Zanim na ring wejdą Amir Khan oraz Andres Kotelnik, krótko o wcześniejszych walkach:
super-piórkowa - Kevin Mitchell (29-0, 22 KO) TKO 8 Rudy Encarnacion (18-16-2, 8 KO)
cruiser - Denis Lebedev (18-0, 13 KO) TKO 3 Enzo Maccarinelli (29-4, 22 KO)
półśrednia - Kell Brook (20-0, 13 KO) TKO 3 Michael Lomax (15-2-1, 2 KO) - Brook obronił tytuł brytyjski
junior-średnia - Anthony Small (22-1, 16 KO) TKO 8 Matthew Hall (22-2, 15 KO) - Small odebrał rywalowi tytuł Wspólnoty Brytyjskiej
średnia - Billy Joe Saunders (3-0, 3 KO) TKO 2 Matt Scriven (13-53, 1 KO)
półśrednia - Frankie Gavin (3-0, 3 KO) TKO 2 Graham Fearn (4-3, 1 KO)
średnia - James DeGale (3-0, 2 KO) TKO 1 Ciaran Healy (10-11-1, 2 KO)
junior-półśrednia - Amir Khan (21-1, 15 KO) PKT 12 (120:108, 118:111, 118:111) Andreas Kotelnik (31-3-1, 13 KO) - Khan odebrał rywalowi pas federacji WBA
Jak podaje fightnews.com, niepokonany średni Tyrone Brunson (19-0-1, 19 KO) podpisał kontrakt z Gary Shaw Productions.
O Brunonie w świecie bokserskim stało się głośno, gdy pobił należący wcześniej do Edwina Valero rekord kolejnych zwycięstw w 1. rundzie na rozpoczęcie kariery, choć należy wspomnieć, że rywale na których "Młody Pistolet" budował swój rekord, byli pięściarzami słabymi bądź wręcz debiutantami na ringach zawodowych.
W swoim 20. występie jako profi Brunson zaledwie zremisował po 6. rundach z legitymującym się kiepskim bilansem walk Antonio Rosiano.
Prezentujemy nagranie video z wczorajszego ważenia przed arcyciekawie zapowiadającą się walką pomiędzy wschodzącą gwiazdą brytyjskiego boksu, Amirem Khanem (20-1, 15 KO) a mistrzem WBA wagi junior półśredniej z Ukrainy Andrijem Kotelnikiem (31-2-1, 13 KO), która dziś późnym wieczorem zostanie rozegrana na gali w Manchesterze. Relacja z Manchesteru tylko w Polsacie Sport Extra. Początek programu o godz. 19:00. Powtórka w niedzielę o godz. 21.25 na Polsacie Sport.
Jak podaje niemiecki dziennik BILD, jeszcze na jesieni tego roku ma dojść do rewanżu Alexandra Dimitrenki (29-1, 19 KO) z Luanem Krasniqim (30-4-1, 14 KO).
W pierwszym pojedynku Krasniqi musiał już w trzeciej rundzie uznać wyższość Ukraińca, jednak jego ogólna postawa w ringu do momentu nokdaunu mogła się podobać. Dimitrenko z kolei 4 lipca 2009 r. zasmakował pierwszej porażki na zawodowym ringu, przegrywając na punkty z Chambersem.
Kariera Krasniqiego wydawała się już być przekreślona, promotor stajni Universum, Klaus Peter-Kohl oficjalnie zapewniał, że to była jego ostatnia szansa. Wygląda jednak na to, że "niespodziewana" porażka Dimitrenki sprzed dwóch tygodni dała mu dużo do myślenia. Jakby nie było Dimitrenko potrzebuje jakiejś walki na przetarcie, a Krasniqi doczekał się w ten sposób kolejnej, "ostatniej" szansy.
Miłą niespodziankę dla sympatyków pięściarstwa przygotował Eurosport. Popularna stacja sportowa przeprowadzi dziś od godz. 20:15 bezpośrednią transmisję gali z Odessy organizowanej przez grupę braci Kliczko, "K2 East Promotions".
Główną atrakcją wieczoru ukraińskiej imprezy będzie walka Gruzina Avtandila Khurtsidze (18-1-2, 11 KO) z reprezentantem Belgii, Jamalem Bahki (19-2-2, 5 KO), której stawką będzie należący do tego pierwszego interkontynentalny pas WBA kategorii średniej. Na ringu w Odessie zaprezentuje się też m.in. wysoko notowany w światowych rankingach Wiaczesław Uzelkov (20-0, 12 KO). Rywalem ukraińskiego półciężkiego będzie znany z pojedynku z Pawłem Kołodziejem, Rumun Istvan Varga (14-7, 5 KO).
Jeden z najbardziej obiecujących pięściarzy młodego pokolenia, James Kirkland (25-0, 22 KO) przyznał się do winy w sprawie, gdzie otrzymał zarzuty o nielegalne posiadanie broni. 25-letni Amerykanin został aresztowany 21 kwietnia tego roku. Dwa tygodnie później miał stoczyć pojedynek na gali Ricky Hattona i Manny'ego Pacquiao, ale od tego czasu Kirkland przebywa w zamknięciu.
23. września odbędzie się odczytanie wyroku dla niesfornego pięściarza. Stan Teksas, w którym mieszka Kirkland słynie z bardzo restrykcyjnej polityki wobec tego typu przestępstw. Mówi się o możliwych nawet dwóch latach więzienia dla Amerykanina. Wcześniejsze starania o złagodzenie wyroku grupy Golden Boy Promotions, która opiekuje się karierą Kirklanda nie przyniosły żadnych efektów.
