Już w najbliższą niedzielę 31 maja w Warce odbędzie się kolejna gala firmowana przez grupę PMG Play Babilon Promotion. Jako główna atrakcja wareckiej imprezy anonsowany jest pojedynek o pas czempiona Baltic Boxing Union w kategorii półciężkiej pomiędzy Pawłem Głażewskim (4-0, 2 KO) i Kameruńczykiem Jeanem Rodrigue Kamdoumem (4-6, 2 KO).
Głażewski to były mistrz Polski amatorów, od grudnia zeszłego roku próbujący swych sił na ringach zawodowych. Zdaniem promotora Tomasza Babilońskiego "Głaz" już pod koniec tego roku spróbuje swych sił w pojedynku o młodzieżowe mistrzostwo świata.
Chad Dawson (28-0, 17 KO) zwakował pas IBF kategorii półciężkiej. Decyzja Amerykanina została wymuszona kontraktem z HBO i chęcią rewanżu z Glennem Johnsonem (49-12, 33 KO). Obowiązkowym pretendentem do tytułu IBF jest Tavoris Cloud (19-0, 18 KO). HBO nie jest zaineteresowane pokazaniem walki Clouda z Dawsonem, a z drugiej strony chętnie przeprowadzi transmisję z rewanżowego pojedynku pomiędzy byłym już czempionem IBF oraz Johnsonem. Cloud w tej sytuacji stoczy bój o wakujący tytuł z Clintonem Woodsem (42-4, 24 KO).
To nie pierwszy raz w karierze Dawsona, kiedy wybiera dobrze opłacane pojedynki ponad mistrzowskie tytuły. Poprzednia taka sytuacja miała miejsce rok temu, kiedy Dawson zwakował pas WBC wagi półciężkiej i tym samym uniknął starcia z Adrianem Diaconu, by móc rywalizować za dużo większe honorarium z Antonio Tarverem.
30 maja w Helsinkach dojdzie do rewanżowego starcia pomiędzy Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO) i Rusłanem Czagajewem (25-0-1, 17 KO). Stawką tego pojedynku będzie pas WBA kategorii ciężkiej. Podczas tej samej imprezy zaboksuje również były czempion wszechwag, pamiętny pogromca Andrzeja Gołoty, Lamon Brewster (35-4, 30 KO). Rywalem "Nieustępliwego" będzie reprezentant gospodarzy Juho Haapoja (9-2-1, 7 KO).
- Jest miejscowym chłopakiem, więc spodziewam się, że wszyscy będą mu kibicować, ale niech wygra lepszy.- mówi o swoim oponencie Amerykanin, który obecnie próbuje powrócić na szczyt pod opieką niemieckiego promototra Wilfrieda Sauerlanda.
W kolejnej fazie eliminacji Mistrzostw Świata Juniorów, rozgrywanych w Erewaniu, których stawką był awans do ćwierćfinałów walczyło czterech reprezentantów Polski: Przemysław Runowski (54 kg), Patryk Szymański (57 kg), Mateusz Batz (60 kg) oraz Adrian Plichta (63 kg).
Z tego grona jedynie Adrian Plichta odniósł zwycięstwo nad swoim rywalem Maksamem Hudayevem (UKR) +4:4 (o zwycięstwie Polaka decydowały małe punkty) i awansował do ósemki najlepszych zawodników w swojej kategorii wagowej. Jego rywalem w walce o medal będzie Samuel Saul Rodriguez Ordaz (CUB).
O tym pojedynku mówiło się od dawna, ale nikt nie przypuszczał, że dojdzie do niego w tak niecodziennych okolicznościach.
Tomasz Adamek powoli rozpoczyna przygotowania do swojej drugiej obrony mistrzowskiego pasa IBF kategorii junior ciężkiej przeciwko Bobby’emu Gunnowi, więc niewielu wierzyło, że w międzyczasie "Góral" będzie w stanie stoczyć jeszcze jedną walkę pokazową. I to z nie byle kim, bo samym Royem Jonesem Juniorem. Do próby sił obu pięściarzy doszło w wypełnionej po brzegi kibicami hali Staples Center we wtorek, 26 maja. "Miasto Aniołów" było tego dnia świadkiem prawdopodobnie najlepszej czterorundowej walki w historii zawodowego boksu.
