KOLEJNA PORAŻKA ZEPRZAŁKI

Kolejną porażkę na zawodowym ringu zanotował Tomasz Zeprzałka (3-8, 3 KO). 33-letni krakowianin, swego czasu jeden z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników kategorii super ciężkiej przegrał w miniony piątek na gali w szwedzkim Malmo z faworytem gospodarzy - Andreasem Gustafssonem (2-0, 1 KO). Zakontraktowany na cztery rundy  pojedynek został zastopowany w ostatnim starciu po tym jak z narożnika Zeprzałki został rzucony ręcznik.

Szwed (na zdjęciu)- brązowy medalista mistrzostw Europy z Tampere (2000 r.) - w czasie swojej kariery amatorskiej wsławił się m.in. tym, że podczas Turnieju im. Feliksa Stamma w 2000 r. pokonał w Warszawie wysoko na punkty (18-4) późniejszego zawodowego mistrza świata, Davida Haye.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Olaf
Data: 24-05-2009 21:46:47 
Pewnie nie posłuchał swojego narożnika i nie bił w klatę. dlatego przegrał.
 Autor komentarza: PiachoPiachoPiacho
Data: 24-05-2009 22:16:53 
"Poczekaj niech sam to rozegra"
"W klate niech bije"
"Czekaj"

Chętnie obejrzałbym ten pojedynek by złapać beke...

Bardzo perspektywiczny superciężki w Polsce co bije w klate...
 Autor komentarza: Koriano
Data: 24-05-2009 22:45:28 
Panowie Redaktorzy! Moze droga sms-owa przy rejestracji nie wystarczy ? Moze lepiej zrobic przed rejestracja test wiedzy o boksie ? Bo czytajac to co powyzej napisal Piacho...chyba do tego sklania. W artykule chodzi o to ze Zeprzalka w amatorce zapowidala sie na ciekawego piesciarza. A, ze kariera amatorska nie zawsze przeklada sie na udana kariere zawodowa to w boksie codziennosc. Taki Zoltan Beres, znany m.in. w Polsce journeyman jest bodajze brazowym medalista Igrzysk Olimpijskich.
 Autor komentarza: matti
Data: 24-05-2009 23:09:49 
Tomek na codzień pracuje na kopalni, takze bardzo daleko mu do cieplarnianych warunków treningowych,tym bardziej nazwiska z którymi walczył (Perez,Vidoz),budzą szacunek(przynajmniej wg. mnie.A tak w ogóle to Tomek jest sympatycznym i skromnym gościem.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 25-05-2009 09:40:01 
czas konczyc zanim zaczal bo nic nie osiagnie ani nie zarobi a tylko zdrowie straci wiec moze juz bezpieczniej na kopalni
 Autor komentarza: glaude
Data: 25-05-2009 09:47:03 
To jego życie, więc dlaczego ktoś ma decydować za niego?
Jeśli sprawia mu to przyjemność, daje kasę i utrzymuje w ogólnej sprawności- niech walczy.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 25-05-2009 10:07:05 
glaude boks to nie normalny sport ktory pomaga sie utrzymac w formie tylko mozna stracic zdrowie, ale masz racje ze to jego decyzja ja tylko wyrazam swoje zdanie
 Autor komentarza: payback
Data: 25-05-2009 10:37:41 
widzialem fragmenty walk Zeprzalki. Strasznie cieniutki. Nie ma za soba duzej grupy zawodowej wiec pewnie bedzie tylko Journeymanem.
 Autor komentarza: glaude
Data: 25-05-2009 10:39:54 
@odyniec- w każdym sporcie można "stracić" zdrowie, nawet w szachach.
Boks nie jest tu wyjątkiem. Najbardziej urazogenna jest (może się zdziwisz) piłka nożna.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 25-05-2009 11:08:33 
glaude masz racje ze pilka jesli chodzi o ilosc urazow ale sam wiesz ze w boksie mozna stracic naprawde zdrowie nie tylko polamac nogi w kostkach, ale oby naszych to omijalo z daleka
 Autor komentarza: Wojslaw1
Data: 25-05-2009 13:14:48 
Poniższa wiadomość łamie postanowienia regulaminu. Użytkownik Wojslaw1 piszący z IP: 77.91.57.135 dostaje ostrzeżnie. Jeśli będzie dalej łamał regulamin, zostanie usunięty ze społeczności użytkowników serwisu.
piacho-chcesz złapać beke to poczytaj swoje komentarze albo spójrz w lustro.Kretyn.
odyniec-moim zdaniem boks nie jest wcale taki specyficzny jeśli chodzi o urazy.Wielu zna przypadki Alego czy McCleana bo są głośne ale dlatego głośne bo rzadkie.Zdrowie traci się dzisiaj w każdej dyscyplinie profesjonalnego sportu a Zeprzałka walczy zbyt rzadko aby tu było jakieś ryzyko.Ogromna większość nieszczęśliwych wypadków w boksie to efekt błędnych decyzji pięściarzy,narożnika i sędziów.Facet lubi boks i sobie przy okazji dorabia,moim zdaniem nie nic w tym złego ani niebezpiecznego.
 Autor komentarza: payback
Data: 25-05-2009 13:46:05 
'Wielu zna przypadki Alego czy McCleana bo są głośne ale dlatego głośne bo rzadkie.Zdrowie traci się dzisiaj w każdej dyscyplinie profesjonalnego sportu'

