|
16-04-2007 Przemek Garczarczyk: - Łatwiej trafić w totolotka, niż wytypować, kiedy, czy i z kim będziesz walczył. Miał być najpierw lutowy powrót w Stanach, później wyglądało na to, że wrócisz na ring w marcu we Francji, a teraz głośno o majowym pojedynku w Polsce...Andrzej Gołota: - Termin lutowy powstał wyłącznie w wyobraźni paru dziennikarzy, którzy piszą o mnie artykuły nigdy ze mną nie rozmawiając i nie wiedząc nic o boksie, a w Paryżu zabrakło mi rywala z ważnym paszportem. Majowy powrót w Polsce jest najbliższy realizacji, bo są chętni na transmisję telewizyjną, czyli Polsat, są kibice, którzy chcą mnie zobaczyć i jest oczywiście walka Krzyśka Włodarczyka o tytuł mistrza świata. Potrzebuję jeszcze tylko rywala i wychodzę na ring! PG: - Padają już różne nazwiska, ostatnio Richarda Bongo (17-2, 13 KO)... AG: - Poważnie - nie mam pojęcia z kim miałbym walczyć w Katowicach. Mam nadzieję, że szybko się dowiem, bo czasu zostało akurat tyle, żeby rozpocząć obóz treningowy. W ostatnich tygodniach nie robiłem nic związanego z boksem Jeździłem za to dużo na nartach i czekam, kiedy się skończy sezon narciarski, żeby wejść na salę. Trochę żartuję, ale nie do końca - zdążę się przygotować do 26 maja, choć jeszcze nie wiem kto będzie stał w moim narożniku. Na szczęście mam parę opcji. PG: - Wśród potencjalnych przeciwników wymieniane jest też nazwisko Artura Binkowskiego, który zaliczył ostatnio spektakularny nokaut na Showtime. AG: - Binkowski walczył na Showtime? I wygrał? Możesz mi to pokazać? (Oglądamy walkę Butler - Binkowski). No to Butler ma już karierę skończoną, bo przegrał z aktorem. A ktoś naprawdę chciałby mnie oglądać jak walczę z Binkowskim? Po co? Może jemu to coś by dało, ale mnie nie. PG: Jak oceniasz sukces Szagajewa w walce z Wałujewem? AG: - Uzbek wygrał, bo myślał i się nie bał. Pamiętam go z Chicago. Dużo zawdzięcza Samowi (Colonnie - przyp. red.), jest lepszym mistrzem niż Wałujew. Ciekaw jestem czy King nie miał na niego jakichś opcji na promocję w Stanach? Don zwykle nie bierze walk, na których może stracić PG: - Mówiąc o Donie Kingu - jak długo jesteś jeszcze związany z nim kontraktem? AG: - W sumie trzy lata, bo King ma zapisaną dwuletnią opcję na moje walki. Dlatego w Katowicach muszę mieć jego zgodę zanim wyjdę na ring. Ja chcę walczyć, ale King przecież nie puści mnie na ring za darmo - musi coś zarobić. To trzeba dograć w kontrakcie. PG: - Z innego podwórka - czytałeś książkę o Adamku? Twoje nazwisko często się tam pojawia... AG: - Przeglądałem fragmenty. Nudny bełkot dwóch ludzi, z których jeden wie mniej od drugiego. Strata czasu. |
|||
| WWW.BOKSER.ORG | © DUNCAN | ||