Anthony Mundine (36-3, 23 KO) walczył dziś nie tylko o dzierżony przez Daniela Geale'a (21-1, 13 KO) pas IBO wagi średniej. Były dwukrotny mistrz świata przede wszystkim ryzykował utratę statusu oficjalnego pretendenta federacji WBA, który gwarantuje mu pojedynek z Felixem Sturmem. Ryzyko było naprawdę spore, bo niepokonany dotąd Geale uważany był za wschodzącą gwiazdę boksu australijskiego.
Na trzy dni przed rewanżowym pojedynkiem Nikołaja Wałujewa (50-1, 34 KO) z Rusłanem Czagajewem (25-0-1, 17 KO), którego stawką będzie pas WBA wagi ciężkiej, bukmacherzy nie potrafią wskazać zdecydowanego faworyta tej potyczki.
WYGRYWAJ Z UNIBET >>
W zakładach Unibet kurs na zwycięstwo obu pięściarzy jest dokładnie taki sam i wynosi 1.92. Mając na uwadze rozstrzygnięcie niedawno rozegranej walki Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka z Giacobbe Fragomenim (przy kursie 17.00), warto wspomnieć, że trafnie typując remis w rewanżu Wałujew – Czagajew, za każdą postawioną złotówkę otrzymać można 15 złotych (kurs 15.00).
Dzięki zastopowaniu w drugiej rundzie Romana Greenberga, Cedric Boswell (29-1, 23 KO) zawitał w październiku w rankingu IBF wagi ciężkiej. Jeszcze w marcu ten były sparingpartner Lennoxa Lewisa okupował 13. miejsce, jednak w najnowszym notowaniu próżno już szukać jego nazwiska. "The Bos" w lipcu skończy 40 lat i na pewno jeśli chce coś jeszcze osiągnąć, musi w najbliższym czasie stoczyć poważny pojedynek.
Jamie Coyle (17-4-1, 9 KO) będzie najbliższym rywalem Grzegorza Proksy (17-0, 10 KO). Walka odbędzie się 12 czerwca w Liverpoolu na dystansie 8 rund. W porównaniu z ostatnimi rywalami "Super G", pojedynek z Coylem będzie z pewnością sporym wyzwaniem dla byłego młodzieżowego mistrza świata IBF i WBC kategorii średniej.
- Ta walka to kolejny krok do przodu w mojej karierze. Rywal jest dosyć znany na Wyspach Brytyjskich, a jego pojedynki często są pokazywane w tamtejszej telewizji. Mam nadzieję, że ta walka przybliży mnie do starcia z Jamie Moorem i szansy na zdobycie pasa EBU - mówi Proksa.
Niestety nie powiodły się próby uratowania córeczki byłego króla wagi ciężkiej Mike’a Tysona, która przedwczoraj po tragicznym wypadku trafiła w stanie krytycznym do szpitala w Phoenix.
Wczoraj około południa 4-letnia Exodus zmarła.
W 1925 r. polski amatorski i zawodowy boks dopiero budził się do życia i mimo systematycznego zdobywania coraz większej popularności, nazwiska wielkich światowych gwiazd tej dyscypliny znane były jedynie nielicznym. W tym kontekście nie powinien więc specjalnie nikogo zdziwić fakt, że niemal bez echa przeszła wizyta w Warszawie, w lipcu tegoż roku, wspaniałego czarnoskórego "ciężkiego" Harry Willsa (80-10-5, 52 KO).
Przypomnę, że w latach 1915-1926 Wills był jednym z najlepszych - jeśli nie najlepszym - na świecie panczerem. Mimo to, podobnie jak wielu innych czarnoskórych pięściarzy tamtej epoki - nigdy nie dostał szansy walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Dzisiaj historycy pięściarstwa widzą go nawet w pierwszej "3" (za Dempsey`em i Langfordem) najlepszych ciężkich, którzy rywalizowali na amerykańskim ringu w I połowie lat 20-tych XX w.