W atmosferze skandalu zakończyła się gala we włoskim Frosinone, gdzie Krzysztof Bienias (38-3, 16 KO) pokonał przez TKO w 12. rundzie faworyta gospodarzy Svena Parisa (27-5, 18 KO). Po ogłoszeniu wyniku walki, które odbyło się przy "akompaniamencie" gwizdów dwutysięcznej widowni, w stronę ekipy z Polski poleciały butelki z wodą. Słychać było również niewybredne epitety pod adresem zwycięzcy walki wieczoru.
- Żeby zejść z ringu czekaliśmy na ochronę. Wcześniej wypchnięto nas z miejsc dla VIP-ów. W naszym kierunku poleciały butelki, jedna z nich trafiła w oko naszego masażystę Jana Sobieraja. Całe szczęście butelka była plastikowa.- relacjonował na gorąco Andrzej Wasilewski- szef promującej Bieniasa zawodowej grupy Bullit Knockout Promotions.
Dzisiejszy pojedynek Krzysztofa Bieniasa ze Svenem Parisem był rewanżem za walkę rozegraną w lutym tego roku- wówczas również przed czasem wygrał Polak, zdobywając pas WBO Intercontinental wagi półśredniej.
Już tylko godziny zostały do pierwszej w karierze walki o mistrzostwo świata Amira Khana (20-1, 15 KO), w której będzie próbował odebrać tytuł WBA kategorii junior półśredniej Andrijowi Kotelnikowi (31-2-1, 13 KO). Prezentujemy trening Brytyjczyka przed jego drugą walką pod wodzą znakomitego szkoleniowca Freddie Roacha. Transmisję z gali w Manchesterze, gdzie oprócz walki wieczoru będzie można zobaczyć także m.in. pojedynki Enzo Maccarinelli (29-3, 22 KO) - Denis Lebiedew (17-0, 12 KO) oraz Anthony Small (21-1, 15 KO) - Mathew Hall (22-1, 15 KO), przeprowadzi Polsat Sport Extra. Początek relacji o 19:00.
W swojej pierwszej walce od 15 miesięcy zaliczany swego czasu do szerokiej czołówki wagi ciężkiej Lance Whitaker (33-5-1, 27 KO) zwyciężył na punkty Danny Batcheldera (25-7-1, 12 KO).
10-rundowy pojedynek sędziowie wypunktowali 96-94, 96-94, 96-94.
Wczoraj wieczorem na gali we Włoszech Krzysztof Bienias (38-3, 16 KO) pokonał przez TKO w 12. rundzie faworyta gospodarzy Svena Parisa (27-5, 18 KO), broniąc tym samym pasa WBO Intercontinental wagi półśredniej.
Już dziś o godz. 18.40 "Kisiel" wraz z ekipą Bullit KnockOut Promotions wyląduje na warszawskim Okęciu. Zgotujmy mu takie przywitanie, na jakie liczyć nie mógł we włoskim Frosinone!
W imieniu redakcji BOKSER.ORG serdecznie zapraszamy kibiców i przedstawicieli mediów. Z pewnością będzie okazja, by zamienić kilka słów i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z "cichym mistrzem".
Trzeciej porażki przed czasem w czterech ostatnich walkach doznał były champion federacji WBO kategorii cruiser Enzo Maccarinelli (29-4, 22 KO).
Po pierwszej nerwowej rundzie, w drugiej Walijczyk zaczął zyskiwać przewagę nad Denisem Lebedevem (18-0, 13 KO) i gdy wydawało się, że obejrzymy starego dobrego "Macce", Rosjanin wystrzelił w trzecim starciu potwornym lewym hakiem na głowę Enzo. Ten zatoczył się, schował za podwójną gardą, a Lebedev przez ponad minutę bomardował go ciężkimi ciosami z obu rąk. Sędzia przerwał w końcu męczarnie Walijczyka, pomimo iż ten nie padł na matę.
Maccarinelli skończył pojedynek z całkowicie zapuchniętym prawym okiem. To chyba już koniec jego wielkiej kariery...
Kilkanaście godzin temu Krzysztof Bienias (38-3, 16 KO) po raz drugi pobił Svena Parisa, a mój włoski przyjaciel informuje, że prawie na pewno "Kisiel" ponownie zagości w jego kraju. Jak podaje, bardzo prawdopodobne iż w październiku Polak skrzyżuje rękawice z Michele Di Rocco (25-1-1, 11 KO), którego walkę można było także podziwiać podczas wczorajszej transmisji. Włoch zastopował w czwartym starciu Attila Molnara i już ponoć szykuje się na Bieniasa...
We wrześniu zeszłego roku Breidis Prescott (21-1, 18 KO) zaszokował bokserski świat sensacyjnym zwycięstwem przez nokaut nad Amirem Khanem. Minęło kilka miesięcy i tym razem to sam Prescott odegrał rolę nieoczekiwanego przegranego.
Na gali w Las Vegas notowany na 5. miejscu rankingu WBA wagi lekkiej Kolumbijczyk uległ niejednogłośnie na punkty Miguelowi Vazquezowi (25-3, 12 KO). Po 10 rundach walki, która rozpoczęła się zgodnie z planem, czyli od desek Vazqueza, lecz później toczyła się już pod dyktando Vazqueza, sędziowie punktowali 95-94, 96-93 i 92-97.