17 lipca dojdzie do rewanżowego pojedynku pomiędzy Krzysztofem Bieniasem (37-3, 15 KO) a Svenem Parisem (26-4, 18 KO).
Bienias i Paris po raz pierwszy skrzyżowali rękawice 20 lutego tego roku. Wówczas po znakomitej walce przed czasem zwyciężył Polak, zdobywając w ten sposób wakujący pas WBO Inter-Continental kategorii półśredniej. Sukces zawodnika grupy Bullit KnockOut Promotions był o tyle niespodziewany, że o swojej mistrzowskiej szansie dowiedział się on na kilka dni przed galą, a dodatkowo startował wcześniej w niższej klasie wagowej.
Rewanż Bienias – Paris rozegrany zostanie, tak jak lutowa konfrontacja, w rodzinnym mieście Włocha- Frosinone. Imprezę prawdopodobnie pokaże w Polsce Polsat Sport.
Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji zwycięstwo Jürgena Brähmera (32-2, 26 KO) nad Antonio Brancalionem (32-6-2, 8 KO) w pojedynku o pas EBU wagi półciężkiej podczas jutrzejszej gali w Oberhausen zagwarantuje mistrzowi Europy walkę o tytuł mistrza świata federacji WBO z Zsoltem Erdeiem (30-0, 17 KO). Do starcia kolegów klubowych z Universum Box - Promotion miałoby dojść 26 września w jednym z niemieckich miast.
Galę z Oberhausen pokaże Polsat Sport. Początek relacji w sobotę o godz. 22:00.
Wciąż nie wiadomo kiedy i z kim zaboksuje w kolejnej walce Herbie Hide (47-4, 42 KO). Pewne jest, że stawką tego pojedynku będzie pas WBC International kategorii junior ciężkiej. Ewentualna wygrana w tej walce umożliwi Hide'owi podjęcie prawdopodobnie ostatniej w karierze próby wywalczenia tytułu mistrza świata.
- Wciąż nie wiem z kim będę walczył. Miałem się zmierzyć z Godfreyem, ale widocznie on się mnie boi. Nie dziwie mu się, przecież znokautowałbym go w pierwszej rundzie. Nie jest łatwo znaleźć dla mnie przeciwnika, bo wszyscy obawiają się wyjśc ze mną do ringu - mówi były mistrz świata wagi ciężkiej.
Hide zdaje sobie sprawę, że jego kariera musi ponownie nabrać przyśpieszenia i ma dokładnie sprecyzowane plany na najbliższe miesiace.
- Chcę zostać mistrzem świata najszybciej jak to możliwe. Jestem obowiązkowym rywalem dla Fragomeniego i mam nadzieję, że nie będzie mnie unikał. Jeśli nie dojdzie do tej walki, to mam na celowniku młodego chłopaka, który nazywa się Marco Huck. Chciałbym skopać mu tyłek prędzej czy później. Faktem jest, że nikt w kategorii junior ciężkiej nie jest w stanie mnie pokonać, a ja zaboksuje z każdym kto nie boi się ze mną zmierzyć - twierdzi Hide.
Abraham Holenderski (Hollandersky), znany jako Abe The Newsboy, czyli "Abe Gazeciarz", to jedna z legend boksu zawodowego. Ten sportowiec-podróżnik (pierwszy w historii journeyman z krwi kości), w latach 1905-1918 stoczył ponoć aż 1039 zawodowych pojedynków bokserskich na wszystkich kontynentach.
Jeśli dodamy do tej liczby jeszcze 387 pojedynków zapaśniczych to w bilansie "Gazeciarza" pojawi się nam niewiarygodna - wręcz - liczba 1426 walk!
Już niebawem dowiemy się czy dojdzie do rewanżowego starcia pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (41-2-1, 31 KO) i Gicaobbe Fragomenim (26-1-1, 10 KO). Pierwsze starcie pięściarzy, które odbyło się 16 maja we Włoszech, zakończyło się kontrowersyjnym remisem po tym jak sędzia w dziewiątym starciu odmówił drugiego liczenia na Fragomenim.
