W papierowym wydaniu "Przeglądu Sportowego" opublikowano dzisiaj wypowiedź Aleksego Kuziemskiego (17-0, 4 KO), który za miesiąc stanie do walki w eliminatorze WBA z Juergenem Braehmerem (33-2, 27 KO). Były medalista amatorskich mistrzostw świata i Europy krytycznie odniósł się do pomysłu rywalizacji Tomasza Adamka (38-1, 26 KO) z tak słabym pięściarzem jak Bobby Gunn (21-4-1, 18 KO):
-Walka Adamka z Gunnem nie mogła zakończyć się inaczej. Zastanawiam się tylko, po co na tym etapie kariery Polaka potrzebni mu tacy rywale, którzy nie należą nawet do przeciętniaków w swojej kategorii? Oczywiście nie można ganić Adamka za to, że wolał boksować niż siedzieć w domu, ale najważniejszy jest jednak aspekt finansowy, bo to najłatwiej zarobione pieniądze w karierze oraz poprawiony bilans.
Ze wszystkich mistrzowskich turniejów, które odnotowano w historii amatorskiego boksu, najbardziej kontrowersyjnymi - z uwagi na okoliczności - były najprawdopodobniej nieoficjalne, wewnątrzfaszystowskie, tzw. "wojenne mistrzostwa Europy", które odbyły się w dniach 20-25 stycznia 1942 r. we Wrocławiu (Breslau). Niemal natychmiast po zakończeniu II wojny św. zostały one uznane za niebyłe, a wszystkich ich medalistów na zawsze wykreślono z annałów amatorskiego boksu.
W turnieju wystąpili - rzecz jasna - reprezentanci okupujących Europę państw osi, krajów satelickich oraz państw neutralnych. Aby impreza miała odpowiedni poziom sportowy, postanowiono, że ekipy Niemiec, Włoch i Węgier będą mogły wystawić po 16 zawodników, czyli po dwóch w każdej kategorii wagowej. Oprócz nich do Wrocławia przybyły reprezentacje: Szwecji (9 pięściarzy), Hiszpanii, Czech, Austrii (po 8), Chorwacji (6), Słowacji, Finlandii, Holandii i Danii (po 2) i Szwajcarii (1).
Już w najbliższy piątek 17 lipca we włoskim Frosinone notowany na 5. miejscu rankingu WBO wagi półśredniej Krzysztof Bienias (37-3, 15 KO) stoczy rewanżowy pojedynek z miejscowym faworytem Svenem Parisem (26-4, 18 KO). Stwaką walki będzie należący do Polaka mistrzowski pas WBO Inter-Continental. Przypominamy pierwsze spotkanie obu pięściarzy, do którego doszło w lutym tego roku.
Rundy 1-2
Od kilku miesięcy dużo się mówi o kreowanym na polską "walkę stulecia" pojedynku pomiędzy mistrzem świata kategorii półciężkiej i junior ciężkiej Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO) a czterokrotnym pretendentem do tytuły czempiona wszechwag Andrzejem Gołotą (41-7-1, 33 KO).
TOMASZ ADAMEK: SERWIS SPECJALNY >>
Andrzej Gmitruk, obecny trener Adamka i szkoleniowiec Gołoty z czasów kariery amatorskiej, jest nastawiony sceptycznie do pomysłu konfrontacji dwóch swoich podopiecznych.
- Jeśli mówimy o pieniądzach, to na pewno ta walka zaspokoiłaby zarówno oczekiwania Tomka Adamka jak i Andrzeja Gołoty. Na pewno byłaby tez interesująca dla polskich kibiców.- przyznaje Gmitruk w rozmowie z BOKSER.ORG- Ja jednak patrzę na to z innego punktu widzenia, bo trenowałem kiedyś Andrzeja Gołotę, a teraz trenuję Tomka Adamka i jestem z nim emocjonalnie związany. Zawsze szkoda mi takiej konfiguracji personalnej, gdy dwóch wspaniałych pięściarzy spotyka się, by udowodnić sobie… nie wiem co?
