fres Oquendo (31-5, 20 KO) zwyciężył przez nokaut w 9. rundzie ex-czempiona Bruce’a Seldona (40-7, 36 KO).
Oquendo od pierwszego gongu zaczął osiągać przewagę nad agresywnie boksującym rywalem. Seldon dwukrotnie po atakach Oquendo dobrowolnie przyklękał, by przerwać akcję- najpierw w starciu ósmym, a następnie dziewiątym. Za drugim razem dał się wyliczyć do dziesięciu.
Jak donosi fightnews.com, powołując się na źródła w Argentynie, w październiku dojść może do pojedynku pomiędzy nowo koronowanym czempionem WBA wagi junior półśredniej Amirem Khanem (21-1, 15 KO) i posiadaczem tymczasowej wersji tego samego tytułu mistrzowskiego Marcosem Maidaną (26-1, 25 KO).
Obaj pięściarze swoje pasy zdobyli w ostatnich występach- Khan zwyciężając na punkty ukraińskiego mistrza Andrija Kotelnika, Maidana pokonując przed czasem promowanego przez HBO Victora Ortiza.
Jeśli uważasz, Drogi Czytelniku, że każdy na świecie słyszał o Andrzeju Gołocie, że Dariusz "Tygrys" nie ma na nazwisko Pudzianowski, pięściarza nie da się rozpoznać po kroju koszuli, a partnerką Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka w "Tańcu z Gwiazdami" nie była "żona Marcinkiewicza", oznacza to, iż warto byś spróbował przez chwilę pomyśleć o boksie z nieco większym dystansem. Już dziś zapraszamy na wakacyjną serię sond ulicznych z cyklu "Lewy Spotkaniowy", w których postaramy się spojrzeć na pięściarstwo okiem przeciętnego obywatela (niekoniecznie Polski). Pierwszy odcinek już wkrótce...
Jeśli wierzyć słowom Bernarda Hopkinsa (49-5-1, 32 KO), popularny "Kat" ani myśli obecnie o walce z polskim czempionem IBF wagi junior ciężkiej Tomkiem Adamkiem (38-1, 26 KO).
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
W udzielonym ostatnio wywiadzie 44-letni Hopkins przyznał, iż w swoim kolejym występie, na początku 2010 roku, chce zmierzyć się ze zwycięzcą zaplanowanej na listopad konfrontacji Chada Dawsona (28-0, 16 KO) z Glenem Johnsonem (49-12-2, 33 KO). Jeśli to prawda, polski mistrz kategorii cruiser nie ma co liczyć na potyczkę z największym championem w historii wagi średniej.
Zaliczany kiedyś do szerokiej czołówki wagi ciężkiej Lance Whitaker (33-5-1, 27 KO) tydzień temu powrócił na ring po 15-miesięcznej przerwie, pokonując na punkty Danny Batcheldera.
Popularny "Goofie" najwyraźniej chce szybko nadrobić stracony czas, bo kolejną walkę stoczy już 21 sierpnia. Jego rywalem na gali w Redondo Beach (USA) będzie Brytyjczyk Matthew Ellis (20-8-2, 9 KO).