Nie Tomasz Adamek a były mistrz świata kategorii super średniej - Jeff Lacy (25-2, 17 KO) będzie najbliższym rywalem Roya Jonesa jr (53-5, 39 KO).
Legendarny amerykański pięściarz poinformował Los Angeles Times, że ma ustnie "dogadaną" walkę z Lacym w lipcu. Pojedynek ma się odbyć na gali w Tampie, na której zobaczymy także walki na zasadach MMA.
30 maja dojdzie do spotkania pomiędzy Albertem Sosnowskim (44-2-1, 27 KO) i Martinem Roganem (12-0, 6 KO). Areną starcia pięściarzy nie będzie niestety bokserski ring, ale pokerowy stół. Sosnowski i Rogan będą uczestnikami turnieju pokerowego z udziałem gwiazd sportu, który odbywa się w Londynie co roku pod koniec maja.
Na marginesie warto zaznaczyć, że tak bardzo pożądana przez wielu polskich kibiców walka na ringu pomiędzy Sosnowskim i Roganem była bliska realizacji. Do pojedynku nie doszło z winy menadżera Matta Skeltona, który nie dopełnił wszystkich formalności związanych z usankcjonowaniem potyczki jego zawodnika z Roganem jako walki o mistrzostwo Europy. Wtedy nawet w przypadku porażki Skeltona, "Dragon" skrzyżowałby rękawice z reprezentantem Irlandii Północnej.
Sam Sosnowski z kolei, być może zaboksuje następnym razem dopiero na jesieni, jako uczestnik pierwszej międzynarodowej edycji turnieju Prizefighter. Do tej rywalizacji przystępuje ośmiu pięściarzy, którzy podzieleni na cztery pary ćwierćfinałowe walczą ze sobą systemem "przegrywający odpada". Pojedynki trwają trzy rundy i wszystkie rozgrywane są jednego wieczoru. W pierwszej edycji turnieju najlepszy okazał się... Martin Rogan.
Z powodu kłopotów zdrowotnych Marek Tomala (6-0, 3 KO) nie zmierzy się z Pedro Carrionem (6-1, 4 KO) na sobotniej gali Sturm - Sato w niemieckim Krefeld. Prawdopodobnie potyczka Tomali z 39-letnim Kubańczykiem, utytułowanym amatorem odbędzie się w późniejszym terminie.
W rozwinięciu plan sobotniej gali w Krefeld - transmisja od 19:30 na Polsacie Sport, na której zobaczymy m.in. dwie walki mistrzowskie i pojedynek Grzegorza Soszyńskiego.
9 maja na gali w Bambergu Yoana Pablo Hernandeza (18-1-1, 11 KO) czeka najtrudniejszy test w zawodowej karierze od czasu przegranej w marcu zeszłego roku walki z Waynem Braithwaitem. W zakontraktowanym na 8 rund pojedynku kubański junior ciężki skrzyżuje rękawice ze wschodzącą amerykańską gwiazdą kategorii cruiser, wielokrotnym amatorskim mistrzem USA, Aaronem Williamsem (19-1-1, 13 KO).
"Niesamowity" Aaron, sparujący aktualnie w Las Vegas z mistrzem wagi półciężkiej Chadem Dawsonem, zapowiada wygraną z promowanym przez Wilfrieda Sauerlanda Kubańczykiem.
Boksujący w kategorii ciężkiej Travis Kauffman (16-0, 13 KO) po raz kolejny pojawi się w ringu 30 maja. Nazywający siebie "Wielką Nadzieją Białych" Amerykanin stoczy na gali w Reading (USA) 8-rundowy pojedynek z rywalem, którego nazwisko nie jest jeszcze znane.
23-leti Kauffman w swoim ostatnim występie znokautował w 1. rundzie samozwańczego przyrodniego brata Mike’a Tysona- Cliffa Cousera.
WIĘCEJ NA MMLUBLIN.PL
Selcuk Aydin (18-0, 14 KO) odniósł w piątek najbardziej wartościowe zwycięstwo w swojej karierze pokonując Said Ouli'ego i już szuka kolejnych wyzwań. Turecki pięściarz powiedział, że w następnej walce chciałby się zmierzyć z mistrzem świata WBC kategorii półśredniej Andre Berto (24-0, 19 KO).
