REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2009-02-07

 

Encyklopedia: Long Count

Łukasz Dynowski, Informacja własna

2009-02-07

Long Count („Długie liczenie”) – mianem tym określa się rewanżową walkę o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Gene’em Tunney’em a Jackiem Dempseyem, która odbyła się 22. września 1927 roku w Chicago. Pierwsza batalia z udziałem tych pięściarzy, najlepszych wówczas reprezentantów ciężkiej kategorii, miała miejsce rok wcześniej i zakończyła się wyraźnym punktowym zwycięstwem pretendenta, w roli którego występował Tunney. Wzbudzające olbrzymie zainteresowanie starcie rewanżowe miało podobny przebieg, jak inicjacyjne spotkanie obu dżentelmenów – szybszy i lepiej poruszający się w ringu champion utrzymywał rywala na dystans, kując co jakiś czas ciosami prostymi tudzież całymi, rodzącymi aplauz i podziw publiczności kombinacjami. Dempsey jednak nie rezygnował i w końcu w siódmej rundzie trafił przeciwnika mocnym lewym sierpowym, natychmiast poprawiając prawym i przy linach zasypując mistrza gradem uderzeń, które rzuciły tego ostatniego na matę. Sędzia ringowy Dave Barry już miał rozpocząć liczenie, jednak wcześniej musiał poinstruować Jacka, aby ten udał się do neutralnego narożnika. Był to nowy przepis w stanie Illinois, a jako że przez całą swą karierę Dempsey się z takową zasadą nie spotkał, zapomniał o ustosunkowaniu się do niej i – jak w wielu swoich poprzednich walkach - stał tuż przy zranionym oponencie. Zanim w końcu odszedł w wyznaczone miejsce, upłynęło kilka sekund i dopiero wówczas arbiter rozpoczął czynić swą powinność, wykrzykując „One!”. Tunney wstał „na dziewięć”, choć w rzeczywistości spędził na deskach aż 14 sekund (niektóre źródła mówią o 13). Champion dość szybko doszedł do siebie, odzyskując w kolejnych starciach kontrolę nad wydarzeniami w ringu, jednak jego nazbyt długie przebywanie na macie długie lata stało się przedmiotem dyskusji i do dziś uchodzi za jeden z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w historii królewskiej kategorii.

Encyklopedia: Solar plexus punch

Łukasz Dynowski, 'Słynne pojedynki' - Aleksander Reksza

2009-02-07

Solar Plexus Punch – cios w splot słoneczny, jedna z najskuteczniejszych broni w boksie. Jest niezwykle bolesny i skutkuje porażeniem splotu nerwów, utrudniając na kilkanaście sekund poruszanie się i oddychanie.

Nazwa uderzenia została rozsławiona w 1897 roku przez reportera „New York Journal”, Boba Davisa, który przygotowywał sprawozdanie z walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Bobem Fitzsimmonsem a Jimem Corbettem, zakończonej zwycięstwem przed czasem tego pierwszego, właśnie poprzez uderzenie w splot. Po meczu Davis był świadkiem rozmowy dwóch lekarzy, którzy dyskutowali o pojedynku, używając w rozprawie łacińskiego terminu „Plexus Solaris”. Dziennikarz podchwycił tę nazwę, nadając swemu tekstowi tytuł „Fitz’ solar plexus knockout” i na zawsze wzbogacając pięściarską nomenklaturę o pojęcie ‘Solar plexus punch’.

CHAGAEV NADAL MISTRZEM !

Łukasz Furman, Informacja własna

2009-02-07

Ruslan Chagaev (25-0-1, 17 KO) obronił po raz drugi tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA. 31-letni Uzbek pokonał po sześciu rundach technicznej decyzji Carla Davisa Drumonda (26-1, 20 KO) w stosunku 60-54 i dwukrotnie 58-56. Sędzia przerwał pojedynek po szóstej rundzie z powodu głębokiego rozcięcia lewej powieki championa.

KOTELNIK POZOSTAJE MISTRZEM WBA

Redakcja, Informacja własna

2009-02-07

Ukrainiec Andrej Kotelnik (31-3-1, 13 KO) obronił pas WBA wagi lekkopółśredniej, zwyciężając na gali w Rostocku Argentyńczyka Marcosa Rene Maidanę (25-1, 24 KO).

Po 12 zaciętych rundach, w których niepokonany wcześniej aktywnie boksujący challenger sprawił wiele kłopotów ukraińskiemu czempionowi, sędziowie niejednogłośnie orzekli wygraną Kotelnika w stosunku 115-113, 115-114, 113-115.  

ZWYCIĘSTWO WACHA

Łukasz Furman, Informacja własna

2009-02-07

Słabo zaprazentował się Mariusz Wach (20-0, 8 KO). Polak co prawda zanotował jubileuszowe, dwudzieste zwycięstwo, ale w słabym stylu i z bardzo przeciętnym rywalem - Remigjusem Ziausysa (7-19-1, 5 KO). Po sześciu bezbarwnych rundach sędziowie punktowali 60-54, 59-55 i 58-56 - wszyscy na korzyść Mariusza.

BOYTSOV WYGRYWA PRZED CZASEM

Redakcja, Informacja własna

2009-02-07

Notowany na 11. miejscu w rankingu WBA wagi ciężkiej Denis Boystov (24-0, 19 KO) potrzebował niespełna 2 rund na uporanie się z Portorykańczykiem Israelem Garcią (19-3, 11 KO).

