Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) zastopował Johnathona Banksa (20-1, 14 KO) w ósmej rundzie, po raz pierwszy broniąc tytułu federacji IBF kategorii cruiser. Pierwsze minuty bardzo spokojne. Obaj bali się zaryzykować i żaden z nich nie forsował tempa. Amerykanin wyraźnie nastawił się na kontrę z prawej ręki. Przepuszczał prawy prosty Tomka, by momentalnie odpowiedzieć swoim prawym. Adamek z kolei nie mógł go dosięgnąć swoim prawym. Johnathon stał szeroko na nogach, a przy każdej akcji Tomka schodził dodatkowo w swoją prawą stronę, uniemożliwiając naszemu rodakowi zadanie celnego ciosu.
super-lekka: Łukasz Maciec (5-0, 2 KO) PKT 4 Jevgenijs Fjodorovs (2-8-1)
junior-średnia: Damian Jonak (20-0, 15 KO) TKO 4 Janos Petrovics (15-23, 7 KO)
cruiser: Artur Szpilka (3-0, 2 KO) TKO 1 Viktor Szalai (10-18-1, 3 KO)
cruiser: Łukasz Janik (13-0, 6 KO) PKT 8 Remigijus Ziausys (7-20-1, 5 KO)
Reszta wyników w rozwinięciu !!!
Rafał Jackiewicz (34-8-1, 18 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Luciano Abisa (25-1-1, 11 KO). Po wyjątkowo spokojnym początku, Rafał zaczął powoli podkręcać tempo od rundy trzeciej. Skuteczną akcją okazał się bezpośredni prawy na górę, na który Włoch nie mógł znaleźć recepty. Mistrz wyprzedzał rywala lewym prostym, wygrywał kolejne rundy, ale trzeba też przyznać, że tempo jak na kategorię półśrednią nie było najwyższe.
"Wygrałem z Cunninghamem i jestem numerem jeden. Czuję, że jestem najlepszy . Do poprzedniego pojedynku trenowałem sześć miesięcy, bo jego termin był dwa razy zmieniany. Teraz kibice zobaczą lepiej przygotowanego, świeższego Adamka. Pas pozostanie u mnie " mówił Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) przed pojedynkiem z Johnathonem Banksem (20-1, 14 KO) i jak sie okazało miał absolutna rację! Banks, który zapowiadał, że "skruszy" polskiego mistrza, nie wytrzymał ostrych wymian, przegrywając z "Góralem" przez nokaut.
"I'm big guy from mountain! Wiedziałem, że Banks ma silną prawą rękę. Czekałem cierpliwie i byłem przygotowany na 12 rund. Miałem go na widelcu. Robiłem swoje. Banks siadł mi trochę na lewą stronę, dlatego musiałem zmienić nieco styl i taktykę.
Przyszłość? Chcę pokazać polskim i amerykańskim fanom wspaniały boks. Chcę pokazać najlepszego Tomasza Adamka" - powiedział po walce mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji IBF, Tomasz Adamek.
Dziś na gali Bullit KnockOut Promotions w Lublinie kolejną zawodową walkę stoczy Dawid Kostecki (29-1, 21 KO). Rywalem notowanego na 4. miejscu w rankingu World Boxing Council kategorii półciężkiej "Cygana”, który w maju najprawdopodobniej zmierzy się w eliminatorze WBC z Włochem Antonio Brancalionem (32-6-2, 8 KO), będzie Francuz Martial Bella Oleme (8-19-1, 1 KO). Zapraszamy do lektury wywiadu z Dawidem przeprowadzonego na ostatniej konferencji prasowej poświęconej lubelskiej gali.
Dosłownie przed sekundami Tomasz Adamek (37-1, 25 KO) obronił pas IBF kategorii cruiser nokautując w ósmej rundzie Johnathona Banksa (20-1, 14 KO).
Więcej szczegółów już za chwilę !
Ziggy Rozalski nie wyklucza, że w czerwcu mogłoby dojść do polskiej walki stulecia - starcia w wadze ciężkiej dwóch najbardziej znanych na świecie bokserów z kraju nad Wisłą - Andrzeja Gołoty (41-7-1, 33 KO) z Tomaszem Adamkiem (37-1, 25 KO). Niezbędnym warunkiem organizacji pojedynku Gołota - Adamek jest zainteresowanie ze strony stacji Polsat.
Ziggy Rozalski to długoletni przyjaciel i menadżer Gołoty, a także obecnie menadżer Adamka.
