Wenezuelczyk Carlos Donquiz (21-8, 19 KO) będzie rywalem Damiana Jonaka (20-0, 15 KO) podczas gali Bullit KnockOut Promotions zaplanowanej na 9 maja w Gdyni.
Największym atutem 32-letniego Donquiza jest charakterystyczny dla pięściarzy z Ameryki Południowej mocny cios- wystarczy powiedzieć, że z 21 wygranych walk aż 19 zakończył on zwycięstwami przez nokaut. W marcu 2007 roku wagę pięści boksera z Wenezueli poznał dobrze zapowiadający się niepokonany Duńczyk Reda Zam Zam, który w pojedynku rozegranym przed własną publicznością poległ przez ciężki nokaut już w 1. rundzie.
W oficjalnym oświadczeniu Miguel Cotto oznajmił, że jego wieloletni trener, Evangelista Cotto, został zwolniony z funkcji szkoleniowca. Portorykańczyk podjął tę decyzję po wczorajszych zajściach z udziałem swoim i wujka, które z werbalnych utarczek na sali treningowej przeistoczyły się w krwawą bijatykę. Wszystko zaczęło się od tego, że trener nie przystał na propozycje Miguela co do planu przygotowawczego do walki z Joshuą Clottey'em. Ostra wymiana zdań tak rozzłościła szkoleniowca, że rzucił się z pięściami na swego podopiecznego, który, rzecz jasna, nie pozostał dłużny i dopiero interwencja kilku zawodników przebywających wówczas na sali położyła kres tej rodzinnej potyczce. Na tym jednak nie koniec.
Po tym jak obaj panowie opuścili Bairoa Gym, ponownie spotkali się na ulicy, gdzie Evangelista rzucił w kierunku Miguela blokiem cementu, na szczęście chybiając i rozbijając jedynie szybę pasażera w nowym Jaguarze boksera. Według niektórych doniesień, po tym incydencie ponownie doszło do rękoczynów. Ostatecznie żaden z uczestników zamieszania nie doznał poważniejszych obrażeń - Miguel zakończył starcie z rozcięciem na nosie, a jego wujek prawdopodobnie spędził calą noc w szpitalu. Śledztwo policji trwa.
Ma niespełna 20 lat, 209 cm wzrostu i 130 kg wagi. Czyżby Niemcy znaleźli "swojego" Wałujewa? Nie można tego wykluczyć. Faktem jest, że Jens Krull (6-0, 4 KO) - bo o nim mowa - wzbudza coraz większe zainteresowanie fachowców. Zainteresował także Wilfrieda Sauerlanda, opiekuna kariery "Bestii ze Wschodu", który zaoferował mu zawodowy kontrakt.
Młody Niemiec wyczynowym uprawianiem pięściarstwa zajmuje się od 2002 r. Treningi rozpoczął w niewielkim klubie Ludwigslust/Grabow e.V. Jako amator nie odniósł żadnych sukcesów. Ze stoczonych 37 walk wygrał zaledwie nieco ponad połowę (19), 2 zremisował i przegrał aż 16 razy!
W związku z niemal pewnym wakatem pasa IBF wagi półśredniej przez Joshua Clottey’a (35-2, 20 KO) i kontuzją, jak przydarzyła się najwyżej notowanemu w rankingu International Boxing Federation Delvinowi Rodriguezowi (24-2-2, 14 KO), nie jest wykluczone, że Rafał Jackiewicz (34-8-1, 18 KO) już niebawem zaboksuje w pojedynku o tytuł mistrza świata. Rywalem "Wojownika" miałby być Isaac Hlatshwayo (28-1-1, 10 KO). Więcej szczegółów w rozmowie z Andrzejem Wasilewskim- szefem Bullit KnockOut Promotions.
Kilka dni temu młodzieżowy mistrz świata WBC wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (14-0, 9 KO) rzucił wyzwanie bardzo dobrze prezentującemu się ostatnio Albertowi Sosnowskiemu (44-2-1, 27 KO). Promotor 21-letniego Wawrzyka Andrzej Wasilewski zdaje sobie sprawę, że "Dragona", któremu niedawno zaproponowano konfrontację z boksującym obecnie w Sauerland Event Lamonem Brewsterem, nie będzie łatwo nakłonić do skrzyżowania rękawic z młodym krakowianinem, jednak zapowiada, że po świętach przedstawi Sosnowskiemu swoją propozycję finansową.
- Za kilka dni przygotuję dla Alberta konkretną ofertę, która, jestem przekonany, nie będzie gorsza niż jakakolwiek oferta z grupy Sauerlanda.- mówi w rozmowie z BOKSER.ORG Wasilewski.
Bernard Hopkins na pewno przejdzie do historii boksu, ale klasy jako człowiek nie można zdobyć nawet jak się jest wielokrotnym mistrzem świata. "Kat" udowodnił to po raz kolejny podczas wtorkowego spotkania w hotelu Robert Treat w Newarku, zaledwie kilkaset metrów od hali Prudential Center w której Tomek Adamek najpierw zdobył tytuł mistrza świata IBF ze Steve Cunninghamem , a później obronił tytuł w z Johnathonem Banksem. Obaj bokserzy, wraz z wieloma innymi sławami boksu byli tam obecni, ale z klasą wyszedł tylko jeden – góral z Gilowic. A Hopkins? Zapytany przez fotografa ASinfo, Wojtka Kubika, dlaczego nie chce zgodzić się na zdjęcie z polskim mistrzem świata odparł: "Bo nikt nie wie kto to jest Adamek. Zobacz jak mnie dzieci kochają, a kto jego zna?" Jego doradca, Nazzim Richardson był jeszcze bardziej bezpośredni, lub nazwijmy rzecz po imieniu - bezczelny: "Byłby kontrakt, byłoby zdjęcie z mistrzem Hopkinsem. A jak nie ma kontraktu, to nie ma temat i nie będzie zdjęcia. Bernard takich zdjęć nie potrzebuje..."
Dzisiaj możemy przeczytać w dzienniku Polska The Times, że najnowszym kandydatem do walki z Tomaszem Adamkiem (37-1, 25 KO) jest Ola Afolabi (14-1, 6 KO). Sensacyjny pogromca Enzo Maccarinelliego jest gotowy do walki, ale zastrzega, że przy doborze kolejnego przeciwnika będzie się kierował przede wszystkim finansami.
- Mogę walczyć z każdym, z Adamkiem, z Huckiem, nie boję się nikogo. Wybiorę najlepszą ofertę pod względem finansowym. Nie walczę o sławę, walczę o pieniądze - mówi Afolabi.
Już jutro w walce o mistrzostwo świata WBA wagi półśredniej zmierzą się Jurij Nużnienko (28-0, 13 KO) i Wiaczesław Senczenko (28-0, 20 KO). Gala na której skrzyżują rękawice dwaj Ukraińcy odbędzie się w Doniecku. Niedawno obaj pięściarze byli wymieniani jako potencjalni rywale dla Rafała Jackiewicza, ale nasi wschodni sąsiedzi postanowili, że najpierw rozstrzygną między sobą kto jest najlepszy na lokalnym podwórku.
Stawką tego pojedynku będzie pas mistrzowski federacji WBA, ale zwycięzca na pewno nie będzie traktowany jako prawowity mistrz świata kategorii półśredniej. Czempionem WBA do niedawna był Antonio Margarito, ale federacja nadała mu status "super mistrza". Potem pas od Margarito i zarazem jego super mistrzostwo przejął Shane Mosley. To sprawiło, że normalne mistrzostwo świata WBA dywizji do 147 funtów pozostało bez właściciela. Dlatego własnie ten pas będzie na szali w głównej walce wieczoru gali w Doniecku. Co gorsza organizacja WBA wcale nie ma zamiaru nakazywać w przyszłości pojedynku pomiędzy Mosley'em a zwycięzcą jutrzejszej potyczki.
Sandra Rybakowska - nasza sympatyczna Czytelniczka i zarazem Przyjaciel Redakcji - dopiero w maju skończy 17 lat, a już jest dwukrotną mistrzynią Polski juniorek w boksie! Trenuje w KS Boxing Team Chojnice pod okiem Marcina Gruchały.
Na tegorocznym grudziądzkim turnieju chojniczanka wygrała cztery rywalki: z Angeliką Bochniarz, Pauliną Wasek, Joanną Misiak i w finale z Martą Dobrzańską. Dwa ostatnie pojedynki zakończyła efektownymi "czasówkami" w pierwszej rundzie.
Przypominamy, że w ub. roku Sandra (wyjątkowo - nie mając jeszcze 16 lat) wystąpiła na krajowym czempionacie juniorek w Grudziądzu, wygrywając rywalizację w kat. 52 kg. W półfinale pokonała Katarzynę Brodacką (pół roku później została mistrzynią Europy juniorek w niższej kategorii), a w walce finałowej okazała się lepsza od Emilii Piotrowskiej.
2 maja na gali boksu zawodowego w Las Vegas, której clou będzie rywalizacja Manny Pacquiao z Ricky Hattonem, swój kolejny pojedynek stoczy 26-letni Matwiej "Matt" Korobow (4-0, 4 KO). Rywalem niezwykle efektownie i mocno "bijącego" Rosjanina w zakontraktowanej na 4 rundy walce będzie Amerykanin Rodrigo Aguiar (5-4, 3 KO).
Warto dodać, że były dwukrotny amatorski mistrz świata w swoim kalendarzu ma już zapisany kolejny start. Jeśli zdrowie dopisze, Korobow wyjdzie do ringu 13 czerwca w Nowym Jorku w ramach bokserskiego show z walką wieczoru Miguel Cotto-Joshua Clottey lub 27 czerwca w Atlantic City, gdzie swoich pasów mistrzowskich (WBC i WBO) bronić będzie Kelly Pavlik.