Na dwa i pół tygodnia przed terminem świetnie zapowiadający się pojedynek Richarda Torreza (14-0, 12 KO) z Frankiem Sanchezem (25-1, 18 KO) został skasowany.
W stawce ich potyczki miał, i nadal ma, być status obowiązkowego challengera do pasa IBF wagi ciężkiej. Niestety termin 28 marca jest już nieaktualny.
Kubańczyk cierpiał na stan zapalny w operowanym wcześniej prawym kolanie. To nie jest groźna kontuzja, lecz na tyle uciążliwa, że Sanchez nie mógł normalnie trenować.
- Walka odbędzie się wcześniej niż później - zapewnia kibiców Carl Moretti z grupy Top Rank. Organizatorzy już wstępnie planują nowy termin na maj. To by znaczyło, że data przesunie się zaledwie o kilka tygodni.