A wiesz co to takiego 'choroba bokserska' ? http://en.wikipedia.org/wiki/Encephalopathy
Dotyka wielu zawodnikow sportow walki i szczegolnie bokserow. Boks jest nieporownywalnie bardziej szkodliwy od kazdej innej dyscypliny sportu.
 Autor komentarza: glaude
Data: 25-05-2009 14:22:09 
Nie zgodzę się z tym, że boks jest tak szkodliwy, jak piszesz, payback.
Po pierwsze wikipedia to nie jest rzetelne źródło- nikt w żadnych pracach naukowych nie posiłkuje się wikipedią, ani nie podaje jej jako źródła.
Stosunkowo charakterystycznym schorzeniem dla boksu jest natomiast odwarstwienie (odklejenie) siatkówki. I istotnie duży odsetek (ale nie większość) pięściarzy ma z tym problem.
Poza tym (przynajmniej w Polsce) nie ma takiej jednostki chorobowej jak choroba bokserska.
 Autor komentarza: payback
Data: 25-05-2009 14:40:40 
choroba bokserska to fakt i z tym sie nie dyskutuje. w podanym linku nie ma nic o boksie, jest o chorobie.
'choroba boksers'a to potocznie encefalopatia. zobacz jaki jest stan zdrowia wiekszosci znanym piesciarzy na emeryturze. Tu nie chodzi tylko o Alego. Zobacz Coopera, Fraziera i innych.

;
Objawy pojawiają się zazwyczaj pod koniec kariery sportowca. Są zauważane zazwyczaj przypadkowo po szczególnie ciężkiej walce. Symptomy pojawiają się po przeciętnie 16 latach od rozpoczęcia uprawiania sportu, choć są przypadki, że nawet po sześciu. Nawet u 25-letnich bokserów zaobserwowano objawy uszkodzenia mózgu. Choć uszkodzenia obserwuje się również u bokserów-amatorów, to jednak częściej u zawodowców. Zdarza się to we wszystkich kategoriach wagowych, jednak przeważnie w tych najcięższych i zarówno mistrzowie jak i początkujący bokserzy są narażeni na przewlekły uraz mózgu. Ostatnie badania ujawniły, że odchylenia od normy w badaniach MRI i nieznaczna utrata pamięci występują także u bokserów, którzy wydają się być zdrowi. Takie zaburzenia pamięci mogą pojawić się już po kilku latach od rozpoczęcia trenowania boksu. Bokserzy, którzy stoczyli 20-30 zawodowych walk, zazwyczaj nie mają żadnych objawów uszkodzenia mózgu, a po 25-50 walkach wykazują odchylenia od normy w badaniach MRI i testach psychologicznych i często symptomy uszkodzenia mózgu. Bokserzy, którzy stoczyli ponad 50 walk, mają częste objawy uszkodzenia mózgu oraz odchylenia od normy w przeprowadzanych testach.'

