21 lutego mistrz świata wagi średniej WBC i WBO, Kelly Pavlik (34-1, 30 KO), zmierzy się z Meksykaninem Marco Antonio Rubio (43-4-1, 37 KO). Pojedynek odbędzie się w rodzinnym mieście Amerykanina, Youngstown (Ohio).
Wczoraj w sprzedaży pojawiły się pierwsze bilety na walkę. Jeśli wierzyć stronie internetowej lokalnego dziennika ("The Vindicator") w ciągu pierwszych 12 minut sprzedano ich aż 5000!
23 stycznia walką z Terrencem Wilsonem (5-4, 3 KO) wraca na ring mieszkający na stałe w Chicago polski średni Andrzej Fonfara (10-2, 3 KO). Pojedynek rozegrany zosatnie na gali organizowanej przez grupę 8 Count Poductions.
Dla liczącego sobie 21 lat i mierzącego 188 cm wzrostu Polaka styczniowe starcie z Wilsonem będzie pierwszym występem od czasu porażki przez TKO poniesionej z rąk Derricka Findley’a w lipcu zeszłego roku.
Niemiecka grupa Arena Box-Promotion wygrała przetarg na organizację ostatecznego eliminatora WBC w kategorii junior ciężkiej, w którym rękawice skrzyżują boksujący w Arenie były mistrz świata wagi ciężkiej Brytyjczyk Herbie Hide (46-4, 42 KO) i Amerykanin Matt Godfrey (18-1, 10 KO).
Z punktu widzenia polskiego kibica będzie to konfrontacja o tyle ciekawa, że wyłoni ona rywala dla zwycięzcy zaplanowanego na 28 marca we Włoszech starcia pomiędzy aktualnym czempionem WBC w klasie do 200 funtów Giacobbe Fragomenim (26-1, 10 KO) a Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem (41-2, 31 KO).
Przez kilka lat Phillip N'dou (31-3, 30 KO) siał postrach w wagach od piórkowej do lekkiej, będąc jednym z największych puncherów w historii niskich kategorii. Jego marsz na szczyt zatrzymał dopiero wielki Floyd Mayweather, który dzięki swojej bajecznej szybkości nie dał się trafić ani razu, a sam z biegiem czasu lokował na głowie rywala coraz więcej ciosów. Po porażce z Mayweatherem (TKO 7) Phillip przegrał po bardzo kontrowersyjnym werdykcie z Isaaciem Hlatshwayo dwa do jednego. 22. maja 2004 roku N'dou przegrał dwie walki - przy zielonym stoliku, kiedy sędziowie podliczyli swoje karty punktowe i w szatni, kiedy zasłabł i szybko został odwieziony do szpitala. Okazało się, że na jego mózgu zrobił się skrzep i 27-letni bokser z RPA musiał przedwcześnie zakończyć karierę. Minęło blisko pięć lat i "The Time Bomb" zapowiedział swój come back.
Obaj boksują pod flagą RPA, obaj biją się w kategorii super-piórkowej, a dotąd jeszcze nie mieli okazji zmierzyć się na ringu. Cassius Baloyi (36-3-1, 19 KO) oraz Malcolm Klassen (23-4-2, 14 KO), bo o nich mowa, staną do pojedynku w kwietniu, a stawką będzie dzierżony przez Cassiusa pas IBF.
W najbliższy czwartek Bernard Hopkins (49-5-1, 32 KO) będzie obchodzić swoje 44. urodziny. To niewiarygodne, ale pomimo podeszłego wieku wciąż uważany jest za jednego z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorię. Dziennikarze i kibice liczyli na jego ewentualne pojedynki z Chadem Dawsonem, Mikkelem Kesslerem, Jermainem Taylorem, ale "Kat" pozostaje niewzruszony i uparcie powtarza, że jedynie rewanż z Joe Calzaghem (46-0, 32 KO) jest w stanie utrzymać go w treningu.
Magdeburg okazał się szczęśliwym miastem dla dwójki węgierskich bokserów (Erdeia i Balzsaya), którzy po naprawdę ciekawych walkach mogli zasłużenie cieszyć się ze zwycięstw. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji.
Amerykanin Nate Campbell (32-5-1, 25 KO) zrzekł się tytułu WBA wagi lekkiej, zostawiając sobie tylko pasy federacji WBO i IBF. Tym samym za mistrza świata w wersji WBA uważany jest od teraz Paulus Moses (24-0, 17 KO), dzierżący dotąd miano championa zwykłego, podczas gdy Campbellowi włodarze WBA nadali status "super championa".
28 lutego na ringu amerykańskim zadebiutuje Chris John (42-0-1, 22 KO) - mistrz WBA kategorii piórkowej. Uważany przez fachowców za najlepszego pięściarza w swojej wadze, a jednocześnie niedoceniany przez kibiców Indonezyjczyk będzie miał znakomitą okazję przekonać do siebie tych ostatnich gdyż przyjdzie mu na gali w Houston bronić mistrzowskiego pasa z nie byle kim - srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich z Sydney Rocky Juarezem (28-4, 20 KO).