Zuffa Boxing zapowiedziała pozew, a przedstawiciele International Boxing Federation chyba się tego przestraszyli, ponieważ - pomimo wcześniejszych zapowiedzi - na ten moment Jai Opetaia (30-0, 23 KO) wciąż pozostaje ich mistrzem świata wagi junior ciężkiej.
Australijczyk w niedzielną noc zbił Brandona Glantona (21-4, 18 KO) i sięgnął po pas ZB. W stawce miał być również tytuł IBF, federacja wzięła nawet kwotę za usankcjonowanie tej walki, ostatecznie jednak wycofała się z tego projektu i zapowiedziała, że Opetaia wychodząc do ringu zostanie pozbawiony tytułu.
Teraz opublikowano komunikat na stronie IBF, z którego wiemy, że nic nie wiemy. Dużo lania wody i mało konkretów. Dowiedzieliśmy się tylko, że federacja odesłała zadatek w wysokości 73 tysięcy dolarów za usankcjonowanie walki jako mistrzowskiej.
"Status tytułu mistrza świata IBF w wadze junior ciężkiej pozostaje przedmiotem dyskusji. Organizacja zamierza zbadać tę sprawę bliżej" - przeczytaliśmy odnośnie statusu Opetaii na tronie IBF.