David Benavidez (31-0, 25 KO) potwierdził, że po wypadzie do kategorii cruiser, potem zechce wrócić do półciężkiej, by wyczyścić limit 79,4 kilograma ze świetnych Rosjan.
Na tronie WBA/IBF/WBO zasiada Dmitrij Biwoł (24-1, 12 KO), a wcześniej bezdyskusyjnym championem był Artur Beterbijew (21-1, 20 KO). I właśnie obaj znajdują się na celowniku bombardiera z Arizony, mistrza według WBC. Oczywiście Benavidez musi najpierw uporać się z mistrzem WBA/WBO wagi junior ciężkiej Gilberto Ramirezem (48-1, 30 KO), a łatwo nie będzie... Pojedynek odbędzie się 2 maja w Las Vegas.
- Przede wszystkim chcę zapisywać się w historii boksu, zostać najlepszym bokserem wszech czasów, a w miarę możliwości dawać kibicom najlepsze dostępne walki. Po wszystkim na pewno wrócę do wagi półciężkiej, po prostu nie chciałem czekać bezczynnie na Biwoła. Głównym celem pozostaje zunifikowanie wszystkich pasów wagi półciężkiej. Dlatego najpierw chcę Biwoła, a potem walki z Beterbijewem. Chce tego zresztą cały bokserski świat, z kibicami na czele - powiedział Benavidez.