Kilka dni temu mistrz świata federacji WBA katagorii super średniej, Mikkel Kessler (41-1, 31 KO) został zawodnikiem grupy Sauerland Event. Oto jak na transfer Duńczyka zareagował były mistrz świata federacji IBF wagi średniej Arthur Abraham (30-0, 24 KO), największa gwiazda stajni Wilfrieda Sauerlanda:
- Nie moge spać. Po prostu mam tylko w głowie Mikkela Kesslera. Jest mi obojętne czy on należy do Sauerland Event. Zniszczę go, pokonam - zapowiada Abraham, który 10 października w Berlinie ma zmierzyć się z Jermainem Taylorem w ramach turnieju Showtime Super Six, w którym udział bierze sześć gwiazd kategorii super średniej w tym także Mikkel Kessler.
Bernard Hopkins (49-5-1, 32 KO) jeszcze trochę ponad miesiąc temu zapewniał, że jest spełniony jako pięściarz i w niedługim czasie zakończy karierę. Dzisiaj słynny "Kat" zmienił już swoje plany na przyszłość i zamierza stoczyć jeszcze jedną walkę na początku przyszłego roku. Hopkins bierze pod uwagę dwóch kandydatów na swojego rywala. Pierwszym jest Chad Dawson (28-0, 17 KO), pod warunkiem, że pokona drugi raz Glena Johnsona, a drugim Tomasz Adamek (38-1, 26 KO).
- Wiele zależy od tego kto wygra drugą walkę Johnson - Dawson. Adamek także dopiero co wygrał i również pozostaje cały czas możliwością dla mnie. O wszystkim jednak zadecydują ludzie, którzy organizują walki. Zobaczymy czy będą potrafili wyjść z odpowiednią propozycją finansową i zmotywować mnie do powrotu na ringu, tak jak zmotywowali Floyda Mayweathera juniora. Poprzednio pieniądze były słabe, ale myślę, że teraz oferta będzie lepsza. HBO ma nowy budżet na nowy rok. Jeśli ustalimy wszystko do listopada, to walka odbędzie się na początku przyszłego roku - mówi Hopkins.
Richard Schaefer, dyrektor wykonawczy promotorskiej grupy Golden Boy Promotions oznajmił, że mistrz WBC w wadze ciężkiej, Witalij Kliczko (37-2, 36 KO) i David Haye (22-1, 21 KO) oficjalnie zaakceptowali termin i warunki swojej najbliższej walki. Do rywalizacji Ukraińca z Anglikiem dojdzie 12 września na gali boksu zawodowego w Niemczech. Pojedynek transmitować będą amerykańska TV NWO i brytyjski kanał Sky Sports.
Zdaniem Schaefera strony nie podpisały wprawdzie jeszcze stosownej umowy, ale jest to tylko kwestią najbliższych godzin, gdyż porozumienie zostało osiągnięte. Dodał przy okazji, że młodszy z braci Kliczko - Władimir - byłby wygodniejszym rywalem dla Haye`a, lecz z drugiej strony Anglik zawsze marzył o walce z Witalijem.
Andrey Nevsky (7-0, 4 KO), rosyjski zawodowy pięściarz wagi średniej, mieszkający na co dzień w Bostonie, został aresztowany w związku z prowadzonym w Worcester śledztwem, dotyczącym handlu narkotykami. 24-letni sportowiec jest podejrzany o udział w międzynarodowej grupie przestępczej, mającej na koncie przemyt ponad tony marihuany do USA.
-Jestem tą wiadomością zszokowany - powiedział agent Rosjanina, Brett Hallenbeck (reprezentuje m.in. interesy Matta Godfreya). Ten chłopak miał ogromny potencjał. Zaledwie dwa tygodnie temu stoczył znakomity pojedynek, pokonując Roberto Burgessa. Widząc jego postępy, liczyłem się z zainteresowaniem kilku znanych promotorów.
