WIELKA SZANSA DRAGONA

Rafał Kyć, Informacja własna

2010-03-09

Gdy dowiedziałem się, że Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) będzie bił się z Vitalijem Kliczko (39-2, 37 KO) przyznam szczerze myślałem, iż jest to jakiś żart, lecz kiedy przeczytałem wypowiedź "Dragona", w której potwierdził tą informacje, cieszyłem się jak dziecko. Teraz gdy emocje już trochę opadły i wiemy na 100%, że Polak dostanie szanse walki o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej, trzeba realnie zastanowić się nad szansami Alberta w tym pojedynku. Kliczko jest z pewnością bardzo trudnym przeciwnikiem o ile nie najtrudnieszym z możliwych, jednak najlepsze lata kariery ma za sobą wiadomo, że wiek z czasem robi swoje. "Dragon" na pewno jest pięściarzem sportowo gorszym, i zdecydowanie w każdym bokserskim elemencie ustępuje Vitalijowi, jednak wiemy jak dużą rolę w boksie odgrywa hart ducha i serce do walki, a tego Polakowi na pewno nie brakuje. 

Eksperci nie dają Sosnowskiemu szans na zwycięstwo, co ciekawe wszyscy zastanawiają się czym kierował się Ukrainiec przy wyborze przeciwnika, "Dragon" specjalnie medialnym bokserem nie jest, a chyba o takiego przeciwnika początkowo Vitalijowi chodziło, aby na koniec kariery wziąść dobrą wypłate, i odjeść w chwale. Spójrzmy jednak na to z innej strony, Kliczko prowadził rozmowy z Rosjaninem Wałujewem, którego obóz żądał bagatela...4 mln dolarów, w przypadku gaży dla Polaka mówi się 1/4 kwoty której chciał Don King i Sauerland, bardzo łatwo można policzyć, że promujące Kilczkę K2 zaoszczędziło 3 mln dolarów. Albert na pewno nie jest tak znanym pięściarzem jak Wałujew, ale Ukrainiec ma u naszych zachodnich sąsiadów renomę wspaniałego zawodnika i pewnie jakby walczył z totalnym no-name'm stadion Schalke, także zapełnił by się po brzegi. Wydaje mi się, że głównie ten czynnik zdecydował o wyborze Alberta. Wracając do szans "Sosny" są one na pewno znikome, ale chwała Sosnowskiemu za to, że podjął rzucone rękawice, Albert traktuje tą walkę jako wielką szanse, nie szukał wymówek nie stawiał wygórowanych warunków finansowych, zapewne gdyby wszyscy bokserzy tak postępowali ten sport byłby piękniejszy. Jednak czy Dragon na taką szanse zasłużył? Bo i takie głosy się już pojawiły. Jest to na pewno bardzo trudne pytanie, w wadze ciężkiej jest wielu pięściarzy, którzy na taką walkę bardziej sobie zapracowali, lecz czy nam to oceniać? Cieszmy się z tego, że rodak będzie walczył o mistrzostwo świata w królewskiej kategorii.

Jeśli chodzi o słabe strony Vitalija to bardzo ciężko się ich doszukać, wiele będzie zależało od jego przygotowania fizycznego, wiadomo Kliczko powoli zbliża sie do 40-stki i na pewno coraz ciężej jest mu się dobrze przygotować kondycyjnie. Mankamentem Ukraińca są także ciągle opuszczone ręce, jeśli Sosna zdoła trafić Kliczke może go znokautować, co prawda Albert do najmocniej bijących nie należy, ale gdyby uderzył w punkt mogło by dojść do niespodzianki. Podsumowując Sosnowski powinien do walki podejść na luzie, nie ma nic do stracenia, jest to walka jego życia. Jeżeli wygra sprawi mega sensacje, a jak zejdzie z ringu pokonany nikt nie będzie miał do niego pretensji, finansowo też nie poniesie strat, jednym słowem staneła przed nim wielka szansa. Wszyscy trzymajmy kciuki za Alberta, bo może zostać pierwszym polskim mistrzem świata w HW.


 

Niniejszy tekst nie został stworzony przez redakcję portalu BOKSER.ORG i nie jest jej oficjalnym stanowiskiem. Redakcja portalu nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treści i inne materiały zamieszczane przez użytkowników w blogach i komentarzach, oraz innych wpisach umieszczanych przez użytkownika w serwisie. W przypadku naruszenia dóbr osobistych prosimy o niezwłoczny kontakt na adres e-mail: pomoc@bokser.org.

KOMENTARZE
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.
Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8780 gości
oraz 145 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.


Polecamy


Statystyki

MMA