16 maja odbędą się aż dwa pojedynki, których stawką bedą pasy mistrza świata kategorii junior ciężkiej. Jak wiemy w Rzymie - być może na świerzym powietrzu - do batalii o tytuł federacji WBC staną Krzysztof "Diablo" Włodarczyk i Giacobbe Fragomeni, a w Buenos Aires w walce o pas WBO zmierzy się sensacyjny pogromca Aleksandra Aleksiejewa - Victor Emilio Ramirez (14-1, 12 KO) z Ali Ismailovem (15-1-1, 11 KO).
Przypomnijmy, że starcie Ramireza z Ismailovem miało się odbyć pierwotnie 11 kwietnia, ale zostało przełożone z powodu kontuzji obrońcy mistrzowskiego pasa.
Jeden z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe Ivan Calderon (32-0, 6 KO) po wielomiesięcznej przerwie powraca na ring. Mistrz świata WBO kategorii junior muszej pozostaje nieakwyny od sierpnia ubiegłego roku, kiedy to doznał nieprzyjemnego rozcięcia skóry na czole.
W grę wchodzą dwie daty. Pierwsza to 23 maj i gala w Portoryko, a druga to 13 czerwca i gala, na której zmierzą się Joshua Clottey i Miguel Cotto. Nie wiadomo jeszcze kto będzie rywalem Calderona.
Alfredo Angulo (15-0, 12 KO) jako oficjalny pretendent federacji WBC kategorii junior-średniej ma zaklepaną walkę mistrzowską, ale z racji tego, iż panujący na tronie Vernon Forrest musi najpierw spotkać się z championem "tymczasowym" Sergio Martinezem, trochę się to może odwlec. By nie tracić czasu, 27-latek z Meksyku już 30. maja stanie ponownie w ringu i trzeba przyznać, że nie będzie miał łatwego zadania.
Jak informuje wpływowy amerykański dziennikarz zajmujący się tematyką boksu - Dan Rafael z ESPN nadal prowadzone są rozmowy w sprawie organizacji megawalki pomiędzy powracającym ze sportowej emerytury Floydem Mayweatherem Jr (39-0, 25 KO) a Juanem Manuelem Marquezem (50-4-1, 37 KO), która miałaby się odbyć 18 lipca w Las Vegas.
Problemem istotnie utrudniającym dojście do porozumienia jest kwestia limitu wagowego jaki miałby obowiązywać w potyczce tych dwóch wyśmienitych pięściarzy. 32-letni Mayweather, który większość ostatnich swoich pojedynków toczył w kategorii półśredniej jest skłonny zgodzić się na limit 145 funtów podczas gdy 35-letni Marquez - mistrz wagi lekkiej optuje za limitem w granicach 140 funtów.
Larry Donald (42-5-3, 24 KO) w końcu uwolonił się od obowiązującego go kontraktu i jest "wolnym agentem". Były olimpijczyk z Barcelony od czasu zwycięstwa nad Evanderem Holyfieldem (patrz foto) w ciągu pięciu lat stoczył zaledwie trzy pojedynki, z których dwa przegrał i jeden zremisował. Mimo tego oraz 42. lat na karku Larry zapowiada powrót na szczyt wagi ciężkiej.
Po raz pierwszy od nieszczęsnej listopadowej podróży do Chin, która kosztowała Andrzeja Gołotę przegraną z Ray’em Austinem i kontuzję, która postawiła pod olbrzymim znakiem zapytania dalszą częśc jego kariery, Andrzej Gołota był znowu w ringu. Na razie nie jako bokser, ale specjalny gość finałów Chicago Golden Gloves, ale była okazja do pierwszego spotkania od ostatniej walki z trenujacym Polaka Samem Colonną. Andrzeja ciągle ciągnie do boksu i ciągle ma poczucie humoru. Pierwsze pytanie Gołoty do Sama brzmiało: "Kiedy mogę przyjść na trening?", a drugie stwierdzenie dosłownie zwaliło jego trenera z nóg: "Sam, dasz mi tutaj zawalczyć? Może coś wreszcie wygram..."
- Gotowy do powrotu na salę treningową?
