Pomimo iż Toshiaki Nishioka (34-4-3, 21 KO) występował w roli broniącego pasa WBC, mistrz sprawił sporą niespodziankę wygrywając z doświadczonym Johnny Gonzalezem (40-7, 34 KO).
Wszystko zaczęło się zgodnie z planem i już w ostatnich sekundach pierwszej rundy champion po prawym sierpowym Gonzaleza wylądowł na macie ringu. Nishioka, dla którego była to pierwsza obrona tytułu w wadze super-koguciej, pozbierał się i w trzecim starciu lewym prostym (jest mańkutem przyp. Redakcja) bitym z całego ciała powalił faworyzowanego rywala. Gonzalez z wielkim trudem podniósł się na osiem, ale chwiał się na nogach i sędzia Kenny Bayless ogłosił zwycięstwo Japończyka przez TKO.
W sobotę w angielskim Watford szóste zwycięstwo przed czasem w swoim szóstym zawodowym starcie zanotował brytyjski olbrzym Tyson Fury (6-0, 6 KO).
Mierzący 201 cm 20-letni ciężki pokonał przez TKO w 2. rundzie innego obdarzonego znakomitymi warunkami fizycznymi (również 201 cm) Wyspiarza Scotta Belshawa (10-2, 7 KO).
Kolejną porażkę na zawodowym ringu zanotował Tomasz Zeprzałka (3-8, 3 KO). 33-letni krakowianin, swego czasu jeden z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników kategorii super ciężkiej przegrał w miniony piątek na gali w szwedzkim Malmo z faworytem gospodarzy - Andreasem Gustafssonem (2-0, 1 KO). Zakontraktowany na cztery rundy pojedynek został zastopowany w ostatnim starciu po tym jak z narożnika Zeprzałki został rzucony ręcznik.
Szwed (na zdjęciu)- brązowy medalista mistrzostw Europy z Tampere (2000 r.) - w czasie swojej kariery amatorskiej wsławił się m.in. tym, że podczas Turnieju im. Feliksa Stamma w 2000 r. pokonał w Warszawie wysoko na punkty (18-4) późniejszego zawodowego mistrza świata, Davida Haye.
Blisko szesnaście miesięcy trwał rozbrat Rafaela Marqueza (38-5, 34 KO) z boksem. Były champion kategorii koguciej i junior-piórkowej po trzech strasznych wojnach z Israelem Vazquezem, który notabene także nie wrócił jeszcze na ring, dochodził do siebie i leczył rany.
Przez tak długą przerwę 34-letni Meksykanin trochę "zardzewiał" i w pierwszych minutach nie mógł dobrać się do skóry Jose Mendozy (21-3-2, 17 KO). Dopiero w ostatniej minucie trzeciej rundy wstrząsnął rywalem prawym prostym, i gdy chwilę później powtórzył tę samą akcję, sędzia Carlos Garcia zastopował pojedynek w obawie przed ciężkim nokautem. Come-back udany i teraz Marquez liczy na czwartą odsłonę rywalizacji z Vazquezem. Nic tylko zacierać ręce i czekać by do niej doszło...
Dziś nasza propozycja w cyklu ringowe wojny to pojedynek z 1993 roku o pas federacji WBC kategorii junior średniej pomiędzy Terry Norrisem (34-3, 20 KO) a Troy'em Watersem (20-2, 14 KO).
Walka Norris - Waters w rozwinięciu.
11 lipca podczas gali w Newark Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) w swojej drugiej obronie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF skrzyżuje rękawice z 35-letnim Amerykaninem Bobby Gunnem (21-3-1, 18 KO). Wieloletni trener "Górala" Andrzej Gmitruk póki co powstrzymuje się od pełnej oceny atutów "Celtyckiego Wojownika".
- Słyszałem, że będzie walka z Gunnem, ale nie miałem okazji potwierdzić tej informacji i szczegółowo porozmawiać o tym z Tomkiem.- przyznaje w rozmowie z BOKSER.ORG szkoleniowiec- Tak naprawdę muszę sobie przypomnieć, co to za zawodnik. Pamiętam, że walczył o pas WBO z Enzo Maccarinellim i nie wypadł tam za dobrze. Jeśli kontrakt na walkę zostanie podpisany, pod koniec przyszłego tygodnia chcę lecieć do Stanów. Plan cyklu treningowego mam już rozpisany. Przygotowania mają potrwać około 4 tygodni. Niebawem przyjrzę się temu zawodnikowi dokładnie i wtedy ustalimy taktykę na lipcową walkę.
