Niewykluczone, że pojedynek między Filipińczykiem Manny Pacquiao (48-3-2, 36 KO) a Anglikiem Ricky Hattonem (45-1, 32 KO) odbędzie się 2 maja w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) a nie w Las Vegas. Jak donosi "The Las Vegas Review Journal", promotor "Pacmana", Bob Arum, przebywał tam niedawno i był pod olbrzymim wrażeniem możliwości gospodarzy.
Wygląda na to, że znane są już data i miejsce pojedynku pomiędzy Vitalijem Kliczko (36-2, 35 KO) a Juanem Carlosem Gomezem (44-1, 35 KO).
Według informacji serwisu fightnews.com Kliczko swoją pierwszą walkę w obronie pasa WBC wagi ciężkiej stoczy 21 marca, najprawdopodobniej w Stuttgarcie. Rozmowy na temat mistrzowskiego starcia Ukraińca z Gomezem mają być sfinalizowane już dzisiaj.
Ishe Smith (20-3, 9 KO) dał się poznać polskim kibicom jako pięściarz, który zafundował Pawłowi Wolakowi (22-1, 15 KO) jego pierwszą zawodową porażkę. Teraz Smith ma ochotę taką samą przykrość sprawić innemu niepokonanemu zawodnikowi wagi do 154 funtów - James'owi Kirklandowi (24-0, 21 KO).
- Kirkland proponował mi już walkę dwa razy, ale wtedy byłem roztrenowany i nieprzygotowany. Teraz kiedy jestem w formie zaczął mnie unikać. On jest jednowymiarowym pięściarzem, potrafi mocno uderzyć, ale nic poza tym - twierdzi Ishe.
Kirkland swój kolejny pojedynek stoczy w marcu lub 28 lutego w rodzinnym Teksasie na gali, na której główną walką wieczoru będzie starcie Juana Manuela Marqueza z Juanem Diazem. Jeszcze nie wiadomo kto będzie jego rywalem.
Jaidon Codrington (19-2, 15 KO) ma zaledwie 24 lata, ale wiele wskazuje na to, że niedługo zakończy swoją zawodową karierę. Źródła powołujące się na promotora pięściarza Lou Dibellę twierdzą, że jego właściciel nie chce, żeby Codrington wychodził ponownie do ringu. Ostatnio "The Don" powrócił do boksowania po rocznej przerwie i brutalnej porażce z Sakio Biką w finale trzeciej edycji programu The Contender. Codrington męczył się jednak bardzo ze słabym Williamem Gillem (8-21, 7 KO), którego ostatecznie zastopował w ósmym starciu, ale wcześniej walka była bardzo wyrównana, a sam Codrington zebrał masę niepotrzebnych mocnych uderzeń.
Dibella zapowiada, że będzie namawiał jednego ze swoich pierwszych pięściarzy w zawodowym boksie do przemyślenia kontynuacji jego przygody z pięściarstwem. Codrington rozpoczął swoją karierę w 2004 roku, a najbardziej znany jest ze swojej porażki w 18 sekund z Allanem Greenem.
Marco Antonio Barrera (64-6, 43 KO) był mistrzem świata w trzech kategoriach wagowych, od super koguciej do super piórkowej. W listopadzie zadebiutował w kategorii lekkiej i już jest notowany przez WBO na pierwszym miejscu w tym przedziale wagowym. Meksykanin swój kolejny pojedynek stoczy prawdopodobnie 31 stycznia, a potem myśli o potyczce z niekwestionowanym czempionem dywizji do 61 kilogramów - Natem Cambellem (32-5, 25 KO). Amerykanin po tym jak pokonał Juana Diaza dzierży pasy trzech mistrzowskich federacji (WBO, WBA i IBF).
O ile Barrera jest pewny wygranej w swojej najbliższej walce, to Campbella czeka niezwykle ciężka przeprawa. 14 lutego Amerykain zmierzy się z bardzo niewygodnym ze względu na swój wzrost Ali Funeką (30-1, 25 KO), który ma ogromną ochotę pokrzyżować plany na walkę Campbell - Barrera. Na tej samej gali rękawice skrzyżują także Riacrdo Mayorga oraz Alfredo Angulo.
Jest nam niezmiernie miło poinformawać, że w serwisie BOKSER.ORG od dzisiaj rusza oficjalnie nowy dział - Encyklopedia boksu. Jest to unikalna inicjatywa w polskim internecie, nie znajdziecie takiego kompendium wiedzy na żadnej innej bokserskiej stronie. Encyklopedia bedzie dostępna na stałe z naszego górnego paska menu, możecie też skorzystać z tego linku. Administratorem działu jest Łukasz Dynowski, znany z prowadzenia seriwsu internetowego o znanych bokserach i wielkich walkach.