Andrzej Gołota: Spokojnie, bez wariactw, wszystko po kolei. Ręka po operacji jest trzy razy lepsza niż była. Moge ją spokojnie wyprostować, od dwóch tygodni chodze do siłowni sprawadzać przeciążenie. Podnoszę już na niej ponad 100 kilogramów, ale najważniejsze jest to, że nic mnie później nie boli. Potrenuje tak jeszcze z tydzień, dwa, na początku maja zacznę bić w worek na sali treningowej i zobaczymy co z tego będzie. Na razie najcięższym sportem, który uprawiam jest chodzenie na mecze Chicago Bulls. Do boksu mnie ciągnie jak jestem na takiej imprezie jak teraz.
16 kwietnia Areszt Śledczy Warszawa Białołęka odwiedził Paweł Skrzecz- srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Moskwie (1980), wicemistrz świata i Europy, a obecnie trener Bullit KnockOut Promotions.
W ramach zajęć kulturalno–oświatowych spotkał się w specjalnie przygotowanej sali CKU z grupą 40 osadzonych. Atmosfera ponad godzinnego spotkania była ciepła i serdeczna.
Amerykanon pozostały już tylko dwa nazwiska niepokonanych bokserów w wadze ciężkiej - Chris Arreola i Malik Scott (32-0, 11 KO). Ten pierwszy zdał pomyślnie test w ubiegłą sobotę, kiedy rozprawił się przed czasem z Jameelem McClinem, ten drugi test ma dopiero przed sobą. Wszystko wskazuje na to, że Scott (na zdjęciu naciera na Shane'a Swartza) będzie miał okazję sprawdzić swe umiejętności już 15. maja, a jego rywalem miałby być Tony Thompson (32-2, 20 KO).
Niepokonany Ukrainiec Vitaly Rusal (23-0, 16 KO) zastąpi kontuzjowanego Firata Arslana w roli pretendenta do tytułu mistrza Europy kategorii junior ciężkiej w walce z Marco Huckiem (24-1, 19 KO).
Rusal do tej pory nie walczył z żadnym zawodnkiem zaliczającym się do szeroko rozumianej europejskiej czołówki. Jego największym sukcesem było wywalczenie w lipcu interkontynentalnego pasa IBO po pokonaniu Węgra Laszlo Huberta, który potem obronił pokonując w grudniu innego Madziara - Jozsefa Nagy. Do pojedynku Rusal - Huck dojdzie 9 maja w Bambergu. Transmisja niemieckiej gali na Polsacie Sport.
Amatorski mistrz świata z 2005 roku Erislandy Lara (4-0, 3 KO) zaprezentuje się 2. maja publiczności w MGM Grand w Las Vegas podczas gali Pacquiao - Hatton. Obchodzący przed kilkoma dniami 26. urodziny Kubańczyk skrzyżuje rękawice z Amerykaninem Chrisem Gray'em (11-7, 1 KO) w zakontraktowanym na cztery rundy pojedynku w wadze junior średniej. Warto wspomnieć, że cieszący się opinią jednego z najbardziej utalentowanych zawodników na świecie Lara pomagał w przygotowaniach głównemu aktorowi majowego spektaklu, Ricky'emu Hattonowi, z którym sparował na początku bieżącego miesiąca.
12 czerwca stoczy swój osiemnasty pojedynek na zawodowych ringach Grzegorz Proksa (17-0, 10 KO). Będzie to druga walka w tym roku byłego młodzieżowego mistrza świata WBC i IBF kategorii średniej. W pierwszej tegorocznej walce Proksa zastopował w trzecim starciu Lee Noble'a.
Na dzisiaj nie są jeszcze znane żadne szczegóły na temat najbliższego pojedynku poza tym, że odbędzie się na Wyspach Brytyjskich.
We wtorek zakończenie kariery ogłosił Oscar de la Hoya. Złoty chłopiec przez wiele lat nie tylko był mistrzem różnych federacji w kilku kategoriach wagowych, ale także cieszył się nieformalnym tytułem - "People's Champion". Jako, że życie nie lubi próżni, to któryś z pięściarzy prędzej czy poźniej odziedziczy po Golden Boyu wspomniany tytuł. Który? Póki co pytanie to pozostaje bez odpowiedzi. Zdaniem fachowców spore szanse na wypełnienie luki po odejściu de la Hoy'i ma ...