|
22-04-2008 Andrzej Koneczny: Serdecznie dziekuję, że znalazłeś dla nas czas - tym bardziej, że nie należysz do pięściarzy, o których specjalnie często rozpisuje się polska prasa, czy internetowe witryny.Aleksy Kuziemski: Nie ma problemu, nie ma za co dziękować, jeśli ktoś zadaje mądre pytania, zawsze chętnie udzielę odpowiedzi. AK: Korzystając z okazji gratuluję Ci niezwykle efektownego zwycięstwa w pojedynku z Peterem Venancio. Wszyscy chcielibyśmy oglądać Cię w takiej formie w 2008 r. Jak oceniasz swój ostatni występ? Kuziemski: Dziękuje, wiadomo było, że Venancio to zawodnik z wyższej półki, dlatego też podczas przyogotowań byłem dobrze zmotywowany, ale po walce zasłużenie mogłem cieszyć się zwycięstwem. AK: Masz za sobą niemal 3 lata zawodowej kariery. Po 14 walkach jesteś interkontynentalnym mistrzem świata WBO. Jaki będzie kolejny krok w karierze Aleksego Kuziemskiego? Kuziemski: Przewiduję kolejne tytuły, zbyt wiele na ten temat nie mogę jeszcze powiedzieć, nie do końca też należy do mnie decyzja w wyborze przeciwnika, ale myślę, że tytuł mistrza Europy lub któryś z pasów mistrza świata są w niedalekiej przyszłości do sięgnięcia. AK: Jesteś zadowolony z dotychczasowego kreowania Twojej kariery przez Klausa-Petera Kohla? Zawsze jesteście jednomyślni? Kuziemski: Nie zawsze jesteśmy jednomyślni, ale ważny jest efekt końcowy. Ostatecznie dochodzimy do porozumienia. AK: W grupie Universum trenuje 4 wspaniałych pięściarzy kategorii półciężkiej: Erdei, Drews, Ulrich i Kuziemski. Jak wygląda wewnętrzny ranking? Wyczuwasz rywalizację w grupie? Kuziemski: W chwili obecnej sytuacja się uprościła. Nie wiadomo jeszcze, jak potoczy się kariera Ulricha,a Stipe Drews na dzień dzisiajszy dał sobie spokój. Czas pokaże również, jak Juergen Braehmer poradzi sobie po przejściu na wagę półciężką. AK: Przez długie lata największą gwiazdą Universum był Dariusz Michalczewski. Czy fakt, że jesteś jego rodakiem pomaga Ci w Twojej karierze w Hamburgu, czy stanowi pewne obciążenie. Każdy pamięta wspaniałe sukcesy Tygrysa... Kuziemski: Darek na pewno dużo uczynił dla boksu zawodowego w Niemczech i każdy tu pamięta o jego sukcesach. Od jego ostatniej walki minęło już jednak kilka lat i szczerze mówiąc nie wywiera to żadnego wpływu na moją karierę. AK: Można powiedzieć, że kategoria półciężka może uchodzić za "polską". Dawniej w czasach amatorskich mieliśmy w niej Pietrzykowskiego, Skrzecza, Łakomca, czy Petricha. Później na zawodowym ringu mistrzami świata zostali Dariusz Michalczewski i Tomasz Adamek? A kiedy nadejdzie czas Aleksego Kuziemskiego? Jesteś gotowy na to, by dopisać swoje nazwisko do galerii sław polskiego boksu? Kuziemski: Byłoby miło, czas pokaże... AK: Zanim zostaniesz mistrzem, co powinieneś poprawić w swoim boksowaniu? Gdzie masz największe braki i rezerwy? Oceniając tylko Twój rekord w oczy rzuca się skąpy procent wygranych przed czasem. Jesteś zadowolony z siły swojego ciosu? Kuziemski: Siły mi nie brakuje, musze jednak popracować nad dynamiką. AK: Jak wyglądają Twoje codzienne treningi w Hamburgu. Możesz w skrócie przedstawić nam sposób w jaki kształtujesz swoją formę na co dzień i przed walkami? Kuziemski: W okresie przygotowawczym dużo czasu spędzam w siłowni i pracuje przede wszystkim nad kondycją. Następnie, w tzw. okresie przedstartowym to doskonalenie techniki bokserskiej, opracowywanie poszczególnych akcji, tarcze i sparingi. AK: Jak dotąd boksowałeś na 14-tu zawodowych galach: w Niemczech, Austrii, Czechach, Chrowacji i Słowenii. Nie marzy Ci się występ przed polską publicznością? Kuziemski: Oczywiście, że mi się marzy, Nie jest to jednak tylko ode mnie uzależnione. AK: Z kim stoczyłeś jak dotąd najtrudniejszą walkę? Kuziemski: Trudno mi teraz wymieniać konkretne nazwiska. Myślę, że miałem kilku naprawdę niewygodnych i ciężkich rywali. Świadczy o tym moje wysokie miejsce w rankingu po zaledwie 14 stoczonych walkach. AK: Zapewne oglądałeś sobotnią wygraną Tomka Adamka nad Bellem.Zaskoczony jesteś takim rozstrzygnięciem? To Tomek jest tak dobry czy Bell tak slaby? Kuziemski: Tomek należy do czołówki, a to ze walka w ten sposób się zakończyła, świadczy o jego dużych umiejętnościach. AK: Z kim, gdzie i kiedy stoczysz następną walkę? Kuziemski: Przeciwnik nie jest jeszcze na 100% znany, walczę 10 maja w Halle nad Salą. AK: Na koniec pytanie z kategorii koncertu życzeń: z kim najbardziej chciałbys się zmierzyć w ringu i dlaczego? Kuziemski: Nie przychodzi mi żadne nazwisko na myśl, nieważne, kto będzie moim rywalem, chciałbym zostac niepokonany. AK: Dziękuję serdecznie za rozmowę. Mam nadzieję, że w naszym następnym wywiadzie podyskutujemy o kolejnym spektakularnym sukcesie Aleksego Kuziemskiego. Życzę wielu sukcesów w 2008 r.! Kuziemski: Pozdrawiam wszystkich sympatyków boksu. |
|||
| WWW.BOKSER.ORG | © Andrzej Koneczny | ||