- Po walce Włosi mówili "damy ci rewanż" i mam nadzieję, że dotrzymają słowa. W tej chwili w Meksyku, w rękach włodarzy federacji ważą się losy tego rewanżowego pojedynku. Wkrótce moi promotorzy będą mogli coś więcej powiedzieć na ten temat. Myślę, że w ciągu kilku dni będziemy mieli decyzję czy dojdzie do drugiego starcia z Fragomenim. - powiedział w wywiadzie dla Canal + były mistrz świata wagi junior ciężkiej.
Jak donosi rosyjski serwis sports.ru przedstawiciele mistrza świata WBO i IBF Wladimira Kliczki (52-3, 46 KO) i czempiona WBA Rusłana Czagajewa (25-0-1, 17 KO) osiągneli wstępne porozumienie w sprawie walki Kliczko - Czagajew 20 czerwca na stadionie w Gelsenkirchen.
Teraz strony muszą czekać na zatwierdzenie pojedynku przez WBA, która jeszcze dziś ma podjąć decyzje w sprawie tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej po odwołaniu zaplanowanej na 30 maja potyczki o ten tytuł pomiędzy Czagajewem a Nikołajem Wałujewem.
Rusłan Czagajew (25-0-1, 17 KO) zastąpi kontuzjowanego Davida Haye'a w roli najbliższego rywala Wladimira Kliczko (52-3, 46 KO)! Menadżer Ukraińca, Bernd Bönte poinformował, że pięściarze osiągneli porozumienie w sprawie walki o wakujący pas magazynu The Ring kategorii ciężkiej 20 czerwca na stadionie w Gelsenkirchen.
- Prawdopodobnie jutro wymienimy się kontraktami, ale osiągneliśmy już zgodę co do liczb. Nie ma żadnych dalszym problemów. Każda ze stron jest bardzo szczęśliwa, że walka się odbędzie. Myślę, że ten przeciwnik jest jeszcze lepszy [niż Haye]. To mistrz świata, jest niepokonany. Pokonał takich pięściarzy jak Ruiz czy Wałujew. Był czołowym amatorem, byłym mistrzem świata amatorów. Pokonał nawet Felixa Savona, trzykrotnego mistrza olimpijskiego. - powiedział Bönte.
Walkę z Czagajewem potwierdził także drugi z menadżerów Wladimira Kliczko - Shelly Finkel.
Od kilku lat fani kategorii ciężkiej mają powody do narzekań. Brak wielkich, charyzmatycznych mistrzów, pozostawiający wiele do życzenia poziom pięściarzy szerokiej czołówki jak też mała liczba ekscytujących walk powodują, że miłośnicy najcięższej dywizji często wracają do niezapomnianych pojedynków z poprzednich dekad a zwłaszcza lat 70-tych i 90-tych kiedy to waga ciężka przeżywała swoje złote okresy. Jedną z takich batalii, która na trwale zapisała się na kartach historii królewskiej kategorii jest starcie z 1997 roku pomiędzy Davidem Tuą (27-0, 24 KO) a Ike Ibeabuchi (16-0, 12 KO).
Walka Ibeabuchi - Tua w rozwinięciu.
Krzysztof Cieślak (11-0, 3 KO) pokonał przez techniczny nokaut w szóstym starciu po niezwykle widowiskowym pojedynku Samuela Kamau (11-2-1, 10 KO) i zdobył młodzieżowe mistrzostwo świata IBF kategorii super piórkowej, w głównej atrakcji wieczoru na gali organizowanej przez PMG Play Babilon Promotion w Wołominie.
