
Na zdjęciu: Klaus Peter-Kohl i jego mistrzowie z Universum Box-Promotion podczas uroczystości z okazji 25-lecia istnienia grupy: Stipe Drews, Firat Arslan, Ruslan Chagaev, Ina Menzer, Rene Weller, Regina Halmich, Alesia Graf, Felix Sturm, Karoly Balzsay, Andreas Kotelnik, Wladimir Sidorenko, Sergiy Dzinziruk, Artur Grigorian, Zsolt Erdei.
W najbliższy piątek pierwszą walkę od czasu nieoczekiwanej porażki w grudniu 2007 roku z George'm Katsimpasem stoczy Łukasz Wawrzyczek (8-1, 1 KO). 25-letni Wawrzyczek (jako amator młodzieżowy mistrz Polski z 2003 roku, vicemistrz Polski seniorów z 2004 roku, rekord 180 walk, tylko 29 porażek) zmierzy się na gali w niemieckim Aschersleben w zakontraktowanym na cztery rundy pojedynku kategorii średniej z zawodnikiem gospodarzy - Mike'm Ermisem (3-6-1, 2 KO). Główną atrakcją niemieckiej gali będzie potyczka o młodzieżowe mistrzostwo świata WBC wagi półśredniej pomiędzy Oliverem Guettelem (15-1, 8 KO) a Danielem Zellem (12-2-3, 6 KO). Transmisja z Aschersleben od godz. 20.30 na DSF.
Amerykanin Zack Page (16-22-2, 5 KO), który był jednym z sparingpartnerów Tomasza Adamka przed zbliżającym się pojedynkiem z Johnathonem Banksem będzie rywalem kubańskiego prospekta wagi ciężkiej Mike'a Pereza (7-0, 6 KO) na sobotniej gali w Newcastle. 23-letni Perez to mistrz świata juniorów z 2004 roku. W 2007 roku zamieszkał w irlandzkim Cork i tam w styczniu ubiegłego roku zadebiutował na ringu zawodowym. W ostatnim pojedynku - 17 stycznia znokautował już w drugim starciu dobrego znajomego Andrzeja Wawrzyka - Harry Duivena Jr.
Przypomnijmy, że propozycje walki z Perezem na wspomnianej gali dostał Albert Sosnowski.
Jak poinformował nas Andrzej Wasilewski, przygotowujący się do walki o pas WBC Krzysztof "Diablo" Włodarczyk wraz ze swoim trenerem Fiodorem Łapinem uratowali człowieka.
Zawodnik wraz z trenerem biegali po Lasku Bielańskim i w pewnym momencie zauważyli starszego mężczyznę, wiszącego na gałęzi drzewa. Szybko zdjęli go na ziemię, trener Łapin zaczął reanimację, a Krzysztof pobiegł szukać pomocy. Przybyła na miejsce karetka zabrała niedoszłego samobójcę, którego stan zdrowia choć ciężki, jest już stabilny. Teraz Włodarczyk już musi zdobyć pas WBC - nawet w ramach zadośćuczynienia...
We wrześniu podano informację, że jeden z najwybitniejszych bokserów w historii wagi półśredniej - Ike Quartey (37-4-1, 31 KO) - w grudniu ma wrócić na ring. W ostatniej chwili odwołano jego grudniowy come-back, jako przyczynę podając problemy osobiste. Kto wie, czy nie chodziło właśnie o stan zdrowia jego żony, która zmarła wczoraj o godzinie 15. czasu lokalnego.
Barbara Quartey miała 47 lat.
Steve Cunningham przed walką z Tomaszem Adamkiem (36-1, 24 KO) zapowiadał, że bez względu na wynik konfraontacji z "Góralem", za gażę z pojedynku kupi sobie dom w Las Vegas. Takich deklaracji nie może złożyć Johnathon Banks (20-0, 14 KO), bowiem jemu w razie porażki na pocieszenie nie zostaną nawet duże pieniądze.
Jak wyjawia w wywiadze dla Super Expressu Emanuel Steward, jego podpiecznemu po opłaceniu przygotowań i trenerów zostanie około 10 tysięcy dolarów. Jak na pieniądze za walkę o mistrzostwo świata jest to bardzo mała kwota. Dla porównania warto podać, że Cosme Rivera (31-12, 22 KO), który niedawno został znokautowany w piątej rundzie przez Alfredo Angulo dostał za walkę 70 tysięcy dolarów. A o samym pojedynku dowiedział się na trzy dni przed. Natomiast Chris Arreola (26-0, 23 KO) za niedawną potyczkę z Travisem Walkerem i wygraną w trzeciej rundzie zainkasował 250 tysięcy dolarów. Stawką żadnej z tych walk nie były mistrzowskie tytuły.
Ostatni otwarty trening Tomasza Adamka (36-1, 24 KO) i Johnathona Banksa (20-, 14 KO) był znakomitą okazją do porozmawiania zarówno z polskim mistrzem świata, jak drugim, na co dzień prowadzącym Amerykanina, Jamesem Ali Bashirem. Tomek i Johnathon minęli się w sali o jakieś piętnaście minut, bo organizatzorzy tak ułożyli program treningów, by obu pieścirzom nie przyszło do głowy stoczyć walki tylko przed obecnymi na treningu kamerami Polsatu. Jestem pewien, że w roli komentującego dał by sobie radę Mateusz Borek, ale co powiedzieliby kibice 27 lutego w Prudential Center? Nie będę też opisywał, co dało sie podpatrzeć na treninu, bo obaj byli tak sprytni, że nie dało się podpatrzeć... zupełnie nic. Szczególnie Banks, kiedy schodził z ringu zanosił się śmiechem, pokazując dziennikarzom akcje w bardzo zwolnionym tempie i nie ukrywając, że – podobnie jak Tomek – na prawdziwy trening dopiero się wybiera...
- Wieczór Adamka będzie trwał do momentu, gdy zabrzmi pierwszy gong. Wtedy rozpocznie się show Johnathona Banksa.- zapowiada słynny trener Emanuel Steward pełniący rolę menadżera najbliższego przeciwnika "Górala".
27 lutego w Prudential Center Tomasz Adamek (36-1, 24 KO) stanie do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa wagi junior ciężkiej federacji IBF. Rywalem Polaka będzie niepokonany i obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi (190 cm wzrostu) Amerykanin Johnathon Banks (20-0,14 KO). Niewątpliwie jednym z większych atutów pięściarza z Detroit jest fakt, że w narożniku towarzyszy mu niemal zawsze znakomity szkoleniowiec Emanuel Steward. Co prawda podstawowym zadaniem Stewarta jest prowadzenie kariery Banksa, a nie codzienne z nim zajęcia na sali treningowej (tym zajmuje się Javan Hill), jednak korzyści płynące w trakcie walki ze wparcia ze strony takiego fachowca jak "Manny" ciężko jest przecenić.
Trochę zapomniany Cory Spinks (36-5, 11 KO) dostanie w kwietniu swoją trzecią szansę na zdobycie wakującego mistrzostwa świata IBF w kategorii junior średniej. Jego przeciwnikiem będzie Deandre Latimore (19-1, 16 KO), który zasłynął znokautowaniem Sechew'a Powella. Spinks pozostaje nieaktywny od niemal dwunastu miesięcy i jego sensacyjnej porażki z Verno Phillipsem, który niedawno zwakował pas IBF dla możliwości walki z Paulem Williamsem.
Nie podano jeszcze dokładnej daty oraz miejsca pojedynku, ale promotorzy obu zawodników (Lou Dibella i Don King) poinformowali, że doszli w tej sprawie do porozumienia i nie będzie potrzeby przetargu.
Zainteresowanie ostatnią walką Kelly'ego Pavlika (35-1, 31 KO) w jego rodzinnym stanie Ohio przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów gali i już zapowiadają oni, że kolejny pojedynek "Ducha" odbędzie się Cleveland. Prawdopodobna data walki do 20 czerwca, a możliwi rywale to Sergio Mora (21-1, 5 KO) i Vernon Forrest (41-3, 29 KO). Ten drugi szuka wyjścia z twarzą z sytuacji kiedy od dłuższego czasu unika starcia z obowiązkowym rywalem Sergio Martinezem. Mora z kolei nie walczył od września ubiegłego roku, a o starcie z Pavlikiem zabiegał od dawna.
Niestety nie zapowiada się, aby czempion WBC i WBO dostał szansę zunifikować pozostałe tytuły wagi średniej posiadane przez Niemców Artura Abrahama (IBF) i Felixa Sturma (WBA). Promotor Pavlika (Bob Arum) słysząc o "Kólu Arturze" dostaje drgawek, a promotorzy Sturma od dawna chowają swojego pięściarza przed każdym potencjalnym zagrożeniem.
Wczoraj w C.O.M.B.A.T. Gym w Newark odbył się pokazowy trening z udziałem Tomasza Adamka (36-1, 24 KO) i Johnathona Banksa (20-0, 14 KO), którzy 27 lutego skrzyżują rękawice w pojedynku o pas IBF wagi junior ciężkiej. Oto, co do powiedzenia mieli dziennikarzom główni bohaterowie piątkowej walki:
Johnathon Banks: - Jestem bokserem [technikiem- przyp. red.]. Różnica jest taka, że potrafię mocno uderzyć! Sparingi z Wladimirem Kliczko nauczyły mnie, jak radzić sobie z ciosami rywala. Jestem odpowiednio wyposażony, by wygrać tę walkę. Spodziewajcie się wystrzałowego pojedynku. Miejcie szeroko otwarte oczy!