Chcesz zadbać o swoją sylwetkę, zrzucić zbędne kilogramy, uwidocznić swoje mięśnie? Sklep SUPER GYM SPORT ma coś dla Ciebie!
Clenburexin firmy Trec to najskuteczniejsza formuła redukująca zbędną tkankę tłuszczową bez skutków ubocznych. Ten suplement diety opracowany został przez amerykańskie laboratorium Natures Value INC i stał się już światowym bestsellerem przyśpieszającym "pożeranie" tkanki tłuszczowej. Dzięki temu, iż formuła Clenburexinu została oparta na niezwykle silnych i skutecznych substancjach o działaniu: termogenicznym, lipotropowym oraz diuretycznym, z powodzeniem może być używana jako skuteczny reduktor tłuszczu nie tylko przez osoby aktywne fizycznie ale także przez ludzi prowadzących siedzący tryb życia i pracy. Uwaga! KupującClenburexin w sklepie SUPER GYM SPORTS , otrzymasz w prezencie zdjęcie Grzegorza Proksy z autografem!
POZBĄDŹ SIĘ TŁUSZCZU Z CLENBUREXINEM >>
Wygląda na to, że ustępujący mistrz świata federacji IBF wagi średniej, Arthur Abraham (30-0, 24 KO) rozpocznie rywalizację w kategorii super średniej z wysokiego "C". Jak donosi "Berliner Kurier" możliwe, iż 19 września w Niemczech "Król Arthur" zmierzy się z mistrzem International Boxing Federation wagi super średniej, Lucianem Bute (24-0, 19 KO).
- Jeszcze prowadzimy rozmowy. W przeciągu dziesięciu dni wszystko będzie jasne. Wtedy będziemy wiedzieć czy już następna walka Arthura będzie pojedynkiem mistrzowskim. - cytuje Wilfrieda Sauerlanda, promotora Abrahama niemiecka gazeta.
Nic tylko trzymać kciuki za pomyślną finalizację rozmów...
Niemiec Suleyman Dag (4-10, 2 KO) będzie rywalem młodzieżowego mistrza świata IBF wagi super piórkowej Krzysztofa Cieślaka (11-0, 3 KO) podczas zaplanowanej na 4 lipca w Hamburgu gali grupy Universum. Rankingowy pojedynek "Skorpiona" zakontraktowany jest na 8 rund.
Bezpośrednią relację z hamburskiej imprezy z główną atrakcją wieczoru w postaci starcia Eddie Chambersa z Alexandrem Dimitrenko przeprowadzi Polsat Sport Extra (godz. 22.00).
Jak wiadomo, na 19 września przeniesiono pojedynek byłego lidera rankingów P4P Floyda Mayweathera Jr (39-0, 25 KO) z czempionem wagi lekkiej Juanem Manuelem Marquezem (50-4-1, 37 KO).
Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną zmiany terminu, planowanej pierwotnie na 18 lipca, walki była słaba sprzedaż transmisji w systemie PPV (takim doniesieniom zaprzecza kierownictwo Golden Boy Promotions). W tym kontekście nowy termin prezentuje się szczególnie interesująco, bo 19 września odbędzie się gala mieszanych sportów walki UFC 103.
Pozostałe rundy pojedynku w rozwinięciu.
Podczas sobotniej gali we Lwowie doszło do dramatycznego zajścia z udziałem chorwackiego ciężkiego Mario Preskara (16-0-3, 10 KO). 25-letni pięściarz zasłabł po ostatnim gongu zakończonej remisem walki z Maksymem Pedyurą (13-1-1, 11 KO) i nieprzytomny został przewieziony do szpitala. Aktualnie Preskar, który w międzyczasie odzyskał przytomnść, oczekuje na wyniki badań medycznych.
Po sobotnim incydencie dalsza kariera sportowa Chorwata, którego polscy kibice mogli oglądać na żywo w czerwcu 2007 roku na gali w Katowicach, stanęła pod znakiem zapytania.
Victor Ortiz, Juan Diaz, Alfedo Angulo- co łączy tych zawodników? "Są młodzi, obdarzeni mocnym ciosem i są tu, by walczyć o swoją przyszłość. To nowe twarze HBO Boxing". Tyle HBO. A co na to boxrec? Wszyscy trzej przegrali swoje ostatnie walki...
Na kogo jeszcze postawiła stacja HBO i czy te pozostałe inwestycje okażą się bardziej trafione? Spróbujecie ocenić sami...
