
Na zdjęciu: Przemek Majewski (9-0, 6 KO) w towarzystwie Tomasza Adamka podczas ważenia przed dzisiejszą galą w Newark, na której 29-latek z podradomskiej Rudy Małej zmierzy się z Jimmy Lubashem (13-1, 6 KO). W Newark wystąpią także John Duddy i Kassim Ouma.
Pojedynek o tytuł zawodowego mistrza świata wagi ciężkiej wersji WBA, pomiędzy Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO) i Rusłanem Czagajewem (25-0-1, 17 KO) odbędzie się 30 maja w Helsinkach.
Dla Rosjanina będzie to długo oczekiwana okazja do rewanżu, po jedynej w karierze porażce, poniesionej z rąk Uzbeka w kwietniu 2007 r.
Nie jest tajemnicą, że podstawowym problemem, który staje przed szkoleniowcami i promotorami pięściarzy przechodzących na zawodowstwo, jest przygotowanie początkujących profesjonałów do toczenia wielorundowych pojedynków. Tymczasem 25-letni półciężki z Kazachstanu Beibut Shumenov (7-0, 5 KO) już w swoim 4. występie zdecydował się na walkę zakontraktowaną na 12 starć.
W pierwszym roku trwającej od listopada 2007 roku kariery zawodowej pogromca Aleksa Kuziemskiego z Igrzysk Olimpijskich w Atenach stoczył łącznie 7 pojedynków, wszystkie wygrał, z czego 5 przed czasem, a w swoim rekordzie ma już takie nazwiska jak Montell Griffin czy Epifanio Mendoza (były pretendent do tytułu WBC dzierżonego wówczas przez Chada Dawsona). 9 maja ambitny Kazach (#8 WBA, #9 WBO) stoczy kolejną 12-rundówkę, z kolejnym mocnym rywalem- Alejandro Berrio (28-5, 27 KO), ale myśli już o konfrontacji z czempionem WBO Zsoltem Erdeiem (30-0, 17 KO).
Przez pewien czas mówiło się, że Ola Afolabi (14-1, 6 KO) będzie kolejnym rywalem Tomasza Adamka. Teraz jednak wygląda na to, że sensacyjny pogromca Enzo Maccarinelliego zmierzy się ze zwycięzcą czwartej edycji programu "The Contender" Troyem Rossem (21-1, 15 KO). Do pojedynku miałoby dojść 20 czerwca na terenie Kanady.
Afolabi jest posiadaczem tymczasowego pasa mistrzowskiego federacji WBO kategorii junior ciężkiej. Chęć transmitowania walki zgłosiła już telewizja Versus. Jeśli negocjacje z obozem Rossa nie zakończą się pomyślnie, to Afolabi będzie bronił tytułu 27 czerwca przeciwko Denisowi Lebiedewowi (17-0, 12 KO).
Mistrz świata federacji WBA kategorii super-średniej, Mikkel Kessler (41-1, 31 KO), po perturbacjach prawnych i sprzeczkach ze swoim promotorem wraca na salkę treningową. Duńczyk pokłócił się z promującą go grupą Team Palle i była obawa, że nie przystąpi do obowiązkowej obrony tytułu z oficjalnym pretendentem - Gusmylem Perdomo (16-2, 10 KO). To oczywiście byłoby równoznaczne z utratą tytułu. Kessler wznowił treningi, szykuje się już pod kątem Perdomo, ale nadal nie doszedł do porozumienia ze swoimi pracodawcami. Najprawdopodobniej ich spór zakończy się w sądzie.
Team ex-mistrza świata wagi ciężkiej WBC, Olega Maskajewa (36-6, 27 KO) przedstawił rodzimym dziennikarzom naocznego świadka walki półfinałowej turnieju o Mistrzostwo Sił Zbrojnych ZSRR, która odbyła się w 1991 r. w Taszkiencie.
We wspomnianym pojedynku Rosjanin pokonał przez poddanie w 2. starciu aktualnego zawodowego mistrza świata WBC Witalija Kliczko (37-2, 36 KO).
