RICO VERHOEVEN: USYKA CIĘŻKO TRAFIĆ, ALE SPRÓBUJĘ GO ZNOKAUTOWAĆ

2026-03-17, Redakcja, The Ring

- Co ja na to, że jestem skazywany na porażkę? Uwielbiam to - mówi Rico Verhoeven (1-0, 1 KO), który 23 maja w otoczeniu egipskich piramid spotka się z Aleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO).

Ukrainiec to mistrz WBC, WBA i IBF wagi ciężkiej, lecz na ten moment jedynie WBC zaakceptowała potyczkę jako mistrzowską. Z zastrzeżeniem, że lepszy z tej dwójki w kolejnym starcie będzie musiał spotkać się z Agitem Kabayelem (27-0, 19 KO).

- Usyk nie dość, że jest trudny do trafienia, to nawet jeśli otrzymał mocny cios od Joshuy czy Fury'ego, potem okazało się, że potrafi również przyjąć. Nie będzie łatwo go znokautować, ale oczywiście spróbuję tej sztuki. Najbardziej ucieszyłbym się jednak punktowym zwycięstwem po dwunastu rundach - stwierdził jeden z największych mistrzów kickboxingu w historii.

- Sparowałem z najlepszymi w boksie, z Furym, Whyte'em czy Kabayelem, jestem więc w tym biznesie od dawna. Uśmiałem się trochę czytając newsy o tym, że będę trenował pod ręką Petera Fury'ego. Prawda jest bowiem taka, że kiedyś zaproszono mnie na sparingi do Tysona, spodobała mi się ta współpraca i na dobrą sprawę poprawiam swój boks pod okiem Petera Fury'ego od dekady - dodał Verhoeven.

<< Powrót na stronę główną <<