- Chcę teraz walczyć z Berto. Czekam na niego. Jeśli on będzie zainteresowany, to jestem gotowy na starcie z nim - mówil Aydin.
W ostatnim rankingu WBC Turek notowany jest na trzeciej pozycji. Numerem jeden jest Luis Collazo, Rafał Jackiewicz zajmuje ósme miejsce.
Belg Jackson Osei Bonsu (30-2, 23 KO) i Włoch Gianluca Branco (42-2-1, 22 KO) zostali wyznaczeni przez European Boxing Union do walki o zwakowany przez Rafała Jackiewicza pas w kategorii półśredniej.
Obozy obu pięściarzy mają czas do 6 maja na ustalenie warunków organizacji pojedynku.
Niestety nie ma pewności, czy dojdzie do pojedynku Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO) o wakujący pas International Boxing Federation wagi półśredniej z Isaakiem Hlatshwayo (28-1-1, 10 KO). O swoje prawo do walki o tytuł upomniał się bowiem Delvin Rodriguez (24-2-2, 14 KO), który początkowo mimo najwyższej pozycji rankingowej wypadł z gry o zwakowane przez Joshuę Clottey’a trofeum mistrzowskie ze względu na niedostarczenie w terminie zaświadczenia lekarskiego o aktualnej kontuzji.
- Obóz Rodrigueza zakwestionował decyzję IBF zarządzającą starcie o tytuł między Rafałem a Hlatshwayo, twierdząc, że ich zawodnik jest już zdrowy, a stosowne dokumenty lekarskie przesłano drogą pocztową.- tłumaczy menadżer "Wojownika" Andrzej Wasilewski- Żadne dokumenty nie dotarły jednak jeszcze do biura federacji, więc póki co wiążące stanowisko IBF nie jest znane. My ze swojej strony zgłosiliśmy z kolei zastrzeżenia do protestu złożonego przez reprezentantów Rodrigueza. Sytuacja na szczycie naszpikowanej gwiazdami wagi półśredniej, jak widać, jest niezwykle napięta.
James Kirkland (25-0, 22 KO) miał zaaranżowany już pojedynek na gali Hatton vs Pacquiao z Michaelem Walkerem, ale najprawdopodobniej do niego nie dojdzie. 25-letni Amerykanin klasyfikowany przez WBA na pierwszym, a WBO na trzecim miejscu kategorii junior-średniej, został aresztowany w niedzielę za nielegalne posiadanie broni. To nie pierwsza "przygoda" boksera z bronią i prawem, dlatego sprawa nie jest przyjemna.
Giacobe Fragomeni (26-1, 10 KO) jest zdaniem bukmacherów faworytem przed walką o mistrzostwo świata WBC kategorii junior ciężkiej z Krzysztofem Włodarczykiem (41-2, 31 KO). Do starcia pięściarzy dojdzie 16 maja na terenie Włoch. Za zwycięstwo reprezentanta gospodarzy, bukmacherzy oferują kurs 1.80 co oznacza 80 groszy zarobionych za każdą postawioną złotówkę. W przypadku wygranej Polaka, bukmacherzy wypłacą postawioną stawkę po kursie 2.00. Za remis oferwany jest kurs 19.00.
Już 9. maja Chada Dawsona (27-0, 17 KO) czeka rewanż z Antonio Tarverem (27-5, 19 KO), gdzie Chad bronić będzie pasa IBF w wadze półciężkiej. Mistrz nie za bardzo miał ochotę na drugą odsłonę walki z Tarverem, lecz przed ich pierwszym spotkaniem w kontrakcie był zapis, że jeśli Atonio straci tytuł, dostanie rewanż.
"Szczerze mówiąc nie uważam by Tarver po tym co pokazał za pierwszym razem zasługiwał na rewanż. Mam nadzieję, iż tym razem przygotuje się lepiej i stworzymy lepsze widowisko. Ja ze swojej strony mogę obiecać, że nie zlekceważę go i 9. maja będę jeszcze lepszy niż w październiku."