Mariusz Wach (21-0, 9 KO) pokonał przez techniczny nokaut w siódmej rundzie Juliusa Longa (15-12, 13 KO) w głównej walce wieczoru na gali w Jarosławiu organizowanej przez O’chikara Gmitruk Team. Amerykanin zaczął pojedynek bardzo odważnie, ale sił na atakowanie Polaka starczyło mu tylko na kilka pierwszych minut. Już pod koniec otwierającego starcia Long otrzymał serię mocnych ciosów, po których o mały włos nie wylądował na deskach. Na matę ringu Amerykanin został posłany pierwszy raz dopiero w trzecim starciu kiedy to „Polski Olbrzym” perfekcyjnie wykonał kombinację lewy – prawy prosty. Long zdołał jednak się podnieść i przetrwać do końca rundy.
Kolejne starcia to coraz odważniejsze ataki Wacha i coraz mniej paliwa w baku jego rywala. Amerykanin z każdą upływającą minutą tracił siły, a Polak wyprowadzając bardzo często lewe proste nie dawał mu chwili wytchnienia. W końcu pod koniec siódmej rundy „Polski Olbrzym” trafił Longa potężnym prawym prostym. Ten oparł się o liny gdzie zebrał kombinację kilku czystych i bardzo mocnych uderzeń. Patrząc na to jego narożnik wywiesił białą flagę i rzucił ręcznik. Long miał ogromne pretensje do swojego sekundanta i jeszcze parę minut kłócił się z nim twierdząc, że mógłby kontynuować zawody.
- To była najlepsza walka w mojej karierze. Tym razem trenowałem półtora miesiąca pod okiem Andrzeja Gmitruka i przyniosło to efekty. Od pierwszej rundy realizowałem wymyślony przez niego plan taktyczny i kontrolowałem przebieg pojedynku – powiedział w wywiadzie dla Canal + szczęśliwy zwycięzca, którego już niedługo niestety czeka kolejny zabieg lewej dłoni.
W 2003 roku Willy Blain (20-0, 3 KO) został mistrzem świata amatorów. Już jutro, obchodzący dziś trzydzieste pierwsze urodziny Francuz stanie przed szansą powtórzenia tego sukcesu w gronie zawodowców. Nie będzie to jednak zadanie łatwe, albowiem boksujący w barwach niemieckiej grupy Spotlight (młodszej siostry Universum Box-Promotion) Blain zmierzy się na gali Lopez - Penalosa w Bayamon (Portoryko) z faworyzowanym Amerykaninem Lamontem Petersonem (26-0, 12 KO), z którym przegrał jako amtor w ... 2003 roku.
Starcia Blaina z Petersonem, którego stawką jest tymczasowy pas WBO kategorii junior półśredniej nie może się doczekać prezydent tej federacji - Francisco Valcarcel. "Szczególnie cieszę się na pojedynek Blain - Peterson. Najlepszy technik Europy spotka się z najlepszym technikiem Ameryki. To będzie wspaniała walka." - reklamował potyczkę niepokonanych pięściarzy Valcarcel na środowej konferencji prasowej.
Były zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej, Michael Moorer, który wespół z Freddie Roachem przygotowuje Manny Pacquiao (48-3-2, 36 KO) do pojedynku z Ricky Hattonem (45-1, 32 KO), stwierdził, że nie widzi dla Anglika większych szans w konfrontacji z "Pacmanem".
"Ricky? Widziałem go kilka razy i nigdy nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia. Mam szacunek dla jego osiągnięć, ale uważam, że Manny jest pięściarzem znacznie lepszym. Pacquiao to w tej chwili najlepszy bokser na świecie, a jego dotychczasowe dokonania dalece przewyższają sukcesy Hattona.
Oglądam Pacquiao na treningach i widzę w jakiej jest dyspozycji. Myślę, że walka będzie krótka i wygra ją mój podopieczny. Zobaczycie, on spali Hattona jak ogień" - zakończył Moorer.
Powracający na ring po ponad rocznym odpoczynku Rafael Marquez (37-5, 33 KO) zmierzy się 23. maja w meksykańskim Monterrey z Jose Francisco Mendozą (21-2-2, 17 KO). Pojedynek z 37-letnim Kolumbijczykiem będzie miał status eliminatora WBC w kategorii super koguciej, której championem, pod nieobecność prawdziwego mistrza Israela Vazqueza, jest Japończyk Toshiaki Nishioka (33-4-3, 20 KO). Jego batalia z Jhonny'ym Gonzalezem (40-6, 34 KO) będzie główną atrakcją zawodów w Monterrey.