Znajdujący się aktualnie w posiadaniu pasa WBA wagi półśredniej Shane Mosley (46-5, 39 KO) nie kryje, że jego celem numer 1 na nadchodzące miesiące jest pojedynek z uważanym za najlepszego boksera bez podziału na kategorie wagowe Manny Pacquiao (49-3-2, 37 KO).
Póki co organizacja w najbliższym czasie starcia "Słodkiego" z "Pac Manem" wydaje się mało realna, jednak już niebawem obaj pięściarze spróbują ze sobą sił poza ringiem bokserskim- obaj bowiem, obok zawodników MMA Lyoto Machidy i Andersona Silvy, zostali nominowani w organizowanym przez telewizję ESPN sportowym plebiscycie do nagrody ESPY w kategorii "Najlepszy wojownik" ("Best Fighter"). Rozstrzygnięcie plebiscytu 19 lipca...
W swojej siódmej zawodowej walce cieszący się coraz większą popularnością na Wyspach Brytyjskich 2-metrowiec Tyson Fury (6-0, 6 KO) zaboksuje z Johnem McDermottem (25-5, 16 KO) o tytuł mistrza Anglii wagi ciężkiej. Do pojedynku dojść ma przed końcem listopada.
W międzyczasie Fury wystąpi 18 lipca na gali w Bethnal Green.
Jak już informowaliśmy, jedyny medalista olimpijski amerykańskiej ekipy z Pekinu - Deontay Wilder (6-0, 6 KO) - zanotował w piątkowy wieczór kolejne efektowne zwycięstwo. Szybkie nokauty nie przekonują jednak Teddy Atlasa, znanego trenera, a obecnie komentatora stacji ESPN, który nawiązał do klasy rywali Wildera i ich osiągnięć (łączny rekord 14-25-4).
- Chcę dużych walk z wielkimi gwiazdami.- deklarował przed sobotnią obroną tytułu WBO wagi super koguciej Juan Manuel Lopez (26-0, 24 KO). Jak wiadomo, "Juanma" bez problemu w sobotę uporał się z Olivierem Lontchi i teraz z pewnością, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, będzie celował w kogoś z dwójki zawodników klasy P4P Rafael Marquez (35-5, 34 KO) - Izrael Vazquez (43-4, 31 KO).
Tymczasem marzącego o pojedynkach za duże pieniądze portorykańskiego mistrza bardzo chciałby najpierw przetestować posiadacz pasów WBA i IBF w klasie 122 funtów Celestino Caballero (32-2, 22 KO).
Pojedynek pomiędzy mistrzem WBO wagi super koguciej Juanem Manuelem Lopezem (26-0, 24 KO) i czempionem WBA kategorii piórkowej Yuriorkisem Gamboą (15-0, 13 KO)- to plan na rok 2010 Boba Aruma.
- W tej chwili obaj pracujemy na swoją markę, jesteśmy wschodzącymi gwiazdami. Gdy znajdziemy się na szczycie, damy znakomitą walkę.- skomentował pomysł swojego promotora Lopez, który w sobotę po raz czwarty udanie obronił mistrzowski pas World Boxing Organization.
Już w swojej 19. zawodowej walce 22-letni Devon Alexander (18-0, 11 KO) stanie przed szansą na wywalczenie pierwszego w karierze mistrzowskiego tytułu. Amerykanin może stać się jednym z najmłodszych obecnie mistrzów świata, ale z pewnością nie przyjdzie mu to łatwo, bo w walce o pas WBC kategorii junior półśredniej zmierzy się z Juniorem Witterem (37-2, 22 KO). Brytyjczyk po utracie tego tytułu przed ponad rokiem próbuje odbudować swoją karierę i nie może sobie pozwolić na porażkę.
- Witter to doświadczony pięściarz, który na ringu stosuje mnóstwo nietypowych trików. Jestem na to jednak przygotowany i wiem z czym będę miał do czynienia. Będę dominować w tej walce i zdobędę tytuł w spektakularny sposób - deklaruje Alexander.
- Jestem obowiązkowym pretendentem do tego tytułu ponad rok. Niektórzy mówią, że to za wcześnie dla mnie na taką próbę sił, ale to samo mówili, kiedy w czternastej zawodowej walce spotkałem się DeMarcusem Corleyem. Już to słyszałem, teraz jestem zadowolony, że w końcu dostałem swoją szansę - mówi pięściarz, który zawodową karierę zaczynał w wieku 17 lat.