Przestancie bredzic ze boks jest bezpieczny jak inne sporty, w to moze uwierzyc tylko idiota. Tysiace ciosow w leb nie moga byc obojetne dla mozgu. Czytalem kiedys cala ksiazke o medycznych aspektach boksu i byly tam liczne przypadki choroby bokserskiej i to dobrze udokoumentowane. Ta ksiazka nie jest dostepna w polsce a w stnach kosztowala prawie 200 dolcow (w koncu to praca stricte naukowa) wiec tylko poczytalem troche w bibliotece. jak znajde to wrzuce linka dla zainteresowanych ktorzy nie maja co robic z kasa;)
 Autor komentarza: payback
Data: 25-05-2009 14:43:28 
Dlugo mi to nie zajelo, tu jest ksiazka : http://www.amazon.com/Medical-Aspects-Boxing-Barry-Jordan/dp/0849342813 a tu mozna poczytac niektore strony : http://books.google.pl/books?id=wAlXNUzDUXwC&dq=medical+aspects+of+boxing&printsec=frontcover&source=bn&hl=pl&ei=_pEaSunEA4GPsAbumJSRAg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4#PPP11,M1

przestancie bredzic ze boks to bezpieczny sport.

Do Zeprzalki nic nie mam. Gosc jest dorosly i wie czym ryzykuje. Jesli kariera journeymana mu pasuje to prosze bardzo.
 Autor komentarza: SonyTincarelli
Data: 25-05-2009 14:56:31 
Ta. Troche kieski zgarnie, świata zwiedzi. No i o co chodzi? :>
 Autor komentarza: mch
Data: 25-05-2009 16:31:52 
Ja szczerze mówiąc nie umiałbym być takim kelnerem... no ale jak kto woli;)
 Autor komentarza: SonyTincarelli
Data: 25-05-2009 16:59:32 
co znaczy że byś nie umiał? Że za dobry jesteś? On nie walczy z lepakami typu 1-20 tylko z porządnymi bokserami. Taki np Mike Perez myśle że rozprawiłby się z każdym polskim ciężkim.
 Autor komentarza: PiachoPiachoPiacho
Data: 25-05-2009 17:40:47 
"Autor komentarza: mch
Data: 25-05-2009 16:31:52
Ja szczerze mówiąc nie umiałbym być takim kelnerem... no ale jak kto woli;)"

Zgadzam się to trzeba być zdrowo walnięty by być takim kelnerem,który wychodzi walczyć z zawodnikami z którymi nie ma żadnych szans na zwycięstwo(a zwyczajnie dostaje się całą walkę po głowie)...
Takie porażki nie są ani przyjemne,ani nie dostaje się za nie zbyt dużych pieniędzy...jedyny powód takich walk może być nóż przy gardle jak u Evandera Hollyfielda spowodowany zbyt dużym potomstwem...
Tak wogole to uważam,że każdy zawodnik powinien dostawac zawodników o zbliżonych umiejętnościach do siebie,a dla takiego Pereza czy Vidoza taki Zeprzałka nie jest równożędnym przeciwnikiem,nie jest nawet yourneymanem,a zwykłym kelnerem który nawet nie walczy o zwycięstwo,a o to by jak najmniej oberwać i nie dac sobie zrobić zbyt dużej krzywdy...


payback choroba bokserska to czysta prawda,ale w dzisiejszej wadze ciężkiej to nikomu nie grozi z powodu zbyt żadkiej częstotliwości ciosów i z powodu zbyt słabych zawodników,każdy cios w głowe zabija komórki mózgowe(fakt,że niektórzy nie wykorzystują nawet 1/10 z nich).
Tak więc do życia codziennego nie trzeba być filozofem o wysublimowanym słownictwie i domniemanej inteligencji jak tu swego czasu był Andre,a można być zwykłym chamem który bije czereśniaków pod klubem techno,a i takim się dobrze w życiu czasami wiedzie i bzykają najfajniejsze laseczki!

"Autor komentarza: Wojslaw1
Data: 25-05-2009 13:14:48
piacho-chcesz złapać beke to poczytaj swoje komentarze albo spójrz w lustro.Kretyn."
Wojslaw twoje zdanie to mnie tak obchodzi jak zeszłoroczny śnieg...
Druga sprawa,że nie jesteśmy kolegami,więc nie życze sobie twoich domniemań i wstrzyków...jeśli chodzi o komentarze to polecam poczytać co ty żeś pisał na forach bokserskich(i na onetach i wp też)na temat naszego najlepszego pięsciarza Tomka Adamka i kurjozalnych narcystycznych wywodów na innego naszego pięsciarza udając największego znawce przywdziewając miano,jak to by Andre ujął-"nadwornego błazna"!
 Autor komentarza: Wojslaw1
Data: 25-05-2009 22:33:19 
payback-ok.jest choroba bokserska która charakteryzuje się uszkodzeniami mózgu.Tylko,z Twojego opisu wynika,że najczęściej są to jakieś odchylenia od normy,problemy z pamięcią(bynajmniej nie powodujące konieczności opieki czy coś w tym stylu) czy koncentracją.To powiedz mi czy np. zrujnowane stawy u większości zawodowych koszykarzy to coś bardziej fajnego?Ja wiem że uszkodzenie mózgu to od razu brzmi groźnie,ale nie wiem co bym ''wolał''.Kolejna rzecz-piłkarze.Oni też mają takie rzeczy od odbijania piłki głową.Tak naprawdę większość profesjonalnych dyscyplin ma ''swoje'' choroby.
piacho-mało mnie chłopcze obchodzą twoje życzenia.Na onecie to pewnie ty razem z judamem się pode mnie podszywaliście,bo nigdy nic tam nie napisałem.
 Autor komentarza: mch
Data: 25-05-2009 23:37:47 
SonyTincarelli: jeśli nie byłbym wystarczająco dobry to bym skończył karier i tyle. ktoś musi być tym kelnerem, jednak ja na takie coś bym nie miał ochoty. wszystko albo nic ;) ale jak jak pisałem wcześniej, zalezy od podejścia.
 Autor komentarza: payback
Data: 26-05-2009 00:01:12 
Wojsław to tylko 1 cytat i dotyczy syndromu Parkinsona, dalem Ci linka do ciekawej ksiazki, poczytaj sobie i zobacz jak grozny jest boks. Wg staystyk 36% bokserow cierpi na POWAZNE choroby spowodowane uszkodzeniem mozgu. To wiecej niz 1/3 i nie ma co tego porownywac do koszykarzy czy pilakrzy bo to jest zupelnie inna bajka!
 Autor komentarza: glaude
Data: 26-05-2009 08:36:20 
Payback choroby bokserskiej nie ma.
To, że ktoś sobie napisał książkę- to nic nie znaczy. Nawiedzeni piszą o Atlantydzie i Krainie Mu- i co z tego?
Zobacz aktualne klasyfikacje chorób neurologicznych, czy w ogóle chorób (choćby ICD)- niczego takiego tam nie znajdziesz.
To towarzystwa (w tym przypadku neurologiczne) ustalają i zmieniają podziały chorób- a nie pojedynczy ludzie.
To po prostu encefalopatia. Kropka. A czy ma ją aż tylu bokserów- szczerze wątpię- chociaż nie znam oficjalnych statystyk (ale Ty tym bardziej nie), nawet nie wiem, czy ktoś je w ogóle robi?
 Autor komentarza: payback
Data: 26-05-2009 09:27:06 
Glaude przeczysz faktom. Choroba bokserska to potoczna nazwa encefalopatii - bo ja co 3 bokser! - a ta ksiazka nie zostala napisana przez laikow. zajrzales chociaz do srodka?

'A czy ma ją aż tylu bokserów- szczerze wątpię- chociaż nie znam oficjalnych statystyk (ale Ty tym bardziej nie), nawet nie wiem, czy ktoś je w ogóle robi?'

WEszystko jest w ksiazce do ktorej podalem linka, poczytaj to zmienisz zdanie na temat bezpieczenstwa tego sportu.
 Autor komentarza: payback
Data: 26-05-2009 09:28:20 
Barry Jordan jest znanym w stanach neurologiem.
 Autor komentarza: glaude
Data: 26-05-2009 09:45:31 
Nie neguję tego, że jest znany- ale to nie on ustala klasyfikacje chorób, tylko towarzystwa medyczne. Odbywa się to na zjazdach nadzwyczajnych.
Fakt jest taki: to encefalopatia !
 Autor komentarza: payback
Data: 26-05-2009 10:01:16 
Glaude do Ciebie jak do sciany. pisalem wiele razy ze to nazwa potoczna, nazwami medycznymi nie bede rzucal na forum o boksie. A ksiazke przeczytaj, naprawde warto.
Pozdrawiam
P.
 Autor komentarza: glaude
Data: 26-05-2009 10:39:57 
No i teraz się zgadzamy :)
Do czytania i tak mam za dużo- z tym co mam się nie wyrabiam, ale książka może być jak najbardziej ciekawa.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.