Mike Tyson planuje kolejną wizytę w Wielkiej Brytanii. Tym razem miałaby ona jednak mieć bardziej indywidualny charakter aniżeli zeszłoroczne tournee, bowiem "Żelazny", zamiast wycieczek do wielkich miast i spotkań z fanami, woli wybrać się do podlondyńskiej miejscowości Reading, aby zobaczyć tamtejsze więzienie. Wszystko dlatego, że w latach 1895 - 1897 karę za kontakty homoseksualne odbywał w nim irlandzki poeta i dramaturg, Oscar Wilde.
Nie od dziś wiadomo, że większość bokserów nie zna słowa 'oszczędność'. Na pewno do tej grupy zalicza się były mistrz świata w wagach średniej oraz super średniej, Chris Eubank, który w czasie swojej kariery zarobił 35 milionów funtów i przez lata żył w pięknych willach po to, żeby dzisiaj wylądować w malutkim pokoju hotelowym w Brighton.
42-letniego mistrza brytyjski urząd podatkowy ogłosił bankrutem w 2005 roku, stwierdzając że zawodnik ma dług wynoszący 1,3 miliona funtów. Aby go uregulować pięściarz musiał sprzedać dwie okazałe posiadłości, tracąc w ten sposób dach nad głową i przenosząc się cztery miesiące temu do hotelu. Obsługa obiektu twierdzi, że Eubank - traktowany już przez nich nie jako gość, lecz stały mieszkaniec - jest samotnikiem, który całe dnie spędza przy barze, sącząc napoje z limonką i wodę, a wieczorami przenosi się do pokoju i surfuje po Internecie.
Pomimo sobotniej porażki z Paulem Williamsem, Ronald Wright (51-5-1, 25 KO) nie zamierza kończyć kariery. "Winky" kolejny raz wyraził się z podziwem dla swego pogromcy, jednocześnie zaznaczając, iż nie myśli ani trochę o zakończeniu przygody pod tytułem sport wyczynowy.
"Wiedziałem, że on będzie wyprowadzał całą masę ciosów, ale nie przypuszczałem, że aż tyle. Nie mam żadnych wymówek. On ma za długie ręce i potrafi to dobrze wykorzystać" - powiedział Ronald o Williamsie.
Dzięki zwycięstwu nad "Winky" Wrightem akcje Paula Williamsa (37-1, 27 KO) poszły bardzo w górę. Co prawda był jednym z najbardziej unikanych bokserów świata, ale ci najlepsi zawsze mogli spytać - "a kogo on właściwie pokonał" ? Teraz już nie mogą.
Rozochocony sobotnią walką z Wrightem, "Mściciel" wyzwał wczoraj na pojedynek uważanego za lidera kategorii półśredniej Shane'a Mosley'a. Ten jednak ma widocznie inne plany...
Moruti Mthalane (22-2, 15 KO), który w listopadzie ubiegłego roku sprawiał sporo problemów Filipińczykowi Nonito Donaire, zanim walka została przerwana w szóstej rundzie z powodu kontuzji pięściarza z RPA, powróci na ring w swojej ojczyźnie już 18. kwietnia. Jego rywalem będzie Lehlohonolo Ramagole (6-1, 4 KO), a stawką zakontraktowanego na dwanaście starć pojedynku będzie należący do Mthalane pas mistrza Republiki Południowej Afryki w wadze muszej.
W walce wieczoru mistrz IBF kategorii super piórkowej Cassius Baloyi (36-3-1, 19 KO) skrzyżuje rękawice z Malcolmem Klassenem (23-4-2, 14 KO).
Pod koniec 2007 roku Donnell Holmes (30-0-2, 26 KO) był klasyfikowany nawet na siódmej pozycji w rankingu federacji WBC wagi ciężkiej. Potem jednak przez 18. miesięcy stoczył zaledwie jeden, wygrany w drugim starciu pojedynek z Benito Fernandezem (na zdjęciu kadr z tej walki) i spadł o piętnaście oczek w dół na 22. miejsce. Holmes powrócił na ring w sobotnią noc i już w drugiej rundzie znokautował przeciętnego Curtisa Taylora (13-21-1, 7 KO).
Holmes obchodził niedawno 36. urodziny, dlatego zwycięstwo nad Taylorem jest chyba dla niego "ostatnim dzwonkiem", jeśli nadal marzy o zwojowaniu czegokolwiek. Sam zainteresowany zapewnił, że jeszcze w tym roku stoczy przynajmniej trzy pojedynki. Ciekawe czy coś jest jeszcze w stanie osiągnąć ?
Grupa Sauerland Evenst zorganizuje rewanżowy pojedynek pomiędzy mistrzem WBA wagi ciężkiej Nikołajem Wałujewem (50-1, 34 KO) a "urlopowanym czempionem" Rusłanem Czagajewem (25-0-1, 17 KO). "Wykładając na stół" podczas dzisiejszego przetargu w Vitorii ponad 2,8 mln dolarów, promotorzy Wałujewa przebili ofertę Universum Box-Promotion o 650 tys. dolarów.
"Bestia ze Wschodu" i "Biały Tyson" skrzyżują rekawice 30 maja w Helsinkach, Norymberdze lub Halle-Westfalen.