Były król kategorii cruiser David Haye (22-1, 21 KO) przygotowuje się aktualnie do zaplanowanego na 20 czerwca starcia z czempionem wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Wladimirem Kliczko (52-3, 46 KO). Jak się okazuje, walka z Ukraińcem może być jednym z ostatnich występów "Hayemakera".
- Zawsze mówiłem, że wycofam się, mając 30 lat, bo będę miał wówczas na koncie 20 lat boksowania.- mówi cytowany przez boxingscene.com 28-letni Brytyjczyk- Kiedy zleję Kliczków, zostanę bezdyskusyjnym mistrzem świata wagi ciężkiej- osiągnę swój cel. Zanim zakończę karierę, zaliczę jeszcze kilka obron mistrzowskiego tytułu.
Według BBC boks w wykonaniu pań może stać się konkurencją olimpijską już podczas Igrzysk w Londynie. Wpłynął właśnie projekt, który zakłada zmniejszenie jedenastu kategorii w rywalizacji mężczyzn do dziewięciu, kosztem czterech nowych dywizji kobiet. Już niedługo powinniśmy się dowiedzieć, czy ów projekt wejdzie w życie.
W swoim inauguracyjnym występie na MŚJ w Erewaniu Patryk Szymański (57 kg) pokonał Jun Seong Kima (KOR) 5:3 i awansował do dalszych eliminacji. Rywalem Polaka w walce o wejście do ćwierćfinału będzie Malik Nabiyew (KAZ), który pokonał 2:0 Bekzada Risbekova (UZB).
Równie udany występ zanotował na swoim koncie Mateusz Batz (60 kg), który zwyciężył Hasana Aliego Senguna (TUR) 5:3. W swoje drugiej walce Batz zmierzy się z Arturem Kajoyanem (ARM), który 5:1 pokonał Li Changzhenga (CHN).
Wczoraj w Elblągu na zawodowym ringu zadebiutował Mariusz Kośmider (1-0, 0 KO). Elblążanin po 4-rundowym pojedynku pokonał na punkty Łotysza Jevgenijsa Kiselevsa (1-0, 0 KO). Podczas tej samej gali kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał Anicet Hojdys (4-0, 3 KO), który już w 1. rundzie znokautował Pawła Glińskiego (0-4, 0 KO). W walce wieczoru Karlo Tabaghua (10-0, 7 KO) wygrał przez poddanie w 3. starciu z Sergejsem Volodinsem (3-8, 2 KO).
Zanim jendak do ringu w hali elbląskiego MOS-u wyszli zawodowcy, rozegrano na nim mecz pięściarzy KSW "Tygrys" Elbląg z bokserami niemieckiego klubu DGF-Flensburg Boxen.
Ostatecznie 255 zawodników z 42 państw stanęło na starcie Mistrzostw Świata Juniorów, rozgrywanych w Erewaniu, w których o medale walczą zawodnicy w wieku 15-16 lat. O ile więc pobity został rekord ilości państw uczestniczących w tym turnieju (dotychczas najwięcej państw startowało w Stambule – 41), to pierwszeństwo w ilości startujących zawodników wciąż należy do turnieju rozegranego w Liverpoolu w 2005 roku (260).
Po pierwszym dniu walk eliminacyjnych Mistrzostwa Świata Juniorów w Erewaniu należy stwierdzić, że poziom toczonych na mistrzowskim ringu walk jest wysoki – co oznacza, iż droga do mistrzowskiego podium nie jest łatwa. Każde więc zwycięstwo w turniejowych zmaganiach należy oceniać jako sukces. Jednakże aby mówić o pełni szczęścia – czyli o zdobyciu medalu – biało-czerwoni muszą zwyciężyć po dwie albo nawet trzy pojedynki. Szanse na wywalczenie lokaty nagradzanej medalem ma jeszcze siedmiu naszych reprezentantów – bowiem w pierwszym dniu MŚJ z turnieju odpadł Grzegorz Kozłowski (50 kg). Natomiast Dawid Michelus i Kazimierz Łęgowski awansowali do dalszej strefy zmagań. Pozostali Polacy na swoje pierwsze walki jeszcze czekają. A oto nazwiska rywali, z którymi nasi zawodnicy krzyżować będą rękawice na MŚJ w Erewaniu:
Przedstawiamy zapis video pojedynku Enzo Maccarinelli (29-3, 22 KO) vs Bobby Gunn (21-3-1, 18 KO) - pierwszej, nieudanej, próby wywalczenia tytułu mistrza świata przez najbliższego rywala polskiego czempiona IBF kategorii junior ciężkiej Tomasza Adamka (37-1, 25 KO).