FRANKLIN vs ITAUMA JAK KIEDYŚ TYSON vs DOUGLAS?

Redakcja, Informacja własna

2026-03-28

Moses Itauma (13-0, 11 KO) - zapewne z racji młodego wieku oraz szans zostania szybko mistrzem świata wagi ciężkiej, często był porównywany do Mike'a Tysona. Przed dzisiejszą walką znów nasuwa się takie porównanie.

Późnym wieczorem naprzeciw Itaumy stanie Jermaine Franklin (24-2, 15 KO). On ma dać prospektowi przede wszystkim rundy, ale Amerykanin zapewnia, że nie po to przyleciał do Manchesteru, tylko po zwycięstwo.

Niedawno obchodziliśmy 36. rocznicę największej sensacji w historii boksu, czyli porażki Tysona - wtedy 37-0, z niedocenianym Jamesem "Busterem" Douglasem. Jak to się ma do dzisiejszej potyczki? Tuż przed tamtą walką skazywanemu na pożarcie Douglasowi zmarła matka, a on sam chciał oddać jej hołd i - jak twierdzą ludzie z jego ówczesnego obozu - był bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek wcześniej i później. Swoją rodzinną tragedię przekuł w największy sukces w karierze.

Franklin dwa tygodnie przed poprzednią potyczką opłakiwał nagłą śmierć ojca. I - podobnie jak Douglas - przez chwilę się nawet wahał, czy nie odwołać walki? Postanowił jednak, że najlepiej odda mu cześć i pamięć właśnie starciem z niepokonanym i budzącym postrach Iwanem Dyczko. Nikt na niego nie stawiał w konfrontacji z dwukrotnym medalistą olimpijskim wagi super ciężkiej, on jednak sprawił dużą niespodziankę, nawet jeśli werdykt sędziów pozostawiał dużo wątpliwości.

Czy dziś rezultat będzie taki sam? Cóż, Douglas po wygranej nad Tysonem, do następnego pojedynku z Evanderem Holyfieldem wyszedł sporo cięższy. I poległ w trzeciej rundzie. Franklin również nabrał masy przed potyczką z Itaumą (117,2 kg). Czy idąc tą analogią, Itauma wygra dziś w trzeciej rundzie?

Transmisję z gali w Manchesterze od godziny 18:00 przeprowadzi w ramach subskrypcji platforma DAZN. Zakupu możecie dokonać TUTAJ >>>