Dziś w cyklu "ringowe wojny" przedstawiamy pojedynek Jamie Moore'a z Matthew Macklinem o pas BBBofC British z 2006 roku. Bardzo prawdopodobne, że z Moorem, obecnym mistrzem Europy kategorii junior średniej w kolejnej swojej walce zmierzy się Grzegorz Proksa.
Albert Sosnowski (44-2-1, 27 KO) po remisie z Francesco Pianetą (18-0-1, 11 KO) awansował na czwarte miejsce w rankingu Europejskiej Unii Boksreskiej. Sam Pianeta również podskoczył do góry po batalii z "Dragonem" i jest teraz notowany na piątej pozycji. Obecnie pas EBU wagi ciężkiej nie ma właściciela. W pojedynku o wakujący tytuł mają się niedługo spotkać Sinan Samil Sam (31-4, 16 KO) i Paolo Vidoz (25-6, 15 KO).
Już w następny piątek, tj. 26. czerwca, swój jubileuszowy, dziesiąty pojedynek w zawodowej karierze stoczy Grzegorz Kiełsa (9-0, 4 KO). Nasz olimpijczyk z Sydney zmierzy się w ośmio-rundowej walce z doświadczonym Byronem Polley'em (23-9-1, 11 KO). Głównym wydarzeniem gali w Rama będzie powrót na ring po porażce Steve'a Molitora (28-1, 11 KO), do niedawna jeszcze championa IBF kategorii junior-piórkowej.
Wczoraj odbyła się konferencja prasowa przed sobotnią walką pomiędzy czempionem wszechwag federacji WBO i IBF Wladimirem Kliczko (52-3, 46 KO) i posiadaczem tytułu "urlopowanego mistrza" World Boxing Association Rusłanem Czagajewem (25-0-1, 17 KO).
- Szkoda, że nie może ze mną rywalizować David [Haye].- przyznał Kliczko- Jednak czekam teraz na walkę z Czagajewem. Jest mistrzem WBA, to twardy i doświadczony rywal. By przygotować się do starcia z nim, musiałem zmienić sparingpartnerów na mańkutów.
W najbliższą niedzielę (21 czerwca) w Białymstoku odbędzie się kolejna w tym roku gala organizowana przez BOXING PRODUCTION. Promotor tej imprezy, Stanisław Wąsowski, zaprasza kibiców do hali Zespołu Szkół Rolniczych już od godziny 16:30. Pojedynkiem wieczoru będzie zakontraktowane na 6 rund starcie Dariusza Snarskiego z Białorusinem Aleksandrem Abramenką. Zwycięzca uzyska miano oficjalnego challengera do wakującego tytułu mistrza świata UBO w wadze lekkiej.
Niedawno informowaliśmy, że telewizja HBO dalej jest zainteresowana walką pomiędzy Tomaszem Adamkiem (37-1, 25 KO) i Bernardem Hopkinsem (49-5, 32 KO). Niestety zainteresowanie starciem z "Góralem" stracił sam Amerykanin.
- Nie zamierzam czekać aż ktoś mi powie, że może ze mną walczyć albo ma dla mnie miejsce na antenie. Nie widzę obecnie żadnej interesującej walki dla mnie, chyba że oferta finansowa będzie bardzo zadowalająca. Jednak wiem, że nie ma obecnie takich dostępnych funduszy bo wszystko zostało przeznaczone na Mayweathera i inne walki, które się nie odbędą. Jestem spełniony jako pięściarz i nie traktujcie mnie więcej jako czynnego boksera. Ci którzy mają mnie na celowniku, mogą mnie z niego zdjąć. Od teraz jestem wyłącznie promotorem - mówi Hopkins.