25-letni Argentyńczyk Marcos Maidana (25-1, 24 KO) będzie najbliższym rywalem Victora Ortiza (24-1-1, 19 KO). Walka odbędzie się 27. czerwca w Los Angeles, a jej stawką będzie pas tymczasowego mistrza świata federacji WBA w wadze junior półśredniej. Przypomnijmy, że tego samego dnia w Londynie o regularny championat rywalizować będą Andrij Kotelnik (jedyny do tej pory pogromca Maidany) i Amir Khan. Zwycięzca tego pojedynku zmierzy się prawdopodobnie w obowiązkowej obronie pasa z niepokonanym Ukraińcem Dmitrij Salitą, a dopiero później stanie w szranki z tryumfatorem walki Ortiz – Maidana.
Do wybranych kin w Stanach Zjednoczonych wchodzi pierwszy pełenometrażowy film dokumentalny Jamesa Tobacka – "Tyson". Reżyser postanowił zaryzykować i zostawić komentarz do tego co widzimy na ekranie samemu "Żelaznemu", pokazując człowieka, który nie ma jednej czy dwóch warstw, tylko kilkanaście – brutala, który może ci złamać szczękę bez najmniejszej prowokacji, przestraszonego dziecka, pół-bandyty, wrażliwego człowieka i wreszcie championa, będącego być może ostatnim prawdziwym postrachem ringu. Kończąc oglądanie filmu miałem wrażenie, że żadna z nich nie jest prawdziwa.
Bilety na galę w Gdyni do kupienia na eventim.pl.
Już tylko godziny pozostały do sobotniej walki pomiędzy mistrzem świata wagi super średniej federacji WBC Carlem Frochem (24-0, 19 KO) i byłym królem kategorii średniej Jermainem Taylorem (28-2-1, 17 KO). Zachęceni wspaniałą pamięcią teamu Olega Maskajewa, żyjącego - jak się okazuje - wciąż wygranym przed czasem pojedynkiem z Witalijem Kliczko, postanowiliśmy przypomnieć Wam "polski" ślad w amatorskiej karierze angielskiego mistrza.
Nasza wędrówka w czasie prowadzi do 2000 r. Dokładnie w dniach 18-25 marca w Liverpoolu odbywał się tradycyjny międzynarodowy turniej pięściarski "Multi Nations", będąc dodatkowo VII Turniejem Kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Sydney.
Arthur Abraham (29-0, 23 KO), mistrz IBF wagi średniej, w wywiadzie udzielonym rosyjskiemu portalowi sportbox.ru, opowiadał m.in. o zbliżającej się dziesiątej obronie swojego tytułu z obowiązkowym pretendentem, Giovanni Lorenzo (27-1, 19 KO), o potrzebie stoczenia unifikacyjnej potyczki z czempionem WBC i WBO, Kelly Pavlikiem (35-1, 31 KO) i niechybnym przejściu do wyższej kategorii wagowej w 2010 r.
Pozostający od prawie dwóch lat na sportowej emeryturze Erik Morales (48-6, 34 KO) planuje powrót na zawodowe ringi. Pierwsza walka Meksykanina po przerwie miałaby się odbyć już 18 lipca, w czasie planowanej w Las Vegas gali, podczas której zmierzą się Floyd Mayweather jr i Juan Manuel Marquez. Jeszcze nie wiadomo kto będzie rywalem na przetarcie dla "El Terrible". Docelowo Morales pragnie skrzyżować rękawice właśnie z Marquezem i zdobyć swoje wymarzone mistrzostwo w czwartej kategorii wagowej.
- Erik jest zainteresowany powrotem na ring i w niedalekiej przyszłości walką z Marquezem. Walka z nim bezpośrednio po przerwie byłaby nonsensem. On potrzebuje jednejgo albo dwóch pojedynków i wtedy zobaczymy jak się będzie czuł - mówi Richard Schaefer z Golden Boy Promotions
Jutro na gali boksu zawodowego w Krefeld swój kolejny pojedynek stoczy srebrny medalista olimpijski z Aten i były amatorski mistrz świata, Giennadij Gołowkin (15-0, 12 KO). Rywalem Kazacha będzie bliżej nieznany amerykański pięściarz, 21-letni Anthony Greenidge (13-2-1, 5 KO).
O 6 lat starszy pięściarz rodem z Karagandy jest wysoko notowany w rankingach najważniejszych federacji kategorii średniej (# 5 WBC, # 3 WBA, # 5 WBO) i tylko kwestią czasu jest, kiedy zobaczymy go w walce o tytuł mistrzowski.