Encyklopedia zawiera aktualnie ponad 40 haseł, jest u poczatku swego powstania, wkrótce możecie sie spodziewać dużo więcej. Każde z haseł, podobnie jak wiadomości na naszej stronie, może być komentowanie, jeśli więc macie pytania, zapraszamy do dyskusji.
Tommy Morrison (48-3-1, 42 KO) był na początku lat 90-tych jednym z czołowych bokserów świata, pomimo, iż waga ciężka święciła wówczas najlepsze chwile od czasów lat 70-tych. "The Duke" nigdy za dużo nie namyślał się, tylko od pierwszej sekundy agresywnie nacierał na swojego rywala, nie bawiąc się w zbędne kalkulacje. Jednak wykryty u niego wirus HIV zatrzymał wspaniale rozwijającą się karierę dopiero 27-letniego boksera z Arizony. Po jedenastu latach przerwy Tommy powrócił dwoma walkami (zdjęcie przed ostatnim występem sprzed roku) i nadal chce kontynuować karierę. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, kolejny pojedynek stoczy już na wiosnę.
Pomimo nieudanego debiutu w wadze półśredniej Jose Luis Castillo (56-9-1, 48 KO) nie załamuje rąk i postanowił kontynuować karierę w tym limicie. Jak sam przyznaje, nie jest już w stanie zejść do kategorii junior-półśredniej, czy też jak kto woli super-lekkiej. Były dwukrotny mistrz świata wagi lekkiej przegrał w lipcu z Sebastianem Lujanem i od tego czasu nie pojawił się w ringu. Po dłuższym odpoczynku, w końcu wraca do gry.
Jak nas poinformował Maciej (Matt) Mizerski, były szef wyszkolenia kanadyjskiej federacji boksu amatorskiego, Adrian Teodorescu, legendarny trener, który doprowadził Lennoxa Lewisa do złotego medalu olimpijskiego w Seulu jest w poważnych kłopotach. 21-letnia bokserka, którą Rumun z kanadyjskim paszportem trenował w swoim klubie oskarżyła go o wykorzystywanie seksualne.
Najlepszy polski zawodowiec wagi ciężkiej Andrzej Gołota kończy dziś 41 lat.
Podczas trwającej 17 lat kariery profesjonalnej Gołota czterokrotnie walczył o mistrzostwo świata. Dwukrotnie przegrywał przed czasem- w 1997 roku z Lennoxem Lewisem i w 2005 z Lamonem Brewsterem, ale dwa razy był bardzo bliski zdobycia tytułu czempiona, gdy w 2004 roku krzyżował rękawice najpierw z Chrisem Byrdem (remis), a potem z Johnem Ruizem (niesłuszna zdaniem wielu obserwatorów porażka punktowa). Jako amator Andrzej Gołota wywalczył dla Polski brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu (kategoria ciężka) i brązowy medal mistrzostw Europy w Atenach.
Były mistrz świata federacji IBF wagi cruiser Steve Cunningham (21-2, 11 KO) powrócił do treningów po grudniowej porażce z Tomaszem Adamkiem (36-1, 24 KO).
"To wspaniałe uczucie, jestem podekscytowany powrotem na salę treningową."- skomentował swoją pierwszą noworoczną wizytę w James Shuler Memorial Gym 32-letni Amerykanin- "Mój team zaordynował mi trzytygodniową przerwę, i dobrze, odpocząłem wystarczająco. Teraz czas powrócić do planu zdominowania kategorii junior ciężkiej. Wciąż wierzę, że jestem najlepszym pięściarzem w limicie 200 funtów. Nie sądzę, by ktokolwiek był w stanie mnie pokonać. Nie uważam, że zostałem pokonany 11 grudnia, to była kwestia utraty punktów za nokdauny. W 2009 roku udowodnię, że jestem najlepszym junior ciężkim na świecie."
George Peterson, menadżer i trener tymczasowego mistrza WBO wagi junior średniej Paula Willimasa (36-1, 27 KO) zaprzeczył wcześniejszym doniesieniom prasowym o sfinalizowaniu rozmów na temat walki „Punishera” z Winky Wrightem (51-4-1, 25 KO).
"Negocjacje trwają. Walka nie jest zaklepana z naszej strony."- cytuje Petersona boxiongscene.com- "Być może wszystko już gra ze strony Winky’ego, ale nasze warunki jeszcze nie zostały spełnione."