GOŚCINNI GWARDZIŚCI

Tylko jedno zwycięstwo odnieśli pięściarze Gwardii Wrocław podczas wczorajszych zawodów przy ulicy Krupniczej. Passę niepowodzeń kolegów przerwał dopiero w ostatniej walce wieczoru owacyjnie witany przez wrocławską publiczność Mateusz Malujda, który rozprawił się w trzech rundach z Jakubem Bresińskim z PKB Poznań. Lepiej na tle kolegów wypadły panie - mistrzynie Polski Katarzyna Czuba i Sandra Stępniak nie zawiodły, bez problemów pokonując rywalki.

Po otwierających galę występach Gwardzistek przyszedł czas na panów. Aktualny wicemistrz kraju w kategorii do 54 kilogramów, reprezentujący barwy PKB Poznań Krzysztof Rogowski nieznacznie pokonał na punkty mistrza Polski juniorów Kamila Łaszczyka. Następnie zwycięstwa odnosili goście zza granicy - Ukrainiec Doroaban Mykola zwyciężył decyzją sędziów Daniela Banasia, Czech Lukas Górecki pokonał Marka Laskowskiego, a jego rodak Milan Satek wygrał z Maciejem Jednakim przez poddanie rywala w drugiej rundzie. W międzyczasie licznie przybyli kibice oglądali krótki trening, który prowadzili Wojciech Bartnik oraz szkoleniowcy Gwardii, Ryszard Furdyna i Piotr Szypulski. Główny trener wrocławskiej ekipy tarczował z występującym w grupie O'Chikara Gmitruk Team Gruzinem Tarielem Zandukelim. Całość została okraszona komentarzem Macieja Zegana.

Gdy goście z Ukrainy i Czech zeszli z już ringu, do akcji ponownie wkroczyli pięściarze z Poznania, którzy zdołali jeszcze odnieść dwa zwycięstwa - Krzysztof Chudecki wypunktował Marka Matyję, zaś Michał Gerlecki zwyciężył w efektownym pojedynku Piotra Urbańskiego. Reprezentant Gwardii był liczony już w pierwszej rundzie po zainkasowaniu serii ciosów przy linach. W pierwszej połowie drugiego starcia Gerlecki zwieńczył dzieło, wygrywając przez RSC.

We wspomnianej już ostatniej walce wieczoru Mateusz Malujda zapisał zwycięstwo nad Jakubem Bresińskim, z którym w marcu mierzył się podczas ćwierćfinałów mistrzostw Polski seniorów w Pniewach. Wówczas Malujda, późniejszy mistrz kraju, pokonał Poznaniaka przez RSC w drugiej rundzie. Tym razem reprezentant Wrocławia nie zdołał rozstrzygnąć pojedynku przed czasem, ale w ciągu dziewięciu minut walki osiągnął wystarczająco dużą przewagę, aby być spokojnym o wynik. Zwycięstwo przypieczętował mocną końcówką, kiedy wystrzelił mocnym lewym sierpowym, po którym sędzia począł wyliczać jego oponenta. Tuż po wznowieniu akcji rozbrzmiał ostatni gong, uniemożliwiając Malujdzie efektowny finisz.

WKRÓTCE NA BOKSER.ORG WALKA MALUJDA - BRESIŃSKI ORAZ INNE NAGRANIA Z GWARDII.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.