To Lawrence Okolie (23-1, 17 KO) jawi się jako mocny faworyt, ale Tony Yoka (15-3, 12 KO) wydaje się pewny swego i sprawienia niespodzianki.
Być może boksersko Francuz rzeczywiście stoi półkę wyżej, ponadto zaboksuje na swoim terenie w Paryżu - 25 kwietnia. Ale wydaje się, że pozostałe atuty są już po stronie Okolie (WBC #1).
- On ma trochę dziwny i niewygodny dla rywali styl. Dodatkowo często klinczuje. Prawda jest jednak taka, że w wadze cruiser mierzył się ze sporo mniejszymi od siebie, a w wadze ciężkiej nie spotkał się dotąd z nikim poważnym. W ringu będę od niego wyższy, większy i silniejszy fizycznie. Dodatkowo umiem więcej niż on i jestem lepiej wyszkolony technicznie. Uśmiecham się pod nosem, bo po prostu wiem, że wygram i, jak twierdzi wielu, sprawię niespodziankę. Cieszę się, bo przejmę jego ranking, a potem bardzo chętnie zawalczę z Kabayelem - powiedział Yoka.