Walka Tomasza Adamka (38-1, 26 KO) z Bobbym Gunnem nie była wymarzonym przez Polaka dużym wydarzeniem medialnym na terenie Stanów Zjednoczonych. Wysiłek jedynego obecnie zawodowego polskiego mistrza świata doceniła jednak rodzima prasa, która dość obszernie relacjonuje wydarzenia sobotniej nocy w Newark. Poniżej przedstawiamy przedląd cytatów z dzisiejszych gazet.
Dziennik: Cztery rundy bicia w worek. Daj mu jeszcze dwie rundy - prosili po czwartym starciu walki z Tomaszem Adamkiem sekundanci Bobby’ego Gunna. Sędzia jednak uznał, że cztery, które Amerykanin już dostał, to i tak zbyt wiele i zakończył ten kuriozalny pojedynek. Tym samym Tomasz Adamek po raz drugi w karierze obronił mistrzowski pas organizacji IBF w wadze junior ciężkiej. Gunn przed walką zapowiadał, że będzie jak kamikaze, ale musi być słaby z historii, bo najwyraźniej nie wiedział, że piloci samobójcy niezależnie od skuteczności swojego ataku musieli zginąć. On tymczasem ginąć nie chciał i robił wszystko, by odwlec egzekucję.
Przypominał nie kamikaze, tylko pancernik „Yamato” obrzucony przez Amerykanów setkami bomb. Gunn nie zatonął, nie padł na ring, bo uratował go sędzia. Po czwartej rundzie, pod koniec której znów nieporadnie zgięty w pół pretendent do tytułu mistrza świata jedynie inkasował ciosy, arbiter uznał, że umiejętności Amerykanina nie dorównują jego odwadze i zakończył walkę.
Według nieoficjalnych informacji niemiecka grupa promotorska Arena Boxpromotion, która przebojem wdarła się ostatnio do świata boks-biznesu, przeżywa poważne problemy finansowe.
Kierowana przez Ahmeta Ohnera stajnia działa na rynku od 2006 roku, a boksują w niej tacy zawodnicy jak Juan Carlos Gomez, Odlanier Solis, Yuriorkis Gamboa, Herbie Hide czy Marcus Beyer.
- Dwukrtotny mistrz świata w 2009 roku- to mój cel!.- powtórzył po raz kolejny, tym razem po zwycięskiej walce eliminacyjnej z Waynem Braithwaitem (23-4, 19 KO) nowy oficjalny pretendent do tytułu czempiona kategorii junior ciężkiej federacji IBF Steve Cunningham (22-2, 11 KO).
- W grudniu straciłem pas, ale teraz jestem obowiązkowym przeciwnikiem dla Tomasza Adamka. Koniec z uciekaniem, koniec z dobieraniem sobie słabych rywali, wracam i odbieram mój tytuł.- dodał "USS", nawiązując do klasy ostatnich oponentów "Górala".
Po ponad trzyletniej przerwie na ring wraca były mistrz świata federacji WBF i IBO kategorii junior średniej, Mihaly Kotai (32-3-1, 16 KO). Dobrze znany w Polsce (reprezentował barwy grupy Polish Boxing Promotion) 33-letni Kotai wystąpi 25 lipca na gali w Varpalota (Węgry), której główną atrakcją będzie pojedynek eliminacyjny do młodzieżowego tytułu WBC wagi lekkiej pomiędzy Gaborem Veto (8-0, 7 KO) a Mohesenem Moradianem (3-1, 1 KO). Przeciwnik Madziara nie jest jeszcze znany.