To była bez wątpienia najlepsza walka na polskich ringach w tym roku. Od pierwszego gongu kibice pięściarstwa zgromadzeni w hali w Wołominie oglądali nieprzerwaną wymianę ciosów, która przerodziła się klasyczną ringową wojnę. Lepiej pojedynek zaczął Kamau. W oczy rzucała się jego wyraźna przewaga warunków fizycznych, z których Kenijczyk robił właściwy użytek. Skutecznie trzymał Polaka na dystans i punktował ciosami prostymi. W drugim starciu Cieślak zaczął dobierać się do Kamau i skutecznie lokował serie ciosów, przede wszystkim na korpus. Trzecia runda to chwila grozy dla Polaka. Najpierw Cieślak przyjął prawy prosty, a krew z jego nosa skropiła kilka najbliższych rzędów przy ringu. Potem Kamau trafił Polaka kciukiem pod prawe oko, co spowodowało groźnie wyglądające rozcięcie skóry.
Samuel Kamau Wanjiru (11-1-1, 10 KO) - tak w pełni brzmią personalia dzisiejszego rywala Krzysztofa Cieślaka (10-0, 2 KO) w walce o pas młodzieżowego mistrza świata IBF wagi super piórkowej.
Jak to zauważył jeden z czytelników, Kenijczyk wygląda bardziej na maratończyka niż pięściarza. Ja zaryzykuję twierdzenie, że ...nie jest wykluczone, że w którymś momencie swojej sportowej przygody Samwel biegi długodystansowe uprawiał, bo to przecież narodowa specjalność jego rodaków.
Jest jeszcze pewna analogia z maratonem. Otóż na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Pekinie złoty medal w biegu maratońskim zdobył ...Samwel Kamau Wanjiru.
Jest wstępne ustne porozumienie pomiędzy promotorami Chada Dawsona (28-0, 17 KO) i Glena Johnsona (49-12, 33 KO) w sprawie rewanżowego pojedynku między tymi dwoma czołowymi pięściarzami kategorii półciężkiej. Telewizja HBO już wcześniej wyraziła zainteresowanie tą walką i obozy pięściarzy czekają teraz na wiadomość od stacji, w jakim terminie mogłoby dojść do tego pojedynku. Najprawdopodobniej będzie to listopad, ale być może do oczekiwanego przez wielu kibiców rewanżu dojdzie już we wrześniu.
W pierwszej walce Dawson pokonał Johnsona po 12-rundowym pojedynku, uzyskując jednogłośną decyzję od sędziów punktowych. Wszyscy punktowali 116-112 dla ówczesnego czempiona WBC wagi półcięzkiej.

Na zdjęciu: Samwel Kamau- pretendent do tytułu IBF Youth wagi super piórkowej. O wakujący pas Kenijczyk zaboksuje dziś w Wołominie z Krzysztofem Cieślakiem.
Już dziś wieczorem na gali PMG Play Babilon Promotion w Wołominie Krzysztof Cieślak (10-0, 2 KO) zmierzy się w pojedynku o młodzieżowy pas IBF wagi super piórkowej z Kenijczykiem Samwelem Kamau (11-1-1, 10 KO). Wczoraj w hotelu "U Pietrzaków" w podwarszawskiej Zielonce odbyło się oficjalne ważenie zawodników. Obaj pretendenci do wakującego tytułu zmieścili się w limicie wagowym. Bezpośrednią transmisję z wołomińskiej imprezy przeprowadzi Canal+ Sport. Początek programu o godz. 20.30.
Mistrz świata federacji WBC kategorii super średniej, Carl Froch (25-0, 20 KO) następną walkę stoczy 5 września albo z czempionem IBF, Lucienem Bute (24-0, 19 KO) albo z Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO). Brytyjczyk wolałby skrzyżować rękawice z legendarnym Amerykaninem ale bardziej prawdopodobna jest potyczka z Rumunem.
- Szukamy rywala na 5 września. Będzie nim Lucien Bute lub Bernard Hopkins - prawdopodobnie Lucien Bute. Jeśli będzie to Bute pojedynek odbędzie się w O2 Arena w Londynie, jeśli Hopkins to w Las Vegas - powiedział Froch BBC East Midlands.