W drugiej obronie tytułu IBF w wadze piórkowej Meksykanin Cristobal Cruz (38-11-1, 23 KO) zmierzy się ze swoim rodakiem Jorge Solisem (37-1-2, 27 KO). Walka odbędzie się 27. czerwca w miejscowości Tuxtla Gutiérrez, stolicy meksykańskiego stanu Chiapas.
Pięściarze raz już spotykali się w ringu. W 2003 roku Solis, którego do tej pory pokonać zdołał jedynie Manny Pacquiao, wypunktował o dwa lata starszego rywala podczas zawodów w Los Angeles.
W najbliższy piątek 5 czerwca w Wołominie Krzysztof Cieślak (10-0, 2 KO) zmierzy się w pojedynku o młodzieżowy pas IBF wagi super piórkowej z Kenijczykiem Samwelem Kamau (11-1-1, 10 KO).
Rywal popularnego "Skorpiona" przedwczoraj wylądował już w Warszawie.
- Chcieliśmy, by Kamau pojawił się w Polsce kilka dni wcześniej, by mieć pewność, że nie spotka nas jakaś niemiła niespodzianka.- tłumaczy promotor wołomińskiej gali Tomasz Babiloński- Kenijczyk wygląda naprawdę groźnie, ma doskonałe warunki fizyczne, o kilka centymetrów przewyższa Krzyśka.
Ekipa Johna Ruiza (43-8-1, 29 KO) przekazała World Boxing Assosiation oficjalne pismo, w którym żąda pozbawienia Rusłana Czagajewa (25-0-1, 17 KO) tytułu "mistrza urlopowanego" kategorii ciężkiej i nakazania walki o pas mistrzowski pomiędzy Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO) i Johnem Ruizem.
"Jak wiadomo, Rusłan Czagajew ze względów medycznych został wykluczony z pojedynku z Wałujewem. Zgodnie z [wcześniejszym] postanowieniem WBA dotyczącym tej kwestii, powinien on teraz zostać pozbawiony tytułu, a Wałujew powinien zostać zobowiązany do walki z oficjalnym pretendentem do tytułu Johnem Ruizem przed 30 sierpnia."- głosi petycja teamu "Milczka".
27 czerwca Victor Ortiz (24-1, 19 KO) w starciu z Andrijem Kotelnikiem miał walczyć o pierwszy w swojej karierze mistrzowski tytuł. Ukrainiec skrzyżuje jednak rękawice tydzień wcześniej z Amirem Khanem, a Ortiz zmierzy się z Marcosem Rene Maidaną (25-1, 24 KO). 22-letni Amerykanin zapowiada jednak, że po walce z Argentyńczykiem będzie dążył do pojedynku z lepszym ze starcia Khan - Kotelnik.
- Nie mam pretensji, że Khan zabrał mi rywala i to on walczy o pas. Teraz po prostu nadeszła jego kolej, by spróbować zostać mistrzem świata. Na pewno chciałbym zmierzyć się z nim potem, ale teraz myślę tylko o najbliższej walce. Z Maidaną czeka mnie prawdziwa wojna - mówi Ortiz.
Stawką walki Ortiza z Maidaną będzie tymczasowe mistrzostwo świata WBA wagi super lekkiej. Argentyńczyk w swojej poprzedniej walce próbował zdobyć pełnoprawny tytuł mistrzowski, ale przegrał niejednogłośnie na punkty z Andrijem Kotelnikiem.
Już w najbliższy piątek Paweł Wolak (23-1, 16 KO) spotka się z czwartym w swojej karierze byłym uczestnikiem programu The Contender Vinroy'em Barrettem (22-7, 11 KO). Przygotowaniami Polaka do tego pojedynku zajął się znakomity szkoleniowiec Tommy Brooks, który pełnił rolę trenera w... czwartej edycji programu The Contender.
- Nadajemy z Tommym na tych samych falach. Po treningach z nim jestem innym pięściarzem. Dalej będę wywierał presję na rywalu, ale to będą rozważne ataki z częstym użyciem lewego prostego. Jestem pewien, że Barrett ugnie się pod moją presją - zapowiada Wolak.
Dla mieszkającego od lat za oceanem Polaka, będzie to debiut pod skrzydłami byłego pracownika HBO, a obecnie jednego z bardziej wpływowych promotorów w USA Lou DiBelli.
- To moja pierwsza walka jako zawodnika DiBelli. U niego boksuje wielu dobrych pięściarzy, o czym można było się przekonać choćby w minioną sobotę. Berto pokonał Urango, a Cintron poradził sobie z Angulo. Liczę, że DiBella widzi we mnie to, co zobaczył w nich i niedługo zacznę odczuwać jego wsparcie. Potrzebowałem takiego promotora, który będzie mi potrafił zapewnić walki w telewizji. Cały czas się rozwijam, wciąż mam wiele lat boksowania przed sobą i każdego dnia staję się coraz lepszy - mówi "Wściekły Byk"
Absurd. Główny budulec świata od wieków skrywany pod maską powagi i sensowności. To co wypełnia każdego z nas, to w co wierzymy, do czego dążymy, czym się pasjonujemy. Czasami zabawny, innym razem przerażający. W światku pięściarskim jego przykładów długo szukać nie trzeba - wystarczy szybki rzut oka na wykaz mistrzów świata i uzmysłowienie, że każda kategoria wagowa gromadzi kilku tak zwanych championów. Nie będę się już jednak pastwił nad tym i innymi nonsensami dużego kalibru, a zajmę się tymi mniejszymi. Tymi, które sami możemy ograniczyć, redukując w ten sposób choć trochę ilość absurdu w absurdzie, jakim śmiało można nazwać pięściarstwo i całe zjawisko sportu. A zatem, zaczynamy.