Steve Cunningham (22-2, 11 KO) już zaczął wojnę na słowa przed potencjalną drugą walką z Tomaszem Adamkiem (38-1, 26 KO). Amerykanin po sobotniej wygranej w walce eliminacyjnej do tytułu IBF, któego właścicielem jest Polak, stwierdził, że jest najlepszym pięściarzem kategorii junior ciężkiej na świecie, a Adamek musi przestać przed nim uciekać. Nie trzeba było długo czekać, żeby "Góral" odpowiedział na zaczepki Cunninghama.
- Jeśli nie dostanę teraz pojedynku z Bernardem Hopkinsem, to pewnie spotkam się z Cunninghamem. Ja bardzo chcę walczyć. A jak będę szybki jak w starciu z Gunnem, to Cunningham nie będzie miał większych szans - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" czempion IBF.
Pierwsza walka pomiędzy Adamkiem i Cunninghamem odbyła się w grudniu ubiegłego roku. Po 12-rundowej wojnie lepszy okazał się Polak. Amerykanin wcześniej dwukrotnie walczył także z innym polskim pięściarzem Krzysztofem Włodarczykiem (41-2, 31 KO). Pierwszy pojedynek przegrał, ale w rewanżu to on został ogłoszony zwycięzcą. Cunningam liczy, że scenariusz z walk "Diablo" powtórzy się również z "Góralem".
Jeżeli chcesz przekonać znajomego do boksu, nie zanudzaj go opowieściami o doskonałym lewym prostym Larry'ego Holmesa, o timingu Roberto Durana, czy o doskonałej obronie Pernella Whitakera. Pożycz mu kasetę/płytę z walkami Arturo Gattiego. I czekaj aż wróci po więcej.
Jak informuje fightnews.com, Dan Goosen i Dennis Rappaport odbyli wstępne rozmowy na temat potencjalnej walki pomiędzy czołowymi pięściarzami rankingu WBC kategorii ciężkiej: wielką nadzieją Amerykanów na tytuł czempiona wszechwag Cristobalem Arreolą (27-0, 24 KO) i byłym mistrzem świata Olegiem Maskajewem (36-6, 27 KO).
Jest wielce prawdopodobne, że zwycięzca tej potyczki, zawalczyłby wkrótce o tytuł Word Boxing Council, którego losy rozstrzygną się we wrześniu tego roku, gdy rękawice skrzyżują aktualny jego posiadacz Vitali Kliczko (37-2, 36 KO) i David Haye (22-1, 21 KO).
W połowie sierpnia Szczecin będzie gospodarzem XXI Mistrzostw Europy Juniorów; polska reprezentacja przygotowuje się do tej imprezy bardzo starannie, aby nie zawieść własnej publiczności, pokazać się polskim kibicom boksu z jak najlepszej strony. W niedzielę 12 bm. zakończył się kolejny etap przygotowań- w Zakopanem i tam rozmawiałem z I trenerem zespołu, Markiem Okroskowiczem.
W bardzo przyjaznej atmosferze przebiegła konferencja prasowa po sobotniej walce o mistrzowski pas IBF wagi junior ciężkiej, w której Tomasz Adamek (38-1, 26 KO) pokonał Bobby Gunna (21-4-1, 18 KO). Jej główni bohaterowie w stu procentach profesjonalnie odegrali swoje role: Polak- czempiona, który wygrał, bo wygrać musiał, Amerykanin- z góry skazanego "na pożarcie" pretendenta do tytułu, dla którego wyróżnieniem był już sam fakt, że mógł stanąć w jednym ringu z zawodnikiem uważanym za najlepszego na świecie w swojej klasie wagowej.
- Chciałbym podziękować za możliwość walki z Tomaszem Adamkiem.- rozpoczął swoje wystąpienie Bobby Gunn- Przed tym pojedynkiem wielu ludzi nawiązywało do mojej walki z Enzo Maccarinellim [przegranej przez Gunna w niespełna 3 minuty- przyp. red.] i twierdziło, że nie wytrzymam nawet 30 sekund.