Pojedynek Juniora Wittera z Devonem Alexandrem odbędzie się 1 sierpnia w USA. Walkę pokaże telewizja Showtime.
W najbliższą sobotę Aleksander Aleksiejew (17-1, 15 KO) stoczy swoją drugą walkę od czasu szokującej porażki poniesionej z rąk Victora Emilio Ramireza. Rywalem uchodzącego do niedawna za przyszłego dominatora będzie Kendrick Releford (20-12, 10 KO). Pojedynek będzie częścią gali, na której głównym wydarzeniem wieczoru będzie walka eliminacyjna do tytułu WBO kategorii ciężkiej pomiędzy Eddie'm Chambersem (34-1, 18 KO) i Aleksandrem Dimitrenko (29-0, 19 KO).
Transmisję z bokserskiego wieczoru w Hamburgu przeprowadzi Polsat Sport Extra. Początek w sobotę od 22:00.
Nate Campbell (33-5, 25 KO) długo czekał na swoją szansę walki o tytuł w kategorii lekkiej. 1 sierpnia zadebiutuje w wadze junior półśredniej i od razu dostanie możliwość wywalczenia mistrzowskiego pasa. Rywalem 35-letniego Amerykanina będzie 10 lat młodszy od niego rodak Timothy Bradley (24-0, 11 KO). Broniący tytułu WBO pięściarz jest uznawany obecnie za numer jeden dywizji do 140 funtów, ale Campbell już wie jak zdetronizować panującego czempiona.
- Tim to agresywny pięściarz. Potrafi świetnie boksować i na pewno nie będzie uciekał przed walką. Za każdym razem wykazuję dużą wolę zwycięstwa, ale to go gubi. Nadziewa się na kontry i popełnia sporo błędów. Na pewno Bradley da z siebie wszystko, ale ja również. To będzie jak zderzenie dwóch rozpędzonych pociągów - zapowiada były zunifikowany mistrz świata kategorii lekkiej.
Przy zmianie kategorii wagowych pięściarze często w swoich debiutach nie chcą wychodzić do ringu z zawodnikami największego kalibru, żeby zobaczyć jak ich ciało zareaguje w czasie walki na dodatkowe kilogramy. Zupełnie inną teorię wyznaje Campbell, który zdaje sobie sprawę, że nie zostało mu już zbyt wiele lat zawodowej kariery.
- Jestem pięściarzem światowej klasy. Bradley to najlepszy przedstawiciel nowej kategorii wagowej jaki chciał ze mną walczyć. On jest lepszy od Juana Diaza, który ze mną doznał swojej pierwszej porażki. Z nim będę skupiał się bardziej na wygrywaniu kolejnych rund niż próby znokautowania go jednym uderzeniem. Ta wygrana otworzy mi wiele możliwości, nie mogą się doczekać, żeby tego dokonać - zapewnia Campbell.
Wychodząc do ringu w Staples Center w rytm utworu "Thriller" Victor Ortiz (24-2-1, 19 KO) nie tylko oddał hołd Michaelowi Jacksonowi, ale, jak się okazało, zawczasu zdefiniował wydarzenia ringowe. Tyle tylko, że dreszczy nie wywoływały, jak niektórzy wieszczyli, niebagatelne umiejętności Ortiza, a destruktywna wymiana ognia, którą po wielu zwrotach akcji ostatecznie wygrał zawodnik z mniej docenianym arsenałem, Marcos Maidana (26-1, 25 KO).
Jak podają reprezentanci Mario Preskara (16-0-3, 10 KO), chorwacki ciężki, który po sobotniej walce na gali we Lwowie stracił przytomność, powrócił już do domu, ma się dobrze, a jego dalsza kariera nie jest zagrożona. Przeprowadzone jeszcze na Ukrainie badania wykluczyły krwiak podtwardówkowy jako możliwą przyczynę omdlenia Preskara.
- Hala, na której walczyliśmy nie była klimatyzowana, było tam zbyt gorąco. Pod koniec walki byłem całkowicie odwodniony i dlatego zasłabłem.- skomentował całą sytuację 25-latek z Zagrzebia.
W lipcu minie 21 lat od pierwszej walki Rocky'ego Lockridge'a z Tonym Lopezem, uznanej przez magazyn The Ring najlepszym pojedynkiem roku 1988. Od tego czasu w życiu Lockridge'a wiele się zmieniło. Popularny niegdyś pięściarz z okładek czasopism trafił prosto na ulice miejscowości Camden, gdzie od ponad dziesięciu lat pozostaje bez dachu nad głową.