Wczoraj w lubelskim ratuszu odbyło się oficjalne ważenie zawodników przed dzisiejszą galą Bullit KnockOut Promotions, której główną walką będzie starcie mistrza Europy kategorii półśredniej Rafała Jackiewicza (33-8-1, 18 KO) z niepokonanym Włochem Luciano Abisem (25-0-1, 11 KO).
Podczas pierwszego spotkania z polskimi dziennikarzami pretendent do tytułu nie zaprezentował południowego temperamentu. Abis przez niemal cały czas trwania konferencji prasowej siedział zasępiony, mierząc wzrokiem żurnalistów, a gdy przyszedł czas ważenia, pokazał fotoreporterom plecy. Dopiero poproszony przez Piotra Wernera zdecydował się, bez specjalnego jednak entuzjazmu, zapozować do zdjęć ze swoim polskim rywalem.
Filipińska gwiazda Nonito Donaire (20-1-0, 13 KO) 18 kwietnia spotka się z niepokonanym Raulem "Cobra" Martinezem (24-0-0, 14 KO) w obronie swoich pasów IBF i IBO wagi muszej. Walki Donaire vs. Martinez oraz Ulises Solis vs. Brian Viloria początkowo zaplanowane były na 21 marca. Miejsce organizacji natomiast nadal jest to samo (Filipiny). Gala ta promowana przez Top Rank pokazywana będzie w systemie Pay Per View.
Dokładnie rok temu Rendall Munroe (18-1, 8 KO) sprawił sporą niespodziankę, odbierając Kiko Martinezowi (20-2, 15 KO) pas EBU kategorii super-koguciej, czy też jak kto woli junior-piórkowej (zdjęcie obok). Tytuł mistrza Europy obronił trzy razy, by wczoraj uczynić to po raz czwarty - znów pokonując Hiszpana na punkty. Tym razem pojedynek był dużo ciekawszy. Już po pierwszej rundzie obaj mocno krwawili - mistrz z lewego, a Kiko z prawego łuku brwiowego.
Gdyby oceniać to, w jakich nastrojach wchodzili w czwartkowe popołudnie na wagę obrońca tytułu mistrza świata IBF Polak Tomasz Adamek i niepokonany Amerykanin Johnathon Banks, tę rundę zdecydowanie wygrał Tomek. Był bardziej pewny siebie, na wadze prezentował się lepiej, ale kłopot w tym, że ważenie to tylko okazja dla fotoreporterów do zrobienia kilku interesujących fotografii. Ale akurat tego popołudnia było kilka interesujących tematów...
W wywiadzie udzielonym serwisowi fightfan.com, szkoleniowiec Manny'ego Pacquiao (48-3-2, 36 KO), Freddie Roach, stwierdził, że jego podopieczny nie ma nic przeciwko trzeciemu pojedynkowi z Juan Manuelem Marquezem (49-4-1, 36 KO). Mecz musiałby się jednak odbyć w wadze junior półśredniej, a więc o kategorię wyżej aniżeli lekka dywizja, w której obecnie boksuje Meksykanin, i oczywiście musiałby być atrakcyjny z finansowego punktu widzenia. Wydaje się, że jeżeli nadchodzącej nocy "Dinamita" zwycięży Juana Diaza, a w maju "Pac Man" rozprawi się z Ricky Hattonem, ten drugi aspekt zostanie zapewniony.
Federacja WBA nadała zajmującemu numer trzeci w rankingu World Boxing Association Johnowi Ruizowi (43-8-1, 29 KO) status obowiązkowego pretendenta do walki o tytuł WBA wagi ciężkiej ze zwycięzcą pojedynku Rusłana Czagajewa z Nikołajem Wałujewem.
Przypomnijmy, że Ruiz, który kiedyś zasiadał na tronie WBA walczył już z obydwoma potencjalnymi rywalami - z Wałujewem nawet dwukrotnie - wszystkie trzy walki przegrał niejednogłośnie na punkty.
Wspaniały wieczór i noc czeka wszystkich fanów pięściarstwa, którzy mają dostęp do Polsatu Sport. Na antenie tego kanału już za pare godzin zacznie się bokserski maraton, podczas którego zostaną pokazane aż cztery gale bokserskie.
W rozwinięciu plan bokserskiego maratonu na Polsacie Sport.
Oficjalnie potwierdzone zostały data i miejsce długo oczekiwanego w Nowej Zelandii pojedynku w kategorii ciężkiej pomiędzy Davidem Tuą (49-3-1, 42 KO) i Shane’em Cameronem (22-1, 19 KO).
"Tuman” i "Mountain Warrior” skrzyżują rękawice 6 czerwca na stadionie w Hamilton. Wcześniej, 7 marca, Cameron stoczy jeszcze walkę o tytuł IBF Pacific z 37-letnim weteranem Robertem Davisem (32-9, 20 KO).
W kwietniu 2003 roku Glen Johnson (49-12-2, 33 KO) był dużo lepszym bokserem niż niezwyciężony wówczas Daniel Judah (23-4-3, 10 KO), a mimo to sędziowie po dziesięciu rundach wytypowali remis. Po blisko sześciu latach były champion IBF wagi półciężkiej dostał szansę udowodnienia, komu wtedy należało się zwycięstwo - i szansę wykorzystał. Już w pierwszej rundzie bomba z prawej ręki Glena zmusiła sędziego do liczenia Judaha do ośmiu.
25-letni pięściarz z Portland, David Banks (18-4-1, 3 KO), ten sam, którego przed rokiem brutalnie znokautował Edison Miranda, otrzymując niedawno za pamiętną akcję wyróżnienie najlepszego nokautu ubiegłych dwunastu miesięcy według redaktorów magazynu The Ring, będzie kolejnym rywalem utalentowanego super średniego, Andre Dirrella (17-0, 12 KO). Mecz odbędzie się 28. marca, a poprzedzi go między innymi występ Roanlda Hearnsa (21-0, 17 KO), którego serię zwycięstw przerwać spróbuje Harry Joe Yorgey (21-0-1, 9 KO).
Od czego zacząć? Od fantystycznej polskiej widowni w Prudential Center, która zgotowała Tomaszowi Adamkowi (36-1, 25 KO) atmosferę w Newarku równą tej na brazylijskiej Maracanie? Od znakomitego taktycznego ustawienia Tomasza przez trenera Andrzeja Gmitruka, który przechytrzył legendarnego Emanuela Stewarda?
Zacznijmy od tego, któremu należą się największe brawa – Tomasza Adamka, który przeciwko bardzo trudnemu, silnie bijącemu rywalowi jakim bez wątpienienia był Johnathon Banks (20-1, 14 KO) po raz kolejny udowodnił, że jest bezsprzecznie najlepszym bokserem świata wagi junior cięzkiej i jednym z najbardziej efektownie walczących pięściarzy globu.
Najpierw Steve Cunningham, a teraz znokautowany w ósmej rundzie walki w obronie pasa mistrza świata IBF Banks powiedzieli te same słowa: „Przegrałem, ale wiem, że przegrałem z wielkim championem o wielkim sercu”. A za tytuł muszę podziękować obecnemu na walce Steve’owi Cunninghamowi, który opisując to, co działo się w ostatnich trzech rundach, powiedział. „Adamek był jak rekin, który poczuł krew. Wiedziałem, że dopadnie Johnathona”.
Za około godzinę, około 5:40 czasu polskiego, na ring w New Jersey wyjdą Tomasz Adamek i Jonathon Banks. Przedstawiamy Wam na żywo wyniki zakończonych już walk:
średnia - Giovanni Lorenzo (27-1, 19 KO) KO 2 Dionisio Miranda (19-4-2, 17 KO) - stawką była pozycja pretendenta do tronu IBF
lekka - Anthony Flores (7-0, 4 KO) PKT 6 Ikem Orji (4-1, 1 KO)
junior-półśrednia - Jesse Lubash (10-0, 6 KO) TKO 2 Charles Tschorniawsky (25-10-1, 14 KO)
junior-półśrednia - Jeremy Bryan (9-0, 4 KO) PKT 6 Osvaldo Rivera (2-1-1, 1 KO)
super-średnia - Don Mouton (9-3-1, 8 KO) TKO 8 Jerson Ravelo (19-4, 12 KO)
Oczy całego bokserskiego świata będą nadchodzącej nocy zwrócone na Houston, gdzie w hali, w której na co dzień swoje mecze w ramach ligi NBA rozgrywają miejscowe "Rakiety", dojdzie do arcyciekawie zapowiadającej się konfrontacji dwóch Juanów - Manuela Marqueza i Diaza. Pojedynek o koronę najlepszego pięściarza wagi lekkiej nie będzie jednak jedyną atrakcją gali w Toyta Center. Kilkadziesiąt minut przed walką wieczoru, na amerykańskim ringu zadebiutuje Chris John (42-0-1, 22 KO), powszechnie uznawany za numer jeden kategorii piórkowej.