W 2. starciu Garcia padł na deski po serii mocnych uderzeń ze strony Boystova. Udało mu się wstać, jednak młody Rosjanin po wznowieniu akcji szybko wziął się za „wykańczanie” roboty i ringowy zmuszony był przerwać walkę.

MACK LEPSZY OD HENREGO

Łukasz Furman, Informacja własna

2009-02-07

Yusaf Mack (27-2-2, 16 KO) sprawił dziś w nocy sporą niespodziankę. Faworyzowany w tym pojedynku Chris Henry (23-2, 18 KO) nie sprostał oczekiwaniom i przegrał stosunkiem gosów dwa do jednego (112-116, 112-115 i 115-113). Mack, który był swego czasu uważany za wschodzącą gwiazdę wagi super-średniej, wyraźnie zaaklimatyzował się w dywizji półciężkiej i w szóstej rundzie o mały włos nie zakończył walki przed czasem. Henry jednak pokazał hart ducha i przetrwał kryzys.

WARD ZDOMINOWAŁ BUCHANANA

Łukasz Furman, Informacja własna

2009-02-07

Mistrz olimpijski z Aten Andre Ward (18-0, 12 KO) obronił pas WBO NABO kategorii super-średniej i dorzucił do tego tytuł NABF. O walce 25-letniego Warda z Henry Buchananem (17-2, 12 KO) nie ma co za dużo pisać. Od pierwszej do ostatniej sekundy Andre całkowicie zdominował swojego rywala, co znalazła odbicie na kartach sędziowskich - wszyscy trzej "sprawiedliwi" punktowali 120-108, przyznając każdą z rund ostatniemu z amerykańskich złotych medalistów olimpijskich.

PLAN GALI W ROSTOCKU

Łukasz Furman, Informacja własna

2009-02-07

Już od 19:20 zacznie się studio przed galą, a w nim jako eksperci zasiądą Fiodor Łapin, Janusz Pindera oraz Albert Sosnowski. Już dziesięś minut później na ring wejdzie Mariusz Wach, którego walkę jako pierwszą pokaże Polsat Sport.

W rozwinięciu plan transmisji !

BOTHA ZDOBYWA PAS WBF

Redakcja, Informacja własna

2009-02-07

Weteran ringów zawodowych z RPA Francois Botha (47-4-2, 28 KO) zdobył wakujacy pas WBF wagi ciężkiej, pokonując na punkty Rona Guerrero (20-16-3, 14 KO).

Po 12 niezbyt porywających rundach rozegranych na gali w południowoafrykańskim Potchefstroom sędziowie punktowali 118-114, 117-111, 117-110.

ADAMEK: 'WALKA JEST W RINGU'

Redakcja, eastsideboxing.com

2009-02-07

Niespełna trzy tygodnie pozostały do zaplanowanej na 27 lutego walki Tomasza Adamka (35-1, 24 KO) z Johnathonem Banksem (20-0, 14 KO) w obronie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej International Boxing Federation. Pojedynkiem, którego stawką oprócz pasa IBF będzie również miano najlepszego zawodnika w limicie wagowym 200 funtów, zaczynają interesować się amerykańskie media. Ostatnio „Góral” udzielił wywiadu witrynie eastsideboxing.com, której wysłannik Lou McLaughlin odwiedził pięściarza z Gilowic podczas treningu. Poniżej wybrane fragmenty rozmowy.

EastSideBoxing: Jesteś 6 lat starszy i stoczyłeś 17 walk więcej niż Johnathon Banks. Jak twoim zdaniem to wpłynie na przebieg walki?
Tomasz Adamek:
Mój przeciwnik będzie czuł respekt dla kogoś, kto walczył dłużej i z bardziej doświadczonymi zawodnikami.

SZPILKA: 'WSZYSTKO JEST NA DOBREJ DRODZE'

Redakcja, Nagranie własne

2009-02-07

W 2008 roku czołowy polski amator wagi ciężkiej Artur Szpilka (2-0, 1 KO) podpisał zawodowy kontrakt z grupą Bullit KnockOut Promotions. Do tej pory jako profi "Szpila" stoczył dwie zwycięskie walki. Kolejny pojedynek czeka go 28 lutego na gali w Lublinie. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Arturem przeprowadzonej podczas styczniowego zgrupowania pięściarzy Bullita w Zakopanem.

FROCH I TAYLOR O DECYZJI CALZAGHE

Redakcja, Informacja własna

2009-02-07

Dużo komentarzy wywołała czwartkowa informacja o zakończeniu kariery przez wieloletniego czempiona kategorii super średniej Joe Calzaghe. Wśród licznych opinii na pierwszy plan wysuwają się chyba te autorstwa dwóch nie darzących się zbyt wielką sympatią panów: mistrza WBC w klasie 168 funtów Brytyjczyka Carla Frocha (24-0, 19 KO) i jego najprawdopodobniejszego najbliższego rywala byłego króla wagi średniej Jermaina Taylora (28-2-1, 17 KO).

Froch, który od dłuższego czasu nie ukrywał, że chciałby sprawdzić Wielkiego Joe w swoich komentarzach deprecjonował znaczenie sportowych sukcesów "Dumy Walii".
- Chris Eubank nie był już w najwyższej formie, gdy [Calzaghe] przejął jego tytuł. Jones Jr ile miał lat [gdy walczył z Calzaghe]? Jones był u szczytu swoich możliwości 15 lat wcześniej.- mówił w czwartek Froch- On ma dobry rekord, pokonywał każdego, kogo mu dawano, ale nie zamierzam wariować i mówić, że to Sugar Ray Leonard, bo tak nie jest.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 9596 gości
oraz 162 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA