PIĘTNAŚCIE MILIONÓW POWODÓW CONORA BENNA?

Redakcja, Sky Sports

2026-02-23

- Conor to prawdziwa gwiazda i bestia w ringu - zaciera ręce Dana White, który zakontraktował dla Zuffa Boxing związanego dotąd przez całą karierę z Eddiem Hearnem syna legendy brytyjskiego boksu, wychodzącego powoli z cienia ojca Conora Benna (24-1, 14 KO).

Hearn stał u boku pięściarza nawet wtedy, gdy ten został zdyskwalifikowany za rzekomy doping. Conor z czasem uwolnił się z zarzutu umyślnego stosowania dopingu, potem z zawieszenia, wrócił na ring, stoczył dwie świetne potyczki z Chrisem Eubankiem Jr, wypełnił z nim wielki stadion i gdy wydawało się, że wraz z Hearnem zaatakuje pas jednej z czterech federacji w wadze półśredniej, on zdecydował się na transfer do wroga grupy Matchroom. Bo Hearn i White nie przepadają za sobą, co często wyrażają w wywiadach. Kiedy więc gruchnęła informacja o tej sprawie, brytyjski promotor chciał się spotkać z zawodnikiem, którego promował latami. Ten jednak nie chciał rozmawiać nawet telefonicznie, odsyłając Hearna do prawników. To zabolało go chyba najbardziej...

Jaki Conor miał powód? Cóż, według znanego dziennikarza Dana Rafaela, miał aż 15 milionów takich powodów. Bo właśnie tyle - licząc w dolarach - ma wynieść jego pensja za najbliższą walkę. Inne źródła podają nieco mniejszą kwotę, ale wciąż ma to być ponad dziesięć "baniek".

- Po prostu nie mogłem odmówić. Chcę ugruntować swoją spuściznę tocząc największe możliwe walki, te, o które proszą nas kibice. Wszedłem właśnie w najlepszy okres kariery i mam wielkie, bardzo ambitne plany. Ryan Garcia, Shakur Stevenson czy Devin Haney, chcę właśnie takich pojedynków. Znów mogę zmierzyć się z Eubankiem juniorem, nawet w jeszcze wyższym limicie, który jeszcze bardziej będzie go faworyzował. Potrzebuję tylko kilku tygodni na obóz przygotowawczy i będę gotowy do startu, najchętniej z Garcią, nowym mistrzem WBC wagi półśredniej. Ja nie jestem Barriosem i ze swoim niekonwencjonalnym stylem, dynamiką, siłą i zwinnością na pewno sprawiłbym mu ogromne problemy. Wątpię, aby nasze starcie zakończyło